Boska niespodzianka?

W ostatnim numerze Ncz! sformułowałem tezę, że żadna z alternatywnych dla kondominium PO-PiS partii prawicowych nie ma szansy przejścia progu 3% i załapania się do systemu politycznego, a tym bardziej zdobycia 5% i dostania się do Sejmu. W związku z tym rzuciłem pomysł, aby przekształcić istniejące prawicowe partie w stowarzyszenia, wejść do ugrupowań reżimowych i budować tu „konserwatywne frakcje”.

Ale teoretycznie istnieje jeszcze dla nas szansa. Nie, nie są nią tegoroczne wybory parlamentarne w których nie będzie żadnej alternatywnej ogólnopolskiej listy prawicowej. Nawet gdyby była, to i tak nie miałaby szans ani na 5, ani nawet na 3%. Przy istniejącym status quo nie ma możliwości zbudowania nowej partii biorącej miejsca do Sejmu. Ani z prawej, ani z lewej.

Wszyscy twierdzą, że Polacy mają już dosyć bijatyki PiS z PO. I tak jest. Absurdalność tego sporu polega na tym, że właściwie nikt nie wie dlaczego partie te w 2005 roku nie założyły koalicji rządowej. No bo dlaczego ta koalicja wtedy nie powstała? Potem niezrozumiały spór polityczny przeistoczył się w wojnę osobistą dwóch liderów, którą zakończyć może tylko emerytura (lub śmierć) jednego z nich. To klasyczny konflikt personalny, do którego pijarowcy dorabiają ideologie, doktryny, filozofie polityczne, teologie polityczne i Bóg jeden wie co jeszcze.

Jeden z moich kolegów – specjalista od socjologii polityki – zapewniał mnie nie tak dawno, że PJN dostanie dobry wynik, ponieważ ludzie mają dość jazgotu, więc wybiorą partię spoza tego konfliktu. Od początku nie zgadzałem się z tą tezą. Tak, ludzie mają tego dosyć, ale nie jest to przesycenie sporem pomiędzy tymi partiami, ale przesycenie i zmęczenie polityką jako taką. Ci, co są zmęczeni na wybory nie pójdą i nie zagłosują na „trzecią partię”. Lud każdego polityka uważa za „złodzieja” i nie wierzy, że ktokolwiek może być alternatywą dla PO lub PiS. Obserwujemy skrajne zmęczenie klasą polityczną, ale mamy równocześnie kompletny brak nastrojów rewolucyjnych wobec stanu istniejącego, które mogłaby skanalizować czy to PJN, czy palikociarnia czy inna partia. Ci, co głosują, głównie głosują przeciw PO (na PiS) lub przeciw PiS (na PO). Pomimo tej skrajnej polaryzacji udaje się przetrwać tylko PSL i SLD, ponieważ partie te mają twardy elektorat broniący partykularnych interesów, odpowiednio małomiasteczkowych elit oraz „utrwalaczy” i antyklerykalnych maniaków.

Prawicy elektorat odebrano. W większości zrobił to Jarosław Kaczyński (prawica katolicka i narodowa), w mniejszym stopniu Donald Tusk (elektorat wolnorynkowy). UPR, a potem Nowej Prawicy nie udało się odbić tego elektoratu PO, mimo siermiężnego etatyzmu jej rządów. Powód jest prosty: trwoga przed apokalipsą „kaczyzmu”, a ostatnio Sekty Smoleńskiej, stanowiących maskę dla populistycznego socjalizmu. Pytanie brzmi: co by musiało się stać, aby odbić prawicowy elektorat Kaczyńskiemu?

Jest na to tylko jedna szansa: PiS musi zrobić coś tak nokautującego, aby wielu ludzi zrozumiało, że cały jego hałaśliwy „katolicyzm”, „nacjonalizm”, „patriotyzm” i „antykomunizm” to przysłowiowa bujda na resorach. To musi być uderzenie totalne, ogłuszające, które uświadomi ludziom, że PiS jest jednym wielkim kłamstwem. Jest tylko jedna taka rzecz: powyborcza koalicja PiS z SLD.

Uważam za prawdopodobne, że PiS o włos wygra z PO, a to dlatego, że przy każdych wyborach rzeczywista różnica między PiS i PO jest o ok. 10% niższa niźli wskazują na to sondaże. W tej sytuacji może być tak, że to Kaczyński dostanie misję stworzenia rządu. Będzie miał dwie możliwości: po tygodniu przyznać, że możliwości koalicyjne PiS są zerowe, co oznacza kompromitację, widmo przyśpieszonych wyborów i porażkę, a PO w chwale wróci do władzy mobilizując swój elektorat za pomocą „kaczyzmu ante portas”. Czyli PiS będzie musiało stworzyć rząd. PO odpada, PSL raczej także (zresztą to raczej będzie za słaby partner do większościowej koalicji). Zostaje SLD. Albo „śmierdząca koalicja” z SLD albo porażka, nowe wybory i triumfalny powrót znienawidzonego Tuska.

Sojusz PiS z SLD jest racjonalny. Napieralski wejdzie w sojusz z każdym, kto podzieli się z nim władzą. Wystawi poparcie SLD na licytację i wejdzie w koalicję z tym, kto da więcej. Kaczyński da więcej, bowiem zapłaci każdą cenę za odsunięcie Tuska. Kaczyński kieruje się emocjami, żyje nienawiścią. A więc Napieralski zalicytuje wysoko i swoje uzyska. Celem PiS nie będzie trwała koalicja z SLD i rządzenie przez 4 lata, lecz nadzieja, że uda mu się odsunięcie Tuska przedstawić jako triumf dobra nad złem, światła nad ciemnością, sprawiedliwych nad podłymi, czyli w kategoriach politycznego manicheizmu charakterystycznego dla romantycznego dyskursu politycznego. Proszę zresztą zauważyć, że Kaczyński koncentruje swoje ataki na PO i PSL, a nie na SLD. Sądził się już w trybie wyborczym z PO i PSL, ale nie sądził się z SLD. Lewicy nie pomawiał o nic, niczego im nie zarzucał. To przypadek?

Nie wiem jak Napieralski wytłumaczy ten sojusz swoim wyborcom, ale wiem jak zrobi to Jarosław Kaczyński. Usłyszymy coś takiego: „Zdecydowaliśmy się wejść w koalicję z patriotyczną lewicą przeciwko postkomunistycznej PO, która przerobiła Polskę w państwo rządzone przez służby, zaprzedała się Rosjanom i Niemcom, przekształciła państwo w kondominium”. A o lewicy? Ano coś takiego: „Napieralski i jego ludzie to nowa lewica, która nie ma już postkomunistycznej przeszłości, rozumiejąca oczekiwania Polaków i sprawy społeczne”. Skoro Józef Oleksy mógł być „polską lewicą” w „starszo-średnim wieku”, to Napieralski może być lewicą narodową walczącą z „bezbożnym liberalizmem PO”.
Czy „ciemny lud” to kupi? Mistycy smoleńscy tak. Następnego dnia po tych słowach Internetowa społeczność pisowska – jak zawsze – będzie słowo w słowo powtarzać za Prezesem. Ale będą tacy, co stwierdzą, że Kaczyński oszukał ich. Będą tacy, którym otworzą się klapki i zaczną szukać alternatywy. Na prawo od PiS. Wtedy otworzy się, być może, jakaś szansa.

Adam Wielomski

Tekst ukazał się w tygodniku Najwyższy Czas i na nczas.com

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Boska niespodzianka?”

  1. Zgadzam się, że PiS może wejść w koalicję z SLD, ale stwierdzenie, że będzie to „coś tak nokautującego…” jest na wyrost. Twardy elektorat PiS znosił już nie takie rzeczy… już widzę te wypowiedzi: „JarKacz nie miał wyboru, trzeba było ratować Polskę, przd POlszewikami. ZSRR, znaczy Rosja, wymusiła przez swoich agentów w PSL, żeby zablokowali rozmowy koalicyjne… zostało SLD. Tylko lemingi i POpaprańcy tego nie rozumieją!”. Co do elektoratu „miękkiego” to nie trzeba koalicji, wystarczą rządy PiS z kimkolwiek, żeby odpłynął.

  2. Nie zgadzam się zupełnie z wróżbami zawartymi w artykule. Jeżeli można powróżyć to do sejmu wejdą 4 ugrupowania ale będą to PO , PiS, SLD i Palikot. PSL tym razem już do sejmu nie wejdzie. SLD i Palikot mają bardzo zbliżony elektorat z tym, że Palikot jest bardziej kościołożerczy i nie będzie go można nazwać postkomunistą. SLD którą opuszczają jej tuzy będzie jeszcze istniała do następnych wyborów ale coraz więcej jej członków będzie przechodzić do PO lub Palikota. I tak będzie istniał praktycznie system pozornie wielo a naprawdę jednopartyjny. PiS może wygrać jeżeli starsi i mądrzejsi tak by postanowili ale myślę że teraz to nie nastąpi ponieważ jest jeszcze kawał czarnej roboty, którą ktoś musi wykonac i lepiej będzie jeżeli zrobi to coraz bardziej umaczane PO.

  3. @anawa PSL wejdzie. Zawsze mają zaniżanie wyniki w sondażach. Poza tym PSL ma swoje bastiony gdzie osiąga nawet 30-40% poparcie.

  4. Jeśli PiS wygra i zrobi koalicję z SLD to będzie full zamordyzm i socjalizm lewacki. Lewacka policja będzie aresztowywać każdego prawicowca kogo popadnie. Taka jest prawda Lewactwo niepodległościowe z PiSu i Lewactwo z SLD zrobią nam tu homoland plus kary za nietolerancję. Boże jeśli Kaczor dojdzie do władzy to pozamyka on wszystkich prawicowców jako przyszłych konkurentów. Pluje na PełO ale wolę już ich niż lewackie łapy i cele więzienną kaczora. W końcu Kaczor obiecywał kiedyś 3 mln mieszkań. Zamiast mieszkań będzie to 3 mln. cel więziennych, podsłuchów i haków.

  5. Oczywiste jest, że SLD jest partią bardziej patriotyczną i odpowiedzialną niż PO. To premier z SLD przeciwstawiał się traktatowi konstytucyjnemu i dlatego zmontowano przeciw niemu i SLD aferę Rywina. To SLD próbowała nieco ustabilizować finanse publiczne, stąd m.in. zabranie dotacji do barów mlecznych i wprowadzenie podatku Belki. W PO słowo patriotyzm jest podejrzane. Donald Tusk chciał wprowadzić euro w Polsce już w 2011 r. A najchętniej już teraz oddałby nasz kraj w niemiecki zarząd, a sam zajął się tym, co lubi najbardziej, grać i oglądać piłkę nożną. Miał szansę przysłużyć się Polsce i zdemontować wiosną 2011 r. system OFE, dając ludziom wybór OFE i ZUS, czy sam ZUS, ale uległ lobby globalkoncernów finansowych, właścicieli PTE. Od wiosny 2011 r. do jesieni 2011 r. ubezpieczeni, zmuszeni do lokowania w OFE, stracili na akcjach kilkanaście miliardów złotych. Zaś PTE, zarządzający OFE zarobią w 2011 r. na opłatach 1,3- 1,5 mld zł. Mógł Tusk dać wolność wyboru ubezpieczonym, a nie dał. Jerzy Krajewski

  6. Tak, tak panie Krajewski, Leszek Miler czysty jak łza. A Afera Starachowicka, Afera Zbożowa to co ma niby być? Przywidzeniem? Panie Krajewski, Leszek Miler to nie jest taki czysty polityk jak się wydaje. A co do Global koncernów to i tak nic już nie można zrobić. Oni mają więcej pieniędzy niż taka mała polska i czas, którego politycy nie mają. Przecież wiadomo, że jak takiemu politykierowi skończy się kadencja to koncerny mogą wysłać ekipę sprzątającą dla postrachu. Dziś istnieje wiele metod zabijania szybko i wolno. Kto by ryzykował, życiem swoim i swojej rodziny. Poza tym dzisiejsze SLD jest w rękach globalkoncernów a sam Miler ma tam nic do powiedzenia. Tak samo jak PiS z Kaczyńskim. Jeśli mi pan nie wierzy niech pan poczyta o Grubym Rysiu hojnym dla Kaczyńskiego oraz informatyzacja NIK. Lewica ma w Polsce dwie gęby PIS i SLD ale cel ten sam zniszczyć Kościół i Polaków. A obie Lewice w łapach globalkoncernów.

  7. @ Słowianin Nie było żadnej afery Rywina, tylko przedstawienie, które odegrali Michnik i Rywin, by zaszkodzić Leszkowi Millerowi. Nie było żadnej afery starachowickiej, tylko przedstawienie, które odegrali Kwaśniweski i jego minister Sobotka, by zaszkodzić Leszkowi Millerowi. Zgadzam się, że SLD była organizacją lobbingowa wielkiego biznesu. Ale PO jest jeszcze bardziej służalcza wobec wielkiego biznesu. PiS ZAŚ uczy się, jak korzystać z pozycji organizacji lobbingowej wielkiego biznesu. Wielki biznes zawsze trzyma z władzą. Postara się wiec dotrzeć również do ważnych polityków PiS. PiS nie jest lewicą. To partia centrum, nastawiona na zdobycie władzy, idąca szeroko, wsłuchująca się w głosy z różnych środowisk. Na pewno zawsze broni wartości chrześcijańskich. W tym sensie nie jest lewicowa. To typowa partia środka z przechyłem prawicowym, jakich wiele na Zachodzie. Wprowadziła w życie kilka liberalnych postulatów: zniosła podatek spadkowy w kręgu najbliższej rodziny, obniżyła PIT i składkę rentową. Chwałą PiS i Zycie Gilowskiej za to. Nie zrobili oszczędności po stronie wydatków. Może dlatego, że nie zdążyli. Jeżeli w moim okręgu wyborczym nie będzie kandydata z Nowej Pawicy, zagłosuję na kogoś z PiS, a konkretnie na znajomą z Marek – na Sylwię Matusiak. Pozdrawiam Jerzy Krajewski

  8. Panie Krajewski jaja pan chyba sobie robi? PiS to najbardziej populistyczna partia jak istniała na arenie polityczne od upadku komuny. Kaczor po śmierci Lecha już do końca oszalał. Pan chyba nawet nie masz pojęcia co się dzieje w PiSie. Tam Kaczor dosłownie wszystkich podejrzewa o spisek. Może już pan zapomniał jak Kaczora posłał za Lepperem ABW i CBA. Kaczora stać na wszystko. A co do obrony wartości Chrześcijańskich? Zaszczucie przez GP ingres Abp. Wielgusa a przy tym poklask Kaczora, Zastopowanie inicjatywy wpisania do konstytucji zakazu aborcji, finansowanie z budżetu Warszawy homolobby. Kaczor najchętniej rozwaliłby kościół na cztery wiatry, podczas gdy Jarosław Gowin z PO w Krakowie wznosi kolejne świątynie i daje pieniądze na renowację istniejących. Poza tym Kaczor czuł, że nadchodzi kryzys więc oddał władzę i uciekł jak szczur. Co do wielkiego Biznesu to zapewniam pana, że oni mają inne metody. By Kaczora wytresować wystarczy telefon protekcji ze strony prezydenta USA i Kaczor siedzi cicho. Przecież wiadomo, że wielkie Korporacje z USA są pod protekcją ich prezydenta.

  9. Panie Krajewski coś panu powiem i raz na zawsze pan to zapamiętaj. Mój kolega miał możliwość zapoznania się z tym g…nem o nazwie IV RP. Został przez pomyłkę zatrzymany przez policję i potem jakiś pisiacki prokurator trzymał go w więzieni na tymczasowym przez ponad rok. Wie pan co mu zrobili tam w więzieniu? Zgwałcili i zarazili hivem. Po wyjściu na wolność walczył o odszkodowanie ale tym pisowskim świętym krowom przysługuje immunitet. I co? G..wno, nic nie dostał za swoje piekło w więzieniu. Taka jest ta pańska IV RP. Boję się, że to kaczystowskie bydle dojdzie do władzy i co nas czeka? Pewnie będzie nas namawiać na donosy na sasiadow. A ze ten pedzi bimber, a ze tamten ma dwa krzaczki marychy, albo ze nie placi abonamentu za Radio Maryja. Trzeba sie pomalu przyzwyczajac bo jak nie daj Boze Kaczynski dojdzie do wladzy to to juz bedzie patriotyczny obowiazek !!!! Dzien bez donosu to dzien stracony !!!!

  10. Panie Krajewski dam panu radę zagłosuj pan na…………………. PO. Ja chyba oszalałem, że to piszę ale jeśli mamy powstrzymać dojście tych bydlaków z PiSu do władzy to trzeba głosować na …………….PO. Jeśli PiS odzyska władzę to proszę się przygotować na patriotyczne składanie donosów na sąsiadów i krewnych, pomyłkowe aresztowanie i wiele innych wymysłów szalonego JarKacza.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.