„Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz. Listy 1944-1981”. Recenzja książki

Barbara Riss (opracowała i przypisami opatrzyła), Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz. Listy 1944-1981, Biblioteka „WIĘZI”, Warszawa 2011, ss. 426

            Książka opracowana i opatrzona przypisami przez Barbarę Riss pod tytułem „Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz. Listy 1944-1981” to niezwykle ważna pozycja wydawnicza w dziejach polskiej literatury. Ten obszerny, pięknie wydany oraz zilustrowany tom, zawiera poza całą zachowaną korespondencją pisarzy, fragmenty ich dzieł, pocztówki, fotografię i wiele innych, prawdziwych rarytasów. Korespondencja prowadzona przez tych dwóch wybitnych literatów rzuca nieco światła na ich biografie, ukazuje jakimi byli tak naprawdę i jakie uczucia względem siebie żywili, jest także nieocenionym świadectwem łączących ich więzi, ale i stanowi wspaniały komentarz do wydarzeń kulturalnych z okresu dziejowego, w jakim powstawała.

            Czesław Miłosz był wówczas nieobecny w kraju, który opuścił pod koniec 1945 roku, natomiast Jerzy Andrzejewski mieszkał wówczas w Polsce. Każdy z nich miał własne poglądy na ówczesną rzeczywistość, ale żadnego nie odznaczała naiwność i skłonność do otaczania się złudzeniami czy mrzonkami. Publikacja reprezentuje te dwa, nieco odmienne, a tak sobie bliskie punkty widzenia, co czyni ją bardzo ciekawym dziełem.

            Korespondencja literatów – wbrew pozorom – nie jest poświęcona jedynie komentowaniu wydarzeń kulturowych czy literackich, przeżyć i inspiracji twórczych. To przede wszystkim raport z czasów ciężkich, przeżytych z dwóch zupełnie różnych perspektyw, którego zrozumienie może przyjść człowiekowi dopiero z przeczytaniem ostatnich kart książki. Przykładowo Czesław Miłosz pisał: „Nieraz jest mi dość trudno chwytać równowagę. Na stole w dzbanki bukiet kwiatów cytryny tudzież miska z fedżoja – zielone owoce smakują trochę jak figi, tylko bardziej kwaskowate”. Ale to i autorefleksja i refleksja na temat przemijania: „Co będzie z nami? Świat po przekroczeniu pięćdziesiątki jest pełen uroków, większych, myślę, niż wtedy, kiedy mieliśmy lat 20, i postaraj się to docenić. Wiem od Zygmunta o Twoich wątrobowych kłopotach, pewnie, że duża przykrość, alkohol nam potrzebny. Ale można i bez niego”. Wszystkie ich listy epatują troską, która świadczy o tym, że mogli na siebie w każdej sytuacji liczyć – wszak często, czego mamy dowody, radzili się siebie nawzajem w różnych sprawach; są również pełne sympatii i oddania.

            Uzmysławiają co ich trapiło, spędzało sen z powiek, powodowało zwątpienie, ale znamy dzięki temu treść najważniejszych dla nich rozterek, przykładowo: „Nigdy nie odważyłbym się uskarżać, że od kilku lat radio, prasa i telewizja są dla mnie zamknięte, że prócz Popiołu żadna moja książka nie ma wznowień, że w sensie publicznym żyję niejako na marginesie, nikt mi tego nie zrobił, to sam wybrałem”, a jednocześnie mamy widok na stan ich ówczesnej świadomości: „I wiem dobrze, iż by wystarczył z mojej strony jeden gest podania małego paluszka i po paru tygodniach obie moje rączki już by należały do nich. Nie myśl ani przez chwilę, że chcę prezentować się, jako tzw. charakter, mój charakter jest typowo polski, to znaczy taki, który lepiej znosi osobiste klęski, zagrożenie albo bombardowania aniżeli kurz na biurku”. Nie tylko samoświadomości w sferze funkcjonowania jako pisarz, Polak czy obywatel, ale i świadomości w zakresie własnych dzieł, które przygotowywali, konsultowali. Właśnie te konsultacje i przesyłane sobie uwagi lub wrażenia powstałe w związku z recepcją dzieł drugiej strony są szczególnie godne polecenia czytelnikowi zainteresowane ówczesnym odbiorem prozy i poezji – w kraju oraz na emigracji. Wszystko to pozwala odczytać twórczość Jerzego Andrzejewskiego i Czesława Miłosza na nowo, to znaczy w związku ze znajomością ważnych dla zrozumienia ich dzieł faktów.

            Książka pod tytułem „Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz. Listy 1944-1981” to cenne dzieło dla miłośników twórczości literatów, a przede wszystkim nieocenione kompendium wiedzy o ich życiu, słabościach, udrękach, marzeniach, dążeniach, motywach działaniach. Zainteresuje z pewnością także wielbicieli powojennej poezji i prozy, ponieważ odniesienia zawarte na jej kartach do ówczesnych publikacji czy wydarzeń prezentują bardzo ciekawe punkty widzenia i postawy wówczas reprezentatywne dla społeczności polskich. Poza tym rzucają światło na ich odbiór przez niekwestionowalnie ważne dla polskiej literatury narodowej dzieł. Jest to zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla czytelników pragnących lepiej poznać i zrozumieć rodzimą kulturę.

Krzysztof Wróblewski 

Książka jest dostępna na stronie Wydawnictwa „Więź”: http://www.wiez.pl/J-Andrzejewski–Cz-nbsp-Milosz–Listy-1944-1981-;s,newsy,typ,2,id,622

a.me.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “„Jerzy Andrzejewski, Czesław Miłosz. Listy 1944-1981”. Recenzja książki”

  1. widzę, że portal promuje coraz bardziej „ortodoksyjnych” autorów; toż to śmietanka z różowego salonu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.