Bogucki: Co to znaczy być suwerennym?

Na pytanie, co to znaczy być suwerennym, można odpowiedzieć za Jeanem Bodinem, że „suwerenność jest absolutną i nieustającą władzą Rzeczypospolitej.” To pojęcie jak pisał Carl Schmitt „ściśle wiąże się z możliwością pojawienia się krytycznego przypadku, to znaczy sytuacji wyjątkowej.” Tak pojęta suwerenność wymaga pochylenia się nad nią szczególnie w dobie teraźniejszej „sytuacji wyjątkowej”- przy czym trzeba zaznaczyć, że Schmitt opisywał stan poza prawny, nie zaś ten, który jest przewidziany prze konstytucję.

Być suwerenem

Dziś według zasad „demokratycznego państwa”, suwerenem jest naród. Trzeba sobie jednak zadać pytanie, czy tak jest na pewno? Otóż idąc za Carlem Schmittem „Suwerenny jest ten, kto decyduje o stanie wyjątkowym.” Czy ogół demosu decyduje o stanie wyjątkowym? Odpowiedź jest prozaiczna. Nie. Naród „przekazuje” władzę na partie, które to już o stanie wyjątkowym decydować mogą (jako rząd). W naszym kraju taką suwerenną władzę od niemal 6 lat nieprzerwanie sprawuje Zjednoczona prawica. Nie można odmówić partii rządzącej zmysłu politycznego, a także kreowaniu „bellum omnium contra omnes”(łac. wojna wszystkich przeciwko wszystkim) i sterowaniu tymże konfliktem. Oczywiście należy pamiętać, że za tymi przedsięwzięciami stoją szeregi technokratów, którzy dobrze wiedzą co i jak robić, choć nie zawsze udaje im się odgadywać nastroje społeczne czy też gospodarcze. Przy tym wszystkim należy pamiętać, że Zjednoczona prawica nie ma na równoważnego oponenta, gdyż Platforma Obywatelska słabnie z dnia na dzień i stała się partią, która chwyta się każdej możliwości, aby powrócić do łask demosu.

Absolutna i nieustająca władza

Czego dziś konserwatyści mogą nauczyć się nie tylko od Carla Schmitta, ale od wszystkich XX wiecznych rewolucyjnych konserwatystów? Przede wszystkim zrozumienia nowoczesnego państwa i tego, jak dążyć do sprawowania władzy, ale również tego, że świat ancien regime’u, przeszedł już do historii i jest pewnym anachronizmem, do którego- niestety- nie ma powrotu. Im szybciej to zrozumiemy, tym szybciej powinniśmy podjąć refleksję w duchu konserwatywnego rewolucjonizmu, nad tym, jak zmieniać otaczającą nas rzeczywistość. Cele się właściwie nie zmieniają, zmienia się tylko sposób działania. Musimy zrozumieć, że trzeba na nowo ukonstytuować i uporządkować państwowość i państwo, gdyż znajduje się ono w pewnym rozgardiaszu i w jak wyżej wspomniałem stanie zimnej politycznej wojny, w którą często mieszają się interesy zza granicy. Im szybciej my konserwatyści zrozumiemy, że nie ma państwa suwerennego bez państwa narodowego, tym lepiej. Jest wiele jątrzących problemów jednak, aby móc naprawiać trzeba zacząć od atomu. Nietrudno zauważyć, że neoliberalne partie i stowarzyszenia mnożą się bez opamiętania, a młodzież coraz bardziej „skręca w lewo”, jednak to powinno być czynnikiem dzięki, któremu dusze prawdziwych konserwatystów zapłoną. Zapłoną nieczczymi postanowieniami, czy banalnymi hasłami lub internetowymi przepychankami, ale realnym działaniem. Zawsze głęboko wierzyłem, że konserwatyści dziś, muszą wspinać się na wyżyny i zdobywać szczyty po to, aby móc zrewolucjonizować (w dobrym tego słowa znaczeniu) otaczająca nas rzeczywistość. Pojmijmy to i z nowym rokiem wprowadźmy w życie, aby nie pozostać w bibliotekach, lub własnym ciasnym gronie.

Autoritas

Reasumując. Scena polityczna w Polsce jest zastana, choć widać wyraźne tendencje do zmiany- lewicowej, aby temu zapobiec, prawdziwi konserwatyści muszą dokonać rewolucji. Rewolucji w tym, jak głosimy nasze wartości i jak je przekazujemy szerszej publice. To na co zwraca uwagę prof. Adam Wielomski- dziś konserwatyści powinni szukać wartości w państwie narodowym i wiedzieć kim są jego wrogowie, rozpoznawać ich. Jeśli to się nam nie uda to, nie ma możliwości do zwycięstwa w walce o nasz kraj, Europę i świat. Louis De Bonald pisał „Jestem wciąż między dwiema przepaściami, poruszam się między bytem a niebytem”, mamy więc dokonywać konkretnego wyboru między dobrem a złem, między Bogiem a szatanem, nie ma innego wyboru, nie ma półśrodków o wartościach, trzeba mówić odważnie i jednoznacznie. Ważne jest to, żeby wprowadzać ideę w życie i- powtórzę to po raz kolejny- dokonać rewolucji konserwatywnej w duchu wartości konserwatywnych.

Szymon Bogucki

[Głosów: 8   Average: 3.6/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *