W Dumie też gorąco

Przeciwko projektowi Kodeksu Etyki Dumy z rzadką zgodnością zaprotestowały frakcje KPFR, LDPR i „Sprawiedliwej Rosji”. Nowa regulacja – zdaniem komunistów – narusza zasadę niezależności poselskiej oraz „zostawia opozycję na łasce większości parlamentarnej”. Przewodniczący Dumy Siergiej Naryszkin odpiera jednak zarzuty podkreślając, że Kodeks ma za zadanie usprawnienie prac parlamentu oraz podniesienie jego autorytetu w społeczeństwie.

Kontrowersje budzą m.in. zapisy zakazujące deputowanym wznoszenie okrzyków, czy opuszczania sali obrad bez ważnego powodu. Chodzi jednak także o kwestie poważniejsze niż demonstracje. Deputowanym jasno zakazano by prowadzenia działalności nielicującej z godnością parlamentarzysty oraz szkodliwej dla państwa. Ograniczono by korzystanie z paszportów dyplomatycznych do wyjazdów ściśle służbowych, a nie do działalności pozaparlamentarnej, czy nawet biznesowej, jak dzieje się to obecnie. Sankcje za naruszenia Kodeksu będą dotkliwe – od odebrania prawa głosu na czas całej sesji parlamentarnej, aż po miesięczny zakaz wystąpień.

Czy wzięcie Dumy za twarz jest konieczne? Afera Szirszowa dowodzi, że to możliwe – i to bynajmniej nie tylko jeśli chodzi o opozycję. Od dwóch miesięcy deputowani komunistyczni tropią skandal z domniemanym handlem miejscami w parlamencie, do którego miało dojść latem 2011 r., kiedy to doszło do zatrzymania kilku prominentnych polityków „Sprawiedliwej Rosji” pod zarzutem oszustw i wyłudzeń na łączną kwotę 7,5 mln euro. Wśród przestępczych działań polityków (z których dwóch zostało już skazanych) było też oferowanie miejsc wyborczych na listach „Jednej Rosji”. Frakcja komunistyczna prowadzi przesłuchania w sprawie afery i domaga się (podobnie jak i opozycja pozaparlamentarna) intensywniejszych działań Komitetu Sprawiedliwości, celem wyjaśnienia wszystkich wątków sprawy i ustalenia zakresu powiązań handlarzy mandatami.

Lekarstwem także na takie problemy miałaby być reforma ordynacji wyborczej. Sęk w tym, że jak dotąd zmiany jedynie zapowiadano – ale konkretnymi wnioskami Duma jeszcze się nie zajęła. Pierwszy skierował pod obrady jeszcze w lutym 2012 r. ówczesny prezydent Dymitr Miedwiediew. Nie zakładał on głębszego naruszenia systemu, a jedynie korektę podziału na okręgi celem zwiększenia reprezentatywności parlamentu. Dokument nie dotarł jednak nawet do pierwszego czytania. W grudniu 2012 r. własny projekt zapowiedział nowy prezydent Władymir Putin, proponując powrót do systemu mieszanego i obsadzania połowy miejsc w wyborach większościowych w okręgach jednomandatowych. Jak podało biuro prasowe Kremla – wniosek ma trafić do Dumy w marcu. Wg nowej ordynacji (korzystnej generalnie dla pro-rządowej „Jednej Rosji”, ale i formacji pozaparlamentarnych, mających często popularnych liderów, ale nie struktury ogólnopaństwowe) – być może odbędą się już wybory w 2016 r.

Konrad Rękas

Artykuł ukazał się też na Geopolityka.org.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “W Dumie też gorąco”

  1. Po prostu nie wyszedł Panu śmieszny żart. Niech się Pan nie martwi, jeszcze się uda. A wspomniana ustawa jest już w sieci: Законопроект № 163560-6 «Об охране здоровья населения от воздействия окружающего табачного дыма и последствий потребления табака».

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *