Lewicki: Przegląd tygodników politycznych za tydzień 13/2018

„Rzeczpospolita Plus Minus” nr 70

„Rosja Forever” – Naczelny, Bogusław Chrabota, o Rosji i Putinie: „Tylko Putin gwarantuje trwałość i sukcesy państwa. Obronił je przed rozpadem, wytępił „chorobę czeczeńską”, upokorzył takich przeciwników jak Saakaszwili czy Ukraińcy. Dzisiejsza Rosja to kraj z odbudowanym morale. Z armią broniącą moskiewskich interesów daleko za granicami, choćby w Syrii. Kraj, który jest w stanie zagrać na nosie największym, jak w czasie wyborów prezydenckich Amerykanom czy Brytyjczykom, dokonując pod nosem agentów jego Królewskiej Mości skutecznego zamachu na byłego szpiega Siergieja Skripala. Ten ostatni akt, dokonany w przededniu wyborów, jest w tej mocarstwowej narracji swoistą wisienką na torcie. Putin zamachnął się ręką na Kremlu, a wywołany tym gestem wiatr spowodował na Wyspach tsunami. Dziś Władimir Władimirowicz popija dobrego szampana do blinów z czarnym kawiorem i uśmiecha się wymownie: a co wy mi zrobić możecie? Bo w istocie, co możemy? (…) W tej rozgrywce Europa nie jest mu (oprócz bawialni dla oligarchów) do niczego potrzebna. Jak domknąć ten plan, który można nazwać „Rosja forever”? Dobrze by było go domknąć historyczną klamrą restytucji monarchii.”
I tak się, kochane rusofoby, sprawy mają. A nie popadnijcie tylko w ciężką depresję z tego powodu. Restytucja monarchii, piękna idea. Czy jest ona, jak pisze Chrabota, możliwa? Na dziś wydaje się to trudne do wyobrażenia, ale wiele zależy od wyniku tej obecnej rozgrywki z Zachodem. Jeśli liberalny Zachód ostatecznie przegra, a wiele na to wskazuje, to wówczas Rosja odrzuci także te elementy liberalnego porządku, które po roku 1990 zaadoptowała. A wówczas restytucja monarchii stanie się oczywistym wyjściem. Pamiętać należy, że rosyjski cesarz był także królem Polski.

„Gość Niedzielny” nr 12

„Katolicy i prawosławni w obronie życia”  – „Katolicka organizacja Kirche in Not (Kościół w Potrzebie) w Niemczech opublikowała raport na temat trwającego już 25 lat zaangażowania, razem z rosyjskim Kościołem prawosławnym, w obronie życia nienarodzonych w Rosji. (…) W wielu miastach Kirche in Not wspólnie z miejscowymi prawosławnymi organizacjami tworzy domy samotnej matki, przyjmujące ciężarne kobiety bez środków do życia i dające im wsparcie moralne oraz finansowe, a także doradztwo prawne. Ostatnio dzięki wsparciu Kirche in Not powstał dom samotnej matki w Stawropolu.”
I to jest właściwe podejście. Niemieccy katolicy jak widać wiedzą że wyjściem jest współpraca, wspólne działanie, a nie sianie rusofobii.

„Niedziela” nr 12

„Kto pilnował Żydów?” – „Spore było zdziwienie uczestników narodowej pielgrzymki weteranów i Sprawiedliwych do Izraela, gdy zobaczyli fałszywą informację w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie. Napis pod znajdującym się tam zdjęciem, przedstawiającym bramę łódzkiego getta, głosi, że była strzeżona „przez niemieckich żołnierzy i polską policję” (The entrance gate to the Lodz Ghetto. It was guarded by German soldiers and Polish police 24 hours a day)”
Jeśli taką „prawdę” serwuje Yad Vashem, to czego można spodziewać się po innych? Tymczasem Łódź leżała na terenach wcielonych bezpośrednio do Rzeszy i żadna policja pomocnicza złożona z Polaków tam w ogóle nie funkcjonowała zatem, tym bardziej, nie mogła niczego pilnować. Człowiek mający pobieżną znajomość tematu powinien to wiedzieć. a tu taką totalną ignorancję wykazują pracownicy Instytutu, który się tym zajmuje. Przecież takiej wystawy nie organizował jeden człowiek; ktoś to zaplanował, ktoś inny opiniował, a jeszcze inny zatwierdził. Tak widać wygląda tam dbałość o fakty i prawdę.

„Sieci” nr 13
„Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego” – O wyborach do samorządów: „W ogóle co ważniejsi pisowcy kandydować nie chcą, ale Prezesowi się nie odmawia, więc mogą być zmuszeni. Taką wylęgarnią dla kandydatów na prezydentów miała być komisja od Amber Gold, ale jakoś marnie wyszło. To może trzeba było kogoś sensownego tam wstawić, a nie najgorszych ciapciaków? Najlepsza z tego grona jest Małgorzata Wassermann i dlatego wszyscy pisowcy są pewni, że będzie startowała w Krakowie. Niestety panna Małgosia ma jedną wadę – bęcki. (…) Z komisji wyszła też rzecznik rządu Joanna Kopcińska, która rękami i  nogami zapiera się przed kandydowaniem w Łodzi. Powód ten sam co i u innych – nie ma ochoty przegrać z urzędującym prezydentem”.
Niestety, ostatnio jest nawet gorzej i sondaże dla PiS pikują mocno w dół, a te bęcki, oczywiście, wszędzie oczekują.

”Sieci” nr 13

„Nieoficjalny przegląd tygodnia” – „Po nieudanych pierwszych stu dniach premier Mateusz Morawiecki próbuje zacząć od nowa. Najpierw był tweet-up (spotkanie z internautami i dziennikarzami), a chwilę później celebracja 500+ bez krawata i w otoczeniu dzieci. Wszystko fajnie, elegancko, ale czy stare pomysły mogą dziś pomóc? Generałowie odtwarzający poprzednią wojnę zawsze przegrywają. Premier historyk powinien o tym wiedzieć.”
Niby tak, ale jest i druga szkoła, która mówi, że co raz pozwoliło wygrać może zadziałać i drugi. Nie to jednak jest problemem, a demobilizacja zwolenników. Dopóki PiS szedł na zwarcie z UE i z Izraelem poziom poparcia był wysoki i ludzie wokół tego się mobilizowali. Gdy zaś PiS zaczął ustępować to zwolennicy także zaczęli się rozchodzić i sondaże ostro spadły. To normalna reakcja, bo gdy armia zaczyna się cofać to ubytki z szeregów są wtedy największe i opuszcza ją każdy kto tylko może.

„Sieci” nr 13
„Jest zgoda na ogrodzenie Sejmu” – wygląda na to, że PiS bardzo doskwiera duże jeszcze poparcie u potencjalnych wyborców i postanowił coś z tym zrobić. „To może być jedna z najbardziej ryzykownych decyzji władz Sejmu oraz całego obozu rządzącego. Mowa o budowie ogrodzenia, które okalać ma Parlament. (…) Z Informacji, do których dotarł tygodnik „Sieci” wynika, że Sejm wygrał z Hanną Gronkiewicz-Waltz batalię o budowę parkanu a prezydent Warszawy wydała 27 lutego pozytywną zgodę na inwestycję (…) Ewentualna budowa ogrodzenia wypadałaby na okres wyborów samorządowych w listopadzie bieżącego roku. Ogrodzenie byłoby wiec doskonałym narzędziem propagandowym dla opozycji”
Zaprawdę to wspaniały pomysł. Jego realizacja może spowodować, że rządy PiS nie dotrwają do terminu wyborów parlamentarnych. Jak widać w pomysłach jak działać na własną szkodę nikt PiS-u nie przebije.


„Do Rzeczy” nr 13

„dwaj panowie g” – „Chodzi o to, żeby było, jak było. Przynajmniej w kancelarii premiera. Stąd powrót PR-owców z Solvere, czyli duetu Plakwicz-Matczuk. Było tak: okrutny Kaczafi zażyczył sobie, żeby polityka wizerunkowa rządu Mateusza była równie fajna jak kiedyś rządu Bełaty. Więc duet wrócił. Premier Mateusz nie miał tu nic do gadania. Duet zaczął od spektakularnych posunięć. Najpierw zorganizował tweetup dla premiera Mateusza a potem wysłał wicepremier Bełatę do Sejmu żeby nakrzyczała na opozycję (…) odkryliśmy, że rozsyłane zaproszenie na tweetup było słowo w słowo identyczne z tymi, które zachęcały we wrześniu do tweetowania z premier Bełatą. Jest tylko jedna różnica, ale znacząca. W przypadku Mateusza słowo „premier” napisano wielką literą.”
No cóż, kaliber premiera jakby zmalał to trzeba było nadrobić chociaż wielkością litery. Nie napisali niestety, czy ten nieszczęsny wątek na temat dobrze zarobionych przez ministrów premii też PR-owcy dla Szydło wymyślili.

 „Newsweek” nr 14
„Sieć diabłów” – Wreszcie redaktor Tomasz Lis znalazł winnego obecnych klęsk demokracji liberalnej. Tym winnym, który rozpostarł złowieszczą  „sieć diabłów” jest niejaki Mark Zuckerberg. „Nie do końca świadomi lub nieświadomi ludzie w następnej dekadzie dali mu na talerzu całą wiedzę o sobie (…) Uwierzyli mu idioci. Dane milionów wypłynęły z Facebooka, by trafić w łapy ludzi, którzy przy ich pomocy przykręcili amerykańską demokrację. (…) Sojusz Zuckerberga z wykluczonym cyfrowo Kaczyńskim brzmi groteskowo, ale jest faktem. (…) Sojusz Zuckerbergów tego świata z Trumpami i Putinami może z nas wszystkich uczynić niewolników.”
Czyżby Lis na stare lata przeszedł na teorie spiskowe? To obsadzanie Zuckerberga w roli winnego jest wielce ryzykowne. Mamy tu diabolizowanie przeciwnika poprzez przypisywanie mu działania w jakiejś „sieci diabłów”, a ówże Zuckerberg występuje też w liczbie mnogiej, co jeszcze bardziej potęguje grozę jego działań  mających z nas „uczynić niewolników”. Jak wiadomo, Zuckerberg jest  z pochodzenia Żydem i przypisywanie mu jakichś szatańskich działań, moim zdaniem, wpisuje się brzydko w bardzo stare antysemickie schematy. To bardzo niebezpieczna zabawa.
Uff! Tego to ja się po bojowniku o tolerancję nie spodziewałem! Redaktorze Lisie, nie idź tą drogą! Zawróć z niej, póki jeszcze czas! No chyba, że są jakieś nowe wytyczne z centrali, jakaś nowa mądrość etapu, bo wtedy to oczywiście inna sprawa.

„Gazeta Polska” nr 13
„La Russie en marche w Polsce” – Jerzy Targalski snuje niewesołe rozważania o działaniach PiS, które to spowodowały, że Rosja szybko zdobywa poparcie w Polsce. „Im mniej PiS-u w PiS-ie, tym więcej miejsca zwalnia się po prawej stronie. Zaczął się już wyścig, kto je zajmie, kto okaże się najlepszym sojusznikiem Rosji. Partia rządząca, sparaliżowana strachem przed utratą skrajnego endecko-kresowego elektoratu, swoją niezdolnością do działania tylko oddaje pole przeciwnikowi i przyspiesza swój koniec (…) Obóz promoskiewski wzmacnia kapitulanctwo władz wobec ataku organizacji żydowskich w USA i części elit izraelskich na Polskę”.
Aż mi się żal zrobiło pana Targalskiego. Tyle ciężkiej pracy propagandowej, tyle uświadamiania o rosyjskim zagrożeniu, i to wszystko tylko po to, żeby teraz obserwować jak to się błyskawicznie rozpada. Jako żywo, przypomina on rolnika, co to nie spał, orał i siał w pocie czoła i wszytko pięknie rosło, aż jednej strasznej nocy przyszedł grad i dokumentnie wszystko wybił. I jak tu żyć dalej?

 Stanisław Lewicki

[Głosów:7    Średnia:5/5]
Facebook

1 thought on “Lewicki: Przegląd tygodników politycznych za tydzień 13/2018”

  1. W wielu miastach Kirche in Not wspólnie z miejscowymi prawosławnymi organizacjami tworzy domy samotnej matki, przyjmujące ciężarne kobiety bez środków do życia i dające im wsparcie moralne oraz finansowe, a także doradztwo prawne. Ostatnio dzięki wsparciu Kirche in Not powstał dom samotnej matki w Stawropolu.”

    Prawosławni od dawna wiedzą że na Putina nie maja co liczyć, więc muszą szukać pomocy u każdego kogo się da w tym znienawidzonych katolików.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *