Dymisja kazachskiego rządu

Achmetow stanął na czele rządu we wrześniu 2012 r. Teraz zastąpił go Karim Masimow, dotąd szef administracji prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, uważany za jednego z najbliższych współpracowników Ełbasiego, który kierował już radą ministrów republiki w latach 2007-2012 r. Z kolei Achmetow w nowym rządzie objął funkcję ministra obrony. Nowym szefem administracji prezydenckiej został Nurlan Nigmatulin.

Obejmując urząd, zatwierdzony jednomyślnie premier Masimow tradycyjnie oświadczył, że „jedność obywateli Kazachstanu wokół prezydenta – jest kluczem do sukcesu, lepszej teraźniejszości i przyszłości naszego kraju”. Głównym celem gabinetu pozostaje też realizacja założeń strategii „Kazachstan – 2050”, zakładającej trwałe wprowadzenie republiki do grona 30 najszybciej rozwijających się i najsilniejszych gospodarek świata. – Zawsze pozostanę tylko i wyłącznie pomocnikiem Ełbasego! – zapewnił Masimow.

Rotacja na kierowniczych stanowiskach Kazachstanu wydaje się czysto kosmetyczna. Może jednak wiązać się z uparcie powracającymi spekulacjami odnośnie następstwa władzy po prezydencie Nazarbajewie. Powołanie na premiera najbliższego ostatnio współpracownika głowy państwa byłoby więc krokiem analogicznym np. do wezwania przez marszałka Piłsudskiego pułkownika Walerego Sławka w 1935 r. Z tą rzecz jasna różnicą, że w przeciwieństwie do polskiego dyktatora – Ełbasy Kazachstanu wydaje się być na razie w pełni sił i władz umysłowych, a i Masimow to przecież raczej technokrata, nie zaś „najwierniejszy z wiernych”. Prezydent może więc po prostu chce jeszcze silniej ująć pełnię władzy w swoje ręce u progu procesów decydujących dla przyszłości integracji eurazjatyckiej. Prezydent Nazarbajew był wszak jednym z najbardziej zdeterminowanych w budowie wspólnoty gospodarczej, politycznej, ale i ideowej przywódców Unii Celnej.

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.