Wielomski: Leon Degrelle bohater – także polskich – narodowców czy postać mocno toksyczna?

Prof. Adam Wielomski: Leon Degrelle bohater – także polskich – narodowców czy postać mocno toksyczna? Leon Degrelle – postać ta raz po raz wywołuje kontrowersje w Polsce, gdyż od czasu do czasu jakiś działacz narodowy otwarcie przyznaje się do sympatii dla tej postaci. Kim więc był Leon Degrelle? Romantycznym idealistą – jak sam siebie opisywał? A może zwykłym nazistą, hitlerowskim kolaborantem, w dodatku obłożonym kościelną ekskomuniką?

Rękas: Ciemna noc

W całej śmieszno-strasznej historii z “Тёмною Ночью” w gdańskim Muzeum II Wojny Światowej umyka, że jest ona kolejnym przejawem przyjęcia w III RP czysto NIEMIECKIEJ narracji na temat przebiegu tego konfliktu, a zwłaszcza jego zakończenia, roli i znaczenia Armii Czerwonej, a także budowania określonych stereotypów i mitów polityczno-propagandowych w oparciu o daną wizję. Jest typowo niemieckim podejściem sprowadzanie niemal całej martyrologii wojennej do „gwałtów czerwonoarmistów” – bo dopiero one dotknęły one Rasę Panów, a więc liczą się historycznie! No, może obok alianckich bombardowań dywanowych. To […]

Wielomski: Carl Schmitt mnie fascynuje!

„Tak, Carl Schmitt to myśliciel absolutnie frapujący! Nie ukrywam mojej fascynacji jego niektórymi koncepcjami, ale dostrzegam także ich słabości. Generalnie, problem polega na tym, że Carl Schmitt słusznie dowodzi, że porządek tradycyjny uległ ostatecznej dezintegracji i jedyną wartością starego świata, która nadal jeszcze funkcjonuje, jest suwerenne państwo, takie, jakie powstało w dobie nowożytnej” – mówi prof. Adam Wielomski. Pana ostatnia książka poświęcona jest Carlowi Schmittowi pt. „Katolik-Prusak-Nazista. Sekularyzacja w biografii ideowej Carla Schmitta”. Dlaczego właśnie on? Czy dlatego, że wielu twierdzi, iż jego koncepcja decyzjonizmu […]

Pius XI: Mit brennender Sorge [1937]

Do Czcigodnych Braci Arcybiskupów i Biskupów niemieckich oraz innych Ordynariuszów, utrzymujących pokój i jedność ze Stolicą Apostolską. O POŁOŻENIU KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W RZESZY NIEMIECKIEJ CZCIGODNI BRACIA, Pozdrowienie i Błogosławieństwo Apostolskie! 1. Z wielka troską i ze wzrastającym zdziwieniem patrzymy od dłuższego czasu na udręczenie Kościoła, na wzmagające się uciemiężenie katolików, dochowujących mu wierności w tym kraju i w tym narodzie, któremu kiedyś św. Bonifacy przyniósł radosna wieść o Chrystusie i Królestwie Bożym. 2. Troski Naszej bynajmniej nie umniejszono tym, co zgodne z prawdą i ze […]

Łagowski: Gruba niewdzięczność [2015]

Sojusze są zmienne, stały może być interes narodowy. Sojusze z okresu wojny nie zawsze dają się utrzymać po wojnie, a niektóre narody znane są z tego, że kończą wojnę w innej koalicji, niż zaczynały. Generał de Gaulle mówił tak o Włoszech. Piłsudski zaczynał jako sojusznik (lub agent, jak kto chce) Austrii, ale zdążył na czas zdradzić państwa niemieckie i przystąpić do zwycięzców. Księciu Józefowi Poniatowskiemu zarzuca się, że ze szkodą dla Polski do końca pozostał wierny przegrywającemu Napoleonowi. Sojusz polityczny czy geopolityczny to nic świętego, nawet gdy się wzniośle nazywa Świętym Przymierzem czy zwyczajnie NATO. Polski rząd tak się upaja obecnymi sojuszami (i łże-sojuszem z Ukrainą), że nie […]

Wielomski: Nazizm czy komunizm?

Gdy chodziłem do szkół, a było to pod koniec nieboszczki PRL, uczono mnie, że najbardziej ludobójczą ideologią w dziejach był nazizm, którą uskuteczniła III Rzesza, czy też uskutecznić próbowała, gdyż jej program został powstrzymany przez zdobycie Berlina przez Armię Czerwoną. Dziś zaś, gdzie nie spojrzę, tam widzę i czytam, że najbardziej ludobójczym i nieludzkim systemem był komunizm praktykowany przez Związek Radziecki. Co było więc gorsze: nazizm czy komunizm? Moje pokolenie, a także pokolenia starsze, stając przed takim pytaniem bez większych wahań wskazują nazizm, postrzegając z […]

Engelgard: Mit Wiktora Suworowa o inwazji Stalina na Niemcy w 1941 roku

Czy Stalin planował prewencyjny atak na Niemcy w lecie 1941 roku, a Hitler tylko ubiegł go w dniu 22 czerwca? Taka teza, lansowana od lat przez Wiktora Suworowa, jest bardzo popularna w wielu kręgach, przede wszystkim w Polsce. Można nawet mówić o istnieniu w naszym kraju sekty Suworowa, co jest dowodem na podatność Polaków na tego typu bałamutną literaturę. Sam autor, osoba co najmniej podejrzana, jest typowym historykiem-sensatem żyjącym z sensacji i kontestowania obecnej Rosji. Warto przyjrzeć się temu, co na temat rewelacji Suworowa piszą […]