Bulza: Krytycznie o Platonie. Część I

 

„Sokrates. Znowu kapłani świątyni Zeusa Dodonie powiadali, że pierwsze mowy wróżebne wywodziły się z pewnego dębu. Tamtejszym ludziom, ponieważ nie byli mędrcami, jak wy młodzi, w prostocie ducha wystarczyło wysłuchać dębu i głazu, jeśli tylko prawdę mówił…” (Platon, „Fajdros”).

Marian Wesoły w artykule „Swiadectwa niespisanej nauki Platona (IV). Odsyłacze w dialogach do dialektyki pryncypiów” pisze: „Wprawdzie podstawowe źródła doksograficzne o ezoterycznej nauce Platona znane były od Arystolesa i jego komentatorów, to jednak o prawdziwym przełomie w badaniach nad działalnością filozoficzną twórcy Akademii można mówić dopiero na od początku lat sześćdziesiątych. Stało się to zasługą dwóch uczonych z Uniwersytetu w Tubingen: Hansa Kramera, który napisał obszerną monografię: „Arete bei Platon und Aristoteles” (1959), oraz Konrada Gaisera, autora również podstawowej książki: „Platons ungeschriebene Lehre” (1963), zwierającej wybór tekstów „Testimonia Platonica”

Neoplatonicy Hans Kramer i Konrad Gaiser kreślą na nowo obraz nauki Platona, nadają jej nowe treści i interpretację. W myśl tej nowej interpretacji prawie każdy jego dialog zawiera aluzje, odnośniki czy odsyłacze, do treści dających się właściwie wyrazić poza nim samym, do pewnych bardziej ścisłych założeń. (Marian Wesoły, „Swiadectwa niespisanej nauki Platona (IV). Odsyłacze w dialogach do dialektyki pryncypiów”, MEANDER, nr 7-8, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1987).

Poniżej moja krytyka Platona.

Platon (427-347 r. p.n.e.), filozof grecki, żył w Atenach, w czasach największego ich rozkwitu, pochodził ze znakomitego rodu i odebrał w domu staranne wychowanie. Jego prawdziwe imię brzmiało Arystokles, a Platon prawdopodobnie zostało przyjęte po odbyciu wtajemniczeń eleuzyńskich*. Studia filozoficzne odbył najpierw pod kierunkiem Kratylosa, zwolennikiem Heraklita, potem przez osiem lat był uczniem Sokratesa*. Odbył podróż do Egiptu, gdzie trwający od wieków wpływ kapłanów-mędrców na rządy i życie kraju potwierdzały możliwość zrealizowania jego ideału państwa opartego na rządach mędrców. Pragnął działać w dziedzinie polityki praktycznie, jako reformator państwa.

Dzieła Platona pod wpływem Sokratesa nie zostały spisane w formie ciągłego wykładu, lecz w formie dialogów, których jest 35 i pozornie nie stanowią one jakiegoś cyklu, bo każdy z nich jest pewną zamkniętą całością. Tylko pozornie każdy z tych dialogów stanowi pewną całość, gdyż poglądy w nich wyrażone są uporządkowane w pewną hierarchię, i w całości są ze sobą powiązane.

Na szczycie poglądów politycznych, społecznych, ekonomicznych i psychologicznych Platona znajduje się ideał państwa, który wyłożył w radykalnym „Państwie” i w późniejszym „Prawie”.

W jego państwie ingerencja władzy jest ogromnie szeroka i obejmuje między innymi kwestię zawierania małżeństw (eugenika) i regulowanie liczby urodzeń dzieci (aborcja), socjalizację kobiet i dzieci.

Celem takiego państwa jest dążenie do „doskonałości”, której rezultatem będzie zespolenie myśli wszystkich ludzi. Interpretując ten pogląd Platona, to pod pojęciem „zespolenie myśli wszystkich ludzi” należy rozumieć likwidację własności prywatnej, narodów i państw itp. W „Państwie” Platon żąda od filozofów gotowości i umiejętności otrząśnięcia się z wiary i czaru praw boskich i zejścia w wir spraw ludzkich, aby je kształtować nie według życiowych, społecznych i praktycznych zasad, norm, ale według norm poznanych przez niego wyższego rzędu. Filozof w swoich dziełach wykreślił idealny obraz komunizmu.

Platon w swych dziełach posługiwał się symbolami. W „Liście VII” tak o tym pisze: „Gdybym bowiem był przekonany, że można wielu ludziom wystarczająco na piśmie rzecz przedstawić i objaśnić, cóż piękniejszego miałbym do zrobienia w życiu, jak właśnie napisać to ludziom na ich wielki pożytek i naturę rzeczy wszystkim na światło wyjawić? – Ale nie sądzę, by takie przedsięwzięcie było czymś dobrym dla ludzi, chyba że tylko dla niewielu tych, którzy sami dokonać odkrycia dzięki nielicznym wskazaniom”. Jeżeli filozof musiał pewne części nauki wyrazić na piśmie, to posługiwał się wówczas symbolami, lub zostawiał pewne wskazówki. W liście do Dionizosa, króla Sycylii, o swoim państwie „doskonałym”, Atlantydzie pisze: „Muszę Ci mówić o tym pod osłoną symboli, ażeby w razie, jeżeliby przydarzyło się coś tej tabliczce wśród morza czy ziemi czeluści, ten, kto by ją znalazł, czytając nie wyczytał wszystkiego”.

Prof. Edward Zwolski zm. w 1997 r. wykładowca humanistyki w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, od 1981 r. prowadził nieformalne seminaria ze swoimi uczniami, głównie członkami Solidarności, na których wykładał filozofię Platona.

Na temat samego „Państwa” istnieją rozmaite opinie, które pobudzają do ożywionych dyskusji po dziś dzień. Zdecydowanie niepochlebna jest ta, przedstawiona przez Karla Poppera, w której Platon obwiniany jest o przedstawienie antycypacji totalitarnego państwa, zrealizowanego chociażby w Rzeszy Niemieckiej (https://ivakalina.pl/platon-eugenika-starozytna/).

Współcześnie twierdzi się, że Platon był „bożym wysłannikiem”, i jego posłannictwem było „założenie królestwa bożego na ziemi” (Platon, „Listy”, ze wstępu Marii Maykowskiej).

Pindar, grecki liryk (522-446 przed Chr.) wyróżniał trzy kategorie istot (bogowie, herosi i ludzie). Mircea Eliade twierdzi, że Platon do tych trzech kategorii istot dodał czwartą, demonów; zob. „Kratylos”, 379 ns. (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”, PAX, Warszawa 1988). Fragment z dialogu Platona „Kratylos:

„Sokrates: O nim tak mówi:

Lecz kiedy to pokolenie wchłonęła ziemia w swe łono

Zeus ich w demony przemienił, które pod mgławic osłoną,

Jako duchy życzliwe bez przerwy nad ludźmi czuwają”

(Platon, „Kratylos”, przełożyła Zofia Brzostowska. Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1990).

Byli to herosi spod Teb i Troi.

————————————————————-

*Po przejściu szeregu stopni wtajemniczenia, wtajemniczeni w Eleusis otrzymywali nowe imię (pseudonim), bo prawdziwego nie powinno się było od tej pory znać. Prawdziwe imiona kapłanów i innych dostojników państwowych, którzy byli wtajemniczeni, nie mogły być wymawiane za ich życia. Wymienienie takiego imienia było przestępstwem karanym przez prawo. Z dwóch napisów znalezionych w Eleusis wynika, że prawdziwe imiona kapłanów ryto na tabliczkach z brązu lub ołowiu, i następnie topiono je w głębokich wodach zatoki Salamis (James George Frazer, „Złota gałąź, PIW).

*Sokratesa (470-399 r. p.n.e.) został skazany na śmierć. Sąd wysunął pod jego adresem następujące oskarżenie: „Sokrates nie uznaje bogów ojczystych i psuje młodzież, dopuszcza się przestępstwa badając rzeczy ukryte pod ziemią i w niebie i ze słabego zdania robiąc mocniejsze i drugich tego samego nauczając…”. Głównym oskarżycielem Sokratesa był strateg Anytos, którego syn był uczniem tego filozofa. Ojciec obawiał się ujemnego wpływu filozofa na młodzież i jego syna. Sam proces był polityczny i był jednym z aktów rozprawy z przeciwnikami demokracji, zwłaszcza ze zwolennikami tyranów. Nad procesem unosił się złowrogi cień Kritiasa, ktrego uważano za ucznia Sokratesa. Ten krwawy przywódca, był jaskrawym przykładem destrukcyjnej działalności wychowawczej Sokratesa. Amerykański historyk I. Stone wykazał, że Sokrates dwukrotnie uczestniczył w zamachu stanu, których celem było wprowadzenie tyranii, a przed sądem stanął słusznie podejrzewany o udział w trzecim spisku.

Wielki wtajemniczony

Platon i jego uczniowie byli wtajemniczeni w Eleusis. Filozof w „Liście VII” o przyjaźni jego uczniów pisze: „Dion potem w drodze powrotnej do domu zabiera z sobą z Aten dwóch braci (Ateńczyków Kallipposa i Filostratosa), przyjaźń z nimi nie powstała na podstawie zgodnych przekonań filozoficznych, ale z pospolitych i zwykłych uczuć koleżeństwa, jak to bywa u większości przyjaciół, oraz z tego zżycia się, które się wytwarza przy stole biesiadnym, ceremoniach wtajemniczenia i wspólnym uczestniczeniu w misteriach”. Platon o momentach swojego wtajemniczenia w „prawdy najwyższe” pisał: „(…) nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając” (List VII 344 b). Platon wywarł duży wpływ na wtajemniczenia eleuzyńskie. Edward Schure w książce „Wielcy wtajemniczeni” zalicza Platona do wielkich wtajemniczonych.

Wpływ misteriów eleuzyńskich na cały świat grecko-rzymski był ogromny. Aby sobie wyrobić pojęcie o tym, czym były wtajemniczenia eleuzyńskie, to trzeba wiedzieć, że cesarze rzymscy byli wtajemniczeni w Eleusis, oprócz Nerona, gdyż był jawnym zabójcą, choć zwrócił wolność Grekom. Zbrodniarzy nie dopuszczano do misteriów.

Eleusis było symbolem pogańskich wierzeń. Zakazanie wtajemniczeń i spalenie świątyni przez króla Wizygotów Alaryka (ok. 370-410) w 396 r. było kresem pogaństwa. Jednak nie oznaczało to całkowitego zniesienia pogaństwa, a jedynie jego przysłonięcie.

1 maja 1776 r. powstała najwyższa loża o nazwie Zakon Iluminatów (Order of Illuminist). Założyciel A. Weishaupt, który przybrał pseudonim Spartakus, dla miasta Inglstadt, które było stolicą tej loży, nadał nazwę Eleusis, również dla miast niemieckich nadawał nazwy greckie. Działalność tej loży rozciągała się na całą Europę, i należeli do niej ludzie polityki, nauki, kultury. Jeżeli Weishaupt nadawał miastom niemieckim nazwy greckie, to i wtajemniczenia iluminatów musiały być eleuzyńskie.

W „Popiołach” w rozdziale „Gnosis” Stefan Żeromski opisuje pobyt Rafała Olbromskiego u księcia Gintułta, gdzie był wtajemniczony. Obecny jest tam też major wojsk pruskich. Oficer ten zrobił Rafałowi wykład o Eleusis, Demeter, Persefonie i Dionizosie.

Rola kapłanów eleuzyńskich była taka sama jak rola kapłanów egipskich, którzy wtajemniczali faraonów. Swetoniusz w „Żywocie cezarów” podaje, że cesarz August został wtajemniczony w Eleusis i „gdy później w Rzymie przed jego trybunałem rozpoznawana była sprawa dotycząca przywileju kapłanów attyckiej Cerery i pewne tajemnice mogły ulec ujawnieniu usunął cała asystę sędziowską, tłum publiczności i sam rozpatrywał spór”. Cesarz August ponownie przebywał w Eleuzis w 20 r. przed Chrystusem w celu wtajemniczenia. W tym samym czasie przebywał tam bramin Zarmaros by przejść próbę ognia. Po wzięciu udziału w epopteia (kontemplacja) wszedł w ogień i został spalony Istnieje przypuszczenie, że niektórzy wtajemniczani nie wytrzymując próby ognia zostali spaleni na dziedzińcu świątyni. Natomiast cesarz Klaudiusz eleuzyńskie misteria kazał przenieść z Attyki do Rzymu. Rzymska Cerera, Ceres, była grecką Demeter.

Po zakończeniu przedstawienia Hermes mówił do adeptów:

O przyszli adepci tajników, których życie przyćmiewają jeszcze opary złego życia – oto wasze dzieje. Zachowajcie w pamięci słowa Empedoklesa i rozważcie je dobrze; płodzenie jest straszliwym niszczeniem, które sprawia, iż żywi przeistaczają się w zmarłych. Niegdyś żyliście życiem prawdziwym, a potem pociągnięci mrokiem, wpadliście w przepaść ziemską, pokonani przez ciało, oddani w jego moc. Wasza teraźniejszość jest tylko bolesnym snem. Jedynie, co istnieje prawdziwie to przeszłość. Nauczcie się przypominać sobie, nauczcie się przewidywać. Przedstawienie o Persefonie dokładnie opisał Edward Schure w książce „Wielcy wtajemniczeni”.

Herold przebrany za Hermesa objaśniał adeptom platońską teorią o „idei”. Według Platona świat, który dostrzegamy zmysłami, jest niestały i zmienny, dlatego pojęcia nie mogą pochodzić z niego, lecz muszą być odbiciem jakichś przedmiotów, równie jak pojęcia, wiecznych, stałych i niezmiennych. Te przedmioty razem tworzą świat „idei”, który Platon umieszcza ponad najwyższą sferą niebieską. Świat „idei” jest wzorem, według którego Demirug uformował z bezkształtnej masy nasz świat zmysłowy. Wiedzę pojęciową, która jest odbiciem świata „idei”, posiadamy dzięki temu, że dusza ludzka żyła dawniej w świecie „idei”, skąd za jakieś popełnione tam winy została strącona i wtłoczona w ciało. Więc poznanie pojęciowe nie jest wynikiem jakiegoś procesu twórczego, lecz odtwórczego tzn. polega ono na przypominaniu sobie tego, co dusza kiedyś w świecie „idei” widziała.

Kandydaci, którzy otrzymali wtajemniczenie zupełne, uzyskiwali nie tylko boską myśl, ale i boską duszę, którą mogli oddziaływać na dusze ludzkie w charakterze przywódców religijnych i politycznych. Wtajemniczany był zamknięty w obwodzie koła, które wyobrażało świat podlegający życiu i śmierci Następnie dostawał napój pozwalający mu zapomnieć o tym kole, z którego mógł uciec na skrzydłach miłości.

Metempsychozy

Już w starożytności przejmowała Greków myśl o śmierci, którą wówczas uważali jako koniec wszystkiego. Z czasem pojęcie to uległo zmianie, pragnienie życia pośmiertnego zrodziło się w umysłach filozofów., którzy widzieli w nim możliwość wyrównania niesprawiedliwości. Wiara w istnienie na tamtym świecie była już bardziej ugruntowana u Egipcjan, niż u Greków. Filozofowie zaczęli doszukiwać się prawdy w prawach przyrody. Postępując od rzeczy znanych ku nieznanym, wyszli od badania kiełka roślinnego, by dojść do studiowania duszy ludzkiej. Wychodząc od przemian ziarna pszenicznego, starożytni filozofowie przeszli do warunków rozradzania się. Spostrzeżono również, że pory roku odradzają się, i tak powstała myśl o cyklicznym odnawianiu świata. Tak jak rolnicze kultury się rozwijają, tak samo życie jest skoncentrowane wokół okresowej odmiany świata. Doświadczenie pór roku, szczególnie w kontekście prac rolniczych, doprowadziło do narzucenia światu koła czasu, który wyznawcy reinkarnacji pojmują jako nieskończenie powtarzanie tego samego rytmu: życia, śmierci i ponownego urodzenia. To odnawianie się przyrody doprowadziło ich do uznania pierwiastka nieśmiertelnego w ludziach. Zaczęto szukać symbolu w tym odnawianiu się przyrody, aż w końcu wytworzono dogmaty, które dotyczyły przejścia od życia ludzkiego do śmierci. Kiedy filozofowie doszli do wiary w nieśmiertelność duszy, pogląd ten szybko się rozpowszechnił. Niebawem dołączono metempsychozy, ale również sposoby uzyskanie szczęścia wiecznego. Wiara w życie pośmiertne zrodziła obrzędy tajemne i symboliczne (Henri de Vibraye, Mitologia. Trzaska, Evert i Michalsk S.A., Warszawa, wyd. około 1930 r.).

Tak narodziły się wtajemniczenia w Eleusis. Pierwsze świątynie w Eleusis, gdzie odbywały się wtajemniczenia, powstały już w XV w. p.n.e.

Śmierć na ziemi a następnie życie błogosławione na tamtym świecie miało być wyłącznie udziałem ludzi wtajemniczonych. Dochodzili oni do pojęcia, że po ciemnościach śmierci będą wiedli szczęśliwe przyszłe życie. Świątynia w Eleusis była poddana bóstwo podziemnym, takim jak Hades, Demeter, Persefona i Dionizos. Według Platona, w świecie podziemnym wtajemniczeni będą wybrańcami, ponieważ dusze ich, będą oglądały bogów, będą żyć i mieszkać z nimi. Dla starożytnych Greków świat podziemny był rodzajem przedłużonego życia, które w mrocznych podziemiach Hadesu, było zubożone i poniżające, gdyż było zamieszkałe przez blade, pozbawione sił i pamięci cienie.

Dusza więc, mieszkająca pierwotnie w niebie, została strącona do piekieł i stamtąd przychodzi na ziemię i wciela się w zwierzęta lub ludzi. By powrócić do swej pierwotnej siedziby, potrzebuje ona wtajemniczenia, przywracającego wtajemniczanego do stanu doskonałości, w którym znajdował się przed przyjściem na świat. Ta doskonałość oznaczała przede wszystkim przekroczenie ludzkiej kondycji, przekroczenie psychologicznych barier, co w rezultacie oznaczać miało wyzwolenie się z zakazów i nakazów i uzyskanie całkowitej wolności. Funkcja kapłanów polegała na „opiewaniu na tym padole nędz rozkoszy bytowania niebiańskiego i nauczaniu sposobów znalezienia drogi do niego”.

Kołowrót wcieleń według Platona

Platon był reformatorem wtajemniczeń eleuzeńskich, zmienił między innymi nauki o metempsychozie.

Według nauki eleuzyńskiej, człowiek składa się z trzech pierwiastków: myśli, duszy i ciała. Śmierć rozdziela te trzy pierwiastki, lecz myśl (rozum) musi sprawić ich ponowne połączenie (Henri de Vibraye, „Mitologia”).

Poniżej reinkarnacja według Platona:

„Te są wyroki Losu. Dusza, która by naśladując bogów zdołała ujrzeć coś z rzeczywistości Prawdy, będzie bezpieczna od szkody aż do następnych okrążeń, i jeśli zawsze zdoła tego dokonać, zawsze wyjdzie cało. Gdyby jednak nie mogąc nadążyć nie ujrzała, a w następstwie jakiegoś wypadku dotknięta niepamięcią i napełniona niegodziwością stała się ociężała, obciążona zaś utraciła skrzydła i spadła na ziemię, wówczas prawo zabraniałoby jej w pierwszych narodzinach wcielić się w jakiegokolwiek jestestwo zwierzęce, lecz ta, która ujrzała najwięcej, wciela się w zarodek człowieka, który ma się stać miłośnikiem mądrości, lub miłośnikiem piękna, lub wybrańcem muz, lub sługą miłości, druga w króla przestrzegającego praw, lub wojownika, lub władcę, trzecia w męża stanu, lub gospodarza lub człowieka uzdolnionego do prowadzenia rokowań i układów, czwarta w zamiłowanego do ćwiczeń cielesnych lub biegłego w leczeniu ciał, piąta w żywot wieszczka lub mistrza wtajemniczeń, szósta zespoli się z twórcą lub jakimś innym z tych, którzy oddają się naśladowaniu, siódma z rzemieślnikiem lub rolnikiem, ósma z nauczycielem wymowy lub mówcą wiecowym, dziewiąta z samowładcą.

W tych wszystkich oto wcieleniach ci, którzy by się dobrze prowadzili, otrzymują lepszy los, ci natomiast, którzy by niegodziwie, gorszy.

Do tego samego stanu żadna dusza nie wróci przed upływem dziesięciu tysięcy lat, gdyż w ciągu tego czasu dusza nie zostanie uskrzydlona, chyba, że się ktoś bez obłudy oddawał się szukaniu mądrości lub zabiegał o młodych zgodnie z zasadami poszukiwania mądrości. Te zaś dusze po trzecim okresie tysiąclecia, gdy przybrały takie życie jedno po drugim trzy razy, tak właśnie uskrzydlone w roku trzechtysięcznym odchodzą. Inne zaś, gdy ukończą bieg pierwszego żywota, stają przed sądem, i jedne osądzone odchodzą do podziemnego miejsca kary, aby zadośćuczynić sprawiedliwości, inne zaś uniesione po wyroku do pewnego miejsca w niebie, żyją zgodnie z tym, jakie przeżyli życie w postaci człowieczej. Po tysiącu lat jedne i drugie przechodząc – po wylosowaniu czy też po wyborze – do powtórnego w cielenia, wybierają, każda to, jakie chce. Wtedy dusza człowiecza wchodzi nawet w życie zwierzęce, a ze zwierzęcia, które kiedyś było człowiekiem, znów wraca w człowieka…. (Platon, „Fajdros” 245 C-257 D, przełożył Leopold Regner, Meander 2-3, PWN 1988).

Platon w „Fedonie” pisze, że męki grzeszników w Hadesie i obraz łąki sprawiedliwych wprowadził Orfeusz pod wpływem pogrzebowych obyczajów egipskich (https://www.gnosis.art.pl/numery/gn10_milewski_orfizm.htm).

Homer i Platon

Starożytność to świat mitów i wierzeń, wyroczni i szamanów, misteriów i wtajemniczeń. Był tym światem, w którym żył Homer, ale i Platon. Dzieliły ich trzy wieki, ale świat pozostał niezmienny. „Iliada” i „Odyseja” Homera wywarły wielki wpływ na umysły ludzi ówczesnego świata. Na tych dziełach kształcił się Platon. W dialogach filozof ten posługiwał się wybranymi cytatami z Homera. Pewne fragmenty z „Kritiasa” i „Timaiosa”, które traktują o Atlantydzie, pokrywają się z fragmentami dzieł Homera. Platon w swoich dziełach przedstawił nie tylko nauki dotyczące sfer życia, lecz przede wszystkim ustrój państwa „doskonałego”, który w dużym skrócie tak się przedstawia: Według Platona dusza ludzka składa się z trzech części: rozumnej, impulsywnej i wegetatywnej. Te trzy części są sobie podporządkowane. Analogicznym powinien być ustrój państwa, który powinien składać się z trzech warstw. Części rozumnej duszy odpowiada elita filozofów, intelektualistów, która powinna rządzić. Impulsywnej części odpowiada wojsko i policja. Wreszcie części wegetatywnej odpowiada społeczeństwo bezklasowe, które będzie się starać o zaspakajanie materialnych potrzeb dla całości.

Celem takiego państwa jest dążenie do „doskonałości”, której rezultatem będzie zespolenie myśli wszystkich ludzi. Interpretując ten pogląd Platona, to pod pojęciem „zespolenie myśli wszystkich ludzi” należy rozumieć likwidację własności prywatnej, narodów i państw itp. W „Państwie” Platon żąda od filozofów gotowości i umiejętności otrząśnięcia się z wiary i czaru praw boskich i zejścia w wir spraw ludzkich, aby je kształtować nie według życiowych, społecznych i praktycznych zasad, norm, ale według norm poznanych przez niego wyższego rzędu.

Wiele podobieństw i nieskończonych myśli Platona można odnaleźć w „Iliadzie” Homera. „Iliada” i „Odyseja” Homera wywarły wielki wpływ na umysły ludzi ówczesnego świata. Na tych działach kształcił się też Platon. W dialogach filozof posługiwał się wybranymi cytatami z Homera. Poniżej kilka przykładów:

„Wpływać nawet na bogów można; są na to ofiary i modły…” (Iliada IX, 497).

„Dusza jak marny dym pod ziemię poszła,

Tam zniknęła i piszczy” (Iliada XXI, 10-32).

„Tutaj upadał na bok, a tam gdzieś znowu leżał na wznak…” (Iliada XXIV, 10-22.).

Jak nietoperze pod sklepem w niesamowitej jaskini (Odyseja XXIV, 6-9).

Swetoniusz podaje, że cesarz Kaligula nosił się z zamiarem zniszczenia poematów Homera, mówiąc: „dlaczegóż nie mogę pozwolić sobie na to co wolno było Platonowi, który usunął Homera ze swego idealnego państwa” (Swetoniusz, „Żywot cezarów”, Ossolineum). Platon w „Państwie” odrzuca lekturę Homera, aby nie wzbudzić w ludziach chęci posiadania dóbr materialnych, władzy, ojczyzny oraz zajmowania się polityką. Imperium rzymskie było budowane w oparciu o idealne państwo Platona, dlatego usunięto z niego Homera.

Platon był przeciwny wyrażaniu doniosłych idei na piśmie. Akceptował on pisma filozoficzne, jednak z zastrzeżeniem, by autor nie przedstawił w nich treści, które są cenniejsze od nich samych. Istnieje również niespisana nauka Platona, którą filozof wykładał w swojej akademii. Jeżeli filozof musiał pewne części swej nauki wyrazić na piśmie, to posługiwał się wówczas symbolami, lub zostawiał pewne wskazówki.

W „Liście VII” tak o tym pisze:

„Gdybym bowiem był przekonany, że można wielu ludziom wystarczająco na piśmie rzecz przedstawić i objaśni, cóż piękniejszego miałbym do zrobienia w życiu, jak właśnie napisać to ludziom na ich wielki pożytek i naturę rzeczy wszystkim na światło wyjawić? – Ale nie sądzę, by takie przedsięwzięcie było czymś dobrym dla ludzi, chyba że tylko dla niewielu tych, którzy sami są w stanie dokonać odkrycia dzięki nielicznym wskazaniom…”.

„Iliada” i „Odyseja” Homera wywarły wielki wpływ na umysły ludzi ówczesnego świata. Na tych działach kształcił się Platon.

Homer w „Iliadzie” na tarczy Achillesa przedstawił porządek społeczno-polityczny oraz religijny świata, a Platon w dialogach „Kritias” i „Timaios” opisał ustrój państwa, prawa Atlantów, oraz metropolię Atlantydy. Atlantydy nigdy nie było, po prostu została ona wymyślona przez Platona. Inspiracją do stworzenia przez niego Atlantydy była „Iliada” Homera.

„Dusza jak marny dym pod ziemię poszła,

Tam zniknęła i piszczy” (Iliada XXI, 10-1032. Widmo Patroklesa)

„Tutaj upadał na bok, a tam gdzieś znowu leżał na wznak…” (Iliada XXIV, 10-22.).

Jak nietoperze pod sklepem w niesamowitej jaskini (Odyseja XXIV, 6-9).

Pod koniec życia Platon stworzył opowieść o Atlantydzie i jest to ideał państwa, do którego filozof całe swoje życie dążył. Wiele podobieństw i nieskończonych myśli Platona można odnaleźć w „Iliadzie” Homera.

Poniżej tabelka, w której znajdują się nieukończone myśli i podobieństwa w dialogu Platona o Atlantydzie „Kritias” z „Iliadą” Homera. Wszystkie cytaty z Platona w tłumaczeniu Władysława Witwickiego: „Timaios” i „Kritias”, Warszawa 1960. Cytaty z Homera w tłumaczeniu Ignacego Wieniawskiego: „Iliada”, Wydawnictwo Literackie, według wydania Londyn 1961, Kraków 1984.

Platon: „Timaios” i „Kritias”

 

Homer: „Iliada”
Atlantyda składa się z pięciu koncentrycznie ułożonych na sobie pierścieni o coraz mniejszej średnicy. Tarcza Achillesa. Homer w „Iliadzie” (Ks. XVIII) przedstawia scenę, w której Hefajstos wykuwa tarczę zbrojną dla Achillesa. Opis tarczy rozpoczyna się w środku, gdzie jest przedstawiony w płaskorzeźbie obraz gwiazdozbioru, czy też wszechświata.

Tarcza była zbudowana z pięciu koncentrycznie ułożonych na sobie płyt o coraz mniejszej średnicy. Płaskorzeźby zostały umieszczone na kręgu środkowym i na następnych kręgach. Krąg środkowy zawierał obraz ziemi i nieba oraz słońce, księżyc i gwiazdozbiory, które są wyobrażeniem władzy

 

Atlantyda. Było tam wiele świątyń różnych bogów, ale główną była świątynia Kleito i Posejdona, która została zbudowana na wzgórzu. Przedstawione przez Homera symbole w środku tarczy Achillesa oznaczają, że w stolicy znajdowały się świątynie Księżyca (Artemidy), Słońca (Apollona), Ołtarz Nieba, świątynia Ziemi oraz gwiazd.

 

Atlas, król Atlantydy, był synem Posejdona i Klejto Orion, myśliwy, olbrzym, był synem Euryale i Posejdona

 

„…Był tak duży, że głową pułapu dotykał a naokoło niego ustawiono posągi Nereid na delfinach”. Homer na tarczy Achillesa umieścił Plejady. Nazwa tą określa się siedem sióstr, które ubóstwione utworzyły konstelację złożoną z siedmiu gwiazd i od nich nazwaną. Hyady, pięć sióstr, były siostrami Plejady

 

Na Atlantydzie świątynia miała

naszczytniki złote, a mury srebrne. Cały

obwód muru, obiegającego koło

największe, pokryty był brązem, a

wewnętrzną stronę pociągnęli stopioną

cyną. Mur okalający sam zamek, okryli

mosiądzem, który ma połyski ogniste.

Tarcza Achillesa była zbudowana z pięciu koncentrycznie ułożonych na sobie płyt o coraz mniejszej średnicy.

Środkowa płyta była wykonana ze złota, dwie następne ze spiżu, a dwie ostatnie z cyny.

„…A na słupie, oprócz przepisów prawa, była wyryta przysięga, zwierająca wielkie klątwy na nieposłusznych. Więc kiedy,

zgodnie ze swoimi przepisami składając ofiarę, poświęcali ogniowi wszystkie członki byka, mieszali wino w wielkiej wazie…”.

 

Klątwa znajduje się u Homera.

„… Przywiedli zwierzęta ofiarne dla bogów i w dzbanach zmieszali wino…”.

Klątwa: „Zeusie przesławny, największy, i inni wieczyści niebianie,

Tych, co pierwsi podepczą ten święty układ, niech mózgi

Ich samych, a także ich dzieci spłyną na ziem jak wino,

Żony ich zaś niech obcych się staną zdobyczą rycerzy:.

Platon w dialogu „Kritias” dwukrotnie wspomina o dwóch źródłach:

„I źródeł używali, jednego z zimną a drugiego z ciepłą wodą i one były bardzo obfite. Jedno i drugie miało wodę przyjemną i zdrową, więc przedziwnie się nadawały się do użycia. Oni je otoczyli architekturą i posadzili naokoło drzewa wodom odpowiednie i porobili naokoło sadzawki…”.

Homer opisuje źródła rzeki Skamander:

„…Aż dotarli do źródeł o wodach uroczych

z których wypływa  Skafander w burzliwe wiry obfite.

Jedno jest ciepłe i bucha zeń para, co wije się nad nim

Wieńcem, jak dym unoszący się z ognia jasnej pożogi,

Drugie zaś tryska nurtami zimnymi, jak grad, nawet w lecie,

Albo jak mroźny śnieg czy lód, co weń woda się ścina.

Przy nich tuż były piękne kamienne sadzawki obszerne…”.

 

„Wewnątrz widniał sufit z kości słoniowej cały, złotem, srebrem i mosiądzem urozmaicony (…) posadzki wyłożyli mosiądzem”. „w sali o złotej posadce…”
„…a wewnętrzną stronę muru pociągnęli stopioną cyną” Wokół z niebieskiej emalii biegł rów, płotem z cyny ogrodzon”.

 

„Więc naprzód miała być cała ta okolica bardzo wysoka i odcięta od morza, a naokoło miasta nic, tylko równina, miasto otaczająca a sama dookoła otoczona górami, które schodziły do morza, gładka, równa i bardzo długa”. „Jest opodal od miasta, gdy wyjść kawał drogi na pole,

Wzgórze dość strome, co ma otwartą wokół równinę”*.

Flota morska Atlantów liczyła 1186 okrętów Flota morska Greków liczyła 1200 okrętów
„…Oprócz tego, zaprzęg dwukonny bez pudła, a na nim żołnierza z małą tarczą, który zeskakiwał, i woźnicę powożącego parą koni…” Główni bohaterowie „Iliady” zazwyczaj jadą na pole bitwy na swoich rydwanach, a następnie wysiadają aby walczyć pieszo. W czasie, gdy wojownik pozostaje poza rydwanem, woźnica ma obowiązek trzymać wóz w zasięgu ręki.
Na Atlantydzie świątynia miała naszczytniki złote, a mury srebrne. Cały obwód muru, obiegającego koło największe, pokryty był brązem, a wewnętrzną stronę pociągnęli stopioną cyną. Mur okalający sam zamek, okryli mosiądzem, który ma połyski ogniste.

 

Homer dopiero w XX księdze podaje, że środkowa płyta była wykonana ze złota, dwie następne ze spiżu, a dwie ostatnie z cyny.

 

Platon w „Fajdrosie” wyróżnił w duszy trzy części, dwie w postaci koni, trzecia zaś w postaci woźnicy. „…Płomień buchnął straszliwy ognistej siarki i oto

Oba rumaki wylękłe przysiadły z trwogi pod wozem…”.

Wydawać by się mogło, że Katalog Homera zawiera wszystkie nazwy miejsc, z których przybyły sprzymierzone z Grecją wojska. Jednak tak nie jest, gdyż w rejestrze nie ma w ogóle żadnej wzmianki o Tebach. To są chyba te brakujące do liczby 1200 czternaście okrętów. Król Teb mógł być tym, który złamał przysięgę i dosięgła go klątwa. Mówiły o tym mity tebańskie, na podstawie których Sofokles napisał dramat „Król Teb” (poniżej).

O Atlantydzie w trzeciej części.

—————————-

*) Równina trojańska pochodzenia aluwialnego ma około 3,2 km szerokości, wrzyna się w głąb lądu na około 12,8 km biegnąc między niskimi wzniesieniami.

Click to rate this post!
[Total: 2 Average: 3.5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.