Kto obala Erdogana?

Wśród aresztowanych jest trzech synów ministrów i bliskich współpracowników premiera Erdogana: spraw wewnętrznych Muammera GuleraBaris Guler, gospodarki Zafera CaglayanaCaan Caglayan oraz ekologii i środowiska Erdogana Bayraktara Oguz Bayraktar. Zatrzymano celebrytę Reza Zarrabi (męża piosenkarki Ebru Gündeş), burmistrza stambulskiej dzielnicy Fatih Mustafę Demira, magnata budowlanego i miliardera Aliego Agaoglu, dyrektora generalnego „Halkbanku” Sulejmana Aslana. W mieszkaniu tego ostatniego policja zabezpieczyła 4,5 miliona dolarów ukrytych w… pudełku po butach.

Jak podano – policja wszczęła śledztwo przeszło rok temu, badając niejasności wokół oferty budowy mieszkań socjalnych przez agencję rządową ds. mieszkalnictwa nadzorowaną przez Bayraktara. Sprawdzano też podejrzenia o łapówki, pranie pieniędzy i nielegalne transfery złota o łącznej wartości ok. 142 mln tureckich lirów, którym to procederem miał się zajmować Zarab. Wreszcie śledczy zajmowali się doniesieniami na temat procederu udostępniania na terenie Fatih działek budowlanych, pomimo występującego na tym terenie ryzyka trzęsień ziemi i innych potencjalnych zagrożeń. Operacja była prowadzona w absolutnej tajemnicy, nie wiedział nawet o niej nawet premier Recep Tayyip Erdogan.

.
Na reakcję szefa rządu nie trzeba było zresztą długo czekać. Chociaż prezydent Abdullah Gül zapowiedział, że śledztwa i postępowania sądowe będą nadal prowadzone bez przeszkód – właśnie interwencji premiera należy przypisać ostatnie dymisje wśród wyższych funkcjonariuszy policji i prokuratury. Postępowanie bije bowiem w pozycję Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) tuż przed zaplanowanymi na 30 marca 2014 r. wyborami samorządowymi.

Obserwatorzy wiążą aferę z kontrowersjami między AKP a umiarkowanie islamskim – a sterowanym z USA ruchem „Hizmet”. Z drugiej strony w mediach zwraca się uwagę, że Halkbank był na widelcu Amerykanów już w 2012 r. za rzekome naruszenia sankcji wobec Iranu.

Władza premiera Erdogana okazała się silniejsza i trwalsza, niż spodziewali się jego wewnętrzni i zewnętrzni krytycy. Co ważniejsze jednak – szef tureckiego rządu w ostatnim czasie próbuje przynajmniej częściowo reorganizować politykę zagraniczną swego państwa. Z jednej strony Ankara pozostaje w forpoczcie zachodniej interwencji w Syrii. Z drugiej jednak zachowywany jest wciąż oficjalny dystans wobec Izraela, czynione są gesty w kierunku normalizacji stosunków z Armenią, czy ułożenia bliższych relacji gospodarczych z Rosją i Unią Eurazjatycką. Być może obecny skandal to logiczne następstwo takich prób dywersyfikacji geopolitycznej Turcji.

Wizja Turcja w Unii Europejskiej była i jest mrzonką. Z kolei panturkizm nie jest bynajmniej samodzielną wizją polityczną – może bowiem być realizowany efektywnie jedynie w realiach albo atlantyckich albo eurazjatyckich, jako ich istotne uzupełnienie. Żeby jednak zajmować odpowiadającą swemu potencjałowi i możliwościom pozycję międzynarodową – Ankara musi mieć zagwarantowany spokój wewnętrzny. Kolejna po głośnym skandalu roku 2009 afera korupcyjna – może ten spokój na dłużej zaburzyć. Chyba, że premiera Erdogana znowu ktoś nie docenił…

Konrad Rękas

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *