Nieudacznik, człowiek z lustra

                                             

 

Nie będę się odnosił do każdej publikacji po kolei, gdyż nie zamierzam wchodzić tu w polemikę z konkretnymi osobami. Odniosę się jedynie do powtarzających się zarzutów i opinii. Opinii w moim przekonaniu nie do końca słusznych.

Wspólną cechą wszystkich tych tekstów jest pogląd, w którym wyrażone jest głębokie powątpiewanie w ewentualny sukces tej formacji. Niestety, opinie te nie są z reguły poparte konkretnymi argumentami co sprawiałoby chociaż wrażenie analizy. Tymczasem mamy do czynienia ze zwyczajnym polskim pesymizmem, w którym wszelkie inicjatywy są bez zastanowienia skazywane na niepowodzenie. Wygodniej jest bowiem coś skrytykować niż samemu przyłączyć się do działań. Wszak to kosztuje wiele wysiłku i wyrzeczeń. Nie chodzi tu o to, aby wszyscy szli do KNP i zajmowali się wszystkim czego partia wymaga. Można zapisać się do innych partii, można nie zapisywać się nigdzie. Ale postawa podkopywania morale przed bitwą, jaką jest kampania wyborcza jest tożsama ludziom małym, nieodpowiedzialnym lub takim którym na niczym innym nie zależy poza ukazaniem własnego cierpiętniczego ego.

Jeżeli ktoś uważa, że KNP nie ma szans w tych wyborach niech przedstawi ku temu jakieś argumenty, które mogłyby być wzięte na poważnie do analizy i na przyszłość pomogły uniknąć pewnych błędów czy wpłynąć na sposób prowadzenia organizacji. Ale tu tego nie ma. Jest tylko narzekanie.

Ponadto pojawiają się opinie o nieudacznikach i ofermach. Ręki sobie nie dam uciąć za to, że w szeregach KNP takich osób nie ma. Co więcej, sam dostrzegam wysoki poziom amatorszczyzny na wielu płaszczyznach działań partii. Niemniej jednak, jeżeli ktoś pisząc o tej partii w taki sposób chce coś dobrego uczynić, bo chyba nie po to pisze teks aby zrobić tylko coś złego, to niech pokaże jak prowadzi się, buduje i organizuje partie w sposób profesjonalny. Może u autora podobnych sformułowań jest więcej profesjonalizmu którym mógłby się podzielić. Choć śmiem wątpić.

Krytyka dla krytyki, nie wnosząca nic pozytywnego, nie dająca wniosków, które mogłyby stać się narzędziami naprawy błędów w organizacji jaką jest KNP jest jedynie sadomasochistycznym bodźcem mającym autorowi sprawić przyjemność. Jest to typowy przykład zachowania psa ogrodnika. Ktoś kto nie chce się zaangażować w jakieś działanie podejmuje jego krytykę zanim nastąpi pierwszy sprawdzian dla tego dzieła. To tak jakby raczkujące dziecko krytykować za podejmowanie próby chodzenia. Że popełnia błędy? Oczywiście! Wiele ich popełni zanim się nauczy chodzić. Ale troskliwy rodzic pomoże, podeprze i po jakimś czasie dziecko już samo jest w stanie chodzić.

Dochodzi też sprawa analiz podejmowanych przez poważniejszych ludzi. Można się z nimi nie zgadzać, można zgadzać. W każdym razie warto się pochylić nad nimi. Jedyne czego nie rozumiem to to, dlaczego ludzie, wydawałoby się, przychylni KNP nie chcą zaczekać ze swoimi tezami do jesiennych wyborów. Odrobina cierpliwości jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Poczekajmy, nie podcinajmy skrzydeł, zwłaszcza teraz, kiedy tak wielu młodych ludzi pierwszy raz zaangażowało się w to przedsięwzięcie. W tym piszący te słowa.

I jeszcze jedno. Nie należy, w moim przekonaniu, wywieszać białej flagi. Wejście w ten system wcale nie musi być racjonalnym podejściem do polityki. Jeżeli chcemy negocjować z systemem, musimy dysponować argumentami. Najlepszym argumentem jest siła. W tym przypadku siła poparcia w wyborach. Siłę tą może zdobyć Kongres Nowej Prawicy.

Teraz jednak nie dysponujemy praktycznie żadną siłą. A więc i żadnymi dla adwersarzy argumentami. Należy zapracować na własne zaplecze, własne struktury. A najlepiej nie podejmować z wrogiem negocjacji jeżeli nie jest to konieczne.

Twórzmy własny świat, który będzie alternatywą dla tego świata. Nie popadajmy w pesymizm, który działa jak samospełniające się proroctwo.

Jeżeli koniecznie chcemy skrytykować to niech to będzie krytyka konstruktywna. Niech to będzie robione z troski o dobro. Nie potrzeba nam kolejnych kłótni o rzeczy śmieszne, czasami żałosne. Nie zwracajmy uwagi na błahostki. Nie podniecajmy się tym czym podnieca się często cała Polska, że ktoś kogoś obraził. Nie marnujmy energii na puste spory o nic. Czasami warto wzruszyć ramionami i pójść dalej. I dlatego nie wymieniam autorów z imienia i nazwiska. Nie chcę wchodzić w personalne spory. Pragnę wykazać jedynie bezsens pewnych posunięć, które niczego dobrego nie dają, ale potrafią wykrzywić rzeczywisty obraz sytuacji. Potrafią zniechęcić do działania tych, którzy chcą działać. I może nie teraz nie w tym roku, ale za kilka czy kilkanaście lat ci ludzie jednak dopną swego. Osiągną swój cel, zdobędą duże poparcie. Ale co wtedy? Czy nie spadnie na tych ludzi krytyka, że zrobili za mało? Wszak już teraz wszystko co robią, choć niekiedy jeszcze nieprofesjonalnie, może nieporadnie, ale robią za własne ciężko zapracowanie pieniądze. Tylko z własnej kieszeni pokrywają wszelkie koszta. Warto o tym pamiętać kiedy następnym razem usiądzie się do pisania tekstu o „nieudacznikach” z KNP.

Marek Tucholski

Koordynator KNP w Płocku

[aw]

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Nieudacznik, człowiek z lustra”

  1. Czując się wywołany – odpowiadam. Moja pesymistyczna diagnoza wynika z faktu, że czekam na sukces polityczny tego środowiska 20 lat. Co więcej, jestem z nim związany i instytucjonalnie (raczej byłem) i personalnie – stąd znam je od podszewki.

  2. @Autor – Problem leży w tym, że p. JKM od dwu dekad popełnia te same błędy. Na miejsce „wypalonych” działaczy przyjmuje świeżych (zwykle studentów), którzy po jakimś czasie dochodzą do wniosków, takich jak ich poprzednicy i odchodzą od organizacji – fanclubu JKM. Czy p. JKM wychował sobie jakichś następców? Kto po nim przejmie „pałeczkę”? Przecież on zbliża się już do emerytury a wiecznie też żył nie będzie. Wydaje mi się, że problem KNP leży w tym, że organizacja bardziej promuje osobę prezesa niż program. PS:I jeszcze coś- http://www.prokapitalizm.pl/zanim-nadejdzie-dzien-po-wyborach.html

  3. @adamwielomski. Czekaniem sukcesu się na pewno nie osiągnie. Jeżeli najlepsi zawodnicy siedzą na trybunach i szydzą z własnych zawodników, którzy mimo wszystko starają się grać, to efekt jest taki jaki jest. Żeby wygrać (jakąś ideę) trzeba przede wszystkim wyjść do gry (o tę ideę). No i mieć odwagę nazwać po imieniu tych, którzy wchodzą grać w drużynach przeciwników. Moje wielkie gratulacje dla p. Marka Tucholskiego.

  4. @TDalecki – Niech p. Chojecki będzie, kim chce być. Myślę, że w tym co mówi jest wiele racji. Znałem i znam wielu ludzi, którzy poświęcili dużo czasu na działalność w UPR. Oni wszyscy mówią podobnie. A ja zastanawiam się, czy p. JKM czerpie perwersyjną przyjemność z tych fajerwerkowych filipik, które pogrążają jego jako polityka i niszczą ciężką robotę wielu ludzi 🙁 Facet dał sobie dorobić gębę ekscentryka, co daje mu popularność jako felietoniście, ale zabija jako polityka. Przypominam, że i Kaczyński i Tusk byli poza parlamentem, ale jednak potrafili wrócić do gry i dojść do władzy. To pokazuje, że można wejść do parlamentu, tylko trzeba grać skutecznie.

  5. Autor trzeźwo i odważnie pisze co leży mu na wątrobie. Szacunek, a swoją drogą ilu z nas faktycznie wypełnia znamiona wymienione przez Pana Marka Tucholskiego?

  6. @Autor, Drogi Panie, ja dopuściłem się krytyki konstruktywnej, bo zaproponowałem alternatywną strategię budowania partii, i propagandy. Budowa partii w oparciu o cenzus majątkowy i propagandy w oparciu o hasła pozytywne, (damy radę, wygramy, wprowadzimy kapitalizm dla wszystkich, damy ludziom wolność, niesiemy DobroWolność, dobrobyt,….) zamiast haseł (stop ZUS, mniej podatków, dosyć biurokracji,….) jest różnica? I jeszcze jedno, argument, że Kongres Nieudaczników i Partaczy jest formacją nową, niczym noworodek jest wielce nietrafiony. Jak wspomniał Adam, z litości określając wiek formacji na 20 lat, a w rzeczywistości zaraz stuknie 24 lata. Unia Polityki Realnej (UPR) – polska konserwatywno-liberalna partia polityczna, założona jako stowarzyszenie Ruch Polityki Realnej 14 listopada 1987 w Józefowie. Tyle WIKI. Ja jestem gotów wejść do KNP, ale moim warunkiem jest to, że tacy maruderzy jak Pan będziecie co najwyżej koordynatorami programu ulotkowego na swoim osiedlu.

  7. JKM wieczny nie jest. KNP jest w dużej mierze formacją nową. Więcej niż polowa osób zaangażowanych to nowi ludzie. Często podebrani PiS I PO, zawiedzeni dotychczasową działalnością swoich poprzednich partii. @Krzysztof Olędzki. Cenzus majątkowy, który pan zaproponował, gdyby go wprowadzić oznaczałby likwidację partii i wie pan o tym doskonale. To nie XIX wiek kiedy prawica dysponowała poparciem ludzi majętnych. Dzisiaj to lewica ma takich za sobą. My musimy się dopiero dorobić swoich pozycji i dóbr doczesnych. Ale nie oznacza to, że mamy porzucić działalność partyjną bo większość członków i działaczy nie ma wystarczających środków.

  8. @MTucholski – Ja już widziałem różne wcielenia KNP, pod nazwą PJKM i UPR. Wszystkie powielały ten sam schemat: lider-guru oraz galerka sympatyków. To nie jest POLITYKA REALNA. Obecnie idzie o wprowadzenie choćby kilku ludzi do parlamentu a to można osiągnąć poprzez wspólną listę z resztą „planktonu”. Inaczej znów wyjdzie jak zwykle i będzie kolejna stypa w dzień po wyborach. Nie przeżywajmy tego jeszcze raz!!!

  9. @marcinjanowski – w zasadzie nie jest istotne co Pan widział, czego doświadczył etc – istotne jest co Pan Z R O B I w najbliższych dniach aby tego nie doświadczyć i zapobiec doświadczaniu tego przez współplemieńców. Partia ma mieć przywódcę i co ciekawe skończony WCz parlamentarzysta J.F.Libicki takowym przywódcą o wysokim stopniu charyzmatu mianuje tego co MA TOLE czyli Donalda – Pan odbiera ten aspekt Januszowi Korwin – Mikke nazywając go Guru. Może odrobina konsekwencji w myśleniu? może też w osądzaniu? A własnie przeżyjmy to jeszcze raz. Pokażmy Grunwald a nie Powstanie Warszawskie, co Waść na to? Inaczej – co Waść zrobisz jutro, a lepiej jeszcze dzisiaj… oto jest pytanie!

  10. @Marek Tucholski, postawiłem też tezę, że obecnie w KNP dominują liczebnie nieudacznicy, właśnie dlatego, że składki są 15 zł, a nie 1000 miesięcznie. Pisałem wyraźnie, że podniesienie składki spowoduje przypływ ludzi z cenzusem majątkowym. To jest trochę tak jak z supermarketami, wszyscy mówią, że jest tam tanio i dziadowsko, ja kiedyś pojechałem kupić pompkę. Pomyślałem, że kupię najlepszą jak jest. Były dwie, jedna za 29,99 druga za 49,99 obie tego samego producenta, i tak samo dziadowskie, droższa była większa i szybciej by pompowała, ale ja jej potrzebuję do roweru 2 razy w roku. Więc kupiłem tańszą, bo skoro mam mieć dziadowskiej jakości pompkę, to poco przepłacać 20 zł. Analitycy z supermarketu mój zakup odebrali, że potrzeba jeszcze tańszych produktów, bo drogie sie nie sprzedają. Podobnie jest KNP, lgną tam nieudacznicy, bo są tam traktowani tak samo jak ludzie zaradni. Moga być nawet koordynatorami miasta powiatowego, a nawet wejść do władz centralnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.