Gajos: Czy wybory prezydenta są Kaczyńskiemu w ogóle potrzebne?

Wszyscy w koło twierdzą, że niezależnie od tego co i czy w ogóle Sąd Najwyższy stwierdzi odnośnie nieodbytych wyborów zarządzonych na 10 maja Marszałek Sejmu będzie musiała rozpisać je na nowo, chociaż nie wiadomo nadal na jakiej podstawie prawnej, bowiem obowiązująca u nas konstytucja mówi jedynie, że ma to nastąpić najpóźniej 75 przed upływem kadencji prezydenta. Kaczyński i Gowin rzekomo ubzdurali sobie, że orzeczenie SN stwierdzające nieważność wyborów stworzy drogę do zastosowania art. 129 konstytucji.

A dlaczego wybory te miałyby się w ogóle odbyć?

Co jednak jeśli ich nie rozpisze w ogóle przed upływem kadencji Andrzeja Dudy? W zasadzie nie wiadomo, bo o tym konstytucja też głucho milczy. Ktoś ewentualnie może ponieść odpowiedzialność za delikt konstytucyjny polegający na tym, że nie przeprowadzono wyborów w konstytucyjnym terminie, ale to raczej rozważanie hipotetyczny, bo u nas nikt nigdy za nic nie odpowiada.

O ile nie będzie wiadomo co z wyborami to jednak wiadomym będzie, że 7 sierpnia urząd strażnika żyrandola zostanie opróżniony, a wobec braku wyboru kogokolwiek na kolejną kadencję obowiązki prezydenta przejmie marszałek sejmu.

Gdyby nawet przyszło marszałkowi sejmu zarządzać na nowo wybory, na jakiejś nowej podstawie prawnej (a ta powinna być zdaje się rangi konstytucyjnej) to wybory te i tak dalej będą stały pod znakiem zapytania, bo przecież epidemia śmiercionośnego wirusa etc, etc. (Szumowski już straszy wybuchem podwójnej epidemii na jesieni.)

Mało tego, w oparciu o obecne przepisy konstytucji, można w końcu wprowadzić stan klęski żywiołowej, a następnie przedłużać go za zgodą Sejmu ile się da – art. 232 nie przewiduje ograniczenia co do tego, ile razy można go przedłużyć. Za tym idzie oczywiście odkładanie wyborów w nieskończoność.

Czy Kaczyńskiemu takie rozwiązanie byłoby na rękę? Jak najbardziej. Po pierwsze pozbywa się Dudy, któremu nie daj Boże może przyjść do głowy wetowanie jakiejś kolejnej genialnej pisowskiej ustawy. Poza tym Kaczyński uwielbia gierki, w których kogoś obsadza na takim czy innym stołku, a potem go z niego ściąga. Po drugie, być może z wewnętrznych sondaży wychodzi pisowcom, że w odłożonych wyborach Duda nie wygra w pierwszej turze, a w drugiej może polec i wtedy PIS może już nic nie przepchnąć przez Sejm a to oznacza rozpad koalicja i rozpad PIS w ogóle.

Chodzący na pasku prezesa marszałek sejmu wykonujący funkcje prezydenckie (poza możliwością skrócenie kadencji sejmu – co w perspektywie ustalania budżetu jest dodatkowym atutem tej sytuacji dla Kaczyńskie) jest dla Kaczyńskiego, w całym tym zamieszaniu jak znalazł – pozwala utrzymać absolutną władzę do końca kadencji Sejmu.

Bartłomiej Gajos

za: FB

[Głosów: 10   Average: 4.5/5]
Facebook

11 thoughts on “Gajos: Czy wybory prezydenta są Kaczyńskiemu w ogóle potrzebne?”

  1. (…)Mało tego, w oparciu o obecne przepisy konstytucji, można w końcu wprowadzić stan klęski żywiołowej, a następnie przedłużać go za zgodą Sejmu ile się da – art. 232 nie przewiduje ograniczenia co do tego, ile razy można go przedłużyć. Za tym idzie oczywiście odkładanie wyborów w nieskończoność.(…)
    Zawalona organizacja wyborów nie jest klęską żywiołową tylko ustrojową, a zatem można wprowadzić tylko i wyłącznie stan wyjątkowy.

    1. Pan chyba nie rozumie, że III RP to bananowa republika i jej administratorzy ogłaszają sobie klęski żywiołowe kiedy chcą. Oto przykład z 2016 r.:
      “W Ministerstwie Zdrowia chyba nawet sukces potrafią zmienić w podejrzaną sprawę. Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy, że po interwencji Faktu znalazły się pieniądze na szczepionki przeciwko pneumokokom dla wszystkich noworodków. Tyle że z przetargiem dzieją się dziwne rzeczy.
      Jeden z koncernów starający się o wygraną w przetargu wysłał do resortu Konstantego Radziwiłła (58 l.) zapytanie, czy można by przyjąć, że mamy w Polsce stan klęski żywiołowej. A ministerstwo orzekło, że owszem! Czyżby władze chciały coś przed nami ukryć? Raczej nie. To po prostu jedyny sposób, by móc legalnie sprzedać w Polsce leki, których nie wyprodukowano na terenie Unii Europejskiej i które nie zostały dopuszczone na terenie Wspólnoty do obrotu.
      Jak ustaliliśmy, koncern starający się o tak szczególne traktowanie nie jest w stanie wyprodukować w przewidzianym terminie 1,2 mln zamawianych szczepionek. Dlatego chce je sprowadzić z fabryki w Azji. Tyle że zgodnie z prawem szczepionki te musiałyby przejść pełną procedurę rejestracji i badań czy są bezpieczne. A tak koncern ich uniknie.”
      https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/kolejny-skandal-w-resorcie-zdrowia-ustawili-przetarg-na-szczepionki/t7cc9p9

        1. hmmm….
          a wiesz juz jakie maseczki kupil owsiak?
          tez od brata szumowskiego?
          ……… ha ha ha ha ha ha…..

          ech ….co ideologia robi z mozgow…

  2. JA TAK CZYTAM SOBIE PO RAZ KOLEJNY nazwe tego tu portalu…i jakby nie bylo, tak mi sie wydaje …nazwa powinna do czegos zobowiazywac….
    …jednak po kolejnym i kolejnym artykule tutaj rysuje sie BARDZO KLAROWNY OBRAZ RZECZYWISTOSCI, ze to nie konserwatysci zdominowali tutaj to medium, a jakas niewybredna Tuba gazety wyborczej ….
    bzdury gonia sie tutaj ze soba z bzdurami, ktore naprawde trudno czytac….zupelnie jakbym przez pomylke dorwal do reki wspomniana gazete wyborcza, lub sluchal TVN-u …

    a jedna z nich JAK I CALE TE BEZNADZIEJNE DYWAGACJE W ARTYKULE SUGERUJA, ze:
    -“Gdyby nawet przyszło marszałkowi sejmu zarządzać na nowo wybory, na jakiejś nowej podstawie prawnej (a ta powinna być zdaje się rangi konstytucyjnej) to wybory te i tak dalej będą stały pod znakiem zapytania, bo przecież epidemia śmiercionośnego wirusa etc, etc. (Szumowski już straszy wybuchem podwójnej epidemii na jesieni.)”

    … mam po raz kolejny odczucie, ze my tu zyjemy w zupelnie innych panstwach, i ze to zupelnie nie chodzi o wybory prezydencdkie w polsce, a jakies byc moze na maledwiwach …
    Do 08.05 mielismy debate prezydentow, wycie opozycji, ze za zadne skarby nie wezma udzialu w wyborach…bunczuczne wypowiedzi przedstawicieli lewackiego senatu, …
    A juz dzien pozniej…
    Ci sami panowie, …jakby przyjechali z zupelnie innego swiata zaczynaja nadawac w odwrotnym kierunku….
    …gdyz to opozycja, na czele z ich liderem wyly AZ DO SAMEJ DEBATY KANDYDATOW NA PREZYDENTA, ze nie maja ochoty brac udzialu w tych wyborach…
    Ze nalezy je koniecznie przelozyc na 16 maja 2021 roku…
    psychole wyly cos o zabojczych kopertach …Senat grzmial juz popnad miesiac temu, ze nie wypusci stosownej ustawy regulujacej przebieg wyborow do samego konca ze swoich lapsk, choc juz na samym poczatku zapowiadali, ze odzuci ja w calosci….(to nad czym oni niby procedowali przez miesiac?)…co spowodowalo sytuacje, ze rzeczywiscie po wyjsciu ustawy z senatu na dwa dni przed wyborami przeprowadzenie wyborow stalo sie niemozliwe…
    gdyby Senat nie udawal, ze cokolwiek proceduje i oddal odrzucona ustawe po dwoch trzech dniach udawania, ze cos nad nia robi, WYBORY UDALOBY SIE PRZEPROWADZIC W SPOSOB BEZDYSKUSYJNY dnia 10.05.2020 roku…. Jak to sie potocznie mowi z palcem w …uchu…

    i zaraz po debacie, kiedy PIS oswiadczylo, ze ze wzgledu na sytuacje do jakiej doprowadzil Senat wybory sa niemozliwe, opozycja DOKONALA ZWROTU O 180 ° i wyje z kolei, ze to zagrozenie demokracji z powodu nieodbytych wyborow ….

    cos mi to przypomina ocipialego kota, ktoremu przywiazano do ogona puszke…

    naprawde nie wstydzicie sie tych bzdur, ktore na masowa skale produkujecie?

    1. (…)Do 08.05 mielismy debate prezydentow, wycie opozycji, ze za zadne skarby nie wezma udzialu w wyborach…bunczuczne wypowiedzi przedstawicieli lewackiego senatu, …(…)
      No i w tych nie wzięli… same PKW stwierdziło, że wybory się nie odbyło, bo nie było kandydatów, a zatem i kandydatów wyjącej opozycji.

  3. A teraz p. o. Prezesa SN zrobił z siebie debila… https://oko.press/zaradkiewicz-przerywa-zgromadzenie-ogolne-sedziow-sn/
    (…)„Moja decyzja wynika z poczucia odpowiedzialności i konieczności zapewnienia prawidłowego wyboru kandydatów przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. W dotychczasowym procedowaniu ujawniły się rozbieżne interpretacje obowiązujących przepisów, a także stanowiska co do ich stosowania. To zaś, co ze smutkiem konstatuję, prowadzi do pogłębiania sporów i może prowadzić kwestionowaniem prawidłowej realizacji poszczególnych czynności dokonywanych w trakcie Zgromadzenia Ogólnego, w tym w szczególności przedstawienia kandydatów na stanowisko I prezesa SN” – mówił Zaradkiewicz.(…)
    A tak nie dawno szedł na rympał jak jakiś fanatyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *