Ikonowicz o Unii Europejskiej

Na stronie Ruchu Palikota znajdujemy tekst Piotra Ikonowicza:

Kiedy w 2004 roku Polacy i Polki masowo poparli w referendum przystąpienie do Unii Europejskiej uczynili tak w przekonaniu, że ich standard życia się poprawi, że będziemy żyli jak na Zachodzie. Tymczasem w dobie kryzysu wywołanego przez banki i kapitał spekulacyjny postanowiono odejść od zasady europejskiej solidarności, na rzecz „dyscyplinowania” biednych przez bogatych. Donald Tusk zachęca nas do wyrzeczenia się części suwerenności, nie w imię upowszechnienia europejskiego modelu państwa socjalnego, tylko narzucenia woli tych, którzy najbardziej przyczynili się do kryzysu tym, którzy są tego kryzysu ofiarami. Tusk stwierdził w swoim rządowym expose, że chce być liczącym się graczem przy europejskim stole negocjacji. I w tym celu poświęca los większości swych rodaków na ołtarzu neoliberalnej dyscypliny finansowej, która sprawi jak tyle już razy wcześniej, że za kryzys zapłacą biedni, a bogaci znowu na nim zarobią. W Polsce, kraju, w którym od 2006 roku nie waloryzowano progów uprawniających do pomocy społecznej, mimo około 40-procentowego wzrostu kosztów utrzymania, cięcia wydatków socjalnych to droga donikąd. To najlepszy sposób, aby na fali buntów społecznych wynieść do władzy populistyczną prawicę. Kraj, który w momencie doganiania cywilizacyjnego rozwiniętej Europy oddaje politykę pieniężną, budżetową, finansową w ręce Brukseli, skazuje się trwale na bycie peryferiami Europy.

W sejmowej debacie europejskiej przywódcy dwóch frakcji parlamentarnych odwołujących się do lewicy, poparli bezwarunkowo postawę premiera. Janusz Palikot poszedł dalej i opowiedział się za europejskim państwem federacyjnym, czyli jak najściślejszą integracją. Postulat ten jest godny uwagi, jako że rozpad Unii to dla polski katastrofa (a Unia może tylko się dalej integrować albo rozpaść) pod jednym wszakże warunkiem. Pod warunkiem, że obywatele będą mieli wpływ na projekt przyszłej sfederowanej Europy. Kanclerz Angela Merkel przejęła formułowany przez Oskara Lafontaine postulat zharmonizowania europejskiej polityki podatkowej. Ma to zapobiec konkurencji podatkowej czyli wyścigowi „do dna”. I to jest słuszny postulat. Wiemy jednak, że samo podniesienie podatków do europejskiego poziomu niczego nie załatwi, jeżeli w ślad za koordynacją stawek podatkowych nie pójdzie wspólna europejska polityka społeczna. Wbrew neoliberalnej propagandzie większość chętnie się zgodzi na sprawiedliwy, redystrybucyjny model podatkowy, jeżeli obywatele będą mieli perspektywę bezpieczeństwa socjalnego na europejskim poziomie.

http://www.ruchpalikota.org.pl/wiadomosci/piotr-ikonowicz-unia-socjalna-albo-zadna

Słowo “Polska” pisane małą literą tak jak w oryginale na stronie Ruchu Palikota. Pewnie przypadkowe, ale bardzo charakterystyczne. [aw]

Facebook
[Głosów:0    Średnia:0/5]

0 thoughts on “Ikonowicz o Unii Europejskiej”

  1. Przypominają mi się wybory prezydenckie 2000r. JKM, który jakiś czas wcześniej przeszedł na pozycje prounijne nagle w tej kampanii zaprezentował się jako ostry eurosceptyk, licząc na pozyskanie głosów patriotycznie zorientowanych wyborców. Natomiast zdecydowany przeciwnik integracji europejskiej, Ikonowicz, nagle wystąpił z programem prounijnym tłumacząc, że unijne prawodawstwo socjalne jest lepsze od polskiego, co dawał rządzącym za przykład.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *