“Nie jestem liberałem czy wolnościowcem” – mówi Konrad Smuniewski (Konfederacja) w rozmowie z Zuzanną Trelą

To Twoje kolejne już wybory, pomimo bardzo młodego wieku. Skąd pomysł na politykę i kandydowanie? Jak scharakteryzowałbyś swoje poglądy? Narodowiec? Konserwatysta? 

W wieku lat 14 zacząłem się interesować polityką i od tego czasu mam prawicowe poglądy – oczywiście, one ewoluowały. Od prawicy wolnościowej, przez narodowy radykalizm, aż do konserwatywnej rewolucji. Moje poglądy określam jako narodowe, konserwatywne, dogłębnie antyliberalne i pragmatyczne.

W 2013 roku zgłosiłem się do Młodzieży Wszechpolskiej, gdzie działałem prawie 6 lat – to w Młodzieży Wszechpolskiej “otrzaskałem” się z życiem organizacyjnym, dyskusjami i nauczyłem się, że należy dążyć do wiedzy, wiedzy i jeszcze raz wiedzy. Mniej więcej w tym samym czasie dołączyłem do formującego się Ruchu Narodowego. Jestem od pierwszych chwil, od pierwszego kongresu i konsekwentnie walczę w ramach tej partii, a wcześniej organizacji. Od początku ostatniej kadencji jestem asystentem posła Roberta Winnickiego, przy którym nabyłem wiele praktycznych umiejętności, które są cenne w polityce. Chodzi w szczególności o sprawy związane z pracami w komisjach, wystąpieniach publicznych, pisanie dokumentów, dyskusje itp. W związku z tym zdecydowałem się kandydować, ponieważ myślę, że warto wziąć na siebie odpowiedzialność za nasz kraj. Niestety, muszę dodać nieskromnie, że większość kandydatów nie nadaje się do polityki. Wielu z kandydatów, którzy mają szansę się dostać do parlamentu, nie ma podstaw, które dzieci nabywały w gimnazjach. Z jednej strony mi wstyd, że muszę uczestniczyć w tym wyborczym cyrku – z drugiej zaś strony myślę, że to nieubłagana konieczność. Gdy byłem młodszy, to myślałem, że politycy to osoby z olbrzymią wiedzą – niestety, rzeczywistość jest brutalna i byle błazen może wejść do sejmu, o ile jest rozpoznawalny, ma pieniądze na kampanię i popierany jest przez PiS czy inne PO. Jednak takie są warunki i w tych warunkach walczę – walkę trzeba podejmować w każdych warunkach i nie można się poddawać.

Czy myślisz, że Konfederacja ma realną szansę na zaistnienie na dzisiejszej Polskiej scenie politycznej? Spekulanci twierdzą, że progu nie da się przekroczyć. 

Tak, Konfederacja ma szansę wejść do parlamentu – pokazują to sondaże i tę szansę dostrzegam po wielu rozmowach z wyborcami.

Jakim człowiekiem jest Konrad Smuniewski? Co robisz poza polityką? Młodzi ludzie interesują się w tym neoliberalnym świecie wszystkim, co nietrwałe i nie oszukujmy się trywialne, głupie. Jak jest u Ciebie? Jakie wyznajesz wartości jako osoba o konserwatywnym podejściu do życia?Kończę studia na UW – kierunek Studia Wschodnie. Znam dwa języki obce – rosyjski i angielski. W sejmie chciałbym zajmować się polityką międzynarodową, ze szczególnym naciskiem na Wschód i Bliski Wschód. Interesuję się także kulturą – moim zdaniem jest to jedna z ważniejszych płaszczyzn, nad którymi powinniśmy się pochylić jako konserwatyści. To kultura definiuje społeczeństwo.
Punktując, moje zainteresowania to:
– Polityka Zagraniczna, z naciskiem na Wschód, Bliski Wschód, Francję i USA.
– Kultura, przede wszystkim kino.
– Nowe technologie.
– Edukacja.
– Polityka historyczna.
– Etyka w życiu gospodarczym.
– Filozofia i teologia polityki.
– Języki obce.
– Socjologia.
Najważniejsze wartości dla mnie to Bóg, naród i wolność. Nie jestem liberałem czy wolnościowcem – wolność postrzegam przez pryzmat np. encykliki papieskiej “Libertas”. Wolność do, a nie wolność od – zrozumie to każdy konserwatysta. Jestem katolikiem zainteresowanym tradycją, a jako narodowiec postrzegam naród całościowo i tak też chciałbym głosować w parlamencie – nie w imieniu teraźniejszej wspólnoty, która zbierze się przy urnach 13 października, ale pokoleń przeszłych i przyszłych.
.
Wiemy, że pozwałeś Gazetę Wyborczą za nazwanie Cię „Nazi-studentem”. Czy coś ruszyło się w tej sprawie?
.
Pozwałem GW, sprawa jest w toku, czekamy na termin rozprawy lub ew. ugodę.
Konfederacja jest zamilczana przez TVP, pomijana była bardzo długo w sondażach. Kandydaci nie są zapraszani na debaty. Myślisz, że to strach PiS przed nowym prawicowym ugrupowaniem? Wielokrotnie sami wychodziliście z propozycjami i debat do działaczy Prawa i Sprawiedliwości – bezskutecznie. Nikt nie staje do debaty… Dlaczego?

PiSowcy nie mają żadnych młodych elit, niektórzy to jedynie spady ze środowisk narodowych i wolnościowych, którzy zaprzedali się za średniej jakości wynagrodzenia. Młodzieżówka tej partii ma nawet zakaz debatowania, ponieważ kompromitują siebie i swoje ugrupowanie. Wielokrotnie proponowałem debaty tym najbardziej kompetentnym z nich, żaden nie zgodził się na to.

To samo ma miejsce przy wyborach – proponowałem debaty, ale ich młodzi kandydaci nawet nie odpisywali na maile z mojego małego sztabu wyborczego.

W każdej debacie publicznej tylko dostają baty od naszych polityków, więc co sie dziwić. Jesteśmy bardziej atrakcyjni dla ludzi, bardziej oczytani, bardziej zdeterminowani – ich ideologia to brak ideologii, ich cel to władza, a środek do tego to wszystko, co użyteczne. Ich pycha to zapowiedź upadku, co niezmiernie cieszy – im prędzej PiS padnie, tym lepiej dla Polski. Po nich przyjdą tylko lepsi, na ich gruzach powstanie coś nowoczesnego i radykalnego, w co wierzę.

 

Co powiedziałbyś ludziom w swoim apelu, gdyby zaszła taka możliwość i dajmy na to puściliby go w Telewizji Polskiej? Jaki byłby Twój przekaz do narodu?

Wszystkim Polakom powiedziałbym, że mają się przestać bać! Głosujcie na ludzi, którzy reprezentują wasze wartości – nie traćcie nadziei, nie wierzcie w zabobony rodem z PRLu, że macie popierać władzę, bo ona tak mówi. Kochajcie, róbcie biznes, uczcie się dokonywać rzeczy niemożliwych i nie dajcie sobie wmówić, że wybierać zawsze należy mniejsze zło! Wybierać należy zawsze to, co jest ważne i dobre, a nie to co pokazuje przekaz dnia. Oni (media) uczą się kolejnych kłamstw na pamięć i sprzedają wam w kolorowych barwach – myślcie sami, czytajcie, rozwijajcie się – to od nas wszystkich zależy, jak będzie Polska.
A co sądzisz o polityce zagranicznej prowadzonej przez partię “Dobrej Zmiany”? Istnieje coś takiego? Czy może jest to kolejny przypadek mydlenia oczu stosunkami z USA i straszeniem Rosją i nic poza tym? 

Jak oceniam politykę zagraniczną PiS? Nie ma czegoś takiego – jest tylko posłuszeństwo względem Wuja Sama, który zobaczył, że ma wiernego sługę. Obecna władza to lokaje Waszyngtonu i Tel-Avivu, którzy nie znają słów takich jak: suwerenność i niepodległość. Wychowane elity w PRL dalej postrzegają arenę międzynarodową przez pryzmat Zimnej Wojny, która już dawno się skończyła. Głos na mnie i kolegów z mojego pokolenia, to głos na ludzi, którzy nie podniecają się niezdrowo Zachodem, ale też nie mają pogardy względem Wschodu. Jest Polska i jej interes, nic innego się nie liczy – nie znam takich pojęć jak stały wróg i sojusznik, chyba że mówimy o naszym najważniejszym sojuszniku, polskiej armii. Spadkobiercy Sanacji nie czytają Piłsudskiego, nie interesują się doktrynami wojennymi naszych sąsiadów, nie znają rosyjskiego, tylko powtarzają kalki i machają szabelką. Przyszedł czas zmiany chłoptasiów w krótkich spodenkach na młodych i twardych graczy, którzy nie wierzą w unijne gwiazdki, amerykańskie dolary czy słowiańskie “braterstwo”. Chcemy patrzeć na politykę przez pryzmat Warszawy, a nie anty-Moskwy. Musimy być bezwzględni, wyłączyć emocje i usiąść przy stole, a nie zajadać się okruchami, które spadają z amerykańskiego talerza. Polityka międzynarodowa to nie zabawa, to przyszłość, która zaciemnia się każdego dnia. W tych wyborach są dwie opcje: albo służalczość, albo samodzielność.

 

Na koniec zwykle pytamy czy rozmówca czytuje nasze Pro Fide Rege et Lege i portal konserwatyzm.pl?

Tak, czytam Pro-Fide i sobie bardzo cenię to pismo. Mam nadzieję, że niedługo coś też tam napiszę.
Konrad Smuniewski kandyduje z Konfederacji, ostatnie miejsce na liście w okręgu podwarszawskim
[Głosów:11    Średnia:3.8/5]
Facebook

2 thoughts on ““Nie jestem liberałem czy wolnościowcem” – mówi Konrad Smuniewski (Konfederacja) w rozmowie z Zuzanną Trelą”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *