W Abchazji bez niespodzianki

Wyniki wyborów zostały uznane przez Moskwę, natomiast kategorycznie odrzucone przez Waszyngton. – Nasze stanowisko w sprawie Abchazji i Osetii Południowej pozostaje jasne. Jeszcze raz zachęcam Rosję do wypełnienia wszystkich zobowiązań wynikających z porozumienia o zawieszeniu broni z 2008 roku, w tym wycofania sił na pozycje sprzed wybuchu konfliktu oraz cofnięcia uznania gruzińskich regionów za niepodległe państwa – oświadczyła rzeczniczka Departamentu Stanu USA Jen Psaki. Podobne stanowisko w imieniu NATO przedstawił Anders Fogh Rasmussen. Obecnie niepodległość Abchazji uznawana jest przez Federację Rosyjską, Nikaragui, Wenezueli i Nauru. W Polsce postulat ustanowienia stosunków z Suchumi zgłosił m.in. eurodeputowany Janusz Korwin-Mikke.

Wg danych Centralnej Komisji Wyborczej R. Chadżimba uzyskał 51,52 proc. głosów, pokonując gen. Asłana Bżanię (36,59 proc.), gen. Miraba Kiszmarię (6,52 proc.) i Leonida Dzjapszbę, byłego szefa Służby Bezpieczeństwa (3,47 proc.). Kampania wyborcza przebiegała spokojnie, a głosowanie bez zakłóceń. Wszyscy kandydaci podkreślali przywiązanie do idei niepodległości republiki i opowiadali się za budową ścisłych więzi polityczno-ekonomicznych z Rosją. Na tle pozostałych odróżnić starał się M. Kiszmaria, opierający się wprawdzie częściowo o zwolenników A. Ankwaba, ale prezentujący jako pretendent pozapartyjny, popierający zwłaszcza spokój etniczny i prawa mniejszości etnicznych republiki.

Z kolei zwycięski prezydent-elekt wyraził nadzieję, że jego kraj i Rosja podpiszą nowy traktat międzypaństwowy przed końcem bieżącego roku. Miałby on obejmować m.in. problemy bezpieczeństwa i granicy międzypaństwowej, jak również problematykę społeczną (jak kwestia zatrudnienia przedstawicieli diaspory abchaskiej na terytorium Federacji). R. Chadżimba zapowiedział również rozliczenie nadużyć przy rozdysponowywaniu pomocy rosyjskiej, jakich miała dopuścić się poprzednia ekipa. Ponadto prezydent-elekt opowiedział się za reformą konstytucyjną, zwiększeniem kompetencji parlamentu i poprawą współpracy instytucji władzy w republice. Ze spraw ekonomicznych powtórzył złożoną w kampanii wyborczej obietnicę wsparcia dla sektora turystycznego, przy czym także dążenie do jego równomiernego rozwoju – nie tylko w części nadmorskiej, ale również na wschodzie kraju.

Zwycięstwo R. Chadżimby, traktowanego na Kremlu jako polityk odpowiedzialny i obliczalny faktycznie może pozwolić na dalsze wzmocnienie więzi abchasko-rosyjskich, a docelowo służyć normalizacji statusu prawnego republiki.

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “W Abchazji bez niespodzianki”

  1. Świadomość ryzyka braku uznania zniechęca do powstania, zatem pewne znaczenie ma. Jest to jakaś dolegliwość, bo co prawda inne kraje walczyć przeciwko takiemu tworowi nie będą, to będą traktować go jak powietrze. Ostracyzm innych państw oznacza wiele kłopotów np. z walutą, obsługą konsularną, umowami handlowymi, ochroną inwestycji i wszelką współpracą międzypaństwową itd. Abchazja odczuła to najbardziej na polu turystyki.

  2. Nie wiem co Pana interesuje. Post nie był w kontrze, tylko w uzupełnieniu. Przytoczyłem argumenty na rzecz tego, że uznanie ma pewne znaczenie obiektywne. Polska na uznaniu może zyskać tyle, ile Rosja za to da minus to, co Zachód zabierze za karę. Reasumując – Polsce nie opłaca się. Natomiast może się opłacać poszczególnym Polakom związanym jakoś a Abchazją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *