Epidemia rozwodów wśród słowiańskich przywódców

Po tym jak 6 stycznia o swoim rozwodzie z żoną Ludmiłą poinformował prezydent Rosji Włodzimierz Putin, 11 czerwca w jego ślady poszedł premier Republiki Czeskiej Petr Nečas, informując oficjalnie że rozwodzi się ze swoją małżonką Radką. Małżeństwo trwało dwadzieścia pięć lat, zatem o pięć lat krócej niż trzydziestoletnie małżeństwo Putinych. O ile jednak rosyjski prezydent dochował się jedynie dwóch córek – urodzonej w 1985 r. Marii i urodzonej w 1986 r. Katarzyny, o tyle małżeństwo Nečasów miało czworo dzieci – dwóch starszych synów Andrzeja i Tomasza i dwie młodsze córki Teresę i Marię. Nečasowie deklarują, że rozwód zamierzają przeprowadzić na zasadach wzajemnego zrozumienia i mając na uwadze przede wszystkim dobro swoich dzieci.

Nečas jest przywódcą prawicowej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) i premierem Republiki Czeskiej od czerwca 2010 r. Prasa czeska opisuje go jako katolika.

Komentarz Redakcji: rozwody i skandale obyczajowe z udziałem urzędujących przywódców państwowych zasługują na jeszcze większe potępienie, niż rozwody osób prywatnych. W tym pierwszym przypadku dochodzi bowiem jeszcze element społecznej demoralizacji poprzez dawanie złego przykładu.

Doskonale było to widać przy okazji rozwodu Nicolasa Sarkozy’ego w 2007 r. oraz wyjścia na jaw kompromitujących faktów z przeszłości żony prezydenta Niemiec Christiana Wulffa, która to afera zakończyła się separacją małżonków w styczniu bieżącego roku. W obydwu przypadkach prasa chwaliła Sarkozy’ego i Bettinę Wulf za „odważne przekraczanie obyczajowych tabu”. W podobnym tonie utrzymane były komentarze przy okazji rozwodu Kazimierza Marcinkiewicza w 2009 r.

W zdrowej moralnie wspólnocie, rozwodnicy i osoby uwikłane w skandale obyczajowe powinny być automatycznie wykluczane z życia publicznego i otaczane infamią. Przyznający się do poglądów prawicowych i religijności polityk, który się rozwodzi, do tego jeszcze podczas trwania kadencji, dowodzi bowiem że jest wyznaniowym i moralnym hipokrytą. (R.L.)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Epidemia rozwodów wśród słowiańskich przywódców”

  1. A jednak, po tygodniu milczenia, wiadomość o rozwodzie Putina została przemycona w notce na temat Petra Nečasa. Zgadzam się z komentarzem redakcyjnym, a nawet pójdę dalej. Prasa brukowa wypisuje różne rzeczy o przywódcach. Jeśli polityk stanowczo zwalcza takie rewelacje jako brukowe pomówienia, to jego zwolennicy w towarzyskich rozmowach trzymają taką linię. Gdy na końcu lider się przyznaje, to oni wychodzą na idiotów. Powstaje wrażenie, że i WSZYSTKIE INNE ploty i zarzuty, które podnosi prasa, w końcu też okażą się prawdziwe. Bariera śmieszności “Władymira Marcinkiewicza” została przekroczona. Na dodatek Gazprom ma coraz więcej kłopotów: http://forsal.pl/artykuly/710305,gazprom_moze_pograzyc_putina.html Może i o tym ktoś tu kiedyś napisze.

  2. Nieśmiało tylko nadmieniam przy okazji, że Cerkiew prawosławna dopuszcza rozwody, a więc wątek religijny w przypadku Putina nie zachodzi.

  3. @Konrad Ręka: Ma Pan rację, ale co z tego, 🙂 ? W Rosji są rozwody i aborcja, a nie ma demokracji i wolności słowa oraz działania pro-zachodniej agentury. No, po prostu totalitaryzm i cywilizacja śmierci!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *