Wtajemniczenia eleuzyjskie, czyli sposób na „szczęście” w piekle cz. 1

Demeter ustanawia wtajemniczenia

Eleuzis uchodziło w starożytnej Grecji za najważniejszą obok Aten miejscowość, leżąca na płn. wybrzeżu zatoki Eleuzyńskiej. Istniały tu świątynie, w których odbywały się tajne obrzędy religijne ku czci Demeter, Kory (Persefony) i Dionizosa. Pierwsza świątynia została zbudowana w Eleuzis w XV w. przed Chrystusem, a więc jeszcze przed wojną trojańską, w której brali udział greccy herosi wtajemniczeni w Eleuzis lub w podobnych miejscach kultu. Według legendy, Achilles był wtajemniczony na odludziu przez mistrzów zamaskowanych lub ukazujących się w formach zwierzęcych, poddany był też próbie ognia i wody, ubrany w dziewczęce stroje, przebywał przez pewien czas wśród dziewcząt.

Demeter, bóstwo ziemi uprawnej była boginią zbóż. Mity jej dotyczące powstały we wszystkich krainach świata greckiego, wszędzie tam, gdzie rosła pszenica. Zarówno w podaniach, jak i w kulcie, Demeter pozostaje w ścisłym związku ze swą córką Korą. Używa się imienia Kory, gdy mowa jest o córce Demeter, a Persefony, kiedy chodzi o małżonkę Hadesa.

Córka Demeter została porwana przez Hadesa, boga podziemi. Po porwaniu córki, Demeter staje się wzorem boleści macierzyńskiej. Przez dziewięć dni nie jedząc, nie pijąc, nie myjąc się i nie strojąc, bogini błądziła po świecie, trzymając w obu rękach płonące pochodnie. W dziewiątym dniu spotyka Hekatę, która słyszała krzyk Kory, ale nie wie, kto ją porwał. Obie przychodzą wreszcie do słońca, które widzi wszystko i wyjawia im imię winowajcy. Był to Hades. Rozgniewana bogini postanowiła nie pokazywać się na Olimpie i pozostać na ziemi, wyrzekając się pełnienia swych boskich obowiązków tak długo, dopóki córka nie zostanie jej zwrócona.

W końcu przybyła do Eleuzis i usiadła na kamieniu nad źródłem. Kamień, na którym usiadła smutna Demeter od tej pory nosił nazwę „kamienia pozbawionego radości”. Zapytana przez córki króla Keleosa, bogini oświadczyła, że nazywa się Doso i właśnie uciekła piratom, którzy ją porwali z Krety. Przyjęła zaproszenie królowej Metaniry, ofiarującej jej opiekę nad swym nowonarodzonym dzieckiem. W hymnie „Do Demeter” jest mowa, że „Demeter odmówiła wypicia pucharu wina, który podała jej królowa, a poprosiła o kykeon, miksturę zrobioną z mąki jęczmiennej, wody i mięty”.

Hymn „Do Demeter” jest przypisywany Homerowi, ale poeta w „Iliadzie” podaje inny skład mikstury, więc autorem hymnu nie jest Homer. Oto skład tej mikstury:

„Inny by z ciężkim trudem mógł dźwignąć ten puchar ze stołu,

W nim Hekamede, boginiom podobna, ów napój mieszała

Z wina z Pramny i sera koziego, tartego spiżowym

Nożem, i z jęczmion białych, wsypanych jeszcze do środka”.

Demeter nie nakarmiła piersią małego dziecka Demoofonta, ale natarła go ambrozją, a nocą jak żagiew ukryła w ogniu. Dziecko coraz bardziej upodobniało się do boga. Demeter bowiem pragnęła uczynić go nieśmiertelnym i wiecznie młodym. Jednakże pewnej nocy ujrzała go w ogniu królowa i zapłakała. Demeter w porywie gniewu wykrzyknęła: „O bezrozumni, niezdolni przeniknąć ni złego, ni dobrego losu, śmiertelnicy”. Nie mogła już wyrwać dziecka śmierci. Objawiła się w boskim majestacie, postać jej emanowała światłem i zażądała wzniesienia wielkiej świątyni, a w niej ołtarza, gdzie sama nauczy istoty ludzkie jej rytów. To, co Demeter chciała uczynić z małego Demoofonta, Izyda próbowała dla dziecka Arsinoe, a Tetyda i Medea z własnymi dziećmi. Wszystkie te próby nie powiodły się.

Tymczasem, dobrowolne wygnanie Demeter uczyniło ziemię bezpłodną i zakłóciło porządek świata do tego stopnia, że Zeus rozkazał Hadesowi zwrócić Persefonę. Niestety, było to już niewykonalne. Persefona w świecie podziemnym nie dochowała postu i zjadła ziarno granatu. Musiano pójść na kompromis: Demeter zajmie z powrotem swoje miejsce na Olimpie, a Persefona będzie dzieliła rok między światem podziemnym a matką. Persefona wiosną opuszczała Hadesa, gdy pierwsze kiełki wychodziły z ziemi, a na zimę wracała do podziemi. Tak długo, jak Persefona pozostawała z dala od Demeter, ziemia jest bezpłodna i trwa smutna pora roku, zima.

Według hymnu „Do Demeter” który ukazuje mit o Demeter i Persefonie i opisuje ustanowienie misteriów eleuzyńskich, wielką świątynię i ołtarz w Eleuzis kazała zbudować Demeter. Cechą charakterystyczną świątyni były dwie kolumny.

Demeter ukryła się we wnętrzu, potem wróciła między bogów. Zanim odeszła na Olimp, objawiła ryty kapłanom w świątyni eleuzyńskiej i nauczyła ich tych boskich misteriów, których „niepodobna pogwałcić, zgnębić ani wydać, bowiem szacunek wobec bogiń jest tak wielki, że więzi głos w gardle”.

Sekty orfickie, które powstały około VII w. przed Chrystusem, wywarły znaczny wpływ na nauki eleuzyńskie i pomogły się im rozwinąć. Orfici i pitagorejczycy kładli silny nacisk na wegetarianizm. Doktryna orfizmu jest ściśle związana z filozofią pitagorejską. Orfeusz – poeta, muzyk, filozof, po wejściu do piekieł przyniósł pouczenie o sposobie osiągnięcia tej krainy. Ustanowił misteria oparte na doświadczeniach zdobytych w zaświatach. Wierzono, że Orfeusz odkrył doskonałość bogów (telete).

Charakterystyczną cechą orfizmu i pitagoreizmu była wiara w reinkarnację. Orficy wierzyli, że dusza ludzka zamknięta jest w ciele ziemskim za karę, wskutek grzechu popełnionego w poprzednim życiu, ale nie była nieśmiertelna. Dopiero później filozofowie doszli do wiary w nieśmiertelność duszy. Zrodziła się wiara w życie pozagrobowe oraz powstała teoria reinkarnacji. Chociaż misteria orfickie były odrębne od eleuzyńskich, ale uważano Orfeusza wraz z Dionizosem za ich twórcę. We wtajemniczeniach istniał tzw. ryt dionizyjski. Inicjacyjny charakter tego rytu nawiązywał do Dionizosa Zagreusa i wiązał się z tajemnicą odrodzenia o mistycznym charakterze. Inne charakterystyczne cechy rytu dionizyjskiego to upojenie alkoholowe, erotyzm, szamanizm i doświadczenie mniej lub bardziej gwałtownego szału: manii. Pitagoras i Platon również wywarli duży wpływ na nauki eleuzyńskie.

Aż do zburzenia świątyni w  Eleuzis przez cesarza Alaryka w 396 r. po Chrystusie, hierofanci i wszyscy celebransi wywodzili się tylko z dwóch rodów. Czyli przez prawie 2000 lat świątynia była zarządzana przez Eumolpidów i Keryków. W tykm kulcie także istotą wtajemniczeń była wiara w reinkarnację. W misteriach przedstawiano metempsychozy, tzn. przechodzenie duszy w różne ciała zwierząt i ludzi. Dusza wtajemniczonego musiała się poddawać tym obrzędom, w których utożsamiała się z różnymi zwierzętami. Jest możliwe, że imiona kapłanów były ich tytułami, i że się reinkarnowali jako szereg następujących po sobie ludzkich indywiduów. Współcześnie takimi osobami są w buddyzmie tybetańskim Dalaj Lama i Karmapa, przywódca sekty Kagiu. Każdy kolejny Dalej Lama jest przywódcą politycznym i duchowym Tybetańczyków. Uchodzi on za nowonarodzonego bodhisattwa Awalokiteśwara, który ustawicznie wciela się w małe dziecię. Obecny Dalaj Lama jest czternastym wcieleniem bodhisattwy Awalokiteśwary. Poszukiwania najważniejszego wcielenia przeszłego Dalaj Lamy, zajmuje się wróżbita, który również sam uchodzi za inkarnację poprzedniego wróżbity. Jest on strażnikiem doktryny, przepowiada przyszłość i ustala, jakie bóstwo lub święty wcielił się w określone nowo narodzone dziecko.

Z Keryków wywodzili się celebransi: noszący światło, herold ceremonii oraz kapłan odprawiający rytuały przy ołtarzu. Świątynia w Eleuzis miała wyznaczone cele polityczne i religijne. Cele polityczne kapłanów eleuzeńskich były w rękach Eumolpidów.

Znaczenie wtajemniczeń eleuzyńskich

Budowle, jakie zaczęły powstawać w Eleuzis za rządów tyrana ateńskiego Pizystrata (600-528 przed Chrystusem) i później oraz rekonstrukcja; wskazują na rosnący prestiż i żywotność obrzędów i wtajemniczeń. Sąsiedztwo i opieka Aten oraz protekcja cesarzy rzymskich uczyniły z Eleuzis centrum życia religijnego całej Hellady, a później cesarstwa rzymskiego i nie tylko, gdyż wtajemniczani tam byli również hinduscy bramini, lub hindusi, którzy po wtajemniczeniu zupełnym zostawali braminami, i tworzyli w Indiach zakon kapłański. Nazywani byli „dwakroć urodzeni”, gdyż zostali dopuszczeni do wiedzy. Właśnie Dionizos miał miano „dwukrotnie urodzonego”. Mity mówią, że podbił Indie w wyprawie pół wojennej, pół boskiej, ujarzmiając kraj siłą oręża swych wojsk i mistyczną władzą swego czaru (Pierre Grimal „ Słownik mitologii greckiej i rzymskiej”). Hindusi wierzą w reinkarnację, która była najważniejszą doktryną we wtajemniczeniach eleuzyńskich, jest więc możliwe, że hindusi również brali udział w tych wtajemniczeniach.

Wpływ misteriów eleuzyńskich na cały świat grecko-rzymski był ogromny. Aby sobie wyrobić pojęcie o tym, czym ten kult był w rzeczywistości, to trzeba wiedzieć, że cesarze rzymscy byli wtajemniczeni w Eleuzis, oprócz Nerona, gdyż był jawnym zabójcą, choć zwrócił wolność Grekom. Zbrodniarzy nie dopuszczano do misteriów.

Rola kapłanów eleuzyńskich była taka sama jak rola kapłanów egipskich, którzy wtajemniczali faraonów. Swetoniusz w „Żywocie cezarów” podaje, że cesarz August został wtajemniczony w Eleuzis i „gdy później w Rzymie przed jego trybunałem rozpoznawana była sprawa dotycząca przywileju kapłanów attyckiej Cerery i pewne tajemnice mogły ulec ujawnieniu usunął cała asystę sędziowską, tłum publiczności i sam rozpatrywał spór”. Natomiast cesarz Klaudiusz eleuzyńskie misteria kazał przenieść z Attyki do Rzymu. Rzymska Cerera, Ceres, była grecką Demeter.

Platon i jego uczniowie byli także wtajemniczeni w Eleuzis. Platon w „Liście VII” o przyjaźni jego uczniów pisze: „ Dion potem w drodze powrotnej do domu zabiera z sobą z Aten dwóch braci (Ateńczyków Kallipposa i Filostratosa), przyjaźń z nimi nie powstała na podstawie zgodnych przekonań filozoficznych, ale z pospolitych i zwykłych uczuć koleżeństwa, jak to bywa u większości przyjaciół, oraz z tego zżycia się, które się wytwarza przy stole biesiadnym, ceremoniach wtajemniczenia i wspólnym uczestniczeniu w misteriach”. Platon o momentach swojego wtajemniczenia w „prawdy najwyższe” pisał: (…) nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając” (List VII 344 b).

Cechą wspólną wtajemniczeń eleuzyńskich i w buddyzmie tybetańskim jest egipska „Księga umarłych”. Można porównać misteria eleuzyńskie i ceremonie tybetańskie, będące metodą tajemną do wyzwolenia się z kręgu ustawicznych wcieleń, z „Księgą umarłych” u Egipcjan – zbiorem świętych formułek, które pozwalają duszy uniknąć wszelkiego potknięcia się po przekroczeniu bram piekielnych. Mircea Eliade podaje, że Paul Foucart opierając się na opinii Herodota (II, 49 str. 146) stwierdził egipskie pochodzenie misteriów eleuzyńskich. Natomiast Platon w „Fedonie” pisze, że męki grzeszników w Hadesie i obraz łąki sprawiedliwych wprowadził Orfeusz pod wpływem pogrzebowych obyczajów egipskich. Wtajemniczeni dochodzili do pojęcia, że po ciemnościach śmierci następuje przyszłe życie szczęśliwe. W świecie podziemnym będą oni wybrańcami, ponieważ dusze ich, zdaniem Platona, będą oglądały bogów, będą żyć i mieszkać z nimi.

W starożytności wszystkie świątynie na świecie poświęcone były bóstwom piekielnym. Misteria eleuzyńskie, przesiąknięte takimi ideami jak zasługa i grzech, nagroda i kara, wpłynęły na rozwój powszechnych wierzeń w Grecji. Wtajemniczenia w Eleuzis były jednak dla wąskiej grupy ludzi, natomiast wiara w Hades, będący miejscem pobytu zmarłych, istniała już w czasach Homera.

Koncepcja greckiej sprawiedliwości działała po śmierci. Hades miał pod swymi rozkazami trzech sędziów piekielnych: Minosa, Eaka i Radamantysa. W misteriach eleuzyńskich wprowadzono czwartego sędziego. Był nim Tryptolem.

Starożytni Grecy nie znali systemu wartości takich jakie przyniosło chrześcijaństwo. Dla nich zło to była nędza, żałoba, starość. Jedynym możliwym dla nich pocieszeniem była wojna i sława, czy też uciechy kupione za złoto. Dobrem nazywano wszystko to, co dla człowieka było dobre, a więc sława, bogactwo, zdrowie. Mircea Eliade pisze, że starożytny „człowiek odkrywa i udoskonala religijny sens „radości życia”, sakramentalną wartość przeżycia erotycznego i „piękno ludzkiego ciała”. Religijny sens „doskonałości ludzkiego ciała”, piękna fizycznego, harmonii ruchów, pokoju, równowagi – znajdzie wyraz w artystycznym kanonie”. Natomiast prawdą był Hades.

Poeci greccy, którzy byli wtajemniczeni w Eleuzis, nie ujawnili tajemnic, ale je opiewali. Sofokles pisał: „Po trzykroć szczęśliwi ci śmiertelni, którzy udadzą się do Hadesu po kontemplacji tych misteriów. Tylko ci będą żywi. Dla innych wszystko jest cierpieniem”. Pindar wołał: „ Szczęśliwy, kto to widział przed zejściem w podziemia! Zna on koniec życia! Zna też początek dany przez Zeusa”. O misteriach wzmiankują Herodot, Platon, Plutarch i Pauzaniusz, lecz nikt nie ujawnił tajemnicy. Androkides został oskarżony z powodu powtarzania słów, których nie wolno było głosić publicznie. Ksenofont w „Historii greckiej” pisze, że Alkibiades, który sparodiował tajemne ceremonie, musiał udać się na wygnanie, a jego wspólnicy zostali schwytani i skazani na karę śmierci (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”).

Elizjum

Starożytni łączyli Eleuzis z Elizjum, królestwem zmarłych, miejscem gdzie po śmierci przebywali niektórzy herosi. Według Wergiliusza, który w „Eneidzie” opisał wędrówkę Eneasza po zakamarkach piekieł, Elizjum to kraina bezkresna, gdzie nieliczni tylko przebywają, ale najpierw każdy musi ponieść kary jego manom przeznaczone w Krainie Cieni, miejsce pobytu zmarłych, gdzie władcą jest Hades. Wergiliusz pisze, że kiedy Eneasz zstąpił do piekieł doszedł do skrzyżowania: „Oto miejsce, gdzie się droga rozdwaja: ta na prawo wiedzie do grodu Plutona i do Elizjum, gdzie nasz cel – lewa jest dla grzeszników, skazanych na kary w otchłani Tartaru”. Pluton to Hades. Ze względu na tych, którzy dostąpili wtajemniczeń eleuzyńskich, Elizjum nazywane jest też Wyspą Błogosławionych i Szczęśliwych. Wtajemniczenia eleuzyńskie miały wtajemniczonym pomóc osiągnąć Elizjum. We Francji nazwą Elisii Campi (łac. pola elizejskie) określano starochrześcijańskie cmentarzysko wielkich rozmiarów nad dolnym Rodanem, które z czasem zaczęto uważać za pole walk, stoczonych w tym miejscu z Saracenami. Stanowi ono wątek popularnej francuskiej epopei bohaterskiej, nazwanej Aliscans, wysławiającej czyny Wilhelma z Orange (Akwitania). We Francji w 1848 roku Pałacem Elizejskim nazwano siedzibę prezydentów. Został on zbudowany w 1718 roku. Jedna z głównych ulic Paryża nazywa się Aleją Pól Elizejskich.

Demeter pod imieniem Izydy

Odtworzone świątynie eleuzeńskie istniały w całym grecko-rzymskim świecie. W Pergamonie założona została świątynia eleuzyńska już w III w. przed Chrystusem. Zapewne tę świątynię miał na myśli św. Jan, o której wspomina w Apokalipsie: „Wiem, gdzie mieszkasz, tam gdzie wznosi się tron szatana”. Autor Apokalipsy nazwał „tronem szatana” wielki ołtarz Zeusa w świątyni pergamońskiej. Studnia, przy której córki Keleosa spotkały zrozpaczoną boginię w misteriach eleuzyńskich odgrywała dużą rolę. Nazywana była „studnią wesołą”. W Pergamonie, gdzie zbudowano świątynię na wzór eleuzyńskiej, znajdowała się monumentalna studnia, i była ona również naśladownictwem Eleuzis. Podobna świątynia była również w Aleksandrii. Misteria eleuzyńskie ku czci Demeter wprowadził do Aleksandrii Tymoteusz z Eleuzis. Pochodził on z kapłańskiego rodu Eumolpidów. Jednak Demeter była obca dla Egipcjan, więc by utożsamić ją z egipską Izydą, kapłani nadali greckiej bogini imię Izydy. Obrzędy eleuzyńskie stały się obrzędami egipskimi. I tak Demeter pod imieniem Izydy zapanowała nad całym światem grecko-rzymskim. Na wzór świątyni aleksandryjskiej, w całym świecie, wznoszone były świątynie Izydy, ale pod tym imieniem czczono Demeter (Tadeusz Zieliński, „Rzeczpospolita Rzymska”).

W Rzymie kult Izydy zaczął się szerzyć w I w. przed ur. Chrystusa i stopniowo dochodził do wielkiego znaczenia, zyskując prawo obywatelstwa. Cesarz Hadrian nawet wybił monetę z wizerunkiem Izydy. Kapłani Izydy musieli prowadzić surowy tryb życia, występować w zwykłych, lnianych, rytualnych szatach z grzechotką w ręku. Izydę przedstawiano jako kobietę z rogami krowy na głowie. Świątynia Izydy była również w Pompejach. Kultowi towarzyszyły tajne obrzędy i wtajemniczenia. Kult Izydy rozwinął się również na południu Galii, najpierw w Massalii (Marsylia), a później w Arelato (Arles), w Nemausus (Nimes) i w Glanum (Saint-Remy-de-Provence). Kościół Saint-Sulpice w Paryżu został wybudowany na ruinach starożytnej świątyni poświęconej bogini Izydzie.

Wtajemniczenia w małe misteria

Udział w misteriach brały ogromne rzesze ludzi, lecz ich prawdziwy sens znali tylko nieliczni. W epoce klasycznej misteria stanowiły jakby religię w religii. Same uroczystości religijne były dla wszystkich ludzi, ale tajne ryty były już zastrzeżone tylko dla wtajemniczonych. Henri de Vibraye pisze, że „Jest rzeczą możliwą, że z początku kult eleuzyński był jakimś rodzajem religii płodności: świętowano powrót pór roku i tajemnicze przebywanie w łonie ziemi pierwiastka życia, zawartego w nasionach roślin. Dopiero później zaczęto szukać symbolu w tym odnawianiu się roślinności, a wreszcie wytworzono dogmaty, dotyczące przejścia od życia ludzkiego do śmierci”. Później filozofowie doszli do wiary w nieśmiertelność duszy, a następnie do metempsychoz, czyli różnych wcieleń duszy. Doktryna ta został utajniona. Wyjawienie wtajemniczonemu prawd, utrzymywanych przed innym w tajemnicy, zapewniało mu szczęście pośmiertne.

Istniał długi szereg stopni wtajemniczenia w tajnych obrzędach religijnych. Można je podzielić na trzy kategorie. W pierwszej mieści się wtajemniczenie do małych misteriów, czyli oczyszczenie, wtajemniczenie do wielkich misteriów, czyli doskonałość i kontemplacja. Do drugiej należą: wtajemniczenie, które pozwala oczyszczać, wtajemniczenie kapłańskie, przez które uzyskuje się kapłaństwo, czyli ukoronowanie oraz wtajemniczenie królewskie. W trzeciej kategorii, umieszczonej na szczycie tych obrzędów, wtajemniczony był dopuszczony do najwyższej szczęśliwości, stawał się bogiem.

Wtajemniczenie w małe misteria (katharmos, oczyszczenie) odbywało się w Agra, osadzie sąsiadującej z Atenami, nad brzegiem Ilissosu, na przełomie stycznia i lutego. Rozpoczynało się ono od badania kandydatów, którzy byli przyjmowani przy wejściu do świątyni zamkniętej przez kapłana Eleuzis, Keryka, który był heroldem obrzędów. Adepci nazywali się mistami a prowadzący ich mistagogami. Funkcja kapłanów polegała na „opiewaniu na tym padole nędz rozkoszy bytowania niebiańskiego i nauczaniu sposobów znalezienia drogi do niego”.

Po wstępnych czynnościach herold, upodobniony do Hermesa, prowadził mistów do świątyni, która była poświęcona Persefonie. Na jej schodach stały ustawione rzędem kapłanki świątyni. Zwracając się do mistów, wypowiadały następujące słowa:

„O, przyszli adepci misteriów, stanęliście u progu Persefony. Wszystko, co będziecie oglądać, wprawi was w zdumienie. Dowiecie się, że wasze obecne życie jest splątane tkaniną ułudnych rojeń. Sen, który otacza was strefą mroków, uniesie na swojej fali rojenia i dni wasze, niby płynące szczątki ostatnie, które rozwiewają się w oczach. Poza strefą mroków wszelako jest strefa wiekuistej miłości. Niech sprzyja wam Persefona i niech nauczy was, jak przebyć rzekę ciemności i dostać się do Demeter”.

Gdy kapłanki kończyły swą przemowę, prorokini zstępowała ze schodów i rzucając pełne grozy spojrzenie, wypowiadała następujące przekleństwo:

„Lecz biada tym, którzy przyszli, aby pokalać misteria! Bogini bowiem prześladować będzie te przewrotne serca przez ich całe życie i w królestwie cieni nie wypuści ona swojej ofiary”.

Wtajemniczani musieli złożyć przysięgę, że nie zdradzą tajemnic. Mistowie byli następnie poddawani oczyszczeniu katharmos, które polegało głównie na nacieraniu mistów gliną i mąką. W końcu kapłan podnosił leżącego na ziemi mista, i następnie musiał on powtarzać formułę: „Uciekłem od zła i znalazłem lepsze”. Mircea Eliade pisze, że w archaicznych rytuałach inicjacyjnych: „nowicjusze nacierają twarze pudrem lub popiołem, by upodobnić się do upiorów; inaczej mówiąc doświadczają rytualnej śmierci”.

Potem mistowie stawali boso na zwłokach zwierzęcia, które było poświęcone Zeusowi i kapłani pokrapiali ich wodą z Ilissosu. Wtajemniczenie te wiązało się z ofiarą i ze spożywaniem surowego mięsa oraz z piciem mistycznego napoju, wina zmieszanego z krwią. Łączność z bogiem osiągano poprzez ofiarowanie stworzeń rozdartych na strzępy (sparagmos) i spożycie surowego mięsa (omofagia). Rozszarpywane i pożerane zwierzęta były wcieleniami Dionizosa. Diodor Sycylijski pisze, ż Orfeusz przyniósł do misteriów ceremonię rozszarpania na kawałki Dionizosa (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1988). Orfeusz, gdy był w Tracji, rzuciły się na niego bachantki, które były wściekłe za to, że nimi wzgardził i rozszarpały go na sztuki. Mircea Iliade pisze, że jak inne ludy pierwotne, tak i również Grecy składali ofiary ludzkie. Z rozmaitych powodów zastąpienie człowieka przez zwierzę ma swe odpowiedniki w ofiarach ludzkich istot utożsamianych rytualnie z ofiarami zwierzęcymi.

Następnie, na głowę mistom wkładano wieńce z kopru i gałęzi białodrzewu, a kapłanka wachlowała ich, co miało oznaczać oczyszczenie powietrzem. Następnego dnia odbywała się procesja a prowadzący mistów mistagodzy tańczyli w koło nich, grając na dźwięcznych instrumentach spiżowych.

Wtajemniczenie to miało miejsce po lekturze tajnych ksiąg. Mistowie pobierali również nauki w akademii platońskiej. Następnie mistowie udawali się do namiotów, przy czym nie wolno im było mieć przy sobie rzeczy, której wartość przekraczałaby sto drahm srebrnych. Posiadaną nadwyżkę musieli złożyć w ofierze bogom. Przygotowywali się na osiągnięcie ekstazy. Był tu praktykowany ryt dionizojski. Dionizos był patronem najbardziej wyuzdanego pijaństwa. Wtajemniczani musieli wyjść sami z siebie, by popaść w pewien rodzaj szału. Herodot, który był wtajemniczony w Eleuzis, opowiada, że król Scytów był wtajemniczony w ryt Dionizosa. Podczas tego obrzędu (telete) nawiedzony przez Dionizosa król stał się szaleńcem. Opis ten odnosi się do procesji, w której wtajemniczeni doprowadzali się do ekstazy. Ulegali tej ekstazie, która przez wielu, jak i przez nich samych uważana była za szał (mania).

Aby osiągnąć ekstazę, używano wszelkich środków podniecających zmysły: tańców, śpiewów, różnych napojów, hałaśliwej muzyki, cymbałów, fletów frygijskich, wreszcie ekscytacji erotycznej. Wszystko to wprawiało ich w ekstazę. Zmęczeni zasypiali potem snem mistycznym, spowodowanym zapewne przez alkohol, ale również przez liście i kwiaty narkotyczne, na których leżeli. Sen był dalszym oczyszczeniem, gdyż uważano go za wtajemniczenie do śmierci. Z tego snu mistycznego muzy budziły ich muzyką, którą uważano za zespolenie wszystkich sztuk pięknych. Muzyka miała wpływać dobroczynnie na wszystkie te zmysły człowieka, które nie podlegają jego woli ani rozumowi.

Prześladowania Dionizosa

Homer w „Iliadzie” ukazał Dionizosa, i jest to najstarsza o nim wzmianka. Brzmi następująco:

„Toć nawet Likurg potężny, Dryasa latorośl, niedługo

Cieszył się życiem od czasu swej zwady z boskimi niebiany

Gnał on kiedyś przed sobą przez boskie Nysejon piastunki

Dionizosa jętego szaleństwem, a te pod ciosami

Topora do bicia wołów, co Likurg nim siekł mężobójca

Święte naczynie bakchiczne na ziem upuściły. I wtedy

Skrył się Dioniz w ucieczce pod fale morskie, gdzie Tetis

Przygarnęła do łona go, bowiem strwożony był srodze

Groźnym rykiem Likurga. Lecz bogi beztrosko żyjące

Gniewem zawrzały i oto Kronida oślepił Likurga.

Krótko też żył, bo ściągnął na siebie wszech niebian nienawiść”

(Homer „Iliada”, ks. VI, wiersze 127-132).

Likurg był królem trackim, przeciwstawiał się wprowadzeniu kultu Dionizosa, za co został ukarany szaleństwem. Mircea Eliade pisze, że przeciw Dionizosowi wyruszył ze swą armią Perseusz, by strącić go i towarzyszące mu „kobiety morza” na dno lerneńskiego jeziora. Te prześladowania Dionizosa był dramatycznym wyrazem sprzeciwu wobec religijnego orędzia i jego sposobu bycia. Również król Teb, Penteus, zakazał praktykowania kultu Dionizosa i mimo rady, którą otrzymał, pozostawał nieprzejednany. Później dał się namówić do szpiegowania kobiet w trakcie ich orgiastycznych obrzędów. Tam odkryły jego obecność kobiety, które były w szale i rozerwały go na strzępy. Jego matka Agawe, przyniosła głowę syna w tryumfie, wierząc, że niesie głowę lwa. Dionizos więc był również bogiem zemsty.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Wtajemniczenia eleuzyjskie, czyli sposób na „szczęście” w piekle cz. 1”

  1. Obecni wolnomularze wysoko sobie cenią „Sprawy Eleuzyjskie”. Swego czasu w TVP był francuski serial pt., bodajże, „Stowarzyszenie z Eleuzis”. Warto odszukac i odswiezyć sobie.

  2. Dlaczego pod imieniem Izydy czczono Demeter? Po zwycięstwie nad Dariuszem III w słynnej bitwie pod Issos w 333 roku przed ur. Chrystusa, Aleksander Wielki wkroczył do Egiptu. Po jego śmierci jeden z jego dowódców, jako Ptolemeusz I, założył w 304 roku przed ur. Chrystusa, dynastię ptolemejską. Nową stolicą Egiptu została Aleksandria. W okresie panowania Ptolemeuszów następowała hellenizacja Egiptu. Aleksandria stanowiła najpotężniejszy w tym czasie ośrodek kultury greckiej. Rozwój nauki i sztuki greckiej w Aleksandrii przebiegał dynamicznie. W tym czasie Tymoteusz z Eleuzis wprowadził do Aleksandrii misteria eleuzyńskie ku czci Demeter. Jednak Demeter była obca dla Egipcjan, więc by utożsamić ją z egipską Izydą, kapłani nadali greckiej bogini imię Izydy. W tych obrzędach nie matka szukała córki, ale żona szukała męża Ozyrysa, którego rozszarpał jego zły brat Set. Żona przez swą miłość przywróciła mu życie. Obrzędy eleuzyńskie stały się obrzędami egipskimi. I tak Demeter pod imieniem Izydy zapanowała nad całym światem grecko-rzymskim. Ptolemeusze, choć hellenizowali Egipt, to jednak naśladowali faraonów we wszystkich aktach oficjalnych i ceremonialnych. Odnawiali też świątynie egipskie i budowali nowe w tradycyjnym stylu. Była to kontynuacja sztuki egipskiej, która nazwana została ptolemejską, oraz rozwój sztuki greckiej, zwanej aleksandryjską. Z czasów Ptolemeuszów pochodzi świątynia Horusa (dom urodzin Horusa) w Edfu w Górnym Egipcie na lewym brzegu Nilu, które było ośrodkiem kultu Horusa. Została ona wybudowana przez Ptolemeusza IX (Energetesa II). Natomiast dla Rzymian Egipt był prowincją cesarską.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.