Eckardt: “Kler” klerowi nierówny

Kiedy wszyscy walą drzwiami i oknami na „Kler”, ja wybrałem bydgoską prapremierę obrazu „Uwolnij mnie” w reżyserii Federica Di Giacomo. Kiedy wszyscy z wypiekami na twarzy ekscytują się upadkami księży w wersji fabularnej, ja poszedłem na dokument o księdzu, który z upadku wyciąga.

“Uwolnij mnie”, to film pokazujący od kuchni codzienną posługę księdza egzorcysty, do którego trafiają różne przypadki. Część ewidentnie zaburzona psychicznie, ale część niewątpliwie owładnięta czymś mrocznym i nienawistnym. Naprzeciw nim wychodzi stary schorowany ksiądz, pozwalający towarzyszyć kamerze we wszystkich sytuacjach.

Nie ma tu stopniowania napięcia czy efektów specjalnych, znanych z „Egzorcysty”. To obraz chłodny, odarty z ozdobników, kręcony – ma się takie wrażenie – starą kamerą, często niedoświetlony. To jego najmocniejsza strona – prostota środków wyrazu. Nie ma w nim sensacji. Przynajmniej dla mnie. Nie pokazuje niczego, czego byśmy o egzorcyzmach nie wiedzieli. Widać w nim żmudną harówkę samotnego księdza, towarzyszące mu ubóstwo i zmęczenie. To kadry z życia nie tylko egzorcysty, ale i powiernika ludzkich spraw. Rytuały, których dokonuje nie pokazują piękna katolickiego obrządku, to bardziej – przepraszam za porównanie – obskurna jadłodajnia, niż restauracja z przewodnika Michelina.

„Uwolnij mnie”, to obraz z którego bije smutek, a momentami beznadzieja. Uwolnienia dokonują się nie od razu i nie zawsze do końca. To obraz, który wyśmieją „piękni tego świata”. Za gusła, zabobon i ciemnotę. W ich mniemaniu. Ale jest to obraz – choć niedoskonały – na wskroś prawdziwy. Pokazuje egzorcyzmy takimi, jakimi są. Uświadamia, jak cienka jest granica między nami, a światem mroku i cienia. Dokumentuje to, co się z człowiekiem dzieje, kiedy tę granicę przekroczy. Kiedy chce wrócić, a nie może. I wówczas rękę do niego wyciąga… kler. Ten prosty. Ofiarny. Nie mający czasu na bezeceństwa. Bo tylko taki może pełnić posługę egzorcysty. Tylko takiego boi się ten, który cięgnie człowieka na ciemną stronę.

Fabuła kontra dokument. I jak to w życiu, kler klerowi nierówny.

Maciej Eckardt

za: FB

[Głosów:14    Średnia:3.4/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *