Szlęzak: Proszę o Waszego supporta!

Dla mnie kampania wyborcza już się skończyła. Teraz głosowanie i czekanie na wyniki. Mimo tego, że nie jestem pewien rezultatu nie zawładnęły mną emocje. To dziwny spokój graniczący z obojętnością. Przegrałem ostatnie dwa ważne wybory i chyba to bardziej uodparnia niż zwycięstwa. Co tu z resztą dużo mówić, biorę udział w wyborach samorządowych nieprzerwanie od 1991 roku, więc najwyższa pora nabrać dystansu. Porażki mnie nie załamywały, a zwycięstwa nie przewracały w głowie. Wygram czy przegram przyjmę jedno i drugie z takim samym spokojem.

Prowadziłem kampanię na ile pozwoliły środki, a te były dość ograniczone. Wydałem około trzynaście tysięcy złotych. Z resztą nawet gdyby można było wydać więcej raczej nie było by mnie stać. Poza tym mam świadomość, że komu, jak komu, ale mi PiS policzy każdy centymetr banneru, więc tym bardziej trzeba było pilnować wydatków.

Starałem się pomóc w kampanii najmłodszemu kandydatowi do Rady Miejskiej Stalowej Woli Jakubowi Kopycie. To młody i inteligentny chłopak, i jeden z nielicznych tak młodych, zainteresowanych sprawami miasta i chcących związać swoją przyszłość ze Stalową Wolą. Myślę, że warto na niego postawić. Chciałem z Kubą Kopytą chodzić od drzwi do drzwi, ale zacząłem się zastanawiać czy dla kogoś, kto był dwanaście lat prezydentem miasta to ma sens? Do tej pory nie mam na ten temat zdania. Chyba nie potrafię już entuzjazmować się takimi wydarzeniami. Kiedyś dawały dużo frajdy. Wziąłem udział w czterech spotkaniach wyborczych. Odbiór raczej dobry, ale refleksje o sytuacji wiejskich gmin raczej niewesołe. Reakcje na moje ulotki różne. Najwięcej uwag do kandydowania z list PO. Zobaczymy jaki to będzie miało wpływ na mój wynik. Szacuję, że żeby zdobyć mandat powinienem dostać między dziewięć, a dziesięć tysięcy głosów przy czym lista powinna uzyskać nie mniej niż osiemnaście tysięcy. Będzie trudno i mam na myśli głównie swój wynik.

Nadchodzi moment w którym wypada poprosić wszystkich, którzy czytają moje wynurzenia o poparcie. Proszę więc Was wszyscy facebookowi znajomi i nieznajomi o poparcie. Wielu z Was nie mieszka w Stalowej Woli ani w okręgu, w którym kandyduję. Zatem jeżeli macie rodziny i znajomych w powiatach kolbuszowskim, tarnobrzeskim, niżańskim i stalowowolskim województwa podkarpackiego, to zróbcie ten wysiłek i przekonajcie ich, że warto do sejmiku zagłosować na Andrzeja Szlęzaka, lista numer 4, miejsce 1. Mam około cztery i pół tysiąca znajomych, więc gdyby choć połowa z nich udzieliła poparcia sama, przez rodziny i znajomych moje szanse były znacząco większe.
Dzisiaj zapytam zatem czy wśród czytających ten tekst są moi wyborcy?

Andrzej Szlęzak

za: FB

[Głosów:12    Średnia:3.3/5]
Facebook

1 thought on “Szlęzak: Proszę o Waszego supporta!”

  1. Szanowna Redakcjo. Dzisiaj napisałem na Waszym portalu komentarz pod artykułem Andrzeja Szlęzaka https://konserwatyzm.pl/szlezak-prosze-o-waszego-supporta/ Zrobiłem to z “z rozpędu” rano, zapominając, że jest cisza wyborcza. Moją intencją nie było naruszanie ciszy wyborczej i dlatego proszę o usunięcie mojego komentarza, który napisałem pod nickiem “żeglarz”.
    Z góry serdecznie dziękuję za wyrozumiałość i przepraszam redakcję za kłopot. NINIEJSZEGO KOMENTARZA PROSZĘ NIE ZAMIESZCZAĆ
    Pozdrawiam
    ŁK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *