Dlaczego Ziemkiewicz pokochał tradycję endecką?

W momencie kiedy najwybitniejsi intelektualiści sympatyzujący z PiS-em zdają się czerpać satysfakcję z powielania najbardziej wytartych schematów propagandowych tej partii, Rafał Ziemkiewicz wyrasta na intelektualnego lidera polskiej anarcho-prawicy. W jego publicystyce, ukoronowanej książką: „Myśli nowoczesnego endeka” mamy do czynienia z niebywale inteligentną manipulacją. Autor sięga bowiem wprost do pewnych obecnych w myśleniu wczesnej endecji motywów, odwołuje się do pewnych realizowanych wówczas przez Ruch Narodowy działań, przy oderwaniu tego wszystkiego od ówczesnego kontekstu. Można tu naocznie przekonać się o bardzo ważnej prawdzie, iż to samo nie zawsze jest tym samym, wszystko zależy bowiem od towarzyszących okoliczności.

Faktem jest zatem, iż podstawą polityki czynnej Dmowskiego była samoorganizacja narodu, dążenie do jego upodmiotowienia, do ukonstytuowania się niezależnej od zaborców płaszczyzny społecznej, wszystko to, co tak bardzo Ziemkiewiczowi się dziś podoba. Tylko kiedy Dmowski podejmował takie działania? Podejmował je w momencie, kiedy państwo polskie nie istniało, kiedy nie istniały polskie instytucje publiczne, kiedy sprawa polska była na samym dnie, nie istniała jako przedmiot zainteresowania międzynarodowego. Dmowski musiał znaleźć realny punkt oparcia. Upodmiotowienie niezależnego od zaborczych struktur narodu było warunkiem podjęcia gry w celu odbudowy polskich instytucji, zrazu autonomicznych, a później niepodległego już państwa. Bo podmiotowość wspólnoty narodowej powinna wyrażać się w instytucjach państwowych, postawa obywatelska powinna wyrażać się w odpowiedzialności za państwo.

Tymczasem Ziemkiewicz chce kopiować ówczesną taktykę w realiach funkcjonowania polskiego państwa, zrównując w ten sposób obecne państwo polskie ze strukturami zaborczymi. Chce on samoorganizować naród obok państwa, chce go upodmiotawiać (czyli mobilizować politycznie masy), aby się temu państwu przeciwstawić. Jeśli przewija się tam jakaś apologia państwa, to nie jest to państwo dzisiejsze, konkretnie istniejące, ale typowe dla polskiego insurekcjonizmu państwo utopijne, państwo istniejące w świecie marzeń i idei. Torując drogę temu idealnemu „państwu patriotów” obecne państwo należy wymieść. Nie ma tu miejsca dla właściwej dla dobrze pojętego republikanizmu odpowiedzialności za państwo, nie ma miejsca dla realnej pracy nad naprawą społeczeństwa i instytucji publicznych, nie ma miejsca dla działań na rzecz wzmocnienia autorytetu państwa. Ziemkiewicz chce użyć historycznej taktyki Dmowskiego do realizacji walki o cele zupełnie odmienne, cele nie przekraczające PiS-owskiego quasi-rewolucyjnego horyzontu światopoglądowego.

Tadeusz Matuszkiewicz
aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Dlaczego Ziemkiewicz pokochał tradycję endecką?”

  1. Moim zdaniem myśl i praktyka polityczna ruchu endeckiego jest inspirująca w obecnej rzeczywistości a Ziemkiewicz, który bezlitośnie piętnuje w swej książce Prezesa i wady PiS-u wcale nie wykorzystuje Dmowskiego dla linii PiS-u. Nie wiem skąd takie uproszczone myślenie. Rozumiem to, że można Ziemkiewicza nie lubić. Facet dowala zdrowo „Myśli Polskiej”, pokazuje prawdę o społecznej kompromitacji linii PAX-u, pokazuje tandetę (określenie tegoż Ziemkiewicza) dzisiejszych „narodowców” („MP”, NOP). Tym niemniej nie można mu odmówić racji. A jeżeli chodzi o ten fragment „Myśli nowoczesnego endeka” o mobilizacji społecznej nawet pod sztandarami PiS to jest to przejaw realizmu „Ziemka” – mobilizacja pisowska coś może wnieść, jakiś mały klocek ożywienia społecznego. „Ziemek” uważa, że – w odróżnieniu od np. Adama Wielomskiego, Ludwika Skurzaka, Jana Engelgarda – że PO jest gorsze od PiS. PiS ma alternatywę. PO oznacza gnicie. Palikot i SLD oznacza rewolucję. Ma do takiego myślenia prawo. Zarzuty upolitycznienia Ziemkiewicza uważam za objaw słabości intelektualnej tych co je wysnuwają. Dla mnie Ziemkiewicz napisał b. ciekawą książkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.