Widziane z Wysp – część V

– Antoine Ratnik: Kto wyjechał na Wyspy – temu się udało. Tak można to powiedzieć. Uniknął bezrobocia i groźby poboru do wojska, żeby walczyć po stronie Ukrainy w nienaszym konflikcie z daleką Rosją. A kto został w Polsce i jest młody, czy to znaczy, że pozostał mu tylko sport, żeby nie zwariować? Jest Pan magistrem wychowania fizycznego. Proszę więc Pana o omówienie problematyki ogromnej, wprost niesłychanej roli i znaczenia sportu w Polsce dziś. Dla wielu młodych ludzi to jedyna deska ratunku…

Marcin Malik: Nie znam wszystkich Polaków w Anglii, ale bardzo wątpię, aby był to kraj spełnionych marzeń każdego emigranta. Co prawda jest łatwiej niż w Polsce, ale nie jest to też miejsce gdzie funty leżą na ulicy. Gdy tu przyjechałem, na początku XXI wieku było o wiele łatwiej i było o wiele więcej pracy, jednak gdy wpuszczono dodatkowe 6 mln Trzeciego Świata i miliony z Europy Wschodniej rynek pracy wydaje się być przesycony, a wartość pracownika staje się coraz mniejsza. Znam Polaków, którzy praktycznie nie wychodzą z pracy, a mimo wszystko żyją z dnia na dzień.

Jak ich nazywam „imigrantami, którzy przyjechali zapłacić drogi czynsz, kupić sztuczne jedzenie i opłacić transport”. Ponadto z uwagi na politykę apartheidu wobec białych („pozytywna dyskryminacja” – positive discrimination) wiele korporacji nie chce ich zatrudniać i wcale się z tym nie kryje. W hipermarketach i w transporcie przynajmniej 80% pracowników to Murzyni i Hindusi. Natomiast Polacy, czy nawet Anglicy we własnym kraju często są niezatrudnialni. Z tego powodu generalna zasada jaka nieoficjalnie wykształciła się w Anglii to „albo ty wykorzystasz ten kraj, albo ten  wykorzysta ciebie” i dla wielu milionów jest to dziś sposób na życie.

Doprowadziło to do sytuacji, w której zasiłki są sposobem na życie z pokolenia na pokolenie, gdyż wielu osobom nie opłaca się pracować. Ponadto rząd stara się zniszczyć rodzinę, dlatego istnieją ogromne zapomogi dla samotnych matek, co oznacza, że kobiety same wychowują dzieci mimo, że wcale nie są samotne, gdyż ojciec dzieci mieszka gdzie indziej i ich tylko odwiedza i zostaje na noce. W Anglii ludzie też balansują na krawędzi prawa lub zwyczajnie oszukują rząd, aby przeżyć i co jakiś czas wychodzą tego typu sprawy. Była nawet sprawa, w której nauczyciel karate na przestrzeni lat pobrał dziesiątki tysięcy funtów zasiłku, dlatego że był „inwalidą”.

Dla Polaków w Anglii mimo wszystko ciągle jest łatwiej, gdyż w porównaniu z polskim bezrobociem lub nieadekwatną do kosztów życia polską pensją, nawet za stosunkowo niską pensją można w Anglii żyć i zarabiać funty, które są o wiele silniejszą walutą niż złoty. Mimo wszystko większość przyjezdnych, zwłaszcza z Afryki i Azji, wcale nie przyjeżdża tu do pracy, ale po zasiłki. Polacy wybierający się do Anglii powinni to przemyśleć, dlatego że jeszcze 15–10 lat temu było się łatwiej dorobić, a dziś jest łatwiej zostać płatnym niewolnikiem. Myślę też że poważny kryzys, który zaczął się w 2008 roku poważnie otrzeźwił Anglików, gdyż kiedyś wydawali pieniądze z większą łatwością. Mimo to, Polacy, nie poddawajcie się i przed przyjazdem zastanówcie się, co potraficie robić, abyście mogli zarobić, choć jeśli możecie to lepiej zostańcie w Polsce.

Studiowałem na AWF-ie, ale nie jestem magistrem wychowania fizycznego. Rola sportu w życiu ludzi jest bardzo ważna i dla mnie też zawsze była, gdyż w pewnym sensie to sport mnie wychował. Sport jest rzeczywiście formą wybicia się i osiągnięcia wielkiego sukcesu, a w takim kraju jak Polska, także sposobem na zobaczenie świata i zarobienie wielkich pieniędzy. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, dlaczego Polska traci tak wielu dobrych sportowców. Dlaczego Polska ma tak wspaniały materiał ludzki, który po jakimś czasie gra w obcych barwach? Dlatego, że Polska nie szanuje swoich ludzi. Polska chce okradać ludzi zdolnych, co bardzo dobrze wykorzystują Niemcy.

Gdyby Michalczewski lub Gołota chcieli boksować w Polsce, to boksowaliby najwyżej za darmo na ogólnopolskich turniejach lub być może boksowaliby najpierw pod monopolowym, a potem w areszcie. Dokładnie ta sama sytuacja jest z polskimi piłkarzami i tutaj także każdy gra dla Niemców, dlatego że Niemcy ich potrafią wytrenować, zatroszczyć się o nich, uszanować i zapłacić pieniądze, których polscy piłkarze są warci. Lewandowski gra w Bundeslidze, podobnie jak Podolski i Klose. Z tego co słyszałem Klose jako 5-letni chłopiec uciekał z rodzicami z Polski i musiał spędzić noc na dworcu. Nie oczekujmy od niego patriotyzmu, chyba że do Niemiec. Ja też grałem w piłkę nożną na Legii, gdy byłem mały i po trzech miesiącach gry trenerzy chcieli mnie już zabrać na turniej do Francji. Pytali, czy moja rodzina chce się przeprowadzić właśnie do Niemiec, lecz w tamtym czasie chodziłem jeszcze do podstawówki i nie podejmowałem decyzji.

Zostałem więc w Polsce i grałem na Legii oraz sam musiałem płacić za swój sprzęt, choć myślę że powinien płacić klub. W końcu przestałem grać, bo nikogo nie interesowałem. Później uprawiałem sporty walki na turniejach i w Polsce i w Anglii i wszystko co mi dziś pozostało to wspomnienia oraz operacja kolana z powodu zerwanych więzadeł. Mieszkając w Anglii tłumaczę sobie, że kocham mój kraj, ale prawda jest taka, że Polska jest pięknym krajem rządzonym przez strasznych ludzi w każdej sferze życia.

Czy uniknąłem groźby poboru do wojska, żeby walczyć po stronie Ukrainy w nienaszym konflikcie z Rosją? Uważam, że nie. Myślę, że groźba ataku Rosji na Polskę jest mitem wdrożonym przez PO na życzenie unijno – amerykańskiego okupanta. Niestety wielu Polaków wierzy w te bzdury, a PO dalej gra w tę grę, gdyż nachalne tworzenie wroga jednoczy naród i sprawia, że ludzie głosują ślepo na PO. Trzeba być skończonym idiotą, aby po pierwsze być bardziej pro-ukraińskim niż sama Ukraina, która w dodatku zawsze była naszym wrogiem, a po drugie trzeba być jeszcze większym idiotą, aby prowokować Rosję i na siłę rezygnować z cennego dla nas eksportu do tego kraju, tylko w imię nic niewartego sojuszu z Ameryką.

Załóżmy jednak, że Rosja napadłaby na Polskę. Jaka różnica, czy Polska byłaby pod zaborem rosyjskim czy unijno-amerykańskim? Ciągle byłby to zabór, tyle tylko że Amerykanie umieją ten proceder opakować w kolorowy papierek. Poza tym uważam że żołnierz musi mieć o co walczyć. Gdybym ja dostał wezwanie do wojska, a potem karabin do ręki to nie strzelałbym do Rosjan, ale zorganizowałbym grupę partyzantów i wyrżnąłbym zawartość Sejmu, TVN, Gazetę Wyborczą, zawartość kilku banków, muzeów, meczetów, dziennikarzy oraz czcicieli Żydów w kościele katolickim. Takie rozwiązanie byłoby o wiele lepsze dla Polski. Podobnie uczyniłbym też w przypadku kilku czerwonych policjantów i zarządu głównego PZPN, co być może naprawiłoby polską piłkę nożną. Rozumiem, że są to bardzo radykalne rozwiązania, ale polityka zdrajców wobec Polski jest o wiele bardziej bezwzględna i dlatego tego rodzaju rozwiązanie powinno zawsze stanowić dla patriotów polisę niewinności.

Przy okazji, chciałbym też wyjaśnić czym jest PO, gdyż jak wiemy, partia ta ma ogromny związek z masową ewakuacją Polaków z Polski. Miliony naiwnych w Polsce myślą, że Platforma Obywatelska jest platformą obywateli polskich, lecz takie rozumienie jest bardzo błędne i szkodliwe. Platforma Obywatelska jest Platformą Unijną i dlatego partia ta realizuje wytyczne z Brukseli wbrew narodowym interesom Polaków.

Przypomnę, że aby unijny reżim tej partii mógł trwać, prezydent Komorowski podpisał ustawę oznaczającą, że jeśli Polacy będą mieli dość zdrady stanu i wyjdą na ulice, wówczas PO może poprosić wojsko innego kraju unijnego o pomoc, to znaczy, aby obce wojsko legalnie strzelało w Polsce do Polaków. Niestety ale takich zdrajców i sprzedawczyków jak PO nie było od czasów PZPR i właśnie dlatego obecnie w Wielkiej Brytanii jest więcej Polaków niż Stalin zesłał na Syberię.

– Antoine Ratnik: W momencie, w którym wysyłam Panu te pytania w Polsce policja zastrzeliła kolejnego młodego kibica piłki nożnej. We Francji to nie jest wyobrażalne. A w Wielkiej Brytanii?

Marcin Malik: Brutalność policji w Polsce zaczyna być tragiczną tradycją, gdyż policja wyraźnie ma ze sobą problem. Ważne jest jednak aby dodać, że owa brutalność policji w Polsce oraz nawet torturowanie zatrzymanych zawsze ma wspólny mianownik. Polska policja zawsze torturuje i zabija patriotów, kibiców, młodych Polaków którzy pomimo biedy i ciężkich warunków politycznych chcą być w Polsce i chcą o nią walczyć.

Wszyscy słyszeliśmy o nieumundurowanych policjantach, którzy prowokowali nastawionych pokojowo patriotów na ostatnim Marszu Niepodległości. Wiemy też o policjancie, który zabił młodego mężczyznę podczas przesłuchania w Kutnie. Wiemy też o tym, że policja regularnie nachodzi polskich patriotów i prześladuje ich psychicznie i fizycznie. Wiemy, że zatrzymanych patriotów policja poniża i brutalnie przesłuchuje, na przykład poprzez wytrącanie jedzenia z rąk i nie dawanie wody lub zwyczajne bicie naszych szlachetnych polskich patriotów.

Z tego właśnie powodu nazywam polskich policjantów lewicowymi politykami w policyjnych garniturach, którzy zasługują na wszystkie ordery NKWD. W Wielkiej Brytanii jest baza w internecie pod nazwą „czerwoni gliniarze” dlatego, że jeśli reżim się zmieni będzie wiadomo którego z nich powiesić. Myślę, że w takim wypadku cały komisariat z miasteczka Rotherham powinien być od razu stracony za niszczenie dowodów przeciwko muzułmańskim gangom gwałcicieli. Proceder ten trwał przez 16 lat i ciągle trwa kosztem kobiet i dzieci, po to, aby marksiści mogli zostać przy korycie, dzięki ich głosom.

Myślę, że we Francji i w Anglii jest bardzo podobnie. Gdy Murzyni i muzułmanie po raz kolejny niszczyli Londyn, gdy kradli masowo ze sklepów i rzucali koktajlami Mołotowa w policję ci tylko stali spokojnie, a angielskie media ich usprawiedliwiały. Nawet powiedzenie lub roznoszenie ulotek ze słowami „muzułmańskie gangi” lub „czarne gangi” jest „rasistowskie”. Jednak gdy Anglicy walczą o swój kraj (na przykład EDL), gdyż mają do tego pełne prawo, wówczas policja brutalnie wszystkich aresztuje, a media zieją nienawiścią do patriotów.

Uważam, że w całej Unii Europejskiej policja pracuje dla Karola Marksa. Także Pan jako biały człowiek może być pobity i aresztowany za spokojny spacer, lecz gdy muzułmanie rzucają we Francji kamieniami w katolików wychodzących z kościoła dostają większe zasiłki, aby ich uspokoić. Co do łobuzerii na stadionach to jest to tylko wygodna wymówka dla lewicowego reżimu oraz policyjnych oprawców.

– Antoine Ratnik: Tak, naszymi krajami „rządzą” zdrajcy, a my sami jesteśmy pod okupacją. Zgadzam się. I wreszcie ostatnie pytanie. Czy doradza Pan czy raczej odradza emigrację?

Marcin Malik: Zdecydowanie doradzam zostanie w swoim kraju, choć biorąc pod uwagę, że sam wyemigrowałem mogę tu zabrzmieć jak wielki ignorant. Uważam, że emigracja Polaków ze swojej Ojczyzny doprowadziła do ogromnych strat demograficznych, kulturowych i ekonomicznych i wyjazd paru milionów Polaków pociąga za sobą tragiczne skutki. W wielu miastach i wsiach zostali tylko starzy ludzie, a rodzice wyjeżdżając do pracy zostawili swoje dzieci z dziadkami. Niestety emigracja z Polski, która stała się niechlubną tradycją naszego kraju jest wynikiem żydo-komunistycznej okupacji Polski oraz ich lewicowo-liberalnych kukiełek.

Według informacji internetowych poza Polską mieszka około 20 mln ludzi pochodzenia polskiego. Nie znaczy to oczywiście, że wszystkich chciałbym zobaczyć w Polsce, ale gdyby Polska wyzwoliła się spod unijnego buta, gdyby stała się krajem narodowym i do tego skłoniłaby miliony Polaków do powrotu to nareszcie mielibyśmy ludzi, którzy chcieliby budować nasz kraj.

Emigracja ma też swoje dobre i przyjemne strony. Widziałem na przykład polskich programistów, którzy budowali strony internetowe na plaży w Tajlandii. Będąc w Kambodży poznałem polskiego instruktora nurkowania i słyszałem też o polskich nauczycielach angielskiego w Chinach. Emigracja przygodowa, emigracja po doświadczenie i piękny klimat lub wymiana studentów może być bardzo dobrym zjawiskiem. Ujmując rzecz ściślej dobra jest tylko emigracja tymczasowa, która nie jest powodowana złą sytuacją polityczno-ekonomiczną w swoim rodowitym kraju, jednak stała i masowa emigracja milionów młodych pracowitych Polaków jest hańbą dla Polski i ogromną stratą najbardziej wartościowych obywateli.

Na przykład wedle brytyjskich statystyk wychowanie jednego dziecka w Wielkiej Brytanii kosztuje przeciętnie £230 000 do 21 roku życia, nie wliczając w to kosztów studiów wyższych. Jeśli więc policzymy, że Polska wychowała, wykształciła i nauczyła różnych zawodów 1 mln Polaków, którzy natychmiast po ukończeniu szkół wyjechali do Anglii, oznacza to że Polska automatycznie dała Wielkiej Brytanii prezent o wysokości £230 mld. Następnie ten milion Polaków będzie pracował i płacił podatki w Anglii, będzie wychowywał swoje dzieci za swoje opodatkowane w Anglii pieniądze i będzie płacił za całe utrzymanie.

Dla rządu brytyjskiego przyjęcie 1 mln Polaków jest więc wygraną na loterii, podczas gdy dla Polski oznacza to niż demograficzny oraz stratę miliardów funtów z podatków. Uważam więc, że najmądrzejszym Polakiem jest ten, kto jest w stanie zapewnić sobie godne życie w Polsce zamiast wyjechać na Zachód. Myślę też, że nieświadomie USA robi Polsce ogromną przysługę, że nie pozwala nam wjeżdżać bez wiz, gdyż inaczej w Polsce zostaliby tylko ludzie z domów starców i ich ukraiński personel.

Poza tym w kraju pełnym Polaków, to znaczy nie wyludnionym z premedytacją przez partię rządzącą jest więcej ludzi, którzy w razie zdrady stanu są w stanie wyjść na ulicę i walczyć o niepodległość. Jednak gdy 3 mln pracuje za granicą, wówczas partia pokroju PO czy PSL może sobie pozwolić na bycie bardziej bezczelnymi w stosunku do rodaków. 3 mln Polaków mieszkających w Polsce jest w stanie założyć poważną inicjatywę obywatelską; jest w stanie spalić wiele meczetów, rozprawić się z komunistami, wymusić ekspozycję prawdy w „Muzeum Propagandy Żydów Polskich” czy choćby zablokować parady zboczeńców. 3 mln Polaków można też zainteresować sportem, takim jak na przykład: paintball, strzelnica, mieszane sztuki walki, rajdy opancerzonymi samochodami, czy choćby rzut młotem będący w pewnym sensie powrotem do greckich olimpiad.

Jak wiemy na tym przecież się tylko zaczyna, a że czasy się zmieniły to na wypadek szalejącego komunizmu młot można wymienić na granat, strzelnicę na meczet, paintball na cygański tabun, a rajdy na odblokowywanie ulic z radiowozów. Myślę, że zajęcia tego typu byłyby dobrymi sygnałami, że tu jest jednak Polska i tylko Polska.

● ● ●

Jako, że wywiad ten dotyczy nie tylko Polski, ale też emigracji do Wielkiej Brytanii, polityki ludobójstwa białych, lewicowego reżimu oraz brytyjskiego socjalizmu i marksistowskiej indoktrynacji w brytyjskich szkołach i na brytyjskich uniwersytetach, pozwolę sobie na koniec zacytować Karola Dickensa, którego jedno zdanie według mnie bardzo dobrze pasuje do lewicowej brytyjsko-żydowskiej elity tej wyspy:

„Piękne byłyby z niego zwłoki”.

Karol Dickens

– Antoine Ratnik: Dziękuję za rozmowę. Większość naszych Szanownych Czytelników mimo pozornie opozycyjnej postawy wierzy w System. To, co Pan powiedział zapewne ich szokuje. No, cóż – ta wiara w System jest zgubna, zgubna szczególnie dziś, gdy UE i „rząd” warszawski pragną zamienić Polskę w kolonię osiedlenia ludności muzułmańskiej. Dlatego to, co Pan mówi jest bardzo ważne. Raz jeszcze dziękuję.

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *