Islamska dzicz zaatakowała koptów

Co najmniej 8 osób poniosło w sobotę śmierć a ponad 100 zostało rannych w wyniku starć między chrześcijanami i muzułmanami w Kairze – poinformowały lokalne władze. Do starć doszło w dzielnicy Imbaba, położonej w południowo-zachodnim rejonie stolicy Egiptu po tym jak muzułmanie zaatakowali, a potem podpalili kościół Saint-Mina należący do chrześcijan obrządku koptyjskiego.

Napastnicy twierdzili, że chcieli oswobodzić kobietę-chrześcijankę, która – według nich – chciała przejść na islam i była siłą przetrzymywana w kościele. W ostatnich dniach muzułmanie wielokrotnie oskarżali mniejszość chrześcijańską, że stosując przemoc, usiłuje zapobiec przechodzeniu jej członków na islam.


tvn24

Komentarz: "Po owocach ich poznacie" – oto owoce poparcia Zachodu dla rewolucji egipskiej i "demokratyzacji Egiptu". [aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Islamska dzicz zaatakowała koptów”

  1. Nie no, Adamie, Twój komentarz redakcyjny jest niezasadny. Za czasów Mubaraka nie było ani trochę lepiej. A nawet chyba było gorzej- nie do pomyślenia było, żeby chrześcijanin został gubernatorem prowincji.

  2. Może i popierali (ze strachu przed – bardzo przecież możliwą – zmianą na gorsze) co w niczym nie zmienia faktu, ze za Mubaraka chrześcijaństwa było otwarcie prześladowane. A grudniowe pogromy to przecież też za jego rządów. Nic nie wskazuje na to, by sytuacja uległa w jakimkolwiek stopniu pogorszeniu.

  3. Zaraz pewnie „emerytowany historyk” (cogito, ergo polonus sum) napisze, ze nostalgia za Mubarakiem to nazizm i ze to silniejsi maja zawsze racje.

  4. Wszyscy wierni katolicy powinni czem prendzej ucałować tzw. koran i przeprosic egispskich muzułmanów za grzechy dawnych pokoleń chześcijan, a zwłaszcza katolików. Posoborowi biskupi powini zaczac nowenne do sw. Jana Chrzciciela, aby pobłogosławił islam we wszystkich tegoż islamu poczynaniach. A samych koptów nalezałoby byc moze ekskomunikować, za uporczywe trwanie w pozbawionych miłosmierdzia, przedsoborowych obrzedach i zabobonach. Sieg heil!

  5. Ataki na chrześcijan w Egipcie są konsekwencją w dużym stopniu polityki kolonialnej Anglików i przyjęcia modelu nacjonalistycznego i laickiego w celu modernizacji kraju. I za Anglików i po nich Egipt był państwem trudnym dla akceptacji dla duchownych muzułmańskich, a w efekcie również, dla wsi egipskiej. Właśnie na bazie takich nastrojów powstało Bractwo Muzułmańskie, które było na początku raczej grupą spokojną i wycofaną tworzącą jednak własne szkoły, szpitale, pomoc społeczną itd. później doszło do prześladowań tego ruchu i w reakcji na nie powstanie licznych terrorystycznych nielegalnych kół Bractwa Muzułmańskiego. Problem w notce jest błędnie zanalizowany. Więcej informacji w książce Karen Armstrong o fundamentalizmie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.