Czy Gazeta Polska i Radio Maryja bronią życia?

Dziś jeszcze jeden wpis o obywatelskim projekcie ustawy za życiem. Warto bowiem zwrócić uwagę, że w tym przypadku potwierdził się jeden z moich argumentów który przedstawiałem przy okazji zgłaszania projektu „Lex Rydzyk”.

Otóż z dostępnych mi informacji wynika, że środowiska Radia Maryja zupełnie nie brały udziału w pracach nad obywatelskim projektem. Nie zbierały podpisów. Owszem, stosowne ogłoszenie o powstaniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej ukazało się w Naszym Dzienniku, bo taki był wymóg proceduralny, ale o ile wiem, to inicjatorzy zapłacili za nie ze środków własnych. Na tym rola ruchu ojca Rydzyka w tej sprawie się skończyła.

Trzeba zdawać sobie sprawę, że głos nawet tego środowiska jest słuchany przez wielu posłów PO. Samo zbieranie przeze mnie podpisów pod projektem ustawy medialnej jest tego najlepszym dowodem. Wielu posłów odmawiało tłumacząc, że nie chcą narażać się Radiu. Skoro więc ma ono aż taki wpływ na posłów PO powstaje pytanie czemu akurat w tej sprawie tego nie wykorzystało? Czemu – analogicznie jak 10 każdego miesiąca – pod Sejm nie przyszły żądające „prawdy” tłumy?

O ile wiem, w ostatnim czasie, w toruńskiej rozgłośni występował Jerzy Polaczek w sprawie kruszywa do budowy autostrad i senator Piotrowicz w sprawie wypadku smoleńskiego. A o tej sprawie cisza. To pokazuje, że niestety zjawisko niewypełniania przez Radio jego pierwotnej misji nadal trwa. Trzeba się będzie zastanowić co z tym zrobić po wyborach.

I jeszcze jedno: ksiądz Isakowicz-Zalewski zaatakował wczoraj posła Rasia, że nie tak jak 15 posłów Platformy – w tym ja – głosował inaczej w przywołanym powyżej projekcie. Wydaje mi się, że to indywidualna sprawa każdego parlamentarzysty, którą rozstrzyga we własnym sumieniu. Ksiądz Tadeusz piętnuje jego postawę. Skoro tak, to warto się zastanowić jaki stosunek do ochrony życia ma Gazeta Polska? Bo z mojej lektury tego periodyku wynika, że ma taki jak niektórzy posłowie PiS, którzy cieszyli się z dyscypliny PO ponieważ to pozwalało im kreować się na obrońców życia przy pełnej świadomości, że osiągną cel o który im chodzi – projekt nie zostanie uchwalony. Księdzu Isakiewiczowi i ojcu Rydzykowi warto przypomnieć, że na zbawienie wieczne – cel każdego katolika – zasługuje się raczej przez wierność nauce Kościoła – niż przez tropienie agentów i badanie wypadków lotniczych.

www.facebook.com/flibicki

Jan Filip Libicki

-asd

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.