Korwin – Mikke. Warunek przyjęcia przeprosin

Przed chwilą dowiedziałem się, że najprawdopodobniej stacja TVN24 zrezygnowała z dzisiejszej emisji, w programie Czarno na Białym, materiału z incydentem z udziałem Janusza Korwina – Mikke i mnie, do jakiego doszło przy ul. Wiertniczej w ostatni czwartek. Powody tej decyzji nie są mi znane. Po godzinie 16 złoże w siedzibie stacji stosowne pismo z prośbą o zabezpieczenie nagranego materiału dla potrzeb ewentualnego procesu. A teraz – krótko – moje stanowisko w całej tej sprawie.

Mój adwersarz zachował się wobec mnie obraźliwie. Nieprzyzwoicie. Poczułem się znieważony.

Trzeba mu jednak przyznać, że – po niewczasie – choćby wczoraj, w programie Tomasza Lisa mnie przeprosił. Jestem gotów przyjąć te przeprosiny. I nie zajmować cennego czasu mecenasa Giertycha. Jest jednak jeden, fundamentalny dla tych przeprosin warunek.

Swoimi wypowiedziami z ostatnich dni Janusz Korwin – Mikke obraził nie tylko mnie. Jego wypowiedź pod moim adresem uznaję bowiem za kolejną odsłonę ciągu poniżeń, jakie kierował on pod adresem osób niepełnosprawnych w ogóle. Obrażał też w ten sposób szczególnie wszystkim wspaniałych, polskich paraolimpijczyków. Wszystkich niepełnosprawnych sportowców.

Mam pełne prawo uważać, że każda zniewaga, jaka dotyka niepełnosprawnego sportowca, znieważa także mnie. I odwrotnie – każda obelga, padająca w kontekście tych Igrzysk pod moim adresem – obraża Paraolimpijczyków. Mam prawo tak uważać choćby z racji tego, że w latach 1998 – 2002 pełniłem zaszczytną funkcję członka zarządu Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Przypomnę tu ponownie jeden z najbardziej drastycznych fragmentów wypowiedzi mego adwersarza:

„Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego – równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili – lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa. A niby dlaczego nie?”.

Jeśli więc JKM chce, bym nie kierował sprawy do sądu, to mam jeden warunek. Daruję mu tę zniewagę, jeśli na swoim blogu zamieści on poniższe oświadczenie, przepraszające tych, których obraził razem ze mną:

„Pragnę gorąco i z całego serca przeprosić za moje wypowiedzi, dotyczące Igrzysk Paraolimpijskich, nie tylko Jana Filipa Libickiego, ale w szczególności tych wszystkich wspaniałych polskich Paraolimpijczyków, niepełnosprawnych sportowców oraz wszystkie osoby niepełnosprawne, które poczuły się obrażone wpisem, jaki zamieściłem na moim blogu w dniu 4 września 2012 roku oraz związanymi z nim moimi kolejnymi komentarzami.

Wpis ten uznaję za w najwyższym stopniu niewłaściwy i niestosowny.

Chylę czoła przed heroicznym wysiłkiem wszystkich niepełnosprawnych sportowców, będących dla mnie wzorem prawdziwego hartu ducha i walki z własną słabością. Janusz Korwin – Mikke”.

Proszę też o przesłanie mi drogą mailową skanu oświadczenia tej treści z własnoręcznym podpisem (filipl@wp.pl). Dopiero wówczas uznam całą sprawę za zamkniętą.

Jeśli jednak JKM tego nie zrobi to – o ile po tych przeprosinach będzie taka możliwość – skieruję sprawę do sądu. Będę się też domagał zasądzenia wysokiej nawiązki, którą przeznaczę w całości na rzecz polskich medalistów Paraolimpiady w Londynie. 

Jan Filip Libicki

www.facebook.com/flibicki

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Korwin – Mikke. Warunek przyjęcia przeprosin”

  1. Filipie, wiesz, że JKM nie przeprosi para-olimpijczyków. Proszę Cię, nie procesuj się wewnątrz naszej prawicowej rodziny. Znasz JKM, miej litość…

  2. Panie Senatorze! JKM pięknie zachował się, przepraszając Pana na wizji w programie, który zdecydowanie ma największą oglądalność w Polsce. Niestety teraz zachował się Pan szyderczo. Doskonale Pan wie, że JKM nie przeprosi paraolimpijczyków bo ON ICH NIE OBRAZIŁ. Czy i tak szacowny człowiek jak Pan chce przyłączyć się do tego żałosnego show, które prezentuje establishment, krytykując Korwin-Mikkego? Apeluję o rozsądek – jest Pan jednym z nielicznych członków PO, którego bardzo szanuję zarówno ja, jak i inni członkowie Kongresu Nowej Prawicy. Prosiłbym o nie prowokowanie dalszego sporu, a o osobiste spotkanie z JKMem, który jak zadeklarował – na pewno będzie pchać Pana wózek i przeprosi Pana w cztery oczy. Pozdrawiam serdecznie!

  3. Poseł lub senator platformy to prawicowa rodzina? Dziękuje bardzo za taką rodzinę… niby jej się nie wybiera. Co do JKMa, to oczywiście nie zmieni on poglądów, a Pana senatora przeprosił na antenie na pomyłkę. Te przeprosiny mógłby, moim zdaniem napisać, ponieważ nie zamierzał nigdy obrażać niepełnosprawnych ani naszych paraolimpijczyków, więc przeproszenie tych którzy go nie zrozumieli za ewentualną urazę byłoby taktowne, a takich jest wiele, szczególnie przez nagonkę lewackich mediów, czy choćby niektórych osób związanych z lewicową partią PO.

  4. Ja tylko pragnę zauważyć, że stawianie tezy mówiącej iż porównanie kogoś do człowiek a zespołem downa, jest obraźliwe, implikuje założenie, ze człowiek z zespołem downa jest gorszy. Gdyby nie było takiego założenia, porównanie nie mogło by uznane z obraźliwie. Więc skoro Pan Libicki uważa ze JKM kogoś obraził, to sam powinien PRZEPROSIĆ wszystkie kategorie upośledzonych o których wspomniał JKM. Ludzi z zespołem Downa, debili [tak to termin medyczny]… Co Pan Panie Libicki? Uważa Pan upośledzonych za ludzi gorszej kategorii czy nie? JJM

  5. „Jest jednak i owego zachowania wytłumaczenie drugie, polegające na przypuszczeniu: czyżby sam JKM był dotknięty jakąś niepełnosprawnością, na przykład intelektualną?” To zdanie według p.Libickiego nie jest obraźliwe ? To ja je trochę zmienię: ” czyżby sam Libicki był dotknięty nie tylko niepełnosprawnością fizyczną, ale na przykład intelektualną ” Ręce opadają jakie my mamy elity decydujące o prawię.Na przykładzie p.Libickiego rodzi się pytanie czy 3RP ma elity pełnosprawne intelektualnie, politycznie, czy nie ? Moim zdaniem nie, może ktoś ma odmienne zdanie, z chęcią zapoznam się z argumentami.

  6. Niech sie Pan spieszy Panie Senatorze, JKM najmłodszy już nie jest a znamy przecież opieszałosć polskich sądów ale dla człowieka Tuska może zrobią wyjątek i sprawę ogłoszą w „trybie wyborczym” tak aby sprawiedliwosci stało sie za dosć.

  7. Akurat sen. Libicki powinien się orientować, że „debil” to nie jest tylko obraźliwy epitet, ale pierwotnie po prostu kategoria medyczna określająca stopień niepełnosprawności umysłowej, a więc w dalszym ciągu nie mogę zrozumieć co w wypowiedzi JKM było obraźliwego. Znam feministki, które „czują się obrażone” kiedy tylko JKM otwiera usta – czy za ich subiektywne uczucia Korwin też ma wyrażać ubolewanie?

  8. @Konrad Rękas Wypowiedź JKM jest logiczna, problem polega na tym , że JKM myśli, że jest w klubie dyskusyjnym i może bawić się w logiczne prawda/fałsz. Korwin popełnił błąd jako demokratyczny polityk, skoro bierze udział w wyborach powinien przyjąć zasady rządzące demokracją. Nie jest wskazane w tych zasadach używać logicznego pojęcia debil.

  9. Czyli trzeba „chylić czoła” w oficjalnym sprostowaniu za niepodanie ręki. A jak nie, to się sąd delikwentem zajmie.

  10. Panie senatorze Libicki, ma pan zdecydowanie za wysokie mniemanie o sobie. Nie jest pan reprezentantem osob niepelnosprawnych, ich rzecznikiem tez nie. Co wiecej, sadze, ze paraolimpijczycy, jak i wszyscy ludzie w tym kraju, nie zawsze interesuja sie polityka, a jezeli juz to w duzo mniejszym stopniu panskim senatem niz sejmem. Prawdopodobnie wiekszosc nawet pana nie zna, a pan usiluje wmowic, ze atak na pana jest atakiem na nich. O tym, czy zostali obrazeni przez samego JKM powinni wpierw zadecydowac oni, bo maja swoj rozum, ktory potrafi odpowiedziec na pytanie, czy slowa JKM ich obrazily. Nawet fakt, ze pelnil pan funkcje w komitecie paraolimpijskim nie oznacza, ze kazdy pana zna. A juz szczegolnie mowa o tych zawodnikach, ktorzy sa mlodzi i w latach 98-02 w ogole mogly nie myslec o paraolimpiadzie. To po pierwsze. Po drugie nie zostal pan zaatakowany w kontekscie igrzysk, tylko w kontekscie kolejnego nazwania Korwina faszysta. I on zareagowal wlasnie tak, nie dlatego ze trwala paraolimpiada, tylko dlatego ze zostal nazwany faszysta (jak wowczas myslal przez pana) i zareagowalby tam samo w Boze Narodzenie, na Wielkanoc, w dzien moich urodzin i na Zaduszki. I wydaje mi sie, ze pan o tym dobrze wie, ale woli isc w zaparte. Poza tym sam Korwin napisal, ze jest pod wrazeniem osiagniec i ich checi przezwyciezenia wlasnych slabosci, lecz tego nikt nie raczyl zacytowac. Usiluje pan wymusic na nim wyparcie sie wlasnych slow wyrazajacych podziw wobec niepelnosprawnych sportowcow. Efekt tego bedzie taki, ze po przeczytaniu jego oswiadczenia potencjalni odbiorcy pomysla o slowach Korwina w nastepujacy sposob: „Uwazalem ich osiagniecia za nic nie warte, nie majace zadnej wartosci. Jednak po fali krytyki pod moim adresem zrozumialem moj blad i zaczalem doceniac ich wspaniale osiagniecia i hart ducha”. Tak wlasnie ludzie pomysla. Korwin wyrazil sie negatywnie nie do samych niepelnosprawnych, tylko do idei organizacji paraolimpiady i nazywania ich wspolzawodnictwa sportem. Wymuszajac wyrazenie takich a nie innych pogladow wpisuje sie pan doskonale w nurt intelektualnej lewizy, ktora zapewne goraco zegnala paraolimpijczykow przed wylotem do Londynu i z wlasnej skromnosci nie pochwalila sie tym w mediach. Potem absolutnie nie lansowala sie kosztem Korwina opowiadajac jak to mocno im zalezy na niepelnosprawnych i jacy oni sa dla nich pelnowartosciowi. Zwlaszcza Jakub Wladyslaw Wojewodzki, ktory szczegolna troska otacza „stare dziewczynki”. Pojawiaja sie glosy w wspanialych ogrzyskach, wielkim wydarzeniu itd. Sadzi pan, ze przedstawiciele wielkich koncernow wreczaja medale zawodnikom, bo ich podziwiaja? A moze dlatego ze licza na to, ze ktos zauwzy pod ich nazwiskiem nazwe firmy, ktora reprezentuja? Co ciekawe jest pan przeciwnikiem aborcji, a tak wypadlo, ze stronnikami pana w walce z Korwinem sa ludzie, ktorzy bardzo chetnie dopusciliby do usuwania plodow z wdami genetycznymi. Moglbym jeszcze troche napisac, ale nie chce az nadto sie rozpisywac. Dodam tylko, ze calkiem lubie ten portal, jest tu sporo ciekawych tekstow, z ktorymi zgadzam sie mnie lub bardziej, ale tylko pana jednego z tego portalu zwyczajnie nie lubie. Chcialbym, bo jest pan konserwatysta, monarchista, ale czytajac pana teksty od momentu przystapienia do PO widze, ze do pan staje taki jak PO, a nie PO taka jak pan.Tak na marginesie dodam, ze kiedy poznalem pana teksty to jeszcze nie wiedzialem o tym, ze jezdzi pan na wozku, ale juz wtedy pana nie lubilem. Mam nadzieje, ze na ten szantaz intelektualny Janusz Korwin-Mikke sie nie zgodzi.

  11. To jest humor jak wyjęty z brytyjskich komedii – kłótnia o inwalidów rozgrywana na prawicy (bardzo szeroko rozumianej) elektryzuje społeczeństwo. Grupa Monty Pythona by się nie powstydziła takiego pomysłu.

  12. JKM przecież tylko wyraził swoją ocenę zjawiska jakim jest robienie widowisk z ludzkich ułomności. Lewica natomiast jak zwykle po chamsku atakuje ludzi prawych nie odwołując się do racji tylko do emocji. Konflikt ten jest o tyle pożyteczny, że pozwala nam jasno i wyraźnie zobaczyć po której stronie sytuuje się sen. Libicki. Obserwujmy ten konflikt, bo jeszcze wielu ludzi ukaże on we właściwym świetle. @malok: JKM to NIE jest „demokratyczny polityk”. To konserwatysta; antydemokrata. W wyborach bierze udział chyba tylko dlatego, żeby politycznie zorganizować wszystkich antydemokratów.

  13. Ze inwalidzi uprawiajacy sport daja dowod duzego samozaparcia to jest pewne.Ale rezimowi nie o to chodzi. Organizujac zmediatyzowana „paraolimpiade” chcial zwiekszyc stopien pczucia winy u ludzi bez inwalidztwa, czyli u wiekszosci.Rezim obawia sie powaznych rozruchow i stara sie je uprzedzic, paralizujac psychologicznie ludzi zdolnych do ewentualnego buntu, do podpalania bankow czy do szturmowania gmachow publicznych.To nie JKM okazal nietakt na swoim blogu, tylko rezim demoliberalny poslugujacy sie tragediami ludzkimi dla osiagniecia swoich niecnych celow.

  14. No pięknie, przymuszanie kogoś do zmiany poglądów – i to jeszcze w wykonaniu Senatora „demokratycznego państwa prawa” gwarantującego wolność sumienia… Ale z drugiej strony trzeba zrozumieć rozgoryczenie Libickiego, który widocznie w końcu odkrył, że nikt nie jest doskonały, nawet on.

  15. Libicki celowo postawił warunek niemożliwy do spełnienia. To dowód na to, że nie ma szczerych intencji. Zresztą, jakich szczerych intencji można się spodziewać po człowieku, który koniunkturalnie zmienia partie jak rękawiczki? Pokaż Pan klasę, Panie Libicki i odpuść sobie atak na wzór polskiej prawicy. Chyba, że Donald rozkazał inaczej.

  16. 1) Rzekomą zaraźliwość niepełnosprawności, wypadałoby poprzeć czymś więcej niż „dowodem z przysłowia”. Zresztą sam zainteresowany stwierdza: „To godne podziwu – ale to nie jest sport!”, ale wszak z podziwem wiąże się zwiększenie ryzyka upodobnienia się do podziwianego, a tego JKM nie chce. Moim zdaniem takie historie (przełamywanie słabości) mają pozytywny walor, bo promują siłę woli, nieugiętość, niszczą tym samym smutek i defetyzm. Ludzie zazwyczaj w tym będą się wzorować na niepełnosprawnych, a nie zazdrościć im np. braku ręki. 2) Ziarnem prawdy u JKM jest to, że może lepiej by było, żeby głuchy realizował się na strzelnicy, beznogi w brydżu, a upośledzony intelektualnie dobrze biegał. Wtedy mogliby rywalizować sportowo „bez pary” i każdy eksponowałby to, co ma najlepszego. Takie stanowisko nie byłoby oburzające, ale w wypowiedzi Korwina jest jeszcze kwestia formy. 3) Można by było rżnąć głupa i twierdzić, że określenie „debil”, to termin czysto medyczny, gdyby nie to, że ten termin w medycynie został zastąpiony przez „upośledzenie umysłowe lekkie” oraz gdyby nie to, że 99,99 % ludzi używających tego pojęcia nigdy nie studiowało diagnostyki, a i przytłaczająca większość w ten sposób określanych bynajmniej nie jest tak nazywana z powodu diagnozy. Typowym powodem użycia tego określenia jest chęć poniżenia kogoś. Jest ono powszechnie uznane za pogardliwe, o czym przekonuje choćby wizyta na stronie Słownika języka polskiego PWN. PS. Teraz czekam na zwyzywanie mnie od socjalistów 🙂

  17. Alek… właśnie mało kto zwraca uwagę na skrajną absurdalność twierdzenia, że niepełnosprawnością można się zarazić. Taki już jest niestety ten JKM, że zdarza mu się zabierać głos w sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia. Tak samo jest na przykład z tak piętnowanym przez JKM globalnym ociepleniem. Owszem sprawa jest kontrowersyjna i trudna. Wymaga ciągle dalszych badań i być może rewizji niektórych stwierdzeń. Jednak zarzuty JKM są ideologiczne, czyli zupełnie nienaukowe. Oczywiście fanatyczni wyznawcy korwinizmu dalej będą go obdarzać parareligijnym kultem. Dla niektórych JKM, zawsze ma rację. Przypomina to bardzo tezy o nieomylności Stalina…

  18. Ciekawe czy jako pelnosprawny senator Libicki w ogole by sie tym przejal… to tak na marginesie poza tym zgadzam sie z @siviertez’em

  19. Jago…czy to jest poważne pytanie?? Czy mam je traktować w kategoriach satyrycznych?? Z całym szacunkiem…proszę mnie upewnić 🙂

  20. Minister sportu Pani Mucha poinformowała że przyotowania jednego zawodnika do paraolimpiady były wyzsze niż do normalnych igrzysk. Na sporcie niepełnosprawnych mozna nieźle zarobić i wiele osób z tego zyje – trenerzy zawodnicy, i cała masa ludzi ich obsługujacych. I o to w tym wszystkim chodzi forsa ,forsa i jeszcze raz forsa.

  21. „Zarazić się” można jedynie w taki sposób, że jak grasz ze słabeuszami lub inwalidami w piłkę w szkole na wf mają lat 15 to się niczego nie uczysz, a jako dzieciak stajesz się pierdołą a nie piłkarzem. Ale zwracam państwa uwagę, ze JKM oczywiście się częściowo myli, że pokazywanie w TV inwalidów by zrobiło z oglądających to inwalidów [tez ta BRZMI absurdalnie], ale trzeba zauważyć, że ogólnie to twierdzenie zalicza się do bardzo mądrego kanonu jego ideologii [prawicowej], która jest odpowiedzią na wyparcie naszej cywilizacji przez euro-lewactwo. Chodzi o to, że wszędzie słychać o równości, przeciętności, pomaganiu (przez państwo) kobietom, gejom itp., o wyrównywaniu szans, sprawiedliwości społecznej oraz chodzi o kult bycia przegranym (świętowanie porażek a nie zwycięstw). Temu się JKM sprzeciwia. „Głupi” jest dlatego, że powinien to robić w sposób mniej otwarty, a niestety, on jak zawsze używa prostych słów i mówi wprost, czerwoni do piachu, posłowie do kryminału, większość jest głupia, a paraolimpiada to idiotyzm. Jeśli propaganda mówi co innego to jak się usłyszy w wiadomościach takie stwierdzenie z ust korwina to on jest w tym momencie „złym i głupim”.

  22. @Oebf — „Tak samo jest na przykład z tak piętnowanym przez JKM globalnym ociepleniem. Owszem sprawa jest kontrowersyjna i trudna. Wymaga ciągle dalszych badań i być może rewizji niektórych stwierdzeń. Jednak zarzuty JKM są ideologiczne, czyli zupełnie nienaukowe.” — Sprawa „globalnego ocieplenia” wcale nie jest kontrowersyjna, tylko jest jedną wielką propagandową hucpą, rozdmuchaną przez globalistów (banksterzy + masoneria). „Globalne ocieplenie” w ich zamyśle ma być „pierwszą ogólnoświatową rewolucją”. W tym sensie, że dotychczasowe rewolucje były regionalne, a następnie z opanowanego regionu, mniej lub bardziej udanie, ekspandowały na kolejne, zaś rewolucja ekologiczna w zamyśle jej twórców ma połączyć wszystkie państwa i narody w walce ze wspólnym wrogiem – „globalnym ociepleniem” (jako, że „globalne ocieplenie”, że tak powiem, trochę się zużyło, to teraz globaliści zmoderowali retorykę i walczą ze „zmianami klimatycznymi”: http://constantine.typepad.com/.a/6a0120a7fc3be9970b017743adecc0970d-800wi Globalistyczny Klub Rzymski wszystko opisał w raporcie „The First Global Revolution”, który jest dostępny w internecie. Panie Oebf, skoro postanowił Pan wykorzystać nagonkę na JKM-a ws. niepełnosprawnych, żeby bronić globalizmu (jego elementem jest „globalne ocieplenie”) i dezawuować walkę JKM-a przeciw temu, to mogę się tylko domyślać, kim Pan jest.

  23. @ Oebf, a więc jednak nie zrozumiał Pan przesłania JKM i zdaje się, że jego wypowiedź zinterpretował Pan dosłownie i w krótkiej perspektywie. Widzi Pan, pod pojęciem zarażania niepełnosprawnością kryje się coś więcej, co pan Michał Lipiński próbował wyjaśnić, choć we własnej wypowiedzi częściowo sam sobie zaprzeczył. Pojęcia „zarażanie niepełnosprawnością” nie da się traktować inaczej niż metaforycznie i właśnie tak powinno być rozumiane. Krótko pisząc, Korwinowi chodziło o promocję uśredniania wszystkiego i wszystkich. Z takim właśnie zjawiskiem mamy do czynienia we współczesnej Europie i w ogóle w cywilizacji Zachodu. Kryterium wiedzy, rzetelności, umiejętności czy kompetencji zastępuje się kryterium płci, wprowadzając odgórnie parytety, czyli nie ważne czy kompetentni, ważne że liczba kobiet jest bliższa liczbie mężczyzn w parlamencie. Zamiast budować statki kosmiczne czy nowoczesne rakiety, podniecamy się nowym ekologicznym silnikiem hybrydowym, który pali litr mniej w stosunku do poprzedniego modelu. Analogicznie, mniej istotne stają w sporcie osiągnięcia, bicie rekordów, nieustanne podnoszenie poprzeczki, a sport traktuje się jako cel sam w sobie, czyli nie ważne na jakim poziomie, ważne, że w ogóle jest. Ja bym posunął się dalej niż Korwin i powiedział, że tak samo jak istnieje podział na olimpiadę i paraolimpiadę, tak jest też podział na sport i kobiecy sport, np. jest piłka nożna i piłka nożna kobiet, koszykówka i kobieca koszykówka, etc. Myślę, że na przestrzeni ostatnich lat pojęcie sportu nabrało innego znaczenia i to właśnie starał się wyjaśnić Korwin.

  24. Michał…nazywanie sprawy globalnego ocieplenia „propagandową hucpą” i dalsze zupełnie oderwane od rzeczywistości rzeczy sprawiają, że odechciewa mi się dyskutować. Krytykując globalne ocieplenie proszę używać jakiś sensownych argumentów. Podpowiem i powtórzę się jednocześnie: chodzi o argumenty natury naukowej a nie ideologicznej czy spiskowej! Jago…typowa sztuczka apologetów JKM. Jak jakieś jego słowa są za trudne do obrony wprost to się stosuje argumenty okrężne. Próbuje się wmawiać wszystkim wokół, że JKM został źle zrozumiany., że tu chodzi o coś innego itp..Dzieje się tak dlatego, że wszystko co powie i napisze JKM ma dla jego wiernych status święty! Niby skąd wiadomo, że JKM miał na myśli przenośnie znacznie zwrotu „zarazić się niepełnosprawnością” ?? No skąd ?? Tylko proszę nie argumentować „że nie da się inaczej” Owszem da! Bywali ludzie, którzy twierdzili, że niepełnosprawny potrafi rzucić urok na pełnosprawnego i może z tego wyniknąć nieszczęście. Całkiem możliwe, że pełny rożnych uprzedzeń i dziwactw JKM, nosi w sobie resztki takiego myślenia i to stwierdzenie ma więcej dosłowności niż wam się wydaje! Z nim nigdy nic nie wiadomo! Teraz dalej…. Ludzkość buduje statki kosmiczne i „nowoczesne rakiety”! Postęp w tej dziedzinie jest stały i duży. Żaden silnik hybrydowy tutaj nie może nic zmienić. Wcale się nie dokonuje w ostatnich latach odejście od modelu sportu opartego na chęci osiągnięcia jak największych wyników. Wręcz przeciwnie konkurencja w sporcie, również ta niedozwolona, zwiększa się bardzo. Proszę chociażby zobaczyć na tabelę z rekordami świata.

  25. @Oebf — „Michał…nazywanie sprawy globalnego ocieplenia „propagandową hucpą” i dalsze zupełnie oderwane od rzeczywistości rzeczy sprawiają, że odechciewa mi się dyskutować. Krytykując globalne ocieplenie proszę używać jakiś sensownych argumentów. Podpowiem i powtórzę się jednocześnie: chodzi o argumenty natury naukowej a nie ideologicznej czy spiskowej!” — W poprzednim wpisie podałem źródło wiedzy, a mianowicie raport Klubu Rzymskiego (nikt jego prawdziwości nigdy nie obalił). Moje argumenty są natury spiskowej, bo „globalne ocieplenie” to w istocie spisek. Hucpa pod tytułem „globalne ocieplenie wywoływane przez człowieka poprzez wydzielanie przez niego do atmosfery dwutlenku węgla” jest takim absurdem już na chłopski rozum, że dyskusja nad tym obrażałaby moją inteligencję. Poza tym naukowcy z Rosyjskiej Akademii Nauk twierdzą, że od dłuższego czasu na Ziemi panuje globalne ochłodzenie: http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/nadchodzi_globalne_ochlodzenie/55075 (w tym roku po raz pierwszy od 30 lat zamarzło Morze Czarne). Globaliści połapali się, że propagandowa hucpa z „globalnym ociepleniem” już się w oczach ludu pracującego miast i wsi zużyła, więc teraz sączą propagandę na rzecz walki z bliżej nieokreślonymi „zmianami klimatycznymi”. Zresztą o czym tu dyskutować po tym, co wyszło na jaw 3 lata temu: „Hakerzy wykradli i zamieścili w Internecie materiały sugerujące, że sami naukowcy nie wierzą w globalne ocieplenie – donosi dziennik „Rzeczpospolita”. Internetowi włamywacze ściągnęli z serwera Uniwersytetu Wschodniej Anglii 61 megabajtów danych, w tym wyniki badań i e-mailową korespondencję uczonych, następnie opublikowali w Internecie około tysiąca e-maili oraz 3 tysiące innych poufnych dokumentów. Ujawnione materiały wywołały prawdziwą burzę. Jak twierdzi amerykański dziennik „The Wall Street Journal”, na podstawie prowadzonej przez ponad dziesięć lat korespondencji między naukowcami z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych można dojść do wniosku, że teza o odpowiedzialności człowieka za globalne ocieplenie została po prostu wymyślona – czytamy w „Rzeczpospolitej”…” — http://www.bibula.com/?p=15990

  26. Michał…no jak widać nauka nie poszła w las. Teraz już jest lepiej. Przykład z naukowcami z Rosyjskiej Akademii Nauk jest już dopuszczalnym argumentem w dyskusji. Na temat globalnego ocieplenia należy dyskutować głównie w kategoriach danych, faktów i wniosków jakie można z nich wyciągnąć. Wszelkie ideologiczne i spiskowe zanieczyszczenia są zupełnie niepotrzebne. Temat globalnego ocieplenia jest bardzo fascynujący. Jednak nie chciałbym pod wpisem dotyczącym zupełnie czegoś innego za bardzo go rozbudowywać. Dlatego może na razie wystarczy tego dobrego. Pozdrawiam :):):)

  27. @Oebf… Skąd u Ciebie, w wypowiedziach wszelkich, ton autorytatywny, mentorski, nie znoszący sprzeciwu, z zacięciem wychowawcy ośrodka dla młodzieży nieprzystosowanej? Mniemam iż wywodzi się to z co najmniej kilku przyczyn. Pomijając np.: niechęć do JKM i jego zwolenników, dosyć ważną przyczyną jest brak chęci(nie napiszę: możliwości) logicznego myślenia, pojmowania treści logicznie uzasadnionych, tudzież kilka innych aspektów opartych o logikę. Zarzucając wypowiedziom JKM brak logiki, podstaw naukowych a zarzucanie mu tła jedynie ideologicznego nie jest niczym uzasadnione. Jest wprost kłamliwe. Nie uważam, by bycie wyznawcą/obrońcą/zwolennikiem JKM(czy kogokolwiek innego) wiązało się z brakiem posługiwania się podstawami logiki. Również dokładnie na odwrót. Co nie zmienia faktu, że wypowiedzi JKM są logiczne do bólu, w przeciwieństwie do retoryki, podbarwionej warcholstwem i pieniactwem p. Libickiego. Nie wszystkim podobają się wywody Korwina – Mikke, to fakt, ale nie wszystkim podobają się np.: czerwone samochody. A może jednak zaczniesz artykułować swoje wypowiedzi w oparciu a jakieś logiczne argumenty?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.