dr Piotr Napierała o katoliczymie

Na wolnomyślicielskim portalu www.racjonalista.pl nasz były współpracownik p. dr Piotr Napierała w dziale „laicyzacja” zamieścił swój tekst pod wymownym tytułem: „Dlaczego odrzucam religię, a zwłaszcza katolicyzm”. Poniżej zamieszczamy co bardziej interesujące fragmenty owego tekstu:

„Moje poszukiwania pewnego ładu w rzeczywistości powodują, że zachowuję ideę Boga na własny użytek, jako synonimu pewnego kosmicznego ładu filozoficznego, jednak mój Bóg nie jest małostkowym liczykrupą warzącym poszczególne grzechy i grzeszki, lecz bogiem filozoficznym, który w ludzkie sprawy się nie wtrąca, bo i po co, wystarczy mu stworzyć świat i być z niego dumnym. Idę tu wiec za deizmem Tolanda, Voltaire’a i Paine’a.

Do niedawna ateizm i deizm miały posmak rzekomych sympatii wobec ZSRR i komunizmu, podczas gdy katolicyzm a la Wyszyński stanowił kwintesencję dobrego „jędrusiostwa” (zupełnie odwrotnie było i jest w Hiszpanii), dziś młodzi biorą śluby katolickie tylko z szacunku dla rodziców, lub ulegając ich presji. Za 1-2 pokolenia prawdopodobnie będziemy nowoczesnym zachodnim społeczeństwem świeckim”. (…)

„Katoliccy konserwatyści, tacy jak np. prof Wielomski uważają, że ja jako prawicowy wolterianin powinienem zachować swój religijny sceptycyzm dla siebie, ceniąc religię jako podstawę ładu społecznego. Cóż, ja to odczuwam jako kreowanie hipokryzji. Sam Voltaire zmieniał kilkakrotnie zdanie w tym względzie, w końcu postanowił nie (od)ewangelizowywać chłopów, z obawy przed tym, że wraz z religią znikną ich podstawowe hamulce przed występkiem, lecz o pewnej akceptacji dla takiego dwutorowego myślenia u niego nie może być mowy”.  (…)

„Biblia promuje przestarzały model moralności. Jest to księga pełna kar za najlżejsze przewinienia, rekomendująca karę śmierci nie tylko za homoseksualizm, ale i za nieposłuszeństwo dzieci wobec rodziców czy złamanie szabatu. Dla naszych czasów nadaje się tylko liberalny model moralności, inaczej przy obecnym przemieszaniu różnych etnosów będziemy mieli permanentną wojnę domową. Zresztą o to właśnie chodziło liberałom, masonom. Ocenia się, że ok. 20-50 % księży katolickich to geje. Skąd więc ta niechęć do gejów świeckich? Czy to wrogość czy konkurencja?

Religia zachęca ludzi do udawania, że wiedzą coś, czego wiedzieć nie mogą, a więc wspomaga ona ignorancję i arogancję w stosunkach międzyludzkich. Religijni ludzie uważający, że znają przeznaczenie ludzkości, przejawiają tendencję do pouczania innych i wtykania nosa w ich prywatne sprawy. Katoliccy naukowcy tacy jak prof. Legutko atakują nawet Locke’owską „strefę prywatną” – podstawę dzisiejszego zachodniego modelu społeczeństw i zachodnich wolności, jako „niepotrzebną”. Warto mieć na oku te pseudonaukowe próby. Wiara w Boga, ludzkość, Brahmę, prawa człowieka, wolny rynek, humanizm, uczciwość, Jezusa to delikatne prywatne sprawy, a ewentualne zmiany światopoglądu powinny zachodzić w zaciszu domów najlepiej pod wpływem spokojnej samotnej lektury, lub życzliwej dyskusji z przyjaciółmi. Przy okazji wychodzi masochizm katolików, gdy podczas mszy ksiądz grzmi na tych, co przyszli, że ludzie „nie chodzą w dzisiejszych zepsutych czasach do kościoła” — przecież oni przyszli. Oni też żyją w tych czasach, więc może nie są one tak zepsute? Gdyby powiedział im to ktoś inny, obraziliby się. Duchowny może ich obrażać ile wlezie.

Religia odwraca uwagę od spraw ziemskich ku problemom na które człowiek nie ma wpływu — problemom abstrakcyjnym. Duchowni są wyabstrahowani, zwłaszcza ci katoliccy żyjący w celibacie. Duchowni są utrzymywani z datków za swoje śmieszne wypracowania (często ściągnięte z netu) odbębnione w kościele, a zakonnicy dostają kieszonkowe od przeorów i nie mogą mieć właściwie nic własnego. Szkółka dziewic lub komuna — gdzie tu prawdziwe życie? Co oni mogą wiedzieć o psychologii? rodzinie? Seksie? Tj. mogą wiedzieć, bo są kimś innym prócz tego, że są duchownymi”.

całość na: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2056

Czytając wypowiedzi p. dr Piotra Napierały nt chrześcijaństwa i katolicyzmu uważamy, że dobrze się stało, iż zdecydował się opuścić nasz portal. Rozbieżność zdań w kluczowych sprawach między nami, a p. dr Piotrem Napierałą była zbyt duża, o czym świadczą przytoczone cytaty i zdaje się, że nasz były współpracownik lepiej czuje się w towarzystwie wolnomyślicieli. Naszych Czytelników prosimy o modlitwę w intencji nawrócenia p. dr Piotra Napierały.

a. me.

Click to rate this post!
[Total: 1 Average: 5]
Facebook

0 thoughts on “dr Piotr Napierała o katoliczymie”

  1. @Antoine Ratnik| A dlaczego? Bo nie „swój”? Dopóki p. Napierała nie miota łaciną nie dzieje się nic strasznego. Podstawą bana jest trollowanie.

  2. Ten człowiek nienawidzi wiary katolickiej. Reszta jego poglądów wydaje się wtórna wobec tej nienawiści.

  3. @Damian Nowak| Sprzeciw, to że ktoś krytykuję moją wiarę nie oznacza konieczności kneblowania go, tym apelem dajecie tylko amunicję dr Napierale. Zresztą, nie zamieścił tego tekstu na konserwatyzm.pl więc o co cały jazgot? Pretensje mogą Panowie mięć do zamieszczającego tekst na portalu. Co mają teksty do komentowania? Zamiast na siłę argumentu stawiają Panowie na argument siły i w celu zakończenia dyskusji chcą wyrzucić dyskutanta na kopach.

  4. @Qba: ja nie sprzeciwiam się krytyce jakiejś „mojej wiary” tylko krytyce świętej wiary katolickiej. W nosie mam to, że dr Napierała dostaje jakąś tam amunicję. Wiara katolicka pochodzi od Pana Boga i jako taka nie podlega krytyce, tak jak krytyce nie podlega Pan Bóg.

  5. @Damian Nowak| A więc moim obowiązkiem jako przykładnego katolika jest zakrzyczenie człowieka, który krytykuje wiarę katolicką? Danie mu w zęby jest chyba jednak krokiem za daleko. ;-D

  6. @Qba: obowiązkiem katolika jest zrobienie wszystkiego, żeby krytykujący wiarę katolicką nie mógł rozpowszechniać swojej krytyki i gorszyć bliźnich.

  7. @Student: komentarze mogą być źródłem takiego samego zgorszenia jak teksty. Pan Napierała rzeczywiście sam się ośmiesza, ale nie każdy to musi tak interpretować. Niektórzy mogą tego nie zauważyć.

  8. Chciałbym zwrócić uwagę szanownych komentatorów, że Pan dr Napierała nie wystąpił li tylko z krytyką katolicyzmu, a z krytyką, dość obsceniczną, wiary i religii w ogóle. Człowiekowi wychowanemu od dzieciństwa, np w sferze buddyzmu nie przyszłoby do głowy nic innego jak obrona własnej religii. Niemniej jednak nie sądzę abyśmy byli w stanie zrobić cokolwiek więcej niż obstawanie za i obrona własnej wiary i religii, zatem krótka modlitwa w intencji nawrócenia wydaje się jak najbardziej właściwa. Po co w takim razie tak radykalne działania jak BAN?

  9. @Student: broni Pan niesłusznej zasady wolności słowa, potępionej m.in. przez papieża Leona XIII w encyklice Libertas. Tu nie chodzi o to, żeby prostować głupotę, ona w ogóle nie ma być głoszona.

  10. Nie rozumiem Panów sporu. Przecież dr Napierała nie jest już redaktorem portalu, więc sam sobie tego nie opublikował. Tego gniota wrzucił tu Arkadiusz Meller i to do niego powinniście mieć pretensje! Wystarczy nie przedrukowywać, a banować nie potrzeba, bo ban dotyczy komentarzy, a nie tekstów. Człowiek, który optuje za czymś, angażuje się w coś lub wręcz coś kocha, nie widzi błędów w przedmiocie uczuć. Natomiast ten, kto nienawidzi, ma łatwość widzenia uchybień i niedociągnięć, dlatego nie odbierałbym temu osobnikowi prawa komentowania właśnie. Jego krytyczna ocena tekstów, dopóki będzie rzeczowa, może być przydatna. Co prawda ten doktor czasami stosuje schematy myślowe licealisty, ale przecież „Słowianin” jest jeszcze gorszy, a bana nie dostał ;).

  11. @Damian Nowak – „Tu nie chodzi o to, żeby prostować głupotę, ona w ogóle nie ma być głoszona.” No O.K. ma nie być. A jak JW chce tego dokonać? za pomocą dobrego słowa czy AK-47?

  12. @virago535: a o czym my tu dyskutujemy? O banie dla p.Napierały. Przy pomocy kałacha chce Pan zbanować p.Napierałę? A nie lepiej zablokować go metodami informatycznymi?

  13. @Damian Nowak – Erystyka nie równa się logika. Padło pytanie – nie padła odpowiedź. Ja niczego nie chcę, tym bardziej przy pomocy kałacha, racz Eminencjo zważyć co rzeczesz. Proszę ustosunkować się do własnej wypowiedzi w uzupełnieniu na moje pytanie, to wszystko. Poza tym kto, nawet wspomnianymi metodami informatycznymi, ma decydować o BAN-ie dla kogokolwiek? jest jakiś moduł mądrościowy w systemie? czy może zrzucimy ten problem na administratora? zapewne ma ci on monopol na taką wiedzę, lub na mądrość wszelaką… odrobinkę pomyślunku 🙂

  14. Tako rzecze Napierała:”Szkółka dziewic lub komuna — gdzie tu prawdziwe życie? Co oni mogą wiedzieć o psychologii? rodzinie? Seksie? Tj. mogą wiedzieć, bo są kimś innym prócz tego, że są duchownymi”. Seksie z dużej litery? Tu cię mam Napierało jeden – my tu na portalu o poważnych rzeczach, kontrewolucji itp. a tobie tylko d… w głowie!

  15. @virago535: w głowie się Panu poprzewracało? „Eminencja” to tytuł zarezerowany dla kardynała, a ja nawet nie jestem zwykłym księdzem. Odpowiedź na Pana pytanie: o banie decyduje administrator, a powodem może być krytyka wiary katolickiej, która powinna być niedopuszczlna na portalu konserwatywnym. W ten sposób można tego dokonać.

  16. zamieniło się YZ:) To zainteresowanie moją skromną osobą jest nawet miłe. Myślę, jednak że pp. konserwatystom bardziej spodoba sie moj nowy art na prawica.net o Londonistanie

  17. @Damian Nowak – nie bronie zasady wolnosci slowa. Dla mnie zreszta to jeden z wielu sloganow dominujacego dzisiaj w przestrzeni publicznej paradygmatu demoliberalnego. Aczkolwiek kiedy demoliberalowie usiluja nam kneblowac usta, mozna sie do niego (taktycznie) odwolywac; to tak na marginesie. Uwazam jednak, ze nie nalezy zamykac sie w Okopach Trojcy Swietej, poniewaz dzisiaj potrzeba znowu wychodzic do ludzi w celach ewangelizacyjnych („odewangelizacyjnych”). Jest istotna roznica miedzy P. Napierala publikujacym na Konserwatyzm.pl, a P. N. zamieszczajacym komentarze na Portalu. W drugim przypadku Jego enuncjacji nie mozna laczyc z pogladami wyrazanymi przez Redakcje.

  18. Propozycja zbanowania dra Napierały to faktycznie przesada. Mam nadzieję, że redakcja portalu nie zrealizuje tego postulatu. Poza tym jestem ciekaw: dlaczego dr Napierała jest deistą, a nie ateistą? Vulgo: na jakich przesłankach opiera swój deizm?

  19. „Wiara katolicka pochodzi od Pana Boga i jako taka nie podlega krytyce, tak jak krytyce nie podlega Pan Bóg.” Gratuluję pewności panie Nowak. Ja takiej pewności niestety nie mam. Mam za to bardzo wiele wątpliwości. Szczególnie jeśli chodzi „ludowe” przejawy religijności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.