Lewicki: Przegląd tygodników politycznych za tydzień 37/2017

 

Newsweek” nr 38

„Zuckerberg pod rękę z Putinem” – „Facebook opublikował reklamy będące częścią rosyjskiej kampanii informacyjnej. Posty dotyczące imigracji, zagadnień rasowych i polityki równościowej miały dzielić opinię publiczną, a koncern Marka Zuckerberga dostał za ich publikację 100 tys. dolarów. Jak na razie wiadomo, że kampania obejmowała emisję 3 tys. postów w ciągu dwóch lat”.

Ojej! Taka zdrada! Już lewactwo myślało, że Zuckerberg całą duszą i ciałem po ich stronie a jemu po prostu żadne pieniądze nie śmierdzą.

Newsweek” nr 38

„Człowiek, który walczy z szefem MON” – O  Tomaszu Piątku autorze książki o Macierewiczu. Dowiadujemy się kto zacz. „… narkotyki brałem jak byłem w liceum. We Włoszech były drogie, trudno je było dostać. Gdy wróciłem do Polski, to poszło. Heroina była na telefon. (…) Pisarzem jest zniuansowanym, a publicystą zdecydowanym. Wiadomo kogo lubi (lewicę), a kogo nienawidzi (prawicy). Czyli wiadomo co napisze (…) Antyprawicowa swada powoduje, że Piątek wysyła list do „Guardiana”. Chce aby wyrzucili współpracującego od lat z brytyjskim dziennikiem rysownika Andrzeja Krauzego, który „zamieszcza homofobiczne rysunki w polskiej prasie”. [chodzi zapewne o rysunek przedstawiający pana z kozą w kolejce do urzędu stanu cywilnego, przed którym stoją dwaj panowie i podpis „Jeszcze tylko ci panowie a potem my”].  Potem śle e-maile do reklamodawców „Do Rzeczy” Pawła Lisickiego: Czy państwo są świadomi, że swoimi pieniędzmi zasilają tygodnik wyrażający antydemokratyczne poglądy”.

Tego rodzaju donosicielstwo nie jest w Polsce tolerowane i z Piątkiem zrywa współpracę nawet lewicowa „Krytyka Polityczna”

I jeszcze inne kwestie. „Nie widzi problemu w śmianiu się na przykład z wierszy opowiadających o Wołyniu (…) Raz przegiął zdecydowanie Nabijał się z wierszy napisanych przez powstańców warszawskich”.

Chyba wystarczy. Zastanawiałem się czy przeczytać książkę Piątka, ale ta lektura Newsweeka mnie przekonała, że nie warto tego czytać. Jestem przekonany o szkodliwości Macierewicza, mam na to własne argumenty i żaden Piątek nie jest mi do tego potrzebny.  A ponadto jestem zbyt wrażliwy i pewne rzeczy u Piątka mnie po prostu brzydzą. Nie trzeba przecież  wchodzić do szamba, by się przekonać, jaki ma zapach.

„Sieci” nr 37

„Przegląd tygodnia Mazurka & Zalewskiego” – „Do ciekawego sporu doszło między Ministerstwem Obrony Narodowej a Ministerstwem Gospodarki Morskiej. Otóż marynarka wojenna skierowała swe dwa zabytkowe okręty podwodne do remontu. O dziwo, nie do specjalistów od renowacji zabytków, ale do stoczni. Prywatnych stoczni. Wzburzyło to wielce gości od ministra Gróbarczyka, którzy staja na uszach, żeby państwowe stocznie miały co robić. (…) Sprawa stanęła na Radzie Ministrów. Premier Szydło (…) wezwała na rozmowę Gróbarczyka i Macierewicza, przy czym ten drugi podobno gęsto się tłumaczył, a na koniec wyznał, że jego kontrola nad marynarką wojenną nie jest – mówiąc delikatnie – tak dobra, jakby sobie życzył”.

Ot pozbawili Antoniego pomocy Misiewicza i teraz chłopina z niczym nie może sobie dać rady. No bez Bartka jak bez ręki. A swoją drogą, jak o renowację tych zabytkowych okrętów chodzi, to powinno się tym zająć Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chyba?

 

„Sieci” nr 37

„Muzeum europejskiego wstydu” – uwagi Piotra Skwiecińskiego o Brukselskim Domu Historii Europejskiej. „Sekcja przedstawiająca obrazy cierpień II wojny światowej wygląda – w kolejności – następująco: Niemcy wysiedleni w 1945 r. z Polski. Ewakuacja dzieci z bombardowanego Londynu. Radzieckie deportacje z Łotwy, Robotnicy przymusowi pracujący na Wale Atlantyckim. Głodujący Holendrzy. Londyńczycy pod bombami. (…)Dawni polscy robotnicy przymusowi wypuszczeni przez Brytyjczyków z obozu. Twórcom ekspozycji trudno zapewne byłoby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak ułożyli ten segment wystawy. Oczywiste jest jednak, że może to sugerować hierarchizację. Że cierpienia Niemców były największe ( w innym przypadku dlaczego znalazły się na czele; przecież chronologicznie nie były pierwsze?), lecz także iż w żaden sposób nie da się uznać ich za nieszczęście, które Niemcy sprowadzili sami na siebie”.

I tak oto wygląda obecna brukselska narracja na temat II wojny światowej. Niemcy mogą być z niej zadowoleni bo ich krzywdy są pokazane na pierwszym miejscu.

Może zatem jest na rzeczy wszczynanie przez Polskę sprawy o reparacje, bo wtedy ubocznym skutkiem tego będzie też szeroka europejska dyskusja na temat polskich racji; na temat tego, że Niemcy wymordowali w Polsce sześć milionów obywateli a zatem w tym kontekście wysiedlenie Niemców na podstawie decyzji Wielkiej Trójki trudno traktować za największą krzywdę jaka spotkała ludność cywilną w wyniku tej wojny.  Bo ta wiedza, w Polsce oczywista, w Europie i na świecie nie istnieje a jest przyjmowana powszechnie niemiecka narracja, według której Polacy to tylko główni pomocnicy nazistów (których związek z Niemcami jest nieokreślony) przy Holokauście. Obecnie jest chyba ostatni moment by to zmienić bo inaczej to się utrwali już na zawsze.

 

„Do Rzeczy” nr 37

„dwaj panowie g” – na podstawie zachowań Rysia Czerneckiego wróżą o … nadchodzącej aurze i nie tylko. „Lato się skończyło, a jesień będzie zimna. Wiemy to stąd, że Richard Henry Czarnecki zaczął nosić czerwoną kurtkę speedwayową. Wygląda w niej szykownie. Prawie tak dobrze, jak goście nalewający benzynę na stacjach Orlen. (…) Podczas jego ostatniej wizyty w Polskim Radiu kamery odmówiły posłuszeństwa. Biorąc pod uwagę rozmiar medialnej aktywności Rycha, jest to całkiem zrozumiałe – miały prawo mieć dosyć”.

Nie ma to jak szczera sympatia a z drugiej strony to przecież politycy walczą o zainteresowanie mediów. Każdy sposób dobry, nawet czerwona kurtka może być do tego przydatna.

„Do Rzeczy” nr 37

„Bez żalu i skruchy” – Agnieszka Niwińska jeszcze o Rimini. „Gwałt w Rimini stał się tematem dyskusji na temat integracji imigrantów i bezpieczeństwa we Włoszech. Giorgia Meloni z partii Bracia Włosi, była minister do spraw młodzieży w rządzie Silvio Berlusconiego, napisała, że Włochy powinny zgodzić się na ekstradycję gwałcicieli z Rimini, bo w Polsce zostaną właściwie osądzeni. -–Nasz kraj zaczyna przypominać najgorsze fawele Ameryki południowej. Nieudolność państwa, bałagan i bezkarność przestępców jest niedopuszczalna – stwierdziła Meloni”.

Tak właśnie! Dziś Włochy zrównały się z  „najgorszymi fawelami Ameryki Południowej” gdzie zawsze mogą cię napaść, okraść, pobić i zgwałcić. Sami Włosi tak mówią, zatem uważajcie na siebie gdy tam się wybieracie.

„Gazeta Polska” nr 37

W GP stan kompletnej fiksacji i wojennej histerii. Wstępniak Sakiewicza ma tytuł „Bądźmy gotowi na każdą ewentualność”. O jaką ewentualność chodzi? No oczywiście o wojnę, która czai się już za rogiem. A wróg, według Sakiewicza,  jest silny. „Nasz potencjał bojowy rośnie z dnia na dzień. Problem w tym, że to wszystko za mało w razie otwartego konfliktu z Rosją. Największą nadzieję budzi obecność sił amerykańskich na naszym terenie. Choć one też nie są na tyle liczne, by zatrzymać Rosjan.  (…) Żeby zatrzymać na dwa tygodnie dużą nawałę, trzeba mieć silną i dobrze wyposażoną armię gotową do wielkich poświęceń. Niestety, mimo wielu pozytywnych zmian w wojsku jeszcze daleko nam do takiego stanu”.

Czyli klops! W razie czego nie będziemy w stanie, według pana Tomasza,  wytrzymać nawet dwóch tygodni. Toż to defetyzm jakiś! Więcej optymizmu trzeba.  No i może bez tego „bądźmy gotowi” bo to zaraz się kojarzy z  zawołaniem sowieckich pionierów – „bądź gotów”. Czyżby pan Tomasz, wzorem Kuronia, chciał tu znowu jakieś czerwone harcerstwo zakładać?

 

„Rzeczpospolita Plus-Minus” nr 37

„Solidarność ‘37” – tekst Mikołaja Mirowskiego i Jana Rojewskiego o krwawym Wielkim Strajku Chłopskim w roku 1937, który był wyrazem buntu chłopów wobec ucisku sanacyjnej władzy i jej autokratycznych rządów.

„44 ofiary śmiertelne, 700 spacyfikowanych wsi i miliony chłopów walczących o demokrację i godność  (…)Początkowo nic nie zapowiadało tragicznych wydarzeń do jakich doszło 23 sierpnia w małopolskiej Kasince Małej (powiat limanowski). Działania sił porządkowych zaczęły się od użycia pałek wobec chłopów, jednak gdy doszło do starć, w ruch poszła ostra amunicja i zginęło dziewięć osób. Jeszcze bardziej tragiczny bilans miało tłumienie protestów w podkarpackim Majdanie Sieniawskim (…) Do wsi skierowano specjalną jednostkę porządkową z Centralnej Szkoły Policji Państwowej w Mostach Wielkich koło Sokala; funkcjonariusze zaczęli strzelać do ludzi z karabinu maszynowego”.

Teraz porównajmy – 44 zabitych w sierpniu ‘37 przez sanacyjną władzę i 41 zabitych w grudniu ’70 na Wybrzeżu. O tej pierwszej sprawie cicho, nie mówi się prawie w ogóle, a o drugiej nakręcono filmy i nagrano piosenki, napisano mnóstwo książek, wystawiono wiele pomników, naucza się o tym w szkołach i temat jest poruszany przy każdej możliwej okazji.

Tak się nie godzi. Coraz też bardziej razi to, motywowane politycznie i napędzane propagandą, zróżnicowanie w ocenie wydarzeń. Z jednej strony ma być głośno o  zbrodniach systemu komunistycznego a z drugiej zbrodnie się zamilcza i wypycha z publicznego dyskursu.

A pamiętać trzeba, że wtedy policja nie tylko strzelała do ludzi z karabinów maszynowych, ale stosowano też i inne rozwiązania, które późniejsza władza ludowa tylko powtarzała. „Zatrzymanych uczestników strajku policja brutalnie biła. Słynne z czasów Polski Ludowej „ścieżki zdrowia” – wbrew temu, co się dzisiaj twierdzi – nie były wcale odkryciem komunistycznego aparatu represji, stosowanym po stłumieniu strajków w Radomiu i Ursusie w 1976 r. Po tę metodę sięgnęła wcześniej policja niepodległej II RP w czasie tłumienia Wielkiego Strajku Chłopskiego w 1937 r.”.

Wynika z tego, że pod względem stosowanych metod i represji wobec ludzi, władze komunistyczne były kontynuatorem czasów sanacyjnych. Tyko dlaczego uważa się, że władze komunistyczne popełniły nieprzedawnialne zbrodnie a działania władz sanacyjnych są wolne od takich ocen?

Stanisław Lewicki

 

 

 

 

 

[Głosów:6    Średnia:4.3/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *