Balcerowicz: Jak Poroszenko może utrzymać się u władzy?

Ukraina szykuje się do wyborów prezydenckich, już jednak wydaje się jasne, że prawdopodobnie nie uda się tego dokonać w pierwszej turze. Ostatnie sondaże przewidują, że 27,7% głosów zdobędzie showman Wołodymyr Zełenski, 16,6% ankietowanych zamierza pobrać byłą premier Julię Tymoszenko, a obecnego prezydenta, Petra Poroszenkę – 16,4% wyborców.

Aby znaleźć się w II turze Poroszenko będzie musiał sięgnąć do pełnego zestawu swoich brudnych sztuczek: zasobów administracyjnych, przekupywania wyborców, fałszowania kart do głosowania itp. Rozważmy szczegółowo, jakimi metodami może posłużyć się prezydent dla zachowania swojej oligarchicznej władzy.

Po pierwsze – Poroszence służy administracja państwa na szczeblu obwodowym i rejonowym, która wykona polecenie dokupienia głosów, zarówno ze środków publicznych, jak i… sponsorskich. Również Administracja Prezydencka Ukrainy prowadzi dobrowolno-przymusową mobilizację wyborczą pracowników sektora publicznego, w ramach której każdy odwiedzający lokal wyborczy i głosujący na Poroszenkę ma zagwarantowane wynagrodzenie w wysokości 1.000 hrywien (140 zł). Aby poprawić swoje notowania, prezydent na 6 miesięcy przed terminem ogłosił indeksację minimalnych emerytur od 1. marca 2019 r. oraz obiecał tak zwaną „monetyzację subsydiów”, czyli dodatkową wypłatę po 1.500 hrywien (210 zł ) dla najniżej uposażonych.

Po drugie – oczywistym jest, że najbardziej zacięta walka o pozycję lidera wyścigu prezydenckiego rozegra się wśród łowców martwych dusz – obywateli Ukrainy mieszkających na Krymie i na terytoriach Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, czyli na terytoriach niekontrolowanych przez Kijów. Mieszkańcy tych regionów otrzymują ukraińskie emerytury na Ukrainie, ale są zobowiązani, by bez zwłoki w przeddzień wyborów prezydenckich zgłaszać swój udział specjalnie utworzonym komisjom wyborczym. Ponieważ bardzo niewiele osób wyraziło chęć wyjazdu na Ukrainę i głosowania – ich głosy zostaną awansem zaliczone Poroszence.

Po trzecie – ważnym narzędziem wsparcia wyborczego Poroszenki będzie organizacja zagranicznych lokali wyborczych, za które odpowiada ukraiński minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin. Można zauważyć, że według doniesień medialnych – MSZ już pouczyło misje dyplomatyczne, które pod nieobecność obserwatorów z komitetów Tymoszenko i Zełenskiego w lokalach wyborczych działają intensywnie w interesie obecnego prezydenta. Takie wyraźne rekomendacje otrzymały ambasady Ukrainy w Polsce, Niemczech, Finlandii, Kanadzie, Gruzji. Resort wyraźnie też liczy na wykorzystanie danych tych obywateli ukraińskich, którzy figurują w spisach wyborczych placówek konsularnych, ale nie planują uczestniczyć w głosowaniu.

Po czwarte – Centralna Komisja Wyborcza (CKW) Ukrainy składa się z przedstawicieli głowy państwa, albo osób z nim w różny sposób powiązanych, których zobowiązano do zapewnienia, że ​​kandydatura Poroszenki znajdzie się w drugiej rundzie. Echo tego widać nawet w niedawnych zaleceniach Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy po wizycie jego przedstawicieli w Kijowie na początku marca 2019 r. Europejczycy wyrazili zaniepokojenie doniesieniami o nadużyciach ze strony administracji państwowej, a w szczególności zatarciem granicy między aktywnością aparatu prezydenckiego, a kampanią wyborczą na Ukrainie. Oczywiście, Kijów całkowicie zignorował te zastrzeżenia

Reasumując – należy zauważyć, że metody, za pomocą których prezydent Ukrainy Petro Poroszenko planuje utrzymać władzę, są wyraźnym dowodem jego braku poszanowania nie tylko dla europejskich instytucji prawnych, ale także dla woli narodu ukraińskiego. Dlatego każdy obywatel Ukrainy, który pozostanie bierny i obojętny wobec nadchodzących wyborów prezydenckich – w ten milczący sposób i tak odda głos. Głos na Poroszenkę.

Wacław Balcerowicz

Autor jest przedstawicielem mniejszości polskiej mieszkającej na Ukrainie. Pochodzi z Łucka.

[Głosów:7    Średnia:5/5]
Facebook

4 thoughts on “Balcerowicz: Jak Poroszenko może utrzymać się u władzy?”

  1. Cud nad urną może się stać, ale pytanie – co potem? Bo napięcia na Ukrainie nie maleją…

  2. Poroszenko powinien przede wszystkim wprowadzić reformy wzorowane na miltonizmie-friedmanizmie, czyli pójść drogą zbliżoną do Marta Laara, albo Micheila Saakaszwilego. Oczywiście JKM powiedziałby, że to za mało, ale na dobry początek wystarczy. Obecnie Ukraina plasuje się według Index od Economic Freedom na 147. pozycji w świecie z wynikiem 52.3. Słabiutko, naprawdę. Taki białoruski kołchoz plasuje się na 104. pozycji z wynikiem 57.9 a przecież Batka uchodzi za starego, niereformowalnego sowieciarza. Nie miejmy złudzeń Panowie – komunizm, socjalizm, socjaldemokratyzm oraz przeżarty korupcją, swojski neofeudalizm – te ustroje muszą zostać zlikwidowane. Jeśli nie po dobroci, to siłą. Od tego jest flota amerykańskich lotniskowców, F-22 Raptor oraz Tomahawki. Najgorsze jest to, że takie dziadowskie ustroje nadal trwają i to wbrew teorii. Problemem są bowiem bogate złoża surowców, które są w posiadaniu dziadolandów. Gdyby nie one, to państwa te albo dawno przestawiłyby się na wolny rynek, albo zbankrutowały. Może to i lepiej, że matka natura poskąpiła Japończykom surowców energetycznych, bo zamiast kopać, musieli myśleć.

    1. O jak to dobrze, że USA i Chiny są krajami bez surowców, bo też musieliby popaść w “dziadoland” i “kopać zamiast myśleć” 😀 Litości! Teoria, że baza surowcowa niszczy gospodarkę to propagandowy potwór. Największe gospodarki XIX wieku – Wielka Brytania, USA i Niemcy, posiadały gigantyczne zaplecze surowców kopalnych (oraz innych) i to dzięki którym możliwa była industrializacja, urbanizacja i generalny rozwój. Gdyby zabrano Niemcom Zagłębie Ruhry, Śląsk oraz kilka innych regionów kopalnych to by mieli biedę jak na polskiej Galicji. Ale po co się uczyć historii, analizować mapy? Starczy powtarzać brednie liberałów, bo przecież ślepy fanatyzm w kilka nazwisk jest najlepszym drogowskazem by poznać prawdę!

    2. SYNDROM ASPERGERA>>całkowity menthal disorder>bredzisz na poziomie doktora ekonomii – rocznik 2019 – Akademii Wszechnauk pod ścisłą opieką naukową Morawieckiego juniora a źródła prowadzą do myśli ekonomicznej Lecha Wałęsy.
      .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *