Engelgard: Znaczenie roku 1945…


Jedna z najważniejszych scen w dziejach Europy i świata – feldmarszałek Wilhelm Keitel podpisuje w Berlinie akt kapitulacji III Rzeszy. Taki był koniec niemiecko-pruskiego militaryzmu, dzięki czemu Polska przesunęła swoje granice na stare piastowskie ziemie, aż po Odrę, otrzymując państwo o zwartych granicach i de facto jednonarodowe.

Nierozwiązywalny problem państwa wielonarodowego i “okopanego” na Kresach – skończył się. Polska Jagiellońska odchodziła w przeszłość, nastawała era Polski Piastowskiej. Nad Polska przestał ciążyć odziedziczony po Zakonie Krzyżackim „pruski worek”, Niemcy stracili zdobycze jakie nabyli lub zdobyli w ciągu 700 lat. Historia zatoczyła wielkie koło.

Na tym polegało też zwycięstwo polskiego narodu w tej wojnie. To nie naród polski przegrał tę wojnę, tylko pewna koncepcja państwa związana z okresem II RP. Ceną było znalezienie się w radzieckiej “strefie wpływów” i brak pełnej suwerenności nowego państwa, ale była to w tym czasie cena, którą trzeba było zapłacić i której nie sposób było uniknąć. Ale ta konstrukcja prawno-międzynarodowa, na jakiej oparło się państwo polskie po 1945, okazała się trwała – III RP wyrasta wprost z tego państwa, z roku 1945, a nie z II RP, z czym z uporem nie chcą pogodzić się tzw. elity. Zamiast to uznać, walczą z historią własnego narodu i ze zdrowym rozsądkiem.

Jan Engelgard
9.05.2020

za: http://www.mysl-polska.pl/2306

[Głosów: 19   Average: 4.6/5]
Facebook

10 thoughts on “Engelgard: Znaczenie roku 1945…”

  1. Dzisiejszy dzień wyraźnie pokazał, że wojnę wygrała Białoruś.
    Jako jedyni przeprowadzili paradę zwycięstwa.

  2. Dojrzałość niemieckich elit politycznych przejawia się w fakcie uznania, że RFN jest państwowym sukcesorem III Rzeszy. Niedojrzałość polskich elit politycznych “dobrej zmiany” przejawia się w myśleniu, że RP ma swój początek od 2015 r., gdyż po 1939 r. była kondominium najpierw niemieckim, potem sowieckim, a do niedawna niemiecko-rosyjskim.

    1. Jak słyszę powoływanie się na prawo mienia bezspadkowego w kontekście ustawy 447 dochodzę wniosku, że na rzekoma prawica uznaje III RZ za państwowego sukcesora III Rzesz.

  3. Możliwe są inne wersje historii, nie na zasadzie walki dobra ze złem. Polska podobno przeszła do obozu stojącego po właściwej stronie mocy po 1989 r. Jednak krytyczna analiza naszej sytuacji wskazuje, że tylko byliśmy przedmiotem polityki mocarstw i po prostu przeszliśmy w ręce innego mocarstwa. Spotkał nas niekoniecznie lepszy los uwzględniając kryzys lat 90. XX w. , i jego następstwa (np. katastrofa demograficzna). Podobnie było z nami w latach 1918-1945. Byliśmy tylko przedmiotem w rozgrywkach mocarstw. Stalin dał na Pomorze i Śląsk nie dlatego, że był taki dobry. Czy kiedyś upodmiotowimy się w stosunkach międzynarodowych?

  4. Pan Engelgard ma oczywiscie racje !!!
    Nie chce powtarzac tego co juz na tych stronach pisalem ale prawda jest taka ze tylko w granicach piastowskich mozemy istniec jako suwerenne panstwo i Narod. Wszyscy marzacy o powrocie nad Wilejke , Zbrucz czy do Pinska sa polityczna dzieciarnia. Nasza , polska przygoda na Kresach juz dobiegla konca. Litwini, Bialorusini i Rusini/Ukraincy wcale nas nie chca, ba, czesto nas nie cierpia.
    Mnie tylko marzy sie powrot do Polski Luzyc(Budziszyn-Bautzen, Biala Woda-Weiss Wasser) oraz Pomorza Przedniego z Gryfowem(Greifswald), Wologoszcza(Wolgast) czy Strzalowem(Stralsund). Powrot reszty wyspy Uznam i calej Rugii do RP jest w tym kontekscie oczywistoscia ! Pozdrawiam.

    1. Nie masz chyba orientacji w tym czego chcą polskie elity. Jeżeli już mają plany wobec Ukrainy to polegające na uzyskaniu wpływu na politykę ukraińską i dodatkowo są to plany wtórne wobec zamierzeń amerykańskich. Nostalgia za tamtymi terenami polega na tym, że tereny utraciliśmy z rażącym pogwałceniem prawa międzynarodowego a 5 milionów tamtejszych Polaków zostało bezprawnie wydziedziczonych z dnia na dzień. Może jakaś garstka chciałaby Lwowa, ale w praktyce tamtejszych ludzi należałoby utrzymywać z pieniędzy budżetowych. Niech sobie radzą sami. Podobnie Rosja nie ma zamiaru przyłączać Ukrainy i popadać w kolosalne koszty.

      1. Dlaczego PIS podlicza straty Polski wobec Niemiec a nie robi tego w stosunku do Ukrainy (utrata majątków Polaków)?

    2. (…)Nasza , polska przygoda na Kresach juz dobiegla konca. Litwini, Bialorusini i Rusini/Ukraincy wcale nas nie chca, ba, czesto nas nie cierpia.(…)
      Co nie zmienia faktu, że III RP miała realne szanse zbudować soft-power i rowy powodowane skomplikowaną historię. Mit Solidarności wyekspandował na Wschód aż na Kazachstan, następnie dostaliśmy Politykę Wschodnią, którą gdyby ją rozumnie prowadzić to zrobiłaby z nas łącznika wschód Bruksela oraz byłaby realnym wkładem do tworów takich jak V4, Partnerstwo Bałtyckie i Międzymorze.

      A co do argumentu, że ktoś kogoś nie cierpi… My nie cierpimy Ukraińców, Amerykanie z kolei Latynosów, a zatrudniamy ich hurtowo. Ba! Z tego wszystkiego zaczyna brakować pracy dla nas samych!

  5. Aby uscislic-Keitel podpisal kapitulacje sil zbrojnych(Wehrmachtu) III Rzeszy.
    Do krakra:no to masz bardzo dalekosiezne marzenia.Ciekawe tylko,czy tamtejsza ludnosc(lacznie z
    mniejszoscia Serboluzyczan) w odroznieniu od Ukraincow,Litwinow etc.tak bardzo was “chce”.

  6. The boundry of our dreams should be our imagination ! Zgermanizowanych Slowian i przyjezdnych Sasow, etc. nikt w 1945 r. nie pytal czy nas lubia i czy chca sie przylaczyc do Polski. Wstretne germanskie plemiona juz od 2000 lat rozrabiaja w Europie, ale dzieki Bogu sa jeszcze panstwa anglo-saskie ktore ciagle pilnuja aby zaden zwariowany Niemiec nie chcial znow podskoczyc. Jeszcze jedna rozroba zaczeta przez Hunow i Polska ma granice zachodnia na Labie, a Niemcy albo zostana podzieleni na szereg panstewek albo beda wysiedleni za Ural. Pozdrawiam, niedowiarkow takze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *