Uchylony wyrok za d…ę i kupę

Czy sąd się wygłupił?

Lubelski wymiar sprawiedliwości, a wcześniej tutejsze organy ścigania uznały się za strażników godności Rzeczypospolitej, naruszonej przez obywatela Lublina, który ośmielił się wyrazić swoje niezadowolenie z polityki premiera Tuska. – Jak widać policja a za nią Sąd (tym razem w Lublinie) postanowiły się wygłupić stawiając zarzut a następnie skazując mężczyznę za to iż podobno okazał lekceważenie konstytucyjnemu organowi RP poprzez trzymanie transparentu z hasłem: „Tusk, dupa, kamieni kupa”. Po pierwsze zastanawiam się od kiedy Tusk (nawet jako Prezes Rady Ministrów) jest konstytucyjnym organem RP, po drugie ciekawe czy również minister Sienkiewicz otrzymał zarzuty za lekceważenie dla odmiany wszystkich organów naszego państwa – komentował mec. Łukasz Moczydłowski, prawnik świetnie obeznany z problematyką naruszania praw obywatelskich.

Równi i równiejsi

Spraw poprowadził mec. Tomasz Rowiński znany z prowadzenia spraw „politycznych”, a więc m.in. obrony ciąganych po sądach i prokuraturach narodowców, czy innych uczestników opozycyjnych wystąpień.  Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w ekspresowym tempie już 7 lipca wymierzył bowiem oskarżonemu karę 400 zł grzywny, żeby nauczył się, że ministra byle komu przedrzeźniać, a premiera wyśmiewać – nie wolno. Sąd apelacyjny na szczęście naprawił kompromitację, uniewinniając także pozostałych oskarżonych narodowców (drugi niósł równie obraźliwe hasło “Dość Pogardy”!), niesmak jednak pozostał. – Swoją drogą zastanawiam się gdzie były „liberalne” i „lewicowe” media ? Jakoś nie krzyczą o naruszonej wolności słowa? Czyżby wolność słowa tylko dla swoich? – docieka mec. Moczydłowski.

Coraz głębsze podziały

Działania lubelskiego sądu i policji – zdaniem opozycji – układają się w jedną całość, by wspomnieć przypadek lublinianina zatrzymanego w Chełmie po Marszu Wołyńskim z flagą ONR, któremu postawiono zarzut „propagowania symboliki totalitarnej, czy prewencyjne rewizje w mieszkaniach członków i sympatyków Ruchu Narodowego przed datami narodowych rocznic – a więc i kolejnych wystąpień. Niestety, zdaniem prawników i obrońców praw obywatelskich – tego typu mechanizmy tylko pogłębiają przepaść między państwem, coraz bardziej opresyjnym i skostniałym ideologicznie – a młodzieżą, szukającą póki co jeszcze demokratycznych i praworządnych metod wyrażania swego wyobcowania i niezadowolenia z obcości „ich III RP”. Jeśli jednak władza nie zmieni swego postępowania – naród może zmienić taką władzę. Być może w znacznie gwałtowniejszy sposób…

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *