Cerise: Socjotechnika negatywna, czyli kontrolowane niszczenie narodów i tożsamości

Definicję społecznej inżynierii negatywnej (w skrócie IS) można zawrzeć w dwóch słowach: kontrolowane niszczenie. Kontrolowane niszczenie narodów i tożsamości polega na umieszczaniu w ich obrębie tzw. konfliktów trójkątnych (przyp. tł.: trójkąt dramatyczny Karpmana https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Tr%C3%B3jk%C4%85t_dramatyczny ).

Z pozycji wierzchołka trójkąta IS instaluje do jego bazy tzw. mimetyczne rywalizacje tożsamościowe pojedynki. Celem jest wojna wszystkich ze wszystkimi, czyli chaos – jednak cały czas pilotowany z pozycji wierzchołka trójkąta. Najbardziej korzystnym gruntem do zwiększenia poziomu chaotycznej entropii – czyli zwiększenia ryzyka konfliktów i separatyzmu – jest hiperzłożoność tożsamości.

W swojej książce “The Collapse of Complex Societies” (Upadek kompleksowych społeczeństw) Joseph A. Tainter zastanawia się, jakie mechanizmy entropii społecznej doprowadziły w przeszłości do upadku, a później wymarcia niektórych społeczeństw. Innymi słowy, jakie są czynniki powodujące zanik konkretnego społeczeństwa? Według Taintera głównym czynnikiem entropii społecznej jest nadmierna złożoność społeczeństwa, która prowadzi do malejących korzyści marginalnych. Tainter nie zakłada upadku innego niż naturalny, a przecież ​​śmierć społeczeństwa może być naturalna, ale można też ją sprowokować. IS polega na prowokowaniu śmierci wybranego społeczeństwa – czyli sztucznym aktywowaniu wszystkich czynników entropii społecznej – oraz generowaniu kontrolowanego jego upadku poprzez metodyczne zwiększanie jego złożoności. Zwiększanie złożoności społeczeństwa oznacza zwiększanie liczby tworzących je kodów komunikacyjnych – czyli liczbę subkultur. Inaczej mówiąc – promowanie wielokulturowości.

Rozróżnijmy najpierw wielokulturowość naturalną i uzasadnioną, której tempo jest powolne i wynikające ze spotkania i wymiany między kulturami, które komunikują się w mniej lub bardziej przypadkowy sposób na przestrzeni dziejów, prowadząc do poprawnych syntez oraz wielokulturowość sztuczną i destrukcyjną, której tempo jest szybkie, pośpieszne i jest wynikiem ukierunkowanego, celowego i balistycznego planowania. Dlaczego balistycznego? Ponieważ sztuczna wielokulturowość ma silny potencjał polemogeniczny (czyli generujący wojny) i jest wykorzystywana przez IS jako broń masowego rażenia narodów i ich tożsamości. Z definicji bronią jest wszystko, co sztucznie przyspiesza entropię celu. Społeczeństwo jest celem, którego entropia, rozpad, rozczłonkowanie i fragmentacja przyspieszane są sztucznie za pomocą narzuconej odśrodkowej wielokulturowości.

Tradycyjne społeczeństwa są dość jednorodne i na ogół oferują tylko jeden, uważany za absolutny z powodu braku elementów porównawczych, kulturowy kod komunikacji. Renesans był świadkiem wprowadzenia na Zachodzie perspektywy, innego punktu widzenia, czyli porównania, czyli relatywizmu – a zatem Wielości. To zerwanie wpłynęło nie tylko na sztukę, ale także na religię i naukę, w konsekwencji takich wydarzeń jak:

1) reforma protestancka, która wprowadziła do Europy “drugie”, konkurencyjne dla pierwszego chrześcijaństwo;

2) odkrycie przez Krzysztofa Kolumba po przeciwnej stronie Atlantyku “Nowego Świata”;

3) wykazanie heliocentryzmu, pierwszą rewolucję kopernikowską – narcystyczną ranę zadaną religii przez naukę, która usunęła Człowieka z centrum stworzenia;

4) wynalezienie druku i co za tym idzie – niekontrolowane rozprzestrzenianie się idei.

Renesans, który wprowadził Europę w to, co historycy nazywają Modernizmem, skomplikował tradycyjną sytuację pojedynczego kodu, dodając w społeczeństwach zachodnich drugi kod, a potem trzeci, czwarty, piąty… Pojawił się zmysł krytyczny. Jednak liczba różnych kodów pozostała policzalna i “skończona”, a wielość ograniczona.

Postmodernizm XX wieku doprowadził nas do hiperzłożoności, czyli do etapu, w którym liczba kodów jest właściwie niepoliczalna, nieskończona i nieograniczona. Potrafimy mówić wieloma językami – nie możemy jednak mówić nieskończoną liczbą języków. A co głosi ideologia dominująca na Zachodzie od lat sześćdziesiątych XX wieku? W istocie, nikt nie ma prawa ograniczać liczby kodów pod groźbą bycia nazwanym „reakcjonistą”. W konsekwencji, nawet gdy jesteś „u siebie”, musisz rozwijać wiedzę w zakresie komunikacji międzykulturowej, ponieważ nieskończona liczba kodów komunikacyjnych znajduje się potencjalnie „u ciebie”. Ta paradoksalna sytuacja, którą można by podsumować stwierdzeniem „jestem jednocześnie u siebie i nie u siebie ”, zmusza mózg do przetwarzania coraz większej ilości sygnałów i informacji, co przyspiesza metabolizm i powoduje zwiększone zużycie energii, a więc przeciążenie pracą i dodatkowe napięcie nerwowe, źródło stresu, czynnik niepokoju, którego mózg nie lubi, bo nie jest przystosowany do przetwarzania nieskończoności -jego funkcjonowanie jest skończone i selektywne. Odrzucenie hiper-złożoności, nieskończoności kodów i „multi-wszystkiego” (multi-kulti, multi-etniczności) ma zatem uzasadnioną, zdrową i naturalną podstawę neuronalną.

Lucien Cerise

“Neuro-Pirates, réflexions sur l’ingénierie sociale “, ed. Kontre Kulture, 2016

tłum. Anna Chrołowska

Click to rate this post!
[Total: 13 Average: 4.1]
Facebook

1 thoughts on “Cerise: Socjotechnika negatywna, czyli kontrolowane niszczenie narodów i tożsamości”

  1. „Renesans był świadkiem wprowadzenia na Zachodzie perspektywy, innego punktu widzenia, czyli porównania, czyli relatywizmu – a zatem Wielości. To zerwanie wpłynęło nie tylko na sztukę, ale także na religię i naukę, w konsekwencji takich wydarzeń jak:”

    Co za bełkot. Relatywizm miałby być konsekwencją odkrycia Ameryki, udowodnienia heliocentryzmu albo wynalezienia druku? O ile protestantyzm z dowolnością interpretacji Pisma Świętego jak najbardziej się w to wpisuje o tyle FAKTY i ich potwierdzenie FALSYFIKUJĄ relatywizm! Ameryka istniała i istnieje – Kolumb tylko potwierdził ten fakt. Heliocentryzm również – dlatego słusznie śmiejemy się z płaskoziemców, którzy uważają, że Ziemia jest płaska i jest w centrum. Wynalezienie druku jest tylko wynalezieniem kolejnego narzędzia rozprzestrzeniania idei – równie dobrze można powiedzieć, że relatywizm jest konsekwencją istnienia jakichkolwiek myślicieli przekazujących swoją myśl w sposób ustny, czyli w skrócie relatywizm jest wynikiem rozumnej ludzkiej natury.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *