V Marsz Autonomii

Szanowni Państwo,

Już w najbliższą sobotę, 16 lipca, w samo południe z katowickiego placu Wolności wyruszy V Marsz Autonomii, organizowany przez Ruch Autonomii  Śląska. Marsz jest największą w Polsce manifestacją przywiązania do regionu i idei autonomii regionalnej.

Z roku na rok cieszy się większym zainteresowaniem; liczba uczestników wzrosła z ok. 300 w 2007 r. do ok. 1200 w roku 2010. Impreza przebiega w atmosferze barwnego, rodzinnego pikniku. W tym roku swój udział zapowiedzieli m.in. Günther Dauwen – dyrektor biura Wolnego Sojuszu Europejskiego (partii zrzeszającej ugrupowania regionalistów i narodów bezpaństwowych), Henryk Matuš z Lausitzer Allianz z Łużyc oraz delegacja regionalistycznej partii Lista za Rijeku z Chorwacji.

Po marszu na placu Sejmu Śląskiego rozpocznie się I Dzień Górnośląski, organizowany przez stowarzyszenie "Absurdalny Kabaret". Na scenie wystąpią górnośląscy wykonawcy reprezentujący różne gatunki muzyczne, wśród nich 032, PomaU, Oberschlesien, Adam Kulisz, a także kabaret Drzewo a gada.

Zapraszamy do wspólnej zabawy wszystkich sympatyków idei regionalizmu.

Z poważaniem,
Michał Buchta
sekretarz Ruchu Autonomii Śląska

a. me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “V Marsz Autonomii”

  1. Im więcej takich ogłoszeń na konserwatyzm.pl tym więcej czytelników i zwolenników o sympatiach prawicowych będą miały portale niezależna.pl i fronda.pl. Niestety. Żeby promować RAŚ??? Ktoś na tym portalu chyba szaleju się najadł. W każdym bądź razie całe moje uznanie i szacunek dla konserwatyzm.pl prysły niczym mydlana bańka. Szkoda, bo to był dobry i perspektywiczny portal, a teraz jest pudłem rezonansowym niemieckiej piątej kolumny. Szkoda, po prostu szkoda… Jakże aktualna jest śpiewana przez kibiców Legii Warszawa piosenka: Jestem Legionistą, jestem Polakiem nie wpuszczę tutaj Niemców za bomby na Warszawę, za spalone miasta, za spalone wsie legnie u stóp Twych stolico RAŚ! (i do tej Legijnej piosenki należałoby dopisać teraz konserwatyzm.pl:-)). Za Polskę i Legię nasz CWKS pójdziemy aż po życia kres…

  2. Szanowny Panie Profesorze Wielomski. W jednym z wywiadów sam pan mówił, że czasy są interesujące i bieżące wydarzenia polityczne (domyślam się, że te odbywające się w Polsce) także. Nie wiem dlaczego więc poinformowanie o tym, że jest coś co zmierza do decentralizacji za jakąś wielką promocję. Decentralizacja będzie prędzej czy później. Obecny model zarządzania państwem jest anachroniczny i nie przystaje do XXI w. Akurat to co robi RAŚ zdobywa popularność, bo jest zdrowe i rozsądne z punktu widzenia każdego polskiego obywatela

  3. Drzewo śląskie, a gada po niemiecku? „Oberschlesien” to nazwa niemiecka. Aż ciarki przechodzą po plecach, gdy się słyszy tę mowę na polskim Śląsku. Czy będzie może kolejna prowokacja gliwicka?

  4. Szanowny Panie Profesorze Wielomski. Mam nadzieję, że tak jak nie przestraszył się Pan terroru psychologicznego tzw. „prawicowców” spod znaku PiS, tak nie przestraszy się Pan tych pustych haseł i sloganów, że niby regionalizm jest czymś nowoczesnym i zakończy proceder promowania interesów niemieckich na konserwatyzm.pl. Zawsze Pana ceniłem za odwagę i mam nadzieję, że tutaj po raz kolejny wykaże się Pan mądrością i odwagą. Serdecznie pozdrawiam i trzymam za Pana kciuki.

  5. Bardzo dobrze sie stalo, ze fakt istnienia i dzialalnosci Rasia zostal zauwazony, bo to nas konserwatystow zmusza do debaty na temat ksztaltu polskiej przyszlej panstwowosci po upadku UE.Ksztalt danego panstwa nie jest czyms „spizowym”.Polska przed unia z WKL to co innego,za Jagiellonow jeszcze co innego, Rzeczpospolita Obojga Narodow byla tworem jakosciowo roznym i od Polski i od WKL-u, a po 1918 roku powstala jeszcze inna Polska.Nie rozumiem Panie Lukaszu, mimo ogromnej sympatii i przyjazni dla Pana, co do ktorej Pan nie ma , mam nadzieje, najmniejszej watpliwosci, co Pana sklonilo do wystosowania powyzszego apelu do prof.Wielomskiego o zamkniecie debaty i do tych sloganow o kresie zycia i o spalonych wsiach. ( Nie rozumiem zreszta, dlaczego pan prof.Wielomski pisze o” promowaniu”). Zalozmy ze RAS jest organizacja agenturalna ,ktorej celem jest oderwanie Gornego Slaska od Polski de iure lub de facto ale w stopniu duzo wiekszym niz obecny . W takim razie trzeba niezwlocznie napisac do prokuratury powiadomienie o mozliwym popelnieniu przestepstwa. Natomiast dla nas na portalu jest to wymarzona wrecz okazja do debaty o ksztalcie przyszlego panstwa polskiego po upadku UE, bo wtedy napewno dojdzie do jakiejs formy konfrontacji ze wszystkimi sasiadami, a ze nie mamy armii, to chociaz miejmy mysl. Mysl nie polega na rzutowaniu wlasnych, czesto nieufundowanych pogladow na rzeczywistosc lecz na jej analizie i na wyciaganiu wnioskow.Nie mozemy przeciez przeczyc, ze jestesmy po 1918 roku ( choc niepodleglosc sobie wywalczylismy wlasciwie sami) „zatwierdzeni” przez haniebny traktat wersalski i ze nam to wielu ludzi dzis zarzuca. We Francji AF od samego poczatku byla bardziej niz krytyczna wobec traktatu. Traktat byl krzywdzacy wobec wielu prawowitych krajow, a ” porzadek werslaski” byl jednym ze zrodel II WS. Jest jasne, ze to jest problematyka bardzo trudna.Sam od wczoraj juz 36 razy zmienilem w tej kwestii poglady, bo temat jest skomplikowany. Jeszcze raz: jezeli RAS jest obca agenetura, to zlozyc skarge do prokuratury ale debate trzeba rozpoczac. Oto jej zarys, tak jak ja to widze: 1/ czy” opcja na entente” byla jedyna sluszna w latach 1914-1918 ze strony narodowcow ? 2/czy sluszne bylo odrzucenie warunkow niemieckich w 1939 roku? 3/ czy Polska ma byc po upadku UE panstwem uninarodowym w sposb absolutny? Podkreslam dla precyzji:to sa pytania do ewentualnej dyskusjii, a nie program polityczny. Nie mam w tych kwestiach zadnego programu ani nawet pogladow. Czekam, ze ktos wreszcie te problematyka podejmie na portalu .

  6. @Antoine Ratnik. Problem w tym, że nie można złożyć zawiadomienia do prokuratury na RAŚ, bo jest legalnie działającą organizacją, ba! będącą w koalicji z jawnie proniemieckim rządem PO na szczeblu samorządowym (na Górnym Śląsku). RAŚ promuje regionalizm, czyli niemiecką koncepcję polityczną urabiania Europy Środkowo-Wschodniej na swoją modłę, znaną od wieków (znakomicie opisał to Jan Engelgard w opracowaniu „Regionalizm”- dostępny w wersji elektronicznej na stronie Myśli Polskiej- polecam lekturę tej niezwykle interesującej książeczki). Działalność i sytuacja RAŚ przypomina nieco sytuację mniejszości niemieckiej w Polsce przed 1939 r., którą Abwehra wykorzystywała do działalności agenturalnej na terenie Polski. Oddział II Wojska Polskiego, czyli nasz wywiad i kontrwywiad mieli o tyle problem z nimi, że podobnie jak dzisiaj RAŚ są oni legalnie działającą organizacją. Działalność RAŚ jest działaniem klasycznej agentury wpływu, a udowodnienie komuś- złapanie za rękę, że pracuje dla przeciwnika jest bardzo trudne bowiem agentura wpływu należy do najskuteczniejszych i najtrudniejszych do wykrycia sposobów informacyjnego oddziaływania na przeciwnika. Agent wpływu postrzegany jest w swoim środowisku i społeczeństwie jako lojalny obywatel, który prywatnie i/bądź publicznie głosi swoje poglądy. Fakt, że są one zbieżne z linią polityczną i zabiegami propagandowymi obcego mocarstwa, oceniany jest zazwyczaj jako zbieg okoliczności nie wart głębszej analizy, natomiast szkody wyrządzone przez agenta wpływu są potencjalnie ogromne, zwłaszcza, jeśli jest on wysokim urzędnikiem państwowym lub uznanym autorytetem. Do zadań agentury wpływu należy sterowanie władzami i opinią publiczną atakowanego kraju, poprzez rozpowszechnianie odpowiednio dobranych informacji, dezinformacji, pojednawczych i/lub alarmistycznych opinii i argumentów, oraz chwytliwych sloganów i słów wytrychów zastępujących wiarygodną ocenę faktów. Agentura wpływu ma sterować opiniami środowiska w którym się obraca (w przypadku RAŚ wykorzystuje brak wiedzy merytorycznej Pana Arkadiusza Mellera, który w sposób kapturowy, a więc nieświadomie zostaje przez nich wykorzystany. Ktoś kiedyś słusznie powiedział, że najgroźniejsi są pracowici ignoranci). Zadanie to wypełnia posługując się „technikami zarządzania postrzeganiem”, co w mniej politycznie poprawnych słowach można określić, jako atrakcyjnie podane, ordynarne fałszowanie rzeczywistości. Działalność agentury wpływu jest najskuteczniejsza w społecznościach rozchwianych i zdemoralizowanych, gdyż społeczności zwarte, o ustabilizowanym porządku etycznym oraz jasnych i przestrzeganych normach moralnych mają „wbudowany” odruchowy system samoobrony przed wrogim podszeptem. Wykrycie agentury wpływu jest równie trudne, co ocena jej skuteczności. Agenci wpływu należą do osób o najściślej strzeżonej tożsamości w ewidencji służby. Są bowiem najczęściej postaciami publicznymi, a ich skuteczność opiera się na totalnym utajnieniu. Raz zdemaskowany agent wpływu nieodwracalnie traci swą przydatność. Agenci wpływu prowadzeni są najczęściej werbalnie, drogą ustnych sugestii, bez zostawiania śladów w dokumentacji służby. Często w prowadzonej przez służbę ewidencji agentury jeden kryptonim obejmuje całą grupę lub organizację złożoną z wielu osób, których tożsamość nie jest wymieniana. Zdarza się, że anonimowi agenci wpływu ukrywani są zbiorowo pod kryptonimem konkretnej operacji i uaktywniani incydentalnie w momentach ważnych rozstrzygnięć politycznych. Zabiegi te sprawiają, że agentura wpływu dekonspirowana jest najczęściej przez oficerów wywiadu, którzy przeszli na drugą stronę. Reasumując: RAŚ jest klasyczną agenturą wpływu i każdy kto choć troszkę poznał mechanizmy funkcjonowania i modus operandi niemieckiej polityki zagranicznej w Europie Środkowo-Wschodniej, jej służb specjalnych oraz dyplomacji z łatwością dostrzega tutaj powielenie starego schematu polityki niemieckiej obezwładniania naszej części Starego Kontynentu. Ludzie z RAŚ twierdzą, że proponują coś nowoczesnego na miarę XXI w., tymczasem jest to bzdura na resorach i powielanie starych numerów niemieckiej polityki. A co do dyskusji. Jak najbardziej tak, ale nie z niemiecką agenturą wpływu. Dlatego skandalem jest, że konserwatyzm.pl za pośrednictwem Arkadiusza Mellera (wykorzystywanego przez niemiecką agenturę wpływu w sposób kapturowy) promuje RAŚ. Mam nadzieję, że prof. Wielomski po raz kolejny wykaże się mądrością i odwagą i ukróci ten proceder. Pozdrawiam.

  7. @Antoine Ratnik. Wytłumaczę Panu dlaczego Pan Łukasz tak nienawidzi RAŚ. Sprawa jest banalnie prosta. Otóż jako kibic Legii w sposób naturalny jest uprzedzony do każdej drużyny z Górnego Śląska, a Ruchu Chorzów (którego z kolei kibice sympatyzują z RAŚ) jest największym wrogiem. Pan Łukasz przekłada swoje sympatie sportowe na rzeczywistość społeczno-polityczną

  8. Ja proponuję aby uzależnić promowanie RAŚ na portalu konserwatyzm.pl od wpisania do programu RAŚ postulatu ogłoszenia tego ich autonomicznego Śląska księstwem 🙂

  9. @Arkadiusz Meller. DLACZEGO PAN W ORDYNARNY SPOSÓB KŁAMIE NA MÓJ TEMAT? To, że nie kibicuje śląskim drużynom nie ma nic, literalnie nic wspólnego z moimi politycznymi poglądami. Ale jeśli już poruszył Pan kwestię kibiców, to zawsze sympatyzuję z kibicami śląskich drużyn jak: Górnik Zabrze, GKS Katowice, Polonia Bytom, którzy śpiewają Mazurka Dąbrowskiego i wywieszają polskie flagi narodowe w meczach z Ruchem Chorzów, gdy część (powtarzam: CZĘŚĆ, a więc nie wszyscy) kibiców „Niebieskich” wywiesza flagę „My, naród śląski” i śpiewają piosenki po niemiecku (co na własne oczy widziałem). O zaprzyjaźnionych z Legią kibicach Zagłębia Sosnowiec podkreślających swe przywiązanie do Polski i niechęci do RAŚ nie wspomnę. Tak więc proszę nie kłamać na mój temat, że moje poglądy na temat tego co robi RAŚ determinują moje kibicowskie sympatie. Takiej perfidii po Panu nie spodziewałem się Panie Arkadiuszu. Moje poglądy na działalność RAŚ i tego co Pan wyprawia w tym kontekście biorą się stąd, że znam mechanizmy działania niemieckiej polityki zagranicznej, dyplomacji tego kraju i służb specjalnych. RAŚ wbrew temu co powtarzają jak mantrę ludzie z tej organizacji bynajmniej nie proponuje nic nowego, ale stare, wyświechtane numery niemieckiej polityki zagranicznej w Europie Środkowo-Wschodniej. Wystarczy choć troszkę liznąć historii Niemiec i Europy Środkowo-Wschodniej, aby to z łatwością zauważyć. A Pan? Pan jest wykorzystywany przez niemiecką agenturę wpływu z RAŚ w sposób kapturowy (tym większy szacunek dla przygniatającej większości Ślązaków, że nie dają się nabrać na tę niemiecką propagitkę RAŚ), aczkolwiek teraz to Pan ma już świadomość w co sam się wmontował. I z całego serca życzę Panu wyciągnięcia właściwych wniosków.

  10. A Pan mi zarzuca bycie V kolumną, agentem wpływu, do tego uważa Pan, że RAŚ „skaptował” kogoś. Nie zna Pan szczegółów wywiadu: kto, komu i dlaczego go zaproponował, a zabiera Pan w tej kwestii głos. Jak ma Pan informacje nt. tego, że RAŚ jest na pasku niemieckich służb wywiadowczych i dąży do secesji proszę natychmiast udać się do prokuratury i złożyć stosowne doniesienie.

  11. @Arkadiusz Meller. Już wyłożyłem jak działa agentura wpływu i dlaczego tak trudno jest złapać ich za rękę. Jeśli nie umie Pan czytać ze zrozumieniem, to trudno. A Pana uważam za pożytecznego ignoranta RAŚ wykorzystywanego przez tę agenturę wpływu i swoje zdanie podtrzymuję. Nie muszę znać kulisów wywiadu z panem Gorzelikiem. Po co mi to? Ważne, że widać, iż Pan wspiera działania niemieckiej agentury wpływu i wciąga w to tak dobry portal jak konserwatyzm.pl. A co do zawiadomienia do prokuratury, to nic to nie da, bo RAŚ ma osłonę PO (z którą jest w koalicji), a poza tym RAŚ podobnie jak przed II wojną światową mniejszość niemiecka działa legalnie i jest wykorzystywany przez niemieckie specsłużby. Panie Arkadiuszu błądzić tak jak Pan w przypadku RAŚ jest rzeczą ludzką, ale tkwienie w błędzie i działalność przeciwko swojemu krajowi jest rzeczą diabelską. Proszę sobie to przemyśleć.

  12. @Łukasz Wielicki Panie Lukaszu, Niech Pan przestanie obrazac przyjaciol, a jezeli ma Pan poszlaki, ze RAS jest obca agentura, to mimo to, ze ta instytucja jest legalna, niech Pan zlozy powiadomienie do prokuratury, tylko nie o popelnieniu przestepstwa, a o mozliwosci, ze zostalo popelnione. Ale przede wszystkim niech Pan przestanie obrazac ludzi, ktorzy sa Pana przyjaciolmi, oczywiscie we francuskim sensie tego slowa, bo przeciez wiem, ze w Polsce slowo „przyjaciel” jest zarezerwowane tylko dla Dawida i Jonatana. Zapalil sie Pan niepotrzebnie i zupelnie bez sensu. pozdrowienia.a.r.

  13. @ Antoine Ratnik. Ale stwierdzenie, że Pan Arkadiusz Meller jest pożytecznym ignorantem wykorzystywanym przez niemiecką agenturę wpływu nie jest obrażaniem (bo Pan Meller nigdy nie był i nie jest moim przyjacielem) przyjaciół. Po prostu stwierdzam fakt po analizie skonsultowanej z fachowcami z zakresu walki informacyjnej. Być może on się czuje obrażony, ale to akurat mnie nie obchodzi, bo uważam, że należało i należy mu zwracać uwagę, że jako młody, niedoświadczony i nie znający historii człowiek podgrzał się i dał się wykorzystać cwaniakom z niemieckiej agentury wpływu. Po prostu spokojnie wykazałem w jaki sposób agentura wpływu działa i jak wykorzystuje takich ludzi jak Pan Arkadiusz Meller. Pozdrawiam.

  14. @ Łukasz Wielicki. Dobrze, przemyślę swoje zachowanie. @A. Ratnik. Nie sądzę by Pan Łukasz chciał kogoś obrazić. Dla uspokojenia atmosfery informuję, że jeżeli zostanie zamieszczony prowokacyjny komentarz wyłączę możliwość komentowania tego ogłoszenia.

  15. @ Antoine Ratnik. I jeszcze jedno, bo zapomniałem: RAŚ działa jako legalna organizacja, więc nie ma podstaw do składania zawiadomienia do prokuratury. RAŚ działa jako klasyczna agentura wpływu i pozwolę sobie zacytować fragment jednego z moich poprzednich komentarzy: „(…) Agent wpływu postrzegany jest w swoim środowisku i społeczeństwie jako lojalny obywatel, który prywatnie i/bądź publicznie głosi swoje poglądy. Fakt, że są one zbieżne z linią polityczną i zabiegami propagandowymi obcego mocarstwa, oceniany jest zazwyczaj jako zbieg okoliczności nie wart głębszej analizy”. Na tym polega istota działania RAŚ. A co do tego, że się zapaliłem niepotrzebnie, to raczej w złym kierunku Pan pisze, bo to nie ja kłamię tylko Pan Arkadiusz Meller nałgał na mój temat. Proszę więc, aby był Pan obiektywny, a nie subiektywny:-) Pozdrawiam:-)

  16. @Arkadiusz Meller Co do Pana to nie wiem, pisalem o sobie, bo sie osobiscie poczulem troche zdziwiony ( co najmniej) takim stopniem zacietrzewienia.To wszystko.

  17. @ Arkadiusz Meller. Fajnie Panie Arkadiuszu, że Pan sobie kwestię RAŚ przemyśli, bo naprawdę żal i szkoda by było potencjału w Panu tkwiącego i portalu konserwatyzm.pl. A wystopowanie i przemyślenie pewnych kwestii związanych z działaniami agentury wpływu z RAŚ może tylko być dowodem, że jest Pan mądrym, rozsądnym i mającym jak najlepsze, patriotyczne intencje człowiekiem. Takie zachowanie świadczy o wielkości człowieka. I tego właśnie- działalności na rzecz Polski i naszej Matki Kościoła katolickiego z całego serca Panu życzę. Pozdrawiam.

  18. @Arkadiusz Meller. A ja nie zaliczyłem Zagłębia Sosnowiec do śląskich drużyn. Nie wiem czy Pan na to zwrócił uwagę. Zgody kibice Legii nie mają z żadną ze śląskich drużyn, ale w takich meczach jak Górnik Zabrze- Ruch Chorzów właśnie z powodu kwestii RAŚ i sympatii proniemieckich ze strony części ludzi mieniących się kibicami Ruchu sympatyzuję z Górnikiem:-) Poza tym kibice Legii w rocznicę III Powstania Śląskiego zawsze jadą na Górny Śląsk i składają wieniec z herbem Legii. Dlatego nie jest prawdą, że jako kibic Legii nie cierpię Śląska. Wręcz przeciwnie- jako kibic Legii kocham Górny Śląsk- polski Górny Śląsk. Pozdrawiam

  19. @ Antoine Ratnik. Doprawdy nie widzę w czym miałbym zrobić coś złego. Odkąd pisanie prawdy jest złą robotą? Pozdrawiam.

  20. Pewnie wtedy nieprecyzyjnie się wyraziłem, ale sam się Pan przyznał, że Legia ma nie najlepsze relacje ze śląskimi drużynami i że Pan nie przepada za drużynami z tego regionu, a szczególnie za Ruchem. Natomiast za stwierdzenie, że Pan „przekłada swoje sympatie sportowe na rzeczywistość społeczno-polityczną ” przepraszam – po prostu nie znam Pana by tak się wypowiadać.

  21. Z tą „niemieckością” i „agenturalnością” RAŚ bym nie przesadzał. To tak jakby mówić, że Serbołużyczanie to „agentura polska”. Oni nie są Niemcami, ale Ślązakami. Mają prawo nie czuć się Polakami lecz Ślązakami. Ruch nie jest groźny dla integralności państwa, bo ludność napływowa na Śląsku stanowi ok 50% elektoratu, więc elektorat RAŚ jest bardzo ograniczony. Nie przekroczą nigdy 25% w regionalnych wyborach, a więc – obiektywnie – mogą walczyć tylko o decentralizację. A to ja popieram.

  22. @ Adam Wielomski. Dobrze, że się Pan zdeklarował po której stronie Pan stoi Panie Profesorze. Żegnam ten portal bez żalu. Bye, bye pożyteczni ignoranci Berlina.

  23. Portal z tą fobią antypisowską i sojuszem z rasiem schodzi na psy. No i odpływ redaktorów……. może poseł PO to nadrobi jakimiś małymi wojenkami ad personam

  24. @Kazimierz Wybranowski Jest jakis sojusz z rasiem? Zawsze slyszalem ze byl sojusz z Rosja i z Jaruzelskim…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.