Szojgu – zbawca rosyjskiej armii?

Intrygujące jest nie tylko tło dymisji, którą prezydent Władymir Putin jasno nazwał wymuszoną, ale też przewidywane zmiany w kierunku reform w armii. Analitycy spodziewają się cofnięcia niektórych decyzji kadrowych i powrotu do wojska oraz MON osób z dawnego dowództwa, skonfliktowanego z Sierdiukowem. Jego odejście jest też interpretowane jako sukces wicepremiera Dymitra Rogozina, odpowiedzialnego za cały kompleks wojenno-przemysłowy, który od pewnego czasu domagał się kompleksowego wyjaśnienia afery OBORONSERWISU.

Dwoje członków kierownictwa tego podległego resortowi obrony holdingu zostało już aresztowanych. Maksim Zakutaiło, były szef moskiewskiej bazy sił powietrznych i jego żona Jekatierina Smetanowa – mieli ze szkodą dla OBORONSERWISU sprzedać osiem nieruchomości o wartości blisko 100 mln dolarów, w kilku przypadkach remontując je z funduszy publicznych przez zbyciem w ręce prywatne lub wynajmem, oczywiście za łapówki. Fałszowali także dokumentację, by ukryć cały proceder. Sprawa jest jednak rozwojowa, a dotyczy nie tylko nieruchomości i obiektów, ale także akcji będących w posiadaniu firmy.

Oprócz organów ścigania – aferą zajmuje się już m.in. Duma. Z kolei eksperci zgodnie chwalą zarówno odsunięcie skompromitowanego ministra, zdecydowanie Putina, jak i osobę nowego ministra. – Myślę, że Szojgu jest znacznie lepiej zorientowany w tym, co dzieje się w Ministerstwie Obrony Narodowej, niż jego poprzednik – podkreślił gen. Jewgienij Bużynski z rady konsultacyjnej PIR-Centrum. Analitycy podkreślają uczciwość i operatywność Szojgu – od pół roku gubernatora moskiewskiego, a wcześniej przez 18 lat ministra sytuacji nadzwyczajnych, traktowanego powszechnie jak człowiek Putina do specjalnych poruczeń (obowiązki gubernatora moskiewskiego przejmie zapewne wicegubernator Rusłan Calikow. Terminowo – wybory bezpośrednie szefa regionu zaplanowane są na 8 września 2013 r.).

Z kolei Sierdiukowa oskarża się o deprofesjonalizację MON, wyrażającą się „powoływaniem niedoświadczonych 30-latek na funkcję sekretarz stanu”. Wprowadzono trójstopniowy system dowodzenia w armii i flocie, zredukowano liczbę okręgów wojskowych z sześciu do czterech. Liczbę etatów oficerskich zredukowano z 350 do 150 tysięcy. Dotychczas działające 65 szkół wojskowych zastąpiono 10 zespołami akademickimi – redukując przy tym liczbę słuchaczy. Mimo zapowiedzi odmłodzenia kadry – de facto zatrzymano ścieżkę awansową w armii. Wszystko to wzbudziło opór armii. Niezadowolenie wyrażał też kompleks zbrojeniowy, zaniepokojony lansowanymi przez Sierdiukowa zakupami zagranicznego sprzętu. Sam Sztab Generalny był zaskoczony np. zakupem czterech francuskich desantowców typu MISTRAL za 4 mld euro, czy decyzją o zastąpieniu „rosyjskich hummerów” GAZ-2330 TIGR przez licencyjne, włoskie RYSIE. Zastrzeżeń tych było coraz więcej i to w sytuacji realizowania największego od lat planu przezbrojenia i modernizacji sił zbrojnych, wartego 22 tryliony rubli!

W ogniu tej krytyki dni Sierdiukowa wydawały się policzone – choć nie udowodniono mu póki co bezpośrednio związku z aferą, a jedynie niedostateczny nadzór i błędne decyzje kadrowe. Szojgu z kolei nie zapowiedział odejścia od zasadniczych zrębów reformy swego poprzednika. Służba prasowa prezydenta Putina, komentując nominację zastrzegła, że nowy minister obrony „będzie w stanie kontynuować pozytywne dla dynamicznego rozwoju sił zbrojnych gigantyczne plany modernizacji armii”, w tym zakupy sprzętu. Z kolei premier Dmitrij Miedwiediew zaznaczył, że Sierdiukow był skutecznym minister obrony, co „znalazło odzwierciedlenie w zmianach, które wprowadził w siłach zbrojnych”. Z drugiej jednak strony głosy te nie mogą dziwić, skoro zwany pogodnie „Taboreciarzem” ex-minister uważany był za osobę bliską premierowi i odpowiadającą jego technokaratyczno-fiskalnym wizjom zarządzania państwem. Te subtelne, ale jednak różnice w rozłożeniu akcentów przez administrację prezydenta i premiera również została już dostrzeżona i omówiona przez analityków

Szojgu to wprawdzie również technokrata – ale jednak putinowskiego typu, bardziej maczystowski, mrugający w stronę „twardego zaplecza” tęskniącego za skutecznym państwem i post-sowieckimi resentymentami. Przez lata swej pracy ministerialnej zdobył sporo sympatii społecznej (interweniując w sytuacjach kryzysowych, zagrożeń terrorystycznych i katastrof), ale także zaufania armii i aparatu. Nominacja na kluczowe dla współczesnej (a nade wszystko przyszłej) Rosji stanowisko wskazuje jak dużą wagę prezydent Putin przykłada do polityki zbrojeniowej i obronnej. To także sygnał, że – wbrew praktyce wielu lat – publiczne skandale korupcyjne nie będą zamiatane pod dywan (choć przecież można zakładać, że przeciekowy charakter afery OBORONSERWISU dowodzi narastających napięć w obozie władzy). Czy dla ministra Szojgu – zasiadającego wszak w ścisłym kierownictwie Jednej Rosji – to także kolejny etap ku sięgnięciu po jeszcze wyższe funkcje? – to pytanie często ostatnio powtarzane w Federacji.

Dla porządku dodajmy jeszcze, że w Polsce zamiast zastanowienia co nowy minister oznacza dla polityki wojskowej Rosji – dywagowano głównie, że powołanie Szojgu stanowi z pewnością nagrodę za… jego udział w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej. Jak nisko musiało w związku z tym upaść wiodące niegdyś polskie rusoznawstwo – pozostawmy bez komentarza. Fakt, że Polska praktycznie nie posiada wartej wspomnienia armii w sytuacji, gdy nasz wielki sąsiad odnawia swoją pozycję militarnej potęgi – również chyba komentowania nie wymaga…

Konrad Rękas

Artykuł ukazał się również na Geopolityka.org

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Szojgu – zbawca rosyjskiej armii?”

  1. Warto jednak szerzej rozwinąć jeden aspekt – konfliktu Sierdiukowa z kompleksem przemysłowo-wojskowym. Otóż Sierdiukow skonfliktował się z kompleksem na skutek uznania pogłębiania się luki technologicznej między rozwiązaniami proponowanymi przez przemysł rosyjski, a nowoczesnymi rozwiązaniami zachodnimi. Stąd nie tylko sięgnięcie po nowoczesne konstrukcje zachodnie, ale także postawienie na szeroki transfer nowych technologii. Nowe projekty miały powstać w dużej mierze w kooperacji z koncernami zachodnimi (po części ceną za umożliwienie transferu technologii były wcześniejsze zakupy) Np. nowy podstawowy czołg dla rosyjskich sił zbrojnych miał zostać opracowany przy współpracy z przemysłem niemieckim.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.