Wielomski: Carl Schmitt a konserwatyzm

Carl Schmitt jest uważany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli dwudziestowiecznego konserwatyzmu[1], któremu to poglądowi hołduje także autor niniejszej książki[2]. Z pewnością był jednym z największych teoretyków w całych dziejach konserwatyzmu, czyli nurtu politycznego, którego oficjalna historia zaczyna się w roku 1789, wraz z ruchem społecznego potępienia przemian i zbrodni dokonanych w czasie Rewolucji Francuskiej i pod wpływem filozofii Oświecenia, do której odwoływali się rewolucjoniści. Carl Schmitt to postać, którą w dziejach konserwatyzmu można zestawić obok klasyków: Edmunda Burke’a, Josepha de Maistre’a, Louisa de Bonalda, Adama […]

Sułkowski: Dziki wrzask szaleńców

Szum wokół rzekomej eksterminacji dzików, nazywanej w mediach społecznościowych, przez niektórych szalonych lewicowców, nawet holokaustem dzików, stał się ostatnimi czasy absolutnie nieznośny. Jestem od wielu lat przyzwyczajony, że wszelkiej maści histeria oparta o ignorowanie rozumu jest domeną tej formacji ideowej a przyklaskujące im media podchwycą każdą głupotę byle tylko zarobić na kolejnym „newsie”. Nie spodziewałem się jednak, że takową histerię (bo trudno nazwać tekst p. Daleckiego rzetelnym podejściem do problemu) będzie mi dane ujrzeć na portalu konserwatywnym. Nie mam żadnych pretensji do redakcji – doskonale […]

Dalecki: Dziki. Kilka refleksji

Mogłoby się wydawać, że ochrona przyrody powinna być naturalną domeną prawicy. Tymczasem została całkowicie zawłaszczona przez (skrajną) lewicę. Dziwne to, bo przecież to lewica chce niszczyć, przekształcać – podczas gdy prawica ceni naturalny porządek świata. Kościół katolicki również uznaje niszczenie przyrody za grzech, a biblijny nakaz „czynienia sobie Ziemi poddaną” nakazuje jej odpowiedzialne użytkowanie a nie dewastację. Prawica oddała kwestię ochrony środowiska walkowerem. A gdy już oddała, to zamiast próbować choć częściowo ją odzyskać – przeszła dobrowolnie na pozycje antyekologiczne. Zamiast postulować ochronę środowiska wręcz […]

Wielomski: Ludwik XX i jego legitymistyczna uzurpacja

Starłem się niedawno ze zwolennikami politycznej osobliwości na polskiej scenie ideowej, którzy sami siebie nazywają „legitymistami” i są mocno sfanatyzowani politycznie, a to za sprawą rzekomych praw do tronu Francji, które wysuwa rzekomy Ludwik XX. Oczywiście, to o czym teraz pisze to spór czysto teoretyczny, bo uzurpujący sobie prawa do tronu Francji hiszpański książę Luis de Borbon, podający się jako Ludwik XX, nigdy żadnym królem Francji nie będzie. Mimo to poświęcę sprawie jego „legitymistycznych” praw do francuskiego tronu ciut miejsca, jako ciekawemu kazusowi dla konserwatywnej […]

Wielomski: Ukradziona niepodległość

Jędrzej Giertych w jednej ze swoich książek zauważył, że cechą polskiego ruchu niepodległościowego w XVIII i XIX wieku był fakt, że na czele polskich patriotów i katolików, walczących o Polskę, stali ludzie o światopoglądzie wolnomularskim. Częstokroć nie tylko zresztą o światopoglądzie, lecz po prostu czynni działacze masońscy, którzy wykorzystywali naiwność polskich patriotów i stawali na czele ruchu, aby wykorzystać go w swoim celu. A osiągali to przebijając wszystkich radykalizmem haseł i idei. Rzeczywiście, jeśli spojrzymy na elity przywódcze polskiego Oświecenia, czyli ludzi stojących na czele […]

Święcicki: Kim jest dziś konserwatysta?

Adam Wielomski wielokrotnie twierdzi w swoich pracach, że konserwatyzmu nie można sprowadzać do postawy zachowawczej. W przeciwnym razie konserwatystą byłby zarówno postradziecki komunista rozpamiętujący utracone imperium, jak i sympatyk postkomunistycznej lewicy wspominający z rozrzewnieniem PRL. Z drugiej strony, konserwatyzm według niego nie polega na idealizmie, konieczny jest wręcz – jakkolwiek dziwnie to brzmi – kompromis z rzeczywistością w imię wyznawanych ideałów. Kim zatem jest dzisiaj według prof. Wielomskiego konserwatysta? Adam Wielomski, Prawica w XX wieku, Radzymin 2013, ss. 437             Tytuł pracy (bez podtytułu) oraz […]