Szlęzak: Koronacja cara

Oglądałem w rosyjskiej telewizji inaugurację kolejnej kadencji prezydentury Włodzimierza Putina, a potem długi film o jego życiorysie. Na drugi dzień w kinie oglądałem komedię (?) “Śmierć Stalina”. Jakoś jedno z drugim mi się skojarzyło.

Staram się w miarę uważnie przyglądać i Rosji, i Putinowi. Nie rozumiem niektórych osób do których blisko mi politycznie, dlaczego uważają Putina i rządzoną przez niego Rosję za przeciwwagę dla moralnie i politycznie gnijącego Zachodu, a zwłaszcza dla jego anglosasko – żydowskiej części.

Putin nie reprezentuje żadnej moralno – politycznej przeciwwagi. Putin to czysta technologia władzy wypływająca z geopolitycznych interesów Rosji. Sprzeciw wobec uznania dewiacji seksualnych czy poparcie prawosławnej cerkwi nie wynikają z osobistego systemu wartości Putina, ale właśnie z tej czystej technologii władzy. Jest to potrzebne do tego by zwyczajnie można było kim i czym rządzić, bo rosyjskie społeczeństwo wcale nie jest moralnie w lepszym stanie niż to, co na Zachodzie.

Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że Putin jest o tyle rosyjskim patriotą, o ile może rządzić Rosją jak swoją własnością. Pewnie fakt, że za jego rządów z powrotem zaczęto regularnie wypłacać pensje jest dla Rosjan osiągnięciem. Pewnie zagraniczne zaangażowanie polityczne i militarne Rosji może być dla tychże Rosjan potwierdzeniem, że Rosja ponownie staje się pierwszorzędnym mocarstwem.

Jednak w jakim stopniu ma to być atrakcyjny model polityczny, ekonomiczny i kulturowy dla nas? Przecież inna twarz tego modelu to mafijne układy w polityce i gospodarce, korupcja oraz wyraźne ograniczenie swobód w różnych dziedzinach życia. Żyjesz, zarabiasz i bawisz się dopóty, dopóki ludzie z namaszczenia Putina nie uznają, że zagrażasz ich interesom.

Nie demonizuję Putina, jak robią to w Polsce największe siły polityczne. Nie uważam tak, jak one, że Putin dyszy chęcią zagarnięcia Polski. Nie mam jednak również żadnych złudzeń co do stosunku Putina do Polski. Nie wiem jaki jest osobisty stosunek prezydenta Rosji do naszego kraju, ale polityka którą prowadzi to tylko i wyłącznie wspomniany geopolityczny interes Rosji. Nie ma tu miejsca na jakąkolwiek bezinteresowną życzliwość.

Nie oznacza to, że jesteśmy skazani na wieczną wrogość, ale jasne jest, że Rosja nie była i nie jest skłonna traktować Polski jak choć częściowo równoważnego partnera. Inny problem, to krańcowo głupia polityka polskich rządów wobec Rosji od kilkunastu lat.

A Państwo uważacie, że Włodzimierz Putin, to szansa czy zagrożenie?

Andrzej Szlęzak

za: FB

[Głosów:27    Średnia:3.3/5]
Facebook

4 thoughts on “Szlęzak: Koronacja cara”

  1. Na tych łamach rozprawia się z mitami rusofobów, ale sami rusofile też mają swoje własne min, mit prawicowego Putina. Jestem w takiej samem konsternacji jak autor, kiedy zachodowi, gdzie aborcja jest legalna, przeciwstawia się Rosję gdzie aborcja jest tak samo legalna (każda poddana Putina może na koszt podatnika i bez żadnych formalnych wymówek zabić własne dziecko). Wracając do prezydenta Rosji, to rozpatrywanie go w kategoriach dobra i zła jest po prostu głupie i śmieszne, należny go wyłącznie traktować jak normalnego polityka z którym po prostu trzeba sie ułożyć i tyle.

  2. Putin to dobry polityk z rosyjskiego punktu widzenia. Na podstawie tego co dotychczas zrobił wydaje się być nawet rosyjskim mężem stanu. Jaki ma wpływ na rosyjskie społeczeństwo, czyli Rosjan, czy są oni wstanie podnieść się moralnie?, tak, ponieważ ten człowiek nikogo nie gorszy swoim przykładem i raczej kojarzy się z normalnym życiem. W pewnym sensie jest też podziwiany za granicą, dlatego między innymi wielu (także w Polsce) ludzi stawia go za wzór zaangażowania w sprawy własnego kraju. Po za tym w przeciwieństwie do wielu tzw przywódców światowych wypowiada się zrozumiale i na temat. Proszę pamiętać, że Rosji nie było do 1992 r. i Rosja w momencie ponownego powstania w latach 90 -tych XX w. rozpoczynała w sytuacji bardzo tragicznej dla tego państwa i narodów ją zamieszkujacych. Nie trzeba być rusofilem aby ocenić tego człowieka sprawiedliwie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *