Szlęzak: “Pokaż cycki”

Rozwój życia politycznego jest jak roślina, której trujący środek obrasta kolejnymi warstwami, stającymi się coraz bardziej zjadliwą częścią. Te warstwy, to kultura, etyka i wszystkie te dziedziny ludzkiej działalności, które tworzą z polityki sferę osiągania ideałów aż po jej określenie, które stworzył bodaj papież Jan Paweł II, czyli polityka jako rozumna troska o dobro wspólne. Nigdy nie wolno jednak zapominać, że jeżeli te wszystkie warstwy, którymi obrósł trujący rdzeń obumrą, to polityka pozostanie wyłącznie brutalną walką o władzę, mającą w pogardzie wszelkie ideały. Niestety mamy […]

Szlęzak: Solidarność miernot

W ostatnich trzech dniach dostałem od trzech różnych środowisk politycznych propozycje kandydowania w wyborach samorządowych. Wszystkim odmówiłem. Zrobiłem tak nie dlatego, że nie wierzę w swoje szanse. Bardziej mam problem z wiarą w sens startowania. Mówiąc pół żartem, pół serio swoją wiarę w sens startu w wyborach mogę porównać do moich relacji z seksem. Mam już trochę lat i z tym seksem jest tak, że człowiek robi, co może, stara się, walczy, ale mimo tego, coraz częściej ma wrażenie, że to nie on rezygnuję z […]

Szlęzak: Państwo w rozkładzie

Sytuacja w Polsce współczesnej coraz bardziej przypomina to, co działo się w okresie przed wyborem Stanisława Augusta Poniatowskiego na króla. Są dwa nienawidzące się stronnictwa z których jedno szuka za wszelką cenę wsparcia za granicą. Jest słabe i niewydolne państwo albo skłócone, albo już uzależnione od potężniejszych sąsiadów. Jakaś znana postać, już nie pamiętam aktorka, czy piosenkarka, zamieszcza w internecie mapkę Polski mniej więcej podzieloną wzdłuż Wisły. To, co na wschód od Wisły to „państwo PiS”. To, co na zachód, to „rzeczpospolita polska”. Wierzę, że […]

Koniuszewski: Konstytucja – czas na decyzję

Przez Polskę, późną wiosną, przetoczyła się żywa debata na temat konieczności (bądź nie) uchwalenia nowej ustawy zasadniczej, jak niekiedy doktryna prawa państwowego nazywa konstytucję. Była ona chwilami nawet zażarcie namiętna, gdyż w istocie dotykała nie tylko prawnych kontrowersji, odnoszących się do ustrojowych regulacji, lecz wymusiła wyłożenie kart na stół w dziedzinie ideowych podstaw, którymi kierują się te, czy inne, polityczne formacje reprezentowane w Sejmie. Jednym słowem: owe dysputy były zaczątkiem wojny ideologicznej, która przecież w naszym zsekularyzowanym świecie jest substytutem dawanych religijnych konfliktów, czyli sporu […]