Wielomski: Konstytucja 3 maja była zamachem stanu, zamachem parlamentarnym. Wielu posłów pojechało wówczas na Wielkanoc do domu. Opozycji w większości w parlamencie nie było

Prof. Adam Wielomski w Poranku WNET wyraził kontrowersyjne zdanie dotyczące konstytucji 3 maja. Nie była ona pierwszą w Europie, ponieważ wówczas każdy kraj posiadał ustrój, czyli „konstytucję” w rozumieniu XVIII-wiecznym. Poza tym w polskiej tradycji każdą „ustawę uchwaloną przez Sejm i prolongowaną przez króla” nazywano konstytucją. Nowością aktu prawnego z 3 maja 1791 r. jest to, iż opisuje cały ustrój polityczny. Wszakże patrząc na ów ustawę zasadniczą z tego punktu widzenia, możemy uznać ją za… drugą polską konstytucję. Pierwszą były prawa kardynalne, czyli ustawy przeforsowane w latach 1767–1768 w Warszawie na sejmie zwanym repninowskim.

[Głosów:3    Średnia:5/5]
Facebook

2 thoughts on “Wielomski: Konstytucja 3 maja była zamachem stanu, zamachem parlamentarnym. Wielu posłów pojechało wówczas na Wielkanoc do domu. Opozycji w większości w parlamencie nie było”

  1. W ogóle Czasy Stanisławowskie to miały problemy z wyczuciem. Akcje dokonywane były w złym czasie, z celowaniem w złą stronę itd. Każdy kolejny a istotny ruch pogarszał sytuację. Przez Konfederację Barską pokazano Europie, że tutaj panuje katolicki fanatyzm (nie było oczywiście tak w pełni, ale europejscy notable i filozofowie tak to odebrali). Konstytucją 3 Maja, oraz nieudolnym manewrowaniem króla Stasia, pokazano niedudolność polityczną. Insurekcją Kościuszkowską pokazano, że tutaj znajduje się drugie ognisko rewolucji i anarchii.

    Reformy dokonywać wówczas można było tylko przy współpracy z Rosją. Ponieważ dla świata Rzeczpospolita była rosyjskim protektoratem, strefą wpływów. I tak naprawdę to Rada Nieustająca więcej zrobiła realnego w sprawie poprawy funkcjonowania państwa, niż Konstytucja 3 Maja i rządy konstytucyjne. Między 1 a 2 rozbiorem odnotowuje się poprawę sytuacji prawnej, ekonomicznej czy kulturowej w tym kraju, czyli Rada działała. Co trzeba było robić? Albo przeczekać (ktoś mówił z ówczesnych, że trzeba przeczekać do śmierci Katarzyny, by móc cokolwiek robić), albo reformować we współpracy z Rosją. Tymczasem starano się być cwanym i współpracować z Prusami, ale one były bardziej cwane. Skończyło się tragicznie dla Polaków i tej części Europy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *