Wielomski: Antykultura Krzysztofa Karonia i postkomunistyczna interpretacja marksizmu

Spotykając, od czasu do czasu, na popularnym YouTube wystąpienia Krzysztofa Karonia na temat marksizmu miałem świadomość, że wcześniej czy później będę zmuszony do krytycznej lektury jego magistralnej rozprawy Historia antykultury (2018). Nie będę ukrywał, że ciężko mi się do pisania tego tekstu było zabrać. Działo się tak dlatego, że targają mną sprzeczne impulsy i uczucia. Z jednej strony mam poczucie, że Krzysztof Karoń chce dobrze, jak najlepiej. Dokonuje radykalnej krytyki marksizmu, miażdży marksizm, co samo w sobie jest mi jak najbardziej bliskie. Z drugiej strony, […]

Szlęzak: O Rosji, bolszewikach i rusofobii

W tym roku przypada setna rocznica rewolucji w Rosji i przejęcia władzy przez bolszewików. O różnych wymiarach tego wydarzenia można teraz długo i obszernie. Mi spodobało się jedno zdanie niemieckiego arystokraty, które w swoich pamiętnikach przytacza Mieczysław Jałowiecki. Ów nadbałtycki Niemiec powiedział, że rewolucja bolszewików to niemieckie pieniądze, żydowski pomysł i rosyjska głupota. Co z tego wyniknęło mniej więcej wiadomo. Mniej więcej wiadomo również czyje pieniądze, pomysł i głupota stoją za obecną polską polityką wschodnią, a zwłaszcza wobec Ukrainy. Prawie na pewno nie są to […]

Bulza: Jak to jest z tym komunizmem? Był komunizm, czy go nie było. Część I.

Rewolucja obyczajowa w Rosji bolszewickiej Rewolucja seksualna lub obyczajowa, która dokonała się w Europie w latach 60. i 70. XX w., tak jak prawie wszystko w UE, swoje źródło ma w rewolucji bolszewickiej w Rosji. Fryderyk Engels w dziele „Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa”, twierdził, że rodzina monogamiczna nie była instytucją naturalną. Według niego stanowiła ona jedynie wytwór konkretnych warunków historycznych towarzyszących triumfowi własności prywatnej nad pierwotną własnością wspólnotową. Pierwszym „uciskiem klasowym” był zatem ucisk mężczyzny nad kobietą. Aby wyzwolić seksualnie kobietę należało uwolnić […]

Łagowski: Leninowska rusofobia i jej dzisiejsze skutki

W polityce polskich rządów wobec Rosji z pewnością istnieje element racjonalnej kalkulacji, niewiele jednak on waży w porównaniu z tym, co nazywamy rusofobią, pewnym stanem umysłów przypominającym świadomość pierwotnej wspólnoty plemiennej. Służy raczej umacnianiu jedności niż oświecaniu, nie poddaje się krytycznemu rozważaniu, wzmaga panikę, gdy ta się pojawi, lub budzi nastrój bojowy, gdy niebezpieczeństwa nie widać. Nie jesteśmy oczywiście w pełni wspólnotą plemienną, lecz zróżnicowanym społeczeństwem, które w znacznej swojej części jest przyzwyczajone do myślenia w kategoriach abstrakcyjnych, i rusofobia występuje też w formie politycznego światopoglądu, który systematyzuje wszystkie informacje dotyczące Rosji, sprowadzając je do tezy głównej. Głównym źródłem […]