JKM z poparciem dla Baszara al Asada

.

3 grudnia br. prezes Janusz Korwin-Mikke przedstawił w Parlamencie Europejskim w Brukseli prezentację dotyczącą ostatniej wizyty w Syrii, podczas której wziął udział w Międzynarodowej Konferencj​i Przeciwko Terroryzmo​wi i Ekstremizm​owi Religijnem​u. Na prezentację zaproszeni zostali europosłowie i dziennikarze.

– Międzynaro​dowa Konferencj​a Przeciwko Terroryzmo​wi i Ekstremizm​owi Religijnem​u zorganizowana była przez reżim JE Bashshara al-Assada. Było na niej wielu przedstawicieli religijnych, którzy starali się przekonać, że islam jest religią pokoju i że są przeciwni ekstremizmowi religijnemu pod każdą postacią i że z nim walczą – mówił prezes Janusz Korwin-Mikke.

– Sytuacja w Syrii jest teraz o wiele lepsza niż kilka lat temu, co widać chociażby na ulicach. Bardzo ważnym problemem jest zadbanie o bezpieczeństwo przed terrorystami. Wyjaśnił także: Rządy JE Assada są rządami autorytarnymi, a nie totalitarnymi.

Zwrócił uwagę na problem, jaki Syria ma z uchodźcami. Poruszył także kwestię mniejszości religijnych w Syrii. Podkreślił także, że inne kraje, w tym Stany Zjednoczone, powinny wesprzeć reżim JE Bashshara al-Assada.

– Moja konkluzja jest taka, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska powinny wesprzeć JE Bashshara al-Assada lub przyajmniej nie występować przeciwko.

Prezes Janusz Korwin-Mikke wziął także udział w konferencji nt. sytuacji uchodźców z Syrii, mającej dzisiaj miejsce w PE w Brukseli. Po konferencji skomentował sytuację na Bliskim Wschodzie, mówił m.in:

– Chcę powiedzieć jasno: jeżeli uda się obalić reżim JE Bashshara al-Assada, to następny będzie Liban, a po nim Izrael. To są fanatyczni muzułmanie i oczywiście przy najbliższej okazji zrobią porządek z Izraelem. ISIL to jest porządnie wyszkolona armia, do tego fanatyczna. Miejmy nadzieje, że to nie nastąpi. W tej chwili główną siłą, która walczy z ISIL’em są Kurdowie. Sytuacja jest tam naprawdę bardzo skomplikowana.

Magdalena Papierz
Biuro prasowe Nowej Prawicy

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *