Rozmowy małżeńskie Wielomskich: Bolesław Piasecki

Adam Wielomski: Red. Rafał Mossakowski z Centrum Edukacyjnego Polska zaproponował mi ostatnio rozmowę na temat Bolesława Piaseckiego, ponieważ 1 stycznia minęła kolejna rocznica jego śmierci. Zmusiło mnie to do uporządkowania swoich rozmyślać nad Piaseckim, których nigdy wcześniej nie przeprowadziłem w sposób systematyczny.

Rozmowa jak rozmowa, ale w jej trakcie wyszła nam kolejna polemika wokół tradycji sierpnia ’80, którą nie tak dawno hucznie obchodzili rządzący, jakby nie chcąc zrozumieć, że to, co stało się w sierpniu 1980 roku wprost zaprowadziło nas do III RP, która za bezcen wyprzedała, lub wprost zniszczyła, fabryki w których pracowali wtenczas strajkujący. Tak, rocznice sierpnia ’80 są rocznicami post-solidarnościowych elit politycznych, tak pisowskich jak i niepisowskich, gdyż na tej tradycji dorwały się do władzy i zrobiły z naszą ojczyzną to, co zrobiły.

Bolesław Piasecki i jego droga życiowa stanowią alternatywę dla tamtej tradycji. Piasecki jest dziś narodowcem wyklętym i to podwójnie. Raz za antysemityzm i Falangę, drugi raz za PAX. Być może nigdy już się nie dowiemy dlaczego konkretnie NKWD go oszczędziła po wojnie i dlaczego nie zamordowano go w epoce stalinizmu, a wielu członków PPR/PZPR i UB na pewno miało na to ochotę, głównie z powodu jego antysemityzmu. Zmarły niedawno prof. Andrzej Jaszczuk uważał, że stanowił asa w rękawie Stalina i towarzyszy radzieckich, który mógł być użyty, gdyby PZPR okazała się nielojalna. To zaś dowodzi, że Bolesław Piasecki stanowił polityczno-ideologiczną alternatywę dla partii komunistycznej. Z tego zaś wynika, że historia PRL mogłaby się potoczyć inaczej, gdyby w Moskwie zdecydowano się wyciągnąć asa z rękawa, odsunąć partyjnych liberałów i oddać władzę przywódcy PAX-u. I wtedy PRL poszłaby w innym kierunku. Zamiast ku liberalizacji i oddaniu władzy w ręce „lewicy laickiej” z KOR-u, pożeglowałaby w kierunku socjalizmu o silnym odcieniu narodowym czy nacjonalistycznym, czyli drogą, którą po 1989 roku wybrali komuniści na Słowacji i w Jugosławii, stając się najgorszymi wrogami dla świata liberalnego, ponieważ rozpaczliwie bronili swoich państw przed „prywatyzacją” przez „zachodnich inwestorów”. Bolesław Piasecki i Mieczysław Moczar to symboliczne postaci grupy, która zamiast liberalizować PRL, chciała go unarodowić, zdekomunizować poprzez nacjonalizm.

Magdalena Ziętek-Wielomska: Historia rzeczywiście mogła potoczyć się inaczej. To, że jednak potoczyła się jak potoczyła, nie wynikało jednakże z decyzji Moskwy, ale wielu innych czynników. W dużej mierze wynikało to z błędów samego Piaseckiego, który w swoim życiu konsekwentnie realizował wodzowską koncepcję przywództwa politycznego. Przez to de facto nie wykształcił żadnych kadr, które mogły po nim kontynuować jego dzieło. Pamiętam, jak byliśmy na pewnym spotkaniu, w którym wzięło udział kilku „paksowców”. Z rozrzewnieniem wspominali czasy, jak to w okresie PRL mogli pracować w „oazie wolności”. Z ich wypowiedzi wynikało jednakże, że w żaden sposób nie utożsamiali się z narodową ideologią Piaseckiego. PAX było dla nich miejscem, w którym mogli funkcjonować trochę poza oficjalnym reżimem. I to wszystko. A Piasecki przecież w każdej chwili musiał się liczyć z tym, że po prostu zostanie „wyeliminowany” z gry. Co też w pewnym sensie uczyniono, poprzez zamordowanie jego syna – do dzisiaj zresztą nie wyjaśnione… A po śmierci samego Piaseckiego, moim zdaniem, PAX szybko został „wrogo przejęty” i w kluczowym dla Polski okresie lat 80-tych stał się już tylko swego rodzaju atrapą… Warto też w tym kontekście głośno powiedzieć coś, co w środowisku cybernetyków wiemy już od dawna. Niestety, ale w odpowiednim momencie Piasecki nie otrzymał też odpowiedniego wsparcia ze strony Ligi Narodowo-Demokratycznej, która miast szkolić jego kadry, wybrała bliską współpracę z kręgami stricte kościelnymi. Z poruszonych powyżej kwestii musimy wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Myśl Polska, nr 3-4 (17-24.01.2021)

Facebook

4 thoughts on “Rozmowy małżeńskie Wielomskich: Bolesław Piasecki”

  1. Tyle przeżyć (w wielu znaczeniach), co Piasecki czyni go postacią nietuzinkową, szczególnie to wyrwanie się ze szpon gen. NKWD Sierowa. Szkoda, że ONR z Piaseckim i Rossmanem nie pogoniło w 1938 r. sanacji. W 1939 r. mielibyśmy nową ententę podpisaną na Kremlu przez generalissimusa Stalina z premierami Chamberlainem, Daladierem i Piaseckim.

      1. Dla Wielkiej Brytanii owszem, ale Francuzi, a zwłaszcza ówczesne lewicowe władze francuskie problemu z sojuszem z ZSRR by nie mieli. Vice versa podobnie, skoro po kilku latach antyfaszystowskiego walca propagandowego zawiązał się sojusz hitlerowsko-radziecki, to sojusz kapitalistyczno-radziecki nie byłby dla Stalina problemem, problemem byłby jedynie dla ludzi radzieckich mających o to jakieś pretensje…

        1. (…)Vice versa podobnie, skoro po kilku latach antyfaszystowskiego walca propagandowego zawiązał się sojusz hitlerowsko-radziecki(…)
          To był sojusz taktyczny…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *