Szcześniak: Koniec łupkowego szaleństwa

USGS nie pozostawił nadziei: w Polsce gazu niekonwencjonalnego jest blisko zera. Zasobów pewnych (z prawdopodobieństwem 95%) jest 0 (słownie zero). Zasobów o prawdopodobieństwie 5% jest 115,6 mld m3 (4086 BCF). Średni szacunek wynosi 38 miliardów m3 (1345 BCF).

Warto to porównać z zasobami potwierdzonymi, których mamy w Polsce 145 miliardów m3 (Raport PIG z marca 2012). a są to zasoby udokumentowane, czyli zupełnie inny stopień pewności. Do tej kategorii można porównywać tylko owe ZERO na początku informacji USGS.

Amerykański średni szacunek można porównać z kategorią zasobów prognostycznych, które w Polsce wg ostatniego badania (PIG – Bilans perspektywicznych zasobów kopalin w Polsce 2009 r.) wynoszą 1,73 biliona m3. Czyli 15 razy więcej. Może więc bardziej opłaca się szukać gazu konwencjonalnego? Ostatnio słabo było z wierceniami…

Jak już wiemy, co się stało, warto zadać kilka pytań, by przemyśleć te ostatnie 3-4 lata łupkowej gorączki.

1. Dlaczego Amerykanie wpuścili nas w maliny?

To podstawowe pytanie, które rodzi się z tego, że na zlecenie EIA – amerykańskiej Administracji Informacji Energetycznej powstał w 2011 r. raport, który wyszacował nas na 5,3 biliona m3 (380 lat naszych potrzeb), a który przygotowała ta sama spółka, która wcześniej szacowała nas na 3 biliony. W ciągu roku prawie jej się podwiły polskie zasoby. Raport nawet dla nie-geologa był bardzo mało wiarygodny. Rok temu pisałem o tych szacunkach:

biorąc pod uwagę, że Polska jest 30 razy mniejsza niż USA, to wynika z tego, że jesteśmy 5 razy bogatsi w gaz niż USA, licząc na kilometr kwadratowy! Uff! – znowu pozostaje tylko westchnąć. Ale przy jednym wypada się zastanowić poważnie: Advanced Resources przyjęło, że z amerykańskich zasobów można wydobyć 20 bilionów m3, czyli ok. 13%. Dlaczego więc w Polsce może być wydobyte aż 24%?!

2. Dlaczego nasi politycy i premier zagonili się w taką ślepą uliczkę? Nie wiedzieli o wynikach tych badań wcześniej? Sojusznicy ich nie uprzedzili? Te wszystkie obietnice o produkcji za dwa lata, emerytury z łupków, druga Norwegia, ponaglanie z wierceniami, narodowe konsorcja, rządowi pełnomocnicy, projekt narodowy „Polskie łupki”… To wszystko na kilka dni przed taką informacją? Tak z siebie balona zrobić przed narodem?

3. Dlaczego media nakręciły tę histerię łupkową? Przez ponad 3 lat karmiono nas codziennie jakimiś pustymi rewelacjami. Ilość tych publikacji była nie do ogarnięcia. Próbowałem dwa lata temu to jakoś zestawić („Rozbudzone nadzieje na shale gas”), ale później już się nie dawało, szczególnie po raporcie EIA z 2011. Jeszcze przed tym raportem, gdy „mieliśmy” tego gazu tylko na 200 lat) Gazeta Wyborcza dawała takie czołówki („Wg Wyborczej: Polska gazowym Eldorado”).

4. Po co odgrażaliśmy się wobec Rosji i Gazpromu? Po co te wszystkie buńczuczne odzywki, obietnice zastąpienia ich gazu w Polsce i stworzenia konkurencji dla rosyjskiego gazu w Europie? Bez jednego potwierdzonego odwiertu? Na bazie szacunków, ktorych nie robili geologowie tylko firmy konsultingowe? Mieliśmy produkować 50 miliardów m3, jak nam obiecywały niektóre firmy konsultingowe („Shale gas w Polsce – ile będziemy wydobywać”)? Przecież wyszliśmy na niepoważne państwo.

Jest jeszcze wiele pytań, ale jeśli choćby tych zagadnień nie przeanalizujemy i nie wyciągniemy wniosków – takie zjawiska kompromitujące nas wewnątrz kraju i na arenie międzynarodowej będą się powtarzać.

Andrzej Szcześniak

http://szczesniak.pl/2212 [tamże tabele i rysunki, których nie udało się zamieścić na naszym portalu]

aw

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]
Facebook

0 thoughts on “Szcześniak: Koniec łupkowego szaleństwa”

  1. Mozliwe, że ktoś kogoś po raz kolejny „wystawił” w roli niepoważnego psiaka obszczekującego ruskiego miszke …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.