Lewicki: Polityczne zapasy marszałka Grodzkiego

Marszałek Senatu Andrzej Grodzki komentując przygotowywane wybory korespondencyjne użył terminu „zabójcze koperty”. Nie wiadomo czy sam to wymyślił, czy ktoś mu to podsunął, ale wyszło mocno niezręcznie i naraził się on tylko na kpiny, i to zarówno takie mało subtelne, jak ta mówiąca, że „gdyby koperty były zabójcze, marszałek Grodzki już dawno by nie żył”, jak i bardziej wyrafinowane, jak ta autorstwa Prezydenta, który zauważył tylko, że to było „znamienne” w ustach marszałka. Z pewną tylko przesadą można by powiedzieć, że marszałek Grodzki zlekceważył starą zasadę zalecająca, że „w domu powieszonego nie mówi się o sznurze”.

Pan marszałek zauważył chyba ten swój błąd, bo w telewizyjnym orędziu słowa „koperta” już nie użył w żadnym przypadku. Skupił się tam na wyrażaniu troski, aby nikt, ani jedna osoba, nie poniosła szkody podczas głosowania, pomijając zupełnie fakt najważniejszy, a mianowicie ten, że termin wyborów prezydenckich wynika wprost z Konstytucji i spełnienie jej wymogów nie powinno być dyskutowane. Ta jego zgrabna, na pierwszy rzut oka, formuła, że „jeśli przez przełożenie wyborów uratujemy choć jedno życie, to warto i trzeba tak postąpić” jest nie do zaakceptowania, już choćby dlatego, że w takim razie, idąc tą drogą, należałoby, w przypadku zewnętrznego zagrożenia państwa, natychmiast się poddać, gdyż wtedy ratowano by nie tylko jedno, ale bardzo wiele żyć ludzkich. Poza tym, Małgorzata Kidawa-Błońska, pytana w podobnej sprawie, stwierdziła, że „Konstytucja ważniejsza od ludzkiego życia”. To kto wyraża pełniej pozycję PO? Grodzki, czy Kidawa-Błońska? Ja, opierając się na ostrożności i doświadczeniu, nie wierzę już nikomu z tej partii.

W sprawie wyborów trzeba oczywiście znaleźć najlepsze rozwiązanie, ale do tego nie przybliża nas wygłaszanie takich okrągłych zdań, jak to czyni marszałek Grodzki. Twierdzi on, że „wirus może być aktywny na papierze ponad 24 godziny, a najwybitniejsi polscy epidemiolodzy wskazują na liczne zagrożenia dla naszego zdrowia związane z akcją wyborczą”. Tymczasem ekspertka WHO dr Catherine Smallwood podała, że „ryzyko transmisji wirusa między osobami za pośrednictwem listów i przesyłek jest niskie”. Gdyby przyjąć zasady Grodzkiego, wtedy cała działalność Poczty Polskiej i firm kurierskich powinna być obecnie zakazana. Byłby to oczywisty absurd i dobrze by było gdyby stronnicy Grodzkiego o tym pomyśleli.

Co do mnie, to bardziej jednak jestem skłonny wierzyć opiniom ekspertów WHO, którzy koordynowali zwalczanie epidemii na całym świecie i mają odpowiednie doświadczenie, niż tym osobom, na które powołuje się marszałek Grodzki. Gdy Grodzki obejmował swój urząd, dałem mu pewien kredyt zaufania. Teraz widzę, że było to mocno na wyrost i faktycznie jest on politykiem tej samej klasy co pan Borys Budka, czy pani Kidawa-Błońska. Widać, że czasy politycznych tytanów minęły i może dlatego ktokolwiek tylko trochę wyrastający tam ponad przeciętność wygląda jak jednooki król wśród ślepców.

Stanisław Lewicki

za: FB

Click to rate this post!
[Total: 10 Average: 4.5]
Facebook

9 thoughts on “Lewicki: Polityczne zapasy marszałka Grodzkiego”

  1. Dlaczego ten totalnie skorumpowny jegomosc Grodzki nie zostal jeszcze aresztowany ? To samo pytanie dotyczy kolejnych „senatorow” czyli p. Kwiatkowskiego i p. Gawlowskiego. Ci ludzie podwazaja autorytet RP i narazaja system polityczny RP na co najmniej smiesznosc. Totalna opozycja czyli totalna degrengolada ! Co robi Ziobro i s-ka ze ci zlodzieje ciagle siedza w Senacie ? Pozdrawiam.

    1. (…)Dlaczego ten totalnie skorumpowny jegomosc Grodzki nie zostal jeszcze aresztowany ? To samo pytanie dotyczy kolejnych “senatorow” czyli p. Kwiatkowskiego i p. Gawlowskiego.(…)
      Nie zapominajmy o Kryształowym Banasiu…

    1. Teraz idzie na przesilenie… w maju nastąpi albo koniec DobrejZmiany albo OBWE ogłosi, że mamy dyktaturę, czyli Polskę w Europie czeka polityczna izolacja.

  2. „Krysztalowy Banas” i kazdy inny powinien byc poddany tym samym procedurom, w koncu wszyscy maja byc rowni wobec prawa niezaleznie od politycznych afiliacji.
    „Polska rozlazi sie w szwach” bo ciagle w RP rzadzi postkomunistyczna sitwa(szcz. sady, tzw. biznes nomenklaturowy,administracja terenowa i nie tylko,etc., etc.) plus nieudacznicy z bylej Solidarnosci do ktorej kiedys wszystkich zapisywano lacznie z czlonkami Biura Politycznego PZPR- chyba p. Grzyb jest dobrym tutaj przykladem). Dopoki nie bedzie RADYKALNEJ dekomunizacji i REPRYWATYZACJI nic nie bedzie dobrze funkcjonowac w naszej, wspanialej skadinad Ojczyznie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.