Rozmowy małżeńskie Wielomskich 3: cesarski platonizm

 

Adam Wielomski: Nasza ostatnia rozmowa, dotycząca podniesionego przez prof. Jacka Bartyzela problemu „PRL-prawica”, wywołała ciekawe dyskusje, w których pojawił się wątek wart skomentowania. Oto dr Gaweł Strządała pisze: „Idea platońska jest bliższa Imperium Europejskiemu dlatego zgadzam się z prof. Jackiem Bartyzelem”. Z opinią tą także całkowicie się zgadzam.

Idea Sacrum Imperium zaczęła ostatnio odżywać w polskich dyskusjach prawicowych. Widać idealizację niemieckiego cesarstwa, które zaczęto podnosić do rangi archetypu (wzorca) władzy chrześcijańskiej, przy okazji dokonując deprecjacji idei narodowej i idei państwa narodowego, jako tworów rzekomo rewolucyjnych. To idea piękna, ale tylko przy platońskim, czyli idealistycznym, spojrzeniu na tę sprawę. Cesarstwo w Średniowieczu, niestety, nigdy nie umiało wznieść się na poziom wymagany dla władzy uniwersalnej, ponieważ zawsze wyrażało interesy niemieckie, szczególnie tutejszych feudałów, przeciwko Słowianom, Włochom i Francuzom. Dlatego narody sąsiednie, szczególnie Francuzi i Polacy, konsekwentnie odmawiały uznania jego zwierzchnictwa. Myślenie platońskie szuka ideału i ignoruje rzeczywistość empiryczną. Jeśli z perspektywy platonizmu spojrzy się na Średniowiecze, to można kontemplować patetyczną ideę cesarską, podziwiać jej wzniosły i sakralny charakter – co faktycznie czyni część naszej prawicy – zupełnie ignorując rzeczywistość polityczną, a także nasze polskie interesy. Trzeba sobie to powiedzieć wprost: w interesie polskim była i pozostaje afirmacja państw narodowych, a nie imperiów, gdyż ośrodkiem takiego tworu nie będzie Warszawa, lecz Berlin. W imperium będziemy terytorium peryferyjnym, z peryferyjnymi interesami.

Magdalena Ziętek-Wielomska: Obserwuję w polskich środowiskach konserwatywnych coraz silniejszą tendencję, aby stawiać znak równości między niemieckim konserwatyzmem a konserwatyzmem jako takim. Jest to oczywiście zupełne nieporozumienie, gdyż nie ma konserwatyzmu „idealnego”, są tylko i wyłącznie narodowe tradycje myślenia konserwatywnego. Francuska tradycja nieodłącznie związana jest z wizją Francji Ludwika XIV, a angielskiej nie da się oddzielić od specyficznie wyspiarskiej koncepcji government. Niemieccy konserwatyści natomiast konsekwentnie odrzucali koncepcję państwa narodowego, uważając ją za wytwór francusko-anglosaski i chętnie sięgali do wzorców znanych im z ich własnej przeszłości, czyli do idei cesarstwa. Dodali do tego całą filozoficzną otoczkę, tak żeby niby wynikało, że ich ideał polityczny wyraża jakąś głębszą rzeczywistość. Moim zdaniem ideę tę wyraża, chętnie używane przez prof. Bartyzela, pojęcie „metapolityki”, które jest zwykłym bełkotem, eklektycznym „nowotworem” mieszającym różne płaszczyzny rzeczywistości, ale nadającym twierdzeniom pozbawionych sensu pewien nadęty patos, tak żeby mądrzej wyglądały.

Prawda jest taka, że ta rzekomo „metapolityczna” koncepcja cesarstwa jest tylko i wyłącznie wyrazem interesów Niemców, którzy, podobnie jak Amerykanie, próbują nadać swoim roszczeniom jakąś uniwersalistyczną legitymizację. Amerykanie czy też niemiecka lewica sięgają tutaj do koncepcji powszechnego braterstwa, natomiast niemieccy konserwatyści kreują swoje własne „metapolityczne” uzasadnienie dla podporządkowywania państw narodowych władzy wymarzonego cesarza. Miejsce dla platonizmu widzę natomiast w tym punkcie: rzeczą oczywistą jest, że taka władza uniwersalna wymaga sakralnej bądź też pseudo-sakralnej legitymizacji. Nie ma więc cesarstwa bez jego proroków: czy to w postaci nadwornych apologetów władzy cesarskiej, czy też lewicowych intelektualistów uprawiających propagandę na rzecz utworzenia „planetarnej demokracji”. Wiem, że to porównanie może szokować, ale dr Strządała na pewno dobrze wie, że w tej chwili najbardziej poczytnym w Niemczech orędownikiem utworzenia europejskiego imperium jest lewicowy kosmopolita, Ulrich Beck.

Magdalena Ziętek-Wielomska

Adam Wielomski

[Głosów:15    Średnia:3.1/5]
Facebook

1 thought on “Rozmowy małżeńskie Wielomskich 3: cesarski platonizm”

  1. Niestety ale koncepcja niemieckiego cesarstwa to kontynuacja idei II Rzeszy, III Rzeszy i obecnie UE z lokomotywą w postaci Niemiec. Z Sacrum Imperium nie miało to nic wspólnego, stąd tak wielki opór innych królestw.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *