Banderowska rebelia na Ukrainie

Grupa około dwudziestu bojówkarzy „Prawego Sektora” wycofała się z w góry i nie zamierza poddać się wojskom rządowym.Walki w Mukaczewie toczyły się z użyciem broni maszynowej i granatników. Po wycofaniu się z miasta bojówkarze zostali otoczeni przez siły rządowe. Prezydent Petro Poroszenko wezwał lidera „Prawego Sektora” Dmytro Jarosza, żeby skłonił swoich podkomendnych do poddania się. Obie strony ściągają na Zakarpacie posiłki i nawzajem blokują ruchy swoich kolumn. Wojska rządowe zablokowały ciężarówkami trasę ze Lwowa do Mukaczewa, zaś neonaziści utworzyli blokady przy drogach wyjazdowych z Kijowa i Lwowa. – Zrobiliśmy to, żeby nie dać możliwości przejścia techniki wojskowej, żołnierzom Gwardii Narodowej na Mukaczewo – wyjaśniła liderka „Prawego Sektora Zachód” Jelena Żiwko.

W wielu miastach Ukrainy trwają manifestacje z udziałem bojówkarzy, którzy domagają się dymisji ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa. Deklaracje solidarności z „Prawym Sektorem” złożyli dowódcy innych skrajnie nacjonalistycznych formacji, m.in. batalionów „Ajdar”, „Donbas” i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Do mediów wyciekł rozkaz naczelnika 1. oddziału wywiadu „Prawego Sektora” „Lesnyka”, który nakazuje swoim podkomendnym stawić zbrojny opór „kryminalno-oligarchicznemu reżimowi na czele z Poroszenką”. Oddziały wywiadu i dywersji „Prawego Sektora” otrzymały polecenie opuszczenia baz i przejścia do stanu pochodu bojowego. Jednostki rządowe, które wystąpią przeciwko nim mają podlegać rozbrojeniu, a w razie sprzeciwu – likwidacji. „W przypadku prób zatrzymania lub rozbrojenia otwierać ogień” – głosi rozkaz. Jest w nim również wezwanie do gotowości „otwarcia zbrojnej walki powstańczej na pełną skalę”.

Rzecznik prasowy „Prawego Sektora” Artiom Skoropadski zapowiedział w razie konieczności wystawienie przeciwko siłom rządowym 20. neonazistowskich batalionów, z których tylko dwa znajdują się obecnie na froncie w Donbasie. Nieznane są dokładnie okoliczności, w jakich doszło do walk w Mukaczewie. Prawdopodobnie miało miejsce starcie pomiędzy bojówkarzami a ludźmi lokalnego deputowanego Mychajła Łanio na tle konfliktu o kontrolę nad szlakami kontrabandy ze Słowacji i Węgier. W konflikt wmieszała się miejscowa milicja i doszło do eskalacji walk.
W związku z walkami w rejonie przygranicznym Ukrainy służby graniczne Węgier i Słowacji wzmocniły swoje siły przy granicy z Zakarpaciem”.

Jacek C. Kamiński

http://www.mysl-polska.pl/

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Banderowska rebelia na Ukrainie”

  1. Optymalny scenariusz: 1/ przy apatii sił rządowych banderowcy we współpracy z separatystami obalaja rząd i tepią pro-usraelską oligarchie 2/ obudzona z letargu armia i separatyści koszą banderowców 3/ armia kosi separatystów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *