Motas: Test wiarygodności

 

Obecny rząd, jak mało która władza przed nim, niemal do perfekcji opanował sztukę prowadzenia polityki pozorów. Widoczna jest ona niemal na każdym polu jego aktywności. Aby to dostrzec, trzeba jednak uczynić niewielki wysiłek i spojrzeć na rzeczywistość inaczej niż chcą tego propagandyści PiS-u. Obecny rząd, jak powszechnie wiadomo, jest przeciwny sprowadzaniu do Polski uchodźców, ale… wspiera na przykład różnego rodzaju programy, mające na celu zachęcanie obcokrajowców do przyjeżdżania do Polski. Jednym z tego typu projektów jest Narodowa (a jakże!) Agencja Wymiany Akademickiej, w ramach której do naszego kraju masowo przyjeżdżają m.in. Hindusi… Rząd, jak również wiadomo, bojkotuje rosyjskie surowce energetyczne na czele z gazem, nieco inaczej jest już jednak w odniesieniu do rosyjskiego węgla…, od którego niemal uzależniona jest polska gospodarka. Spółka Węglokoks, największy udziałowiec Polskiej Grupy Górniczej, ma zgodę rządu na import rosyjskiego węgla… Żeby było jasne, osobiście jestem za kupowaniem od Rosji jednego i drugiego, pokazuję tu jedynie pewien mechanizm. Idźmy jednak dalej. Partia rządząca bada tzw. aferę Amber Gold, jednak, gdy pojawiają się głosy, że powinna się zająć również upadającymi jeden po drugim jak kostki domina SKOK-ami, jej przedstawiciele nabierają wody w usta… Speckomisja bada sprawę reprywatyzacji warszawskich nieruchomości, nic tylko przyklasnąć, szkoda tylko, że dogłębna analiza tego procederu obejmuje jedynie okres rządów obecnej prezydent Warszawy… A przecież zwroty gruntów i budynków trwały również za rządów jej poprzedników… O tym jednak sza! Głucho też o sejmowym projekcie ustawy, która mogłaby haniebny proceder ukrócić raz na zawsze. Wszak PiS, który jak mało która partia ekspresowy tryb legislacyjny opanował niemal do perfekcji, w jedną noc mógłby uchwalić ustawę uniemożliwiającą zwroty „spadkobiercom” nieruchomości wraz z lokatorami. Czesi, Węgrzy, Słowacy i kilka innych jeszcze państw regionu uporały się z tym jeszcze na początku lat 90. ub. wieku… Kolejny przykład? Proszę, PiS powszechnie deklaruje przywiązanie do wartości chrześcijańskich, niemal na każdym kroku jej liderzy zapewniają o synowskiej wierności wobec Kościoła. Zmiana projektu ustawy o dopuszczalności przerywania ciąży? Proszę bardzo, ale… nie zakazujmy aborcji całkowicie. Aby nie było niedomówień, niżej podpisany, z wielu względów opowiada się za utrzymaniem obecnego status quo w tej materii, chodzi jednak znów o ukazanie pewnego mechanizmu. I tak dalej, i tak dalej, przykłady możnaby wymieniać jeszcze długo. Przysłowiowe bujanie i robienie z elektoratu „tata wariata” weszło rządzącym jak widać w krew. Sądząc po sondażach, elektoratu jednak jakoś to „nie rusza” i słupki poparcia, jak zaczarowane, ani drgną. No, ale jak było powiedziane na początku, aby pewne rzeczy dostrzec, trzeba czasami wyjść poza „kamienny krąg” informatorów w rodzaju TVP, „Gazety Polskiej” i „Naszego Dziennika”.

Pomimo to podejmijmy się misji ostatniej szansy i zróbmy test na wiarygodność partii rządzącej: Panie i Panowie z PiS, gorący apel do Was wszystkich, przekonajcie ostatnich niedowiarków i zdobądźcie się wreszcie na szczery gest wiarygodności i konsekwencji. Zażądajcie odszkodowań, nie tylko od Niemiec i od Rosji (co sufluje jak zwykle uczynna w tego typu przypadkach, „Gazeta Wyborcza”), ale także od Ukrainy…

                                                                                                                                                                          Maciej Motas

[Głosów:10    Średnia:4.1/5]
Facebook

6 thoughts on “Motas: Test wiarygodności”

  1. Gra pozorów? Nie całkiem. Widać to choćby po buczeniu ,,ulicy i zagranicy”. PIS może i idzie w wielu sprawach w złym kierunku ale na niejeden odcisk nadepnął. To też taki wieki test na to, co by było gdyby klasyczna prawica objęła władzę w Polsce. Na buczeniu pewnie by się nie skończyło. Trzeba się przyglądać. Komisje wszelakie niech działają. Pokazują gnicie państwa zwanego III RP. Że są stronnicze czasami, to fakt ale czy mnie to boli, że ktoś z PO pójdzie siedzieć? Nie moje małpy, nie mój cyrk. A z aborcją to racja. Tyle że ja jestem za całkowitym zakazem zabijania nienarodzonych. Bandytów tak, dzieci w łonie matki nie.

    1. (…)Widać to choćby po buczeniu ,,ulicy i zagranicy”.(…)
      Parafrazując można powiedzieć, że Kim boi się Trumpa, bo buduje Bombę.

    2. (…)Widać to choćby po buczeniu ,,ulicy i zagranicy”.(…)
      Parafrazując można powiedzieć, że Kim boi się Trumpa… a widać to po jego testach nuklearno-rakietowych.

  2. Grę pozorów, to uprawia Pana środowisko Panie Motas. Czy to aby nie Pana szef z tygodnika Myśl Polska redaktor naczelny Jan Engelgard jest członkiem PSL? Tego samego PSL, które współuczestniczyło w koalicji z PO. Czy to aby nie Pan redakcyjny kolega, często publikujący na łamach Myśli Polskiej polityk PSL poseł Piotr Zgorzelski nie uczestniczył w ulicznych hucpach ramię w ramię w sorosiętami, Michnikami, Blumsztajnami, Balcerowiczami, Petru, neotrockistami od Zandberga i innymi sorosiętami? Ani Pan, ani nikt inny na łamach Myśli Polskiej ani słówkiem nie zająknął się krytycznie na ten temat. Źdźbło w oku bliźniego Pan dostrzega, belki w swoim nie. To co Pan uprawia, to jest hipokryzja Panie Motas.

    1. A to przynależność do PSL jest czymś nagannym? Bardziej niż do PiS czy PO? Wydaje mi się, że ważne jest to co ktoś napisał czy powiedział a nie to gdzie należy jego szef.

  3. @Adam Kowalczyk. Owszem, po tym co wyprawiali politycy PSL w czasie koalicji z PO i po tym jak ramię w ramię z sorosiętami: Balcerowiczami, Blumsztajnami, Petru, Schetynami i innymi politycy PSL urządzali uliczne hucpy w obronie rzekomo zagrożonej demokracji moim skromnym zdaniem przynależność do PSL jest czymś bardzo nagannym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *