Maurrasa związki z Narodową Demokracją

.
Prof. Władysław Folkierski, członek władz naczelnych Stronnictwa Narodowego i zarazem wybitny znawca literatury francuskiej, w szkicu pośmiertnym poświęconym osobie twórcy doktryny nacjonalizmu francuskiego pisał m.in.:

„Maurras nie tylko interesował francuskich monarchistów, którym przewodził. Wywarł ogromny wpływ na myśl i twórczość Francji ostatniego półwiecza, a poprzez nie promieniował, jak mało kto w jego czasach, na kształtowanie się myśli europejskiej (…) Właściwie rzecz ująwszy, należy stwierdzić, że niesposób zrozumieć Europy XX wieku, bez docenienia wkładu myśli Maurrasowej. A że ta myśl była bojowa i nieraz wyzywająca do walki wszelkie moce zła narodowego i społecznego – nie może nie zainteresować czytelników Myśli Polskiej” („Maurras”, „Myśl Polska”, 1. 01. 1953).

Postać wybitnego myśliciela nurtu narodowo-konserwatywnego we Francji oraz liczne więzi łączące polski i francuski ruch narodowy warto przypomnieć czytelnikom „Myśli Polskiej” również i dziś. Dobrą okazją do tego może być najnowsza biografia autorstwa Anny Budzanowskiej zatytułowana „Charles Maurras – twórca nacjonalizmu integralnego”.

Narodowa Demokracja należała przed II wojną światową do najbardziej frankofilskich sił politycznych w Polsce. Dość wspomnieć, że czołowi publicyści i politycy tego obozu, aby wymienić jedynie Stanisława Strońskiego, Adolfa Nowaczyńskiego czy cytowanego już Władysława Folkierskiego, żywili dla Francji, dla jej literatury, kultury i historii swoisty kult. Źródłem inspiracji była oczywiście Francja Wielka – narodowa i katolicka (współcześnie w dobie groźby islamizacji tego kraju brzmi to nad wyraz swoiście). Środowiska narodowe we Francji z Action Française na czele uznawane zaś były za pokrewne ruchy ideowe. W prasie narodowej cytowano i szeroko komentowano twórczość m.in. Maurice’a Barresa, Charles’a Maurrasa, Leona Daudeta (wielbionego przez A. Nowaczyńskiego) i Jacquesa Bainville’a. Działacze Narodowej Demokracji utrzymywali częste kontakty z politykami francuskimi. Tym, co nieprzerwanie zyskiwało sympatię polskich narodowców, była m.in. ich konsekwentnie antyniemiecka postawa. Jak wspominał Stanisław Kozicki:

„Ludzie z L’Action Française uważali zawsze Niemcy za największe niebezpieczeństwo dla Francji. Nie umiem sobie wytłumaczyć, dla jakich powodów po wybuchu drugiej wojny światowej zachowali się oni tak, że Maurrasa można było oskarżyć i skazać na więzienie za stanowisko jego w czasie okupacji niemieckiej” (S. Kozicki, „Pamiętnik 1876-1939”, opracowanie M. Mroczko, Słupsk 2009). Wątpliwości Kozickiego w dużej mierze wyjaśnia niniejsza praca.

Początkowo francuski nacjonalizm reprezentowany przez Maurrasa, podobnie jak miało to miejsce w przypadku ruchu wszechpolskiego, charakteryzował się pewną rezerwą w odniesieniu do religii i Kościoła katolickiego. Widoczny był, wspólny dla nacjonalizmu francuskiego i polskiego, rys pozytywistyczny, cechujący liderów obu formacji. Wspólna była także postawa antyromantyczna, będąca zarazem reakcją na dekadencję epoki fin de si?clu. Samego zaś Maurrasa, po początkowej fazie związków z paryską bohemą, pomimo jego katolickiej formacji, zaliczyć należy do adeptów pozytywizmu spod znaku Augusta Comte’a. Myśliciel w Kościele widział przede wszystkim depozytariusza wartości klasycznych, rzymskich.

W pracy A. Budzanowskiej czytamy: „dla Maurrasa katolicyzm był przede wszystkim ideą hierarchii, ładu i obowiązku. Cenił zdyscyplinowanie kleru, i to pomimo bardzo zdecentralizowanej organizacji kościelnej. Fascynował go również niezwykle rozbudowany system tytulatury. Z wielkim respektem odnosił się do relacji wewnątrzkościelnych, do utrzymywanej dyscypliny oraz niemal bezkrytycznej pokory i posłuszeństwa wobec najwyższego ziemskiego zwierzchnika w osobie biskupa Rzymu. Niejednokrotnie mówiąc o Kościele, Maurras nazywał go «świątynia obowiązku». Dostrzegał w nim ucieleśnienie takich cnót, jak hierarchia, autorytet, praca i trwanie na przestrzeni dwóch tysięcy lat (…) Dla Maurrasa Kościół to także Rzym papieży, dziedzictwo cywilizacji rzymskiej wzbogacone o myśl katolicką, rozumianą przez niego jako normy ustanawiające porządek świata”.

Na marginesie warto zauważyć, że stosunek Maurrasa do Kościoła, deklarującego się jako „prokatolicki ateusz”, przywodził nieco na myśl także późniejszą fascynację działaczy RNR „Falangi” hierarchiczną strukturą Kościoła. Część środowisk katolickich we Francji w związku z prezentowanym przez Maurrasa stanowiskiem nieprzerwanie zarzucała mu instrumentalne lub wręcz pogańskie podejście do religii. Bezkompromisowe stanowisko Maurrasa doprowadziło ostatecznie do jego ekskomuniki przez papieża Piusa XI (wyczerpująco pisał na ten temat Adam Wielomski w artykule „Potępienie Action Française w 1926 roku. Przegląd stanowisk osiemdziesiąt lat po zdarzeniach”, [w:] „Nacjonalizm czy nacjonalizmy? Funkcja wartości chrześcijańskich, świeckich i neopogańskich w kształtowaniu idei nacjonalistycznych”, pod red. B. Grotta, Kraków 2006).

Fakt ten nie pozostał bez wpływu na późniejszą ewolucję endecji. Dość wspomnieć, że wszyscy trzej biografowie Romana Dmowskiego (A. Micewski, R. Wapiński i K. Kawalec) nie wykluczają wpływu, jaki wywarł fakt ekskomuniki Maurrasa na postawę lidera obozu narodowego. Wymownym pozostaje, że Dmowski kluczową dla późniejszej ewolucji całego obozu narodowego pracę „Kościół, naród i państwo” opublikował zaledwie kilka miesięcy po decyzji Piusa XI.

Kolejnym elementem zbieżnym dla obu nurtów politycznych był stosunek do regionalizmu i decentralizacji państwa. Maurras traktował patriotyzm państwowy jako sumę patriotyzmów lokalnych, które wpływają na umocnienie tego pierwszego. Pisał o tym następująco w jednym ze swoich tekstów: „Bez wątpienia chodzi tu o Francję. Programy te [federalizm i nacjonalizm] stanowią jedną i tę samą rzecz, a jeśli się tego nie dostrzega, to jedynie z powodu nierozwagi lub złej woli (…) niektóre umysły o skłonnościach kosmopolitycznych ośmielały się mienić federalistami, niektórzy nacjonaliści mylili federalizm z separatyzmem, który jest jego zaprzeczeniem”.

Warto powyższą wypowiedź zestawić chociażby z fragmentem jednego z artykułów Zygmunta Wasilewskiego: „Praca regionalna ma sens rozwojowy tylko wtedy, jeżeli jest dopływem do «wiernej rzeki» dziejowej narodu, jeżeli nie przeradza się w parafiańszczyznę, a co gorsza w separatyzm, lecz uważana jest za szczebel w budowie ogólnej” („Wici Wielkopolskie”, nr 4/1932). Tym, co stanowiło pewną odrębność obydwu nurtów, był o wiele większy związek nacjonalizmu francuskiego z życiem literackim niż miało to miejsce w przypadku Polski.

Sam Maurras swoją przygodę z pisarstwem rozpoczynał jako krytyk literacki, inicjując szkołę école romane. Podobnie też jak liderzy ruchu narodowego w Polsce, utrzymywał ożywione kontakty z ówczesną elitą intelektualną Francji. Wśród sympatyków Maurrasa znajdowali się twórcy tej miary co Anatole France, François Mauriac, Jacques Maritain, Georges Bernanos czy Guillaume Apollinaire.

Pracę A. Budzanowskiej, pomimo niejednokrotnie złożonej materii, którą porusza, czyta się bardzo dobrze. Publikację cechuje jasny i czytelny układ problematyczny pracy, poszczególne rozdziały poświęciła autorka politycznej biografii Maurrasa, jego stosunkowi do idei decentralizacji, religii i Kościoła katolickiego, dziedzictwa rewolucji, zagadnieniom ustrojowym oraz roli, jaką odegrał w państwie Vichy. Stanowi ona cenne uzupełnienie dla wcześniejszych pozycji poświęconych tej problematyce, na czele z pracami prof.: Adama Wielomskiego („Nacjonalizm francuski 1886-1940. Geneza, przemiany i istota filozofii politycznej”, Warszawa 2007) i Jacka Bartyzela („«Umierać ale powoli!» O monarchistycznej i katolickiej kontrrewolucji w krajach romańskich 1815-2000”, Kraków 2002).

Maurras pozostawał do pewnego stopnia człowiekiem paradoksu, za życia był obrońcą wiary objętym ekskomuniką, monarchistą wykluczonym z „grona lojalnych rojalistów” (ze względu na konflikt z ówczesnym pretendentem do tronu). Paradoks towarzyszył także jego ideom również po śmierci, wywarły one bowiem wpływ zarówno na twórców Vichy, jak i generała Charles’a de Gaulle’a, współcześnie zaś obecne są one zarówno w doktrynie Frontu Narodowego, jak i w poglądach wywodzącego się z centroprawicy byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego. Dzięki temu jednak myśl polityczna Charles’a Maurrasa jest we Francji ciągle żywa, i to nie tylko za sprawą licznego, jak ma to miejsce w Polsce w odniesieniu do spuścizny Dmowskiego, grona badaczy jego dorobku.

Maciej Motas

Anna Budzanowska, „Charles Maurras – twórca nacjonalizmu integralnego”, Księgarnia Akademicka, Kraków 2014, ss. 269.
Myśl Poslka, nr 3-4 (18-25.01.2015)

[Głosów:0    Średnia:0/5]
Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *