Gołębiowski: Hardbass jest prawicowy!!!

Zastanawiałem się przez chwilę czy dobrze robię wysyłając poniższy tekst akurat na Portal Myśli Konserwatywnej konserwatyzm.pl. Jednak uznałem, że warto Czytelnikom portalu przybliżyć zjawisko jakim jest hardbass, tym bardziej, że lewackie mainstreamowe media zdają się go nie zauważać.. Proszę jedynie, by do tematu podchodzić bardzo „na luzie” i z lekkim przymrużeniem oka.

Czym jest hardbass? Czy pamiętacie Państwo coś takiego jak flashmob? Przed kilku laty modne zachowanie zdegenerowanej lewackiej młodzieży na Zachodzie (w Polsce szczególnie mocno promowane przez Gazetę Wyborczą), polegające na gromadzeniu się niespodziewanie grupy osób w miejscu publicznym w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, zazwyczaj zaskakującego dla przypadkowych świadków. Hardbass jest prawicową odpowiedzią na flashmob. Zjawisko, które rozprzestrzenia się głównie w Europie Środkowo-Wschodniej i Rosji, polega na pojawieniu się grupy młodych mężczyzn, którzy rytmicznie podskakują się w rytm muzyki techno, pozostawiając za sobą zdziwione miny przechodniów. Hardbass może zaistnieć w miejscu publicznym, ale także w parkach miejskich czy na odludziu. Jeśli odbywa się w miejscu publicznym uczestnicy mają zazwyczaj na twarzach maski, ciemne okulary bądź kominiarki. Tańczy się generalnie dla zabawy, jak również po to by uczcić ważne wydarzenie, np. ostatnio w Polsce hardbassowali w centrum Łodzi kibice ŁKS-u świętujący awans do ekstraklasy.

No dobrze, ale zapytacie Państwo co te trybalne podrygiwania mają wspólnego z prawicowością i czym się różnią od lewackiego flashmoba? Hardbass od flashmoba różni się przede wszystkim celem w jakim się odbywa. O ile flashmob ma za zadanie wywołać absurdalną sytuację np. nagłe podziwianie w miejscu publicznym czegoś czego tam nie ma, czyli świetnie wpisuje się w postmodernistyczną rzeczywistość-niczego nie możemy być pewni, o tyle hardbass ma na celu przede wszystkim zabawę osób w nim uczestniczącym. To, że często wzbudza przy okazji konsternację wśród przypadkowych obserwatorów to inna sprawa. Ponadto z prawicowością łączy się hardbass, poprzez środowiska, które go wykonują. W takich krajach Europy Wschodniej jak Rosja czy Ukraina wiąże się z ruchem straight edge (nie uznającym wykorzystywania używek przy zabawie i w życiu codziennym) popularnym zwłaszcza w środowiskach nacjonalistycznych tych krajów. Z kolei w Polsce hardbassują szczególnie kibice piłkarscy i to raczej ci szczególnie gabarytowi, zaglądający częściej na siłownię niż do kieliszka. Ponadto opisywane zjawisko ma charakter wybitnie maskulinistyczny, w tym co można obejrzeć na YouTube jedynie na Ukrainie przewijają się na filmikach nieliczne kobiety. Wśród hardbassowców nie ma oczywiście miejsca na spodnie rurki, apaszki czy miękkie nadgarstki są natomiast dresy, bluzy z kapturem oraz obuwie sportowe. Hardbass jest młodzieżowo-prawicową odpowiedzią na zblazowany świat klubowo-bananowej młodzieży. Nie ma tu miejsca dla lewej strony, organizatorzy pierwszej lubelskiej imprezy hardbassowej w zaproszeniu ogłaszają, że jest  „To prawa impreza nie dla lewactwa”, z kolei kibicowsko-nacjonalistyczny e-zin „Droga Legionisty” pisze wprost: „Pamiętajcie-hardbass jest prawicowy”!

Przemysław Gołębiowski

[aw]

Kilka linków:

http://www.youtube.com/watch?v=3RCa2G-aXkI&feature=related

http://www.youtube.com/watch?v=RpUebmyWYT0

http://www.youtube.com/watch?v=IoN2HegR2L0&feature=relatedhttp://www.youtube.com/watch?v=XnU1YpgoQco

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Gołębiowski: Hardbass jest prawicowy!!!”

  1. Panie Przemku, niestety, ja tu nic prawicowego nie dostrzegłem… Prawdę mówiąc, kompletnie nie dostrzegłem niczego wartego zainteresowania…

  2. Mam podobne odczucia. Co więcej: z opisanej przez Autora formuły zjawiska można wnioskować, że równie dobrze będzie ono pasowało do uczenia wygranej SLD albo zalegalizowania marihuany. Innymi słowy: nie ma w tym nic prawicowego. Pomijam już fakt, że po raz pierwszy spotykam się z opinią o kojarzeniu techno z prawicą.

  3. Również nie dostrzegam w tym niczego prawicowego, ani nawet niczego ciekawego. Zresztą – podobnie nie dostrzegam niczego „lewicowego” w tym flashmobie. Jedno i drugie jest zwyczajnie głupie – ale cóz, jak ktoś chce, to niech się wygłupia…. Acz z dwojga złego wolę coś, co nie kojarzy się z techno, które uważam za bardzo nieprzyjemną dla ucha antymuzykę.

  4. Jak dobrze usłyszałem to tam coś śpiewają (o ile to w ogóle jest śpiew): „adin czetyryj łosiem łosiem” – to ma świadczyć o owej prawicowości?

  5. To zalezy jak sie rozumie prawice… Czy pojsc z przyjaciolmi na obiad, wypic troche dobrego wina, pozartowac, to jest prawica czy lewica?Prawica!. Lewicowiec nie jest zdolny do elementarnej przyjazni, ewentualnie jest zdolny do wspolnoty interesow. Nie zapytac sie rzadu o pozwolenie, zorganizowac sie, przyjsc na jedno miejsce o umowionej godzinie, to juz prawicowsc. Ogladalem ostanio film” Blokersi”.Stanal mi ten film koscia w gardle ( w przeciwienstwie do „Klatki”, ktora mi sie podobala z wyjatkiem 2 scen), bo z jednej strony tam jest nasladowanie wzorow wzietych z gett murzynskich w USA ( szczegolnie u Peji) zas z drugiej strony ludzie tam pokazani, to mlodziez,ktora chodzi wlasnymi drogami. W dodatku, jak slusznie podkresla Pan Golebiowski, meski charakter hardbassu + raczej chodzenie na silownie niz zagladanie do kieliszka to juz prawicowsc. Obejrzalem te filmiki podane na linkach.Ten o LKS jest zdecydowanie najmniej meski i troche przypomina” gay pride”, zas te z Rosji i ze Slowacji sa dobre. Prawica to nie tylko studia i opracowania ( co, obok kontempalcji jest prymordialne) ale rowniez pewien typ zycia. Gdyby Ojcowie na Jasnej Gorze nie byli sprawni fizycznie i nie umieli strzelac i jezdzic konno, to by sie nie obronili przed protestantami w XVII w. Sama tylko modlitwa nie wystarczy, Pan Bog jej zada od nas ale wymaga rowniez refleksji teoretyczenj, zgoda, ale i ruchu, silowni, gimnastyki , i nawet muzyka HIP-HOP moze byc prawicowa, jezeli tylko nie jest napelniona zlymi tresciami, co niestety rowniez i w Polsce czesto ma miejsce. Znow Pan, Panie Przemyslawie, zauwazyl niezwykle zjawsko. Gratulacje i wcale nie widze powodu, zeby to brac z przymrozeniem oka.

  6. Jeszcze raz ja. We Francji mozna rozpoznac czlowieka prawicy po ubraniu.Pewien sposob ubierania sie, bardo krotkie wlosy, szalik Legionisty ( bialy dla monarchistow , a bezowy dla nacjonalistow) pozwalaja na rozpoznanie sie w tlumie. Zdrarzylo mi sie kiedys pic kawe przy barze w Rouen i podszedl do mnie natychmiast jakis czlowiek ubrany tak samo jak ja i smialo zaczal rozmowe o monarchii-wiedzial po wygladzie, z kim ma do czynienia. Wielkie sklepy na uslugach lewicy i wielkiego kapitalu globalistycznego postanowily to zjawisko kontrowac i banalizowac:wypuscily celowo na rynek mnostwo” szalikow Legionistow” w roznych kolorach ale sa zle uszyte ( w Chinach!!!) i od razu widac, ze to podrabianie. Kolejnosc na prawicy powinna byc: modlitwa i kontemplacja, studia i doktryna, dzialanie i wysilek ( cwiczenia) fizyczne, a to wraz z kultywowaniem przyjazni, z sympatia do wolnej mlodziezy i z dzialalnoscia spoleczna. Wybory na ostatnim miejscu, choc i ich nie mozna zaniedbac.

  7. @Antoine Ratnik – „Gdyby Ojcowie na Jasnej Gorze nie byli sprawni fizycznie i nie umieli strzelac i jezdzic konno, to by sie nie obronili przed protestantami w XVII w.” – mam nadzieję, że zdaje sobie Pan sprawę z faktu, że mit o tzw. obronie Jasnej Góry to wielka lipa ?

  8. „Czy pojsc z przyjaciolmi na obiad, wypic troche dobrego wina, pozartowac, to jest prawica czy lewica?Prawica!. Lewicowiec nie jest zdolny do elementarnej przyjazni, ewentualnie jest zdolny do wspolnoty interesow. Nie zapytac sie rzadu o pozwolenie, zorganizowac sie, przyjsc na jedno miejsce o umowionej godzinie, to juz prawicowsc”. Ten komentarz jest jeszcze śmieszniejszy niż tekst do którego się odnosi. Wypicie wina w męskim gronie to prawicowość? To chyba kluby gejowskie są jej ostoją. Znam wielu ludzi o lewicowych poglądach, którzy są lojalnymi przyjaciółmi i świetnymi rodzicami. Znam także prawicowych hipokrytów którzy mają usta pełne sloganów o ucziciwości, wierności i przyjaźni a okazują się bardziej zepsuci niż lewaki. To tym bardziej boli, bo większość lewaków przynajmniej nie udaje cnotliwych. ile było skandali obyczajowych z deklarowanymi konserwatystami

  9. @Tomasz Dalecki Panie Tomaszu, ja juz nie mam sily do polemiki z liberalami, ktorzy sa w gruncie rzeczy marksistami na odwrot. (choc ich chronologicznie poprzedzili). Niech bedzie , jak Pan chce, to nie bylo zadnej obrony Jasnej Gory. Czytal Pan „Piesn o Rolandzie „?

  10. @Antoine Ratnik – tak, czytałem. Zdaje się, że ma ona tyle wspólnego z faktami co i sienkiewiczowskie bajki. Ale nic to, wiem, o co Panu chodzi – to tak tylko, w kwestii faktów.

  11. @Tomasz Dalecki Mnie opis Sienkiewiczowski w ogole nie przyszedl do glowy! Co do” Piesni o Rolandzie”, to wyolbrzymia ona i przeinacza wydarzenia z 777 roku (jezeli dobrze pamietam date) ale zdaje sprawe z chocby uzbrojenia i ze sposobu prowadzenia bitew + ze swiadomosci w epoce, kiedy byla pisana.Nie mozna wszystkiego ogladac z perspektywy Krakowskiego Przedmiescia. A to ze Pan bardzo dobrze plywa i biega ( gratulacje!) , to nie ma nic do rzeczy , chodzi o podejscie do koncepcji cywilizacji. Wsrod” Komandosow” tez byli doskonali sportowcy, chocby alpinista Jan Litynski, a potem „Taternicy”. No i do jakiej sytuacji Polske doprowadzili? (Przydaloby sie zdanie Pana Mariusza Matuszewskiego).

  12. Sugeruje pan panie Dalecki, że oblężenie Jasne Góry nigdy nie miało miejsca? Pan kłamie w żywe oczy i sieje nieprawdę. Zakonnicy walczyli podczas oblężenia, a jeżeli pan sądzi co innego, to proszę się douczyć historycznie. Kłamie pan po raz kolejny bez żadnej argumentacji na poparcie swoich bredni.

  13. @tocque 1/”z przyjaciolmi” to wcale nie znaczy, ze maja byc sami mezczyzni 2/mowie o posilku z winem, a nie o piwie – piwo ( z wyjatkiem zywieckiego) jest wulgarnym skandynawskim napojem 3/”gay” to nie mezczyzna 4/ jezeli lewak jest lojalny i dobrze wychowuje dzieci, to znaczy, ze nie jest lewakiem 5/skandale byly, we Francji tez, i jeszcze beda- czlowiek jest ulomny

  14. @ Antoine Ratnik. Za to zdanie: „Panie Tomaszu, ja juz nie mam sily do polemiki z liberalami, ktorzy sa w gruncie rzeczy marksistami na odwrot”- mój głęboki ukłon w Pana stronę, bo wreszcie ktoś tych liberałów nazwał po imieniu. Szacuneczek dla Pana. Pozdrawiam.

  15. „Panie Tomaszu, ja juz nie mam sily do polemiki z liberalami, ktorzy sa w gruncie rzeczy marksistami na odwrot” Z tym się zgadzam. Co więcej uważam, że liberalizm jest groźniejszy dzisiaj niż marksizm (ten jest skompromitowany, tymczasem liberalizm jest na topie). Liberalizm uderza w rodzinę, tradycję, obyczaje, pamięć, religię, wspólnotę w sposób bardziej destruktywny niż robił to socjalizm. Trudniej się bronić, bo kusi lepiej i piękniej.

  16. Widzę, że tekst wzbudził niezłe kontrowersje. Dobrze:)))) Panie Antoni! Widzę, że Pan jako jeden z niewielu widzi o co chodzi!!!! Będę na początku lipca we Francji to postaram się spotkać, porozmawiamy. Póki co głęboki ukłon w Pana stronę! Pozdrawiam!!!

  17. @ T. Dalecki – techno antymuzyką? A czy słuchał Pan kiedykolwiek czystego techno? Szczerze w to wątpię… Dla mnie techno to część mojego życia.

  18. @Jago – co kto lubi. Ja Panu oczywiście nie bronię zachwycać się techno. Dla mnie jest to antymuzyka. Cóż, są ludzie, którzy lubią zupę ogórkową – ja natomiast prędzej zdechłbym z głodu niż ją zjadł. Ale broń Boże nie zabraniam nikomu lubić zupy ogórkowej (ani techno).

  19. @Jago – c.d. ( i to samo odnosi się do Autora) – uważajcie, bo zaraz zostaniecie odsądzeni od prawicowości za to techno. Byli juz tutaj tacy, co wyznaczali prawicowość na podstawie gustów muzycznych. Ze niby tylko chorał gregoriański a reszta do lewizna i tym podobne pierdoły.

  20. Panowie wybaczą, ale chyba nie do końca zrozumiałem sens tego artykułu, jak i całej dyskusji… Do tej pory miałem się za osobę prawicową, ale bynajmniej nie mam ani krótkich włosów, ani techno nie słucham, szalik, jeżeli zakładam, to tylko na mecz (niestety podobają mi się sporty drużynowe…) a pech chciał że nawet „gabarytowy” nie jestem. W związku z tym, moje pytanie brzmi: czy Panowie Komentatorzy sobie żarty robią, czy też wynika z tego, że jestem skończonym lewakiem, bo bardziej mi smakuje piwo od wina?

  21. „Techno” , tak jak jest praktykowane we Francji ( w polaczeniu z amfetaminami) jest tu domena czysto lewacka. Osobiscie wole muzyke francuska z XVII wieku. @Tomasz Dalecki- Panie Tomaszu , z cala ogromna sympatia dla Pana , o ktorej Pan chyba nie watpi, czy nie moglby Pan zrewidowac swoich pogladow? Jak slusznie pisze jeden z dyskutantow:”Liberalizm uderza w rodzinę, tradycję, obyczaje, pamięć, religię, wspólnotę w sposób bardziej destruktywny niż robił to socjalizm. Trudniej się bronić, bo kusi lepiej i piękniej.” To jest w dodatku ideologia czysto miejska, mozliwa tylko w miastach, NIE do zastosowania na wsi. A przeciez powrot na role rozwiazalby WSZYSTKIE nasze problemy. Nie moglby sie Pan troche zastanowic i te sprawe przemyslec? „Wroccie na role, ziemia nie klamie”- zna Pan to?

  22. @Antoine Ratnik – ” A przeciez powrot na role rozwiazalby WSZYSTKIE nasze problemy. Nie moglby sie Pan troche zastanowic i te sprawe przemyslec? „Wroccie na role, ziemia nie klamie”- zna Pan to?” – tego typu hasła kojarzą mi się nieodmiennie z Pol Potem, który nie tylko je głosił, ale nawet realizował w praktyce. Prywatnie to wieś mnie ani trochę nie pociąga, nawet w formie agroturystyki też nie.

  23. „piwo ( z wyjatkiem zywieckiego) jest wulgarnym skandynawskim napojem”. To jest stwierdzenie zawierające jeden fałsz i dwie opinie wynikające z ignorancji. Z całym szacunkiem.

  24. ;Idee mają konsekwencje ” , ta krótka książeczka może być podsumowaniem dyskusji. Powrót na ;rolę” nie może być rozumiany dosłownie , raczej jako walka z destrukcyjną i nieodpowiadającą naturze ludzkiej wielkomiejską rzeczywistością.

  25. Jak wiadomo prawica to tylko cynizm ruszajacy do boju z obluda lewicy. Cynizm w znaczeniu puste dzialanie na przekor i nic wiecej. Typowy prawicowiec nawet gorliwy i konserwatywny w gruncie rzeczy nie rozni sie wiele od lewicowca.

  26. @Przemysław Gołębiowski Jestem do Pana dyspozycji w Normandii poczawszy od 16-go lipca. Redakcja ma moje namiary , niech Ja Pan o nie poprosi. Pozdrowienia. ps. Rzeczywiscie, rozumiem na 100 % o co Panu chodzi, tylko trzeba jeszcze pewne pojecia lepiej zdefiniowac, bo wyraznie inni maja trudnosci, co jest zreszta normalne, bo kazdy ma prawo do wlasnych pogladow w ramach kulturalnej dyskusji.

  27. @Tomasz Dalecki Nie ma co dalej z Panem dyskutowac. Jest Pan intelektualnie i kulturowo zablokowany w marksistowskich schematach.

  28. @ Autor: To, że ktoś (w swej nieświadomości) deklaruje się, że jest prawicowcem, nie oznacza od razu, że nim naprawdę jest. Z tego co Pan napisał o tzw. flashmobie i hardbassie, to śmiało można powiedzieć, że oba zjawiska mają charakter lewicowy i wybitnie rewolucyjny. Jedyną (bardzo mglistą zresztą) przesłanką do nazwania tego drugiego prawicowym, byłby fakt, że niedopuszczone są do niego kobiety – świadczyłoby to wtedy o jego antyegalitarnym charakterze. Ale tak nie jest, gdyż sam Pan przyznał, że występują w tym zjawisku również kobiety (to, że pewne grupy osób zdecydowanie przeważają, o niczym nie świadczy, gdyż jest to naturalne). @ Antoine Ratnik: Pomijając sprawę, że współczesny Żywiec (i jemu podobne, produkowane ma masową skalę) nie jest piwem, a jedynie wodą ze szlaucha z dodatkiem proszku, to fakt, że istnieją różnego rodzaju trunki, jedne lepsze, szlachetniejsze, bardziej majestatyczne itd., nie oznacza, że inne nie są dobre, godne i przyzwoite. Właśnie owa hierarchia w tej różnorodności ma wymiar wybitnie kontrrewolucyjny i zamiłowanie do niej świadczy o prawicowości danej osoby. Ci którzy gustują jedynie w trunkach z niższej półki i pogardzają tymi z wyższej, jak i ci, którzy gustują jedynie w tych z wyższej półki, a pogardzają tymi z niższej – są mentalnie rewolucjonistami, lewakami. @ Tomasz Dalecki: Bohaterska i wspaniała (często nawet cudowna) obrona Jasnej Góry w wojnie katolików z protestantami w XVII wieku to fakt historyczny. Świadczy o tym wiele dokumentów z tamtego okresu. Dość wspomnieć pamiętnik o. przeora Kordeckiego. Ale dowodzi o niej również masa relacji z obozu przeciwnego (samego gen. Millera i służących pod nim Niemców, Szwedów i polskich protestantów, ówczesnego nuncjusza apostolskiego, posła cesarskiego, itd.). Sienkiewicz oczywiście trochę podkoloryzował, ale niewiele, gdyż oparł się na pamiętnikach Kordeckiego.

  29. A. Ratnik: „We Francji mozna rozpoznac czlowieka prawicy po ubraniu.Pewien sposob ubierania sie, bardo krotkie wlosy, szalik Legionisty ( bialy dla monarchistow , a bezowy dla nacjonalistow) pozwalaja na rozpoznanie sie w tlumie.” A moglby Pan kiedys cos o tym napisac? To bardzo ciekawe.

  30. @El Desmarte+J.Stepkowski Piwo jest po to, zeby zaspokoic pragnienie . Do obiadu lub kolacji moze byc tylko wino, musi byc wiadomo z jakiego jest zamku, inaczej klapa i kompromitacja. To tak,jakby Panowie zazadali ketchupu do ostryg.

  31. ad Madwarf …”Jak wiadomo prawica to tylko cynizm ruszajacy do boju z obluda lewicy. Cynizm w znaczeniu puste dzialanie na przekor i nic wiecej. Typowy prawicowiec nawet gorliwy i konserwatywny w gruncie rzeczy nie rozni sie wiele od lewicowca.”… To jakie jest wyjście? Zakładając, że ludzie dzielą się na lewicę i prawicę to wychodzi, że ludzie są ogólnie obłudni i cyniczni. 😛 I z tym się w zasadzie zgadzam.

  32. @ A. Ratnik: Myli się Pan, i to bardzo. Przy porządnym, mnisim piwie trapistowskim, dwuletnim gueuze, blendowanym old ale’u, leżakowanym w beczkach po whisky scotch ale’u czy russian imperial stoucie przeciętne wino jest klapą totalną, a najwyższe gatunkowo może tym specyfikom jedynie dorównać, i to nie zawsze. Nie zna Pan bogactwa kultury piwnej, która z barwioną wodą sprzedawaną przez koncerny (np. Kronenbourg czy Żywiec) nie ma nic wspólnego. To tak jakby odpisywać wino całościowo po zapoznaniu się ze stołowym białym po euro za litr w kartonie. Zachęcam do zapoznania się z wyższą kulturą piwną, może Pan przeżyć nie lada zaskoczenie. Proponuję zacząć od Belgii, której piwa to coś diametralnie innego od taniego orzeźwienia. Czy wiedział Pan np., że bukiet aromatyczny piwa może być dwukrotnie bardziej różnorodny niż wina?

  33. @ T. Dalecki, polecam przesłuchać chociaż kilka 🙂 A zupa ogórkowa przesądziła o tym, że mamy diametralnie różne gusta 😉

  34. @El Desmarte Dobrze, jak Pan bedzie we Francji zaproszonym do kogos, kto swoj rod wywodzi z XI wieku, to niech Pan mu przyniesie zamiast butelki dobrego wina ( jak to jest w zwyczaju jezeli sie jest na dobrej stopie) najlepsze nawet piwo.Zobaczy Pan reakcje i …. juz wiecej Pana nie zaprosza.

  35. @ A. Ratnik: ale co to ma do rzeczy? To są różnice kulturowe. Sądzę że są kraje w których np. podarowanie gospodarzowi selekcji najlepszych francuskich serów uznane zostałoby za afront, „bo śmierdzą”. Co w niczym przecież nie umniejsza wartości tych serów. Pan poprzednio przyrównywał piwo do ketchupu, to wykazałem jak dalece jest to chybione porównanie. A to że we Francji się (jeśli to co Pan pisze jest miarodajne) podchodzi do piwa w sposób lekceważący to jest już problem Francuzów. Naprawdę, proszę sobie wyobrazić człowieka który w rozmowie z Panem by stwierdził że pił wino z kartonu za euro i wnioskuje autorytatywnie i nie znosząc sprzeciwu, że wino to kwaśne paskudztwo dla plebsu. Otóż taka sama sytuacja ma tutaj miejsce, jeno w odbiciu lustrzanym.

  36. @El Desmadre Nie mozna wszystkiego stawiac na jednym poziomie. Sa cywilizacje nizsze i wyzsze.Francuska jest wyzsza od flamandzkiej, zas wino francuskie jest jedynym na swiecie, ktore zasluguje na te nazwe. Jest zloto 18 karatowe i 11 karatowe.Wino francuskie jest w porownaniu np. z wloskim zlotem 18 karatowym.

  37. @Antoine Ratnik : „…Wino francuskie jest w porownaniu np. z wloskim zlotem 18 karatowym. …” – najlepsze włoskie są 24 karatowe, :-). Na marginesie: Czy burgundy uważa Pan za wina francuskie, czy burgund to wino burgundzkie?

  38. @ A. Ratnik: Proszę zauważyć, że Belgia to również Walonia. Ale istotnie, najwyższe gatunkowo piwa są robione z jednej strony przez nacje cywilizacyjnie nam dość obce, protestanckie, ale z drugiej strony również przez katolickich mnichów bądź po prostu mają klasztorny rodowód. Piwo jako takie prawdopodobnie ma rodowód sumerski, natomiast w Europie to mnisi są pionierami jego produkcji. Nie wiem, skąd Pan wziął Skandynawię, być może dlatego, że wszystko czym Pan gardzi, ma Pan zwyczaj określać jako protestanckie? Natomiast fakt występowania kultury winnej na południowych obszarach Europy mniej ma wspólnego z ich katolickością i poziomem cywilizacyjnym, a więcej z tym, że w takim słońcu rosną porządne winogrona, a produkcja wina (pomijając oczywiście wysokogatunkowe) nie jest przesadnie skomplikowana.

  39. Obejrzałem te klipy. Tak, to jest tak zwana „wiksa” – zjawisko, delikatnie ujmując, wysoce niepożądane wśród koneserów muzyki elektronicznej, a także współczesnej elektronicznej muzyki tanecznej. Generalnie idzie o odłam o nazwie hardstyle, a więc hard-house (UK hard-house, stupid-house), hard-trance etc. Nieźle to zjawisko opisuje Wikipedia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiksa Przykład polskiej „wiksy”: http://www.youtube.com/watch?v=qHBbzIUQEfk&feature=related

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.