Ciotka Bronisława Komorowskiego uratowała ojca braci Kaczyńskich

Znalezione na Gazeta.pl:

Helena Wołłowicz – ciotka Bronisława Komorowskiego (PO) – brała udział w Powstaniu Warszawskim na Mokotowie. Pod pseudonimem ?Rena? była łączniczką i sanitariuszką w pułku Baszta. Dwa razy ratowała życie Rajmunda Kaczyńskiego ?Irki?, późniejszego ojca Jarosława i Lecha Kaczyńskich (PiS). 

Rannego Rajmunda Kaczyńskiego opatrywała Pani na początku sierpnia 1944 r.

– Został ciężko ranny w pierwszej godzinie Powstania na terenie Toru Wyścigów Konnych na Służewcu. Był pierwszym żołnierzem, któremu udzieliłam pomocy. Miał poharataną prawą rękę. Kciuk wisiał na kawałku skóry. Musiałam go odciąć. Podjęłam desperacką decyzję.

W Powstaniu ratowała mu Pani życie jeszcze raz.

– Po powrocie z Lasów Chojnowskich mój oddział stacjonował w jednym z domów przy Puławskiej. Rajmund Kaczyński przyszedł nas odwiedzić. W pewnej chwili poczułam, że muszę szybko wyjść z budynku. Powiedziałam, żeby poszedł ze mną. Nie miał ochoty, ale w końcu się zgodził. Gdy byliśmy na zewnątrz, na dom spadł pocisk. Wszyscy koledzy w środku zginęli.

Czy po wojnie spotykała Pani jeszcze Rajmunda Kaczyńskiego?

– Oczywiście. Braterskie więzi z konspiracji i Powstania trwają do końca życia, a nawet „jeden dzień dłużej”.
Gazeta.pl
Komentarz: Czyli rodziny Komorowskich i Kaczyńskich znają się od lat. To prowadzi do sugestii, że wzajemna zacięta wrogość między Kaczyńskim a Komorowskim jest pozorowana. Obydwaj panowie są w tym samym towarzyskim „układzie”. Bijatyka potrzebna jest jedynie w celu wywołania radykalnej polaryzacji sceny politycznej i podzielenia elektoratu pomiędzy dwie panujące na niej partie. Jak wiadomo „ciemny tłum wszystko kupi”. [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Ciotka Bronisława Komorowskiego uratowała ojca braci Kaczyńskich”

  1. Pytanie tylko, czy jeśli faktycznie tak jest, jak twierdzi Pan profesor, to czy portal wyborczej podawałby taką informację – przecież część osób może się zorientować o co chodzi.

  2. Ale nie tylko stali czytelnicy przeglądają GW. Niemniej faktycznie większość stanowią tzw. lemmingi, więc GW nie musi się specjalnie tym przejmować…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.