Piasta: Koronaświrus

Wiecie Państwo dlaczego Minister Rolnictwa nie jest jednocześnie Ministrem Kultury? To banalnie proste, ponieważ zna się na sprawach rolnictwa (a przynajmniej powinien się na nich znać) a na sprawach kultury już niekoniecznie. Myślę, że gdyby któryś z premierów zaproponował egzotyczny mariaż powyższych ministerstw wymownie pukalibyśmy się w głowy.

Teraz w ramach intelektualnego eksperymentu przemodelujmy nieco ten przykład. Wyobraźmy sobie, że Ministrowi Zdrowia podporządkowujemy resorty odpowiedzialne za sprawy gospodarki, sprawy wewnętrzne i administrację a nawet obronę narodową… Było by to co najmniej równie absurdalne. Tymczasem dokładnie z taką sytuacją mamy do czynienia od kilku tygodni w naszym pięknym kraju. Z początku zarządzenia Ministra Zdrowia wydawały się nawet całkiem racjonalne. Zamknięcie granic i szkół oraz wprowadzanie powszechnej izolacji miało dać nam czas by przygotować się na nieuchronną falę zachorowań na COVID-19. I dało, przygotowaliśmy się, na tyle, na ile było to możliwe.

Minęły jednak tygodnie a kolejne ograniczania wprowadzane przez rząd zaczęły sprawiać wrażenie wysoce nieprzemyślanych, momentami wręcz zwyczajnie głupich. Wiele atramentu wylało się w tej jakże ważkiej kwestii, nie ma więc sensu po raz kolejny powtarzać tych samych argumentów. Dość powiedzieć, że Ministerstwo Zdrowia nie poradziło sobie z tworzeniem prawa i zarządzeniem całym państwem. Zwyczajnie nie mogło, bo nie do tego zostało stworzone.

Ta oczywista prawda zaczyna właśnie docierać do tak zwanych szerokich mas. O ile jeszcze miesiąc temu aż 60% z nas dobrze oceniało działania rządu w walce z pandemią COVID-19, to w najnowszym badaniu odsetek ten jest niższy o ponad 6 punktów procentowych. I będzie spadać dalej. Chaotyczne, niekonsekwentne działania anty-epidemiczne, małostkowe majstrowanie przy ordynacji wyborczej i wreszcie bezprzykładne i bezprawne ograniczenia swobód obywatelskich nie są czynnikami budującymi zaufanie wobec rządzących. Nową twarzą epidemii, w miejsce zmęczonej twarzy profesora Szumowskiego, stało się srogie oblicze policjanta wlepiającego obywatelom absurdalne kary za równie absurdalne „przewinienia”.

Tymczasem nie była to jedyna możliwa droga. Abstrahując nawet od przykładu Szwedów czy Białorusinów, którzy na złość prorokom korona-zagłady nie chcą masowo wymierać, warto rzucić okiem za południową granicę. Niesłusznie niedoceniani u nas Czesi dali znakomity przykład na to jak z zarządzaniem kryzysem epidemicznym radzi sobie sprawne i konsekwentne państwo. Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy skorzystali z doświadczeń naszych południowych sąsiadów. Rząd jednak niczym w końskich okularach bezrefleksyjnie brnie do przodu coraz mocniej zanurzając nas w chaosie. Nieformalny i pozakonstytucyjny stan wyjątkowy trwa w najlepsze, psucie prawa stało się codzienną normą. Gospodarka zamrożona od kilku tygodni dalej tkwi w uśpieniu a całe branże stanęły przed widmem rychłego bankructwa. Faktycznie nie działają sądy i urzędy.

Mam nadzieję, że za kilka tygodni lub miesięcy, gdy skończy się korona-szaleństwo będzie nas stać na zadanie sobie samym pytania: czy było warto? I, że będziemy mieli odwagę zmierzyć się z odpowiedzią, niezależnie jak bardzo będzie niewygodna.

Przemysław Piasta

za: FB

[Głosów: 14   Average: 4.3/5]
Facebook

10 thoughts on “Piasta: Koronaświrus”

  1. (…)Wiecie Państwo dlaczego Minister Rolnictwa nie jest jednocześnie Ministrem Kultury? To banalnie proste, ponieważ zna się na sprawach rolnictwa (a przynajmniej powinien się na nich znać) a na sprawach kultury już niekoniecznie.(…)
    Ciekawe… jakie kompetencje ma w rzeczonym obszarze Wojciechowski co został Komisarzem od rolnictwa właśnie?

  2. Pamietam, ze w czasie rzadow PO-PSL szefem MON byl psychiatra(!) Klich , czyzby sugerowano ze wojsko to dom wariatow!? W tym samym czasie ministrem skarbu(?) byl archeolig, nazwiska nie pamietam, dobre co ? A teraz niech mi ktos wytlumaczy po co nam tych 25 chyba ministrow w rzadzie , min. min. klimatu(!!!!), srodowiska, informatyzacji czy sportu. Przeciez to obled ! Pozdrawiam.

    1. (…)A teraz niech mi ktos wytlumaczy po co nam tych 25 chyba ministrow w rzadzie , min. min. klimatu(!!!!), srodowiska, informatyzacji czy sportu.(…)
      To jeszcze pół biedy… za to ja kompletnie po co tworzyć ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródziemnej oraz ministerstwo Energii skoro te niewiele zrobiły, aby usprawnić przekopanie Mierzei, budowę Baltic Pipe… przy takim tempie użeglownimy nasze rzeki chyba w przyszłym stuleciu.

    2. Po to, bo Jarosław musi jakoś zaspokoić ambicje swoich koalicjantów. Minister- to brzmi dumnie, nawet minister do spraw niczego. Lepiej niż wiceminister czy jakiśtam inny inspektor…

  3. Nikt nie przewidział, że prawa człowieka, o które walczyliśmy kilkadziesiąt lat mogą zostać zniesione z powodu wirusa. To jest problem dla konstytucjonalistów – czy pierwszeństwo mają prawa człowieka, czy przepisy epidemiologiczne? Jeżeli minister zdrowia lub rząd może zawieszać działanie praw człowieka z powodu epidemii to znaczy, że żyliśmy dotychczas w stanie urojenia demokratycznego.

    1. (…)To jest problem dla konstytucjonalistów – czy pierwszeństwo mają prawa człowieka, czy przepisy epidemiologiczne?(…)
      Jeśli nie wprowadzono stanu nadzwyczajnego pierwszeństwo mają prawa człowieka.

    2. O właśnie! Ciekawe gdzie się podział KOD i ci wszyscy obrońcy Konstytucji i praw człowieka.
      Chyba się schowali w domach, wsadzając sobie w kieszeń swoje prawa.

      1. Coś czuję… że teraz na czoło antyPISu wysuwa się frakcja Bosaka, możliwe że będą mieli okazję rozpętać wojnę domową.

  4. “srogie oblicze policjanta wlepiającego obywatelom absurdalne kary za równie absurdalne „przewinienia”.” – to jest akurat niezłe “urban legend”. Zdecydowana większość kar to efekt żenującej postawy obywateli, którzy nagle udają szeryfów, prawników i epidemiologów na raz. Wystarczy nie zachowywać się jak prostak i dogadać, bo policjanci w tej sytuacji naprawdę robią wiele, żeby załagodzić sytuację i sami też są pod ścianą, bo muszą wykonywać niezrozumiałe rozkazy/rozporządzenia. Porozumiewawczo mrugną okiem mówiąc np. “rozumiem, że już kończy Pan spacer?” i idą w swoją stronę jeśli trafią na normalnego człowieka, który przytaknie i się uśmiechnie. Ale jak trafią na buca, który nie da dowodu, nie poda danych i nagle uruchamia mu się mentalność “mogę wszystko” zachowując się przy tym jak ostatni cham, to później jest wielkie zdziwienie, że kończy się mandatem a w Internecie larum, bo ktoś nagrywał zajście. Oczywiście normalny człowiek oglądając wzrusza ramionami bo widzi, że należało się po prostu inaczej zachować ale w komentarzach widzimy wysyp podobnych szeryfów, którzy plują na policję. Wiadomo, że czasami i policjanci nadużywają uprawnień, ale przestańmy opowiadać bzdury, że to jest regułą a obywatele są tłamszeni, bo powoli optyka i reakcja opisujących/komentujących obecną sytuację zaczyna wyglądać równie żałośnie jak w przypadku lewackich mediów w USA piszących o sprawie Rodneya Kinga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *