Rękas: Suspensa, czyli spałowanie?

Bezprawność ataku policji na ks. Michała Woźnickiego – jest naprawdę znacznie bardziej oczywista niż starają się to zaciemnić komentatorzy czy to pro-rządowi, czy antyklerykalni. Istotne jest bowiem WYŁĄCZNIE to, że podstawa prawna czynności wykonywanej przez policję – była bardziej niż wątpliwa, a jej przebieg absolutnie nieprzepisowy. Bo co to w ogóle miało być? Eksmisja? Tak się nie powinna odbywać. Interwencja w związku z podejrzeniem wykroczenia? Jakiego? Bo jeśli zajmowany przez duchownego lokal to tylko mieszkanie – to tym samym nie obiekt kultu i rozporządzenie COVIDowe […]

Bachmura: Kilka uwag na marginesie epidemii

Przez ostatnią dekadę uparcie twierdziłem, że nie znam się na lotnictwie i dendrologii, gdy cały naród zgrywał ekspertów w tej sprawie. Gdy dziś sytuacja jest podobna, również nie mam zamiaru uchodzić za eksperta z dziedziny wirusologii czy epidemiologii. Widocznie jestem jakimś niechlubnym wyjątkiem, który nie może wpasować się w ogólnie przyjęty, narodowy standard. Trudno, cała historia polskiego konserwatyzmu to ciągła opozycja wobec rozemocjonowanych, zrewoltowanych mas, które wolą działać niż myśleć. Niemniej nie trzeba być profesorem nauk medycznych by dostrzegać pewne kwestie, toteż pozwolę sobie dodać […]

Piasta: Koronaświrus

Wiecie Państwo dlaczego Minister Rolnictwa nie jest jednocześnie Ministrem Kultury? To banalnie proste, ponieważ zna się na sprawach rolnictwa (a przynajmniej powinien się na nich znać) a na sprawach kultury już niekoniecznie. Myślę, że gdyby któryś z premierów zaproponował egzotyczny mariaż powyższych ministerstw wymownie pukalibyśmy się w głowy. Teraz w ramach intelektualnego eksperymentu przemodelujmy nieco ten przykład. Wyobraźmy sobie, że Ministrowi Zdrowia podporządkowujemy resorty odpowiedzialne za sprawy gospodarki, sprawy wewnętrzne i administrację a nawet obronę narodową… Było by to co najmniej równie absurdalne. Tymczasem dokładnie […]

Rękas: „Mundur niebieski, orzeł żelazny…”

Nadużywanie uprawnień, nieuzasadnione podejmowanie interwencji, stosowanie mandatów i kar w sytuacjach, których wystarczyłoby upomnienie i poinstruowanie, agresja (nie tylko słowna), wreszcie zwykłe chamstwo niektórych policjantów – wszystko są to realne i poważne problemy stanu epidemicznego, znacznie poważniejsze od ewentualnego zagrożenia chorobą. Ta bowiem dotyka wciąż jeszcze nielicznych – a praktyka prawna państwa może zostać dotkliwie i trwale zepsuta na lata po pandemii. Proste sprawy Wysyp filmików z policjantami rozdzielającymi mandaty za siedzenie na ławce i dociekającymi czy wyjazd Kowalskiego był wystarczająco życiowo uzasadniony – tradycyjnie […]