Koniec Berlusconiego i Zapatero. Czy także zapateryzmu?

Kryzys zatopił kolejnego europejskiego premiera .Po Silvio Berlusconim wczoraj władzę oddał hiszpański szef rządu Jose Luiz  Zapatero.  Przy tej okazji warto zwrócić uwagę na trzy kwestie.

Pierwsza to taka, że kłopoty gospodarcze obalają kolejnego europejskiego polityka. Wygląda na to, że będzie to podstawa być może największych zmian politycznych w tym stuleciu.

Druga kwestia to refleksja na widok radości Włochów po ogłoszeniu, że Berlusconi nie będzie już szefem rządu. To z jednej strony zrozumiałe  bo trudno uważać, że Boski Silvio zachowywał się jak poważny polityk dużego europejskiego kraju. Inna rzecz, że – by zacytować Leszka Millera – radość Włochów z jego odejścia przypominała radość karpi z tego, że zbliża się Boże Narodzenie. Bo odejście Berlusconiego oznacza przecież dla jego rodaków radykalne zaciśnięcie pasa i naprawdę poważne oszczędności. Kłopoty są dopiero przed Włochami, a nie jak wydaje się przeciwnikom byłego premiera, za nimi.

I wreszcie kwestia trzecia. Po Zapatero szefem hiszpańskiego rządu zostaje lider konserwatystów Mariano Rajoy . To na pewno istotny zwrot polityczny. Trzeba jednak zapytać także czy ta zmiana będzie oznaczała zwrot w innych dziedzinach?  Czy oznacza to zmianę polityki gospodarczej, ale także głęboką zmianę ideową?  Krótko mówiąc to pytanie czy wraz z Zapatero odejdzie i zapateryzm? Odejdzie walka z chrześcijaństwem, rodziną i prawem naturalnym? Walka z fundamentami dziedzictwa europejskiego i europejskiej cywilizacji?  Oby Mariano Rajoy stał się symbolem istotnej zmiany także w tej dziedzinie.

www.facebook.com/flibicki

Jan Filip Libicki

-asd

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

0 thoughts on “Koniec Berlusconiego i Zapatero. Czy także zapateryzmu?”

  1. Zazwyczaj się z p. Libickim nie zgadzam ale tu akurat kilka spostrzeżeń ma bardzo trafnych. W ogóle ciekawe, jak bez echa w naszych mass-mediach przeszła poważna klęska wyborcza Zapatero i spółki. Tak, jakby jej nikt nie zauważył, a przecież dostali po d… aż miło. Ale ważniejsze jest co innego. Pytanie: czy Mariano Rajoy odważy się przeprowadzić rzeczywisty odwrót od zapateryzmu? Odwrót, który będzie oznaczał nie tylko reformy ekonomiczne ale PRZEDE WSZYSTKIM daleko idące zmiany ideowe w sposobie organizacji i funkcjonowania państwa hiszpańskiego. Dlatego poczekałbym z ewentualnymi ocenami sytuacji w Hiszpanii. Zobaczmy, jaki to z p. Rajoy konserwatysta? Czy aby – Boże broń – nie taki jak z p. Gowina. A Berlusconiego to jednak mi trochę szkoda. Przy okazji kolejnych skandali zawsze się jakieś interesujące panienki pokazały na tzw. łamach prasy, a teraz to już na stałe będą nas uszczęśliwiać Biedroniem albo innym Paligłupem. To ja jednak wolałem Berlusconiego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *