Engelgard: Pierwszy „historyk” RP – premier Morawiecki

Jedną z bardziej obrzydliwych cech tzw. etosu solidarnościowego jest całkowite, bezczelne wykorzystywanie historii do bieżącej polityki wewnętrznej i zagranicznej. Ostatnio na szczyty takiego cynicznego instrumentalizmu wspina się pan premier. Oto próbka tej swoiście pojętej “polityki historycznej” na podstawie kilku urywków z jego tyrad w dniu 17 września: “Z morderstwami polskich patriotów, wywózkami na Sybir ponad miliona Polaków, w strasznych męczarniach umierających na Syberii, i później zwycięskim system komunistyczny, który niszczył polskich patriotów do 1989 roku – z tym, drodzy przyjaciele europejscy, cały czas musimy walczyć […]

Jastrzębski: Od Jana Matłachowskiego do lustracyjnego szaleństwa

Właśnie minęła kolejna rocznica urodzin Jana Matłachowskiego (1906-1989), którego uważam za jednego z najzdolniejszych działaczy narodowych. Z ruchem narodowym związał się w szkole średniej, a następnie studiując prawo i historię na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie oraz na Uniwersytecie Warszawskim. Jako wyróżniający się swoją aktywnością zajmował czołowe miejsce pośród działaczy Stronnictwa Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, a także jako organizator robotniczych Związków Zawodowych „Praca Polska” w Borysławskim Zagłębiu Naftowym. Po rozłamie w ruchu endeckim w 1934 został mianowany przez Romana Dmowskiego prezesem organizacji młodzieżowych związanych ze Stronnictwem […]

Skurzak: Od IPN do kolorowej flagi

Nawet ktoś mało podejrzliwy może dostrzec coś dziwnego w tym, iż głównym problemem Polski okazują się jakieś małe grupki, wymachujące kolorową flagą. Zagrożeniem tak wielkim, iż po oglądnięciu przekazów TVP głos zabierają nawet masowo biskupi, nie skorzy jakoś, gdyby skomentować mieli bluźnierstwo krzeszowickie, czy zdarzenia łagiewnickie. Kolorowa flaga jest znakomita do budowania gigantycznego konfliktu społecznego, przykrywania medialnie wszystkich innych zdarzeń, które może lepiej, by pozostały tajemnicą gabinetów. A jednak, gdyby tylko na tym miała polegać manipulacja, byłoby to pół biedy. Niestety, istnieje gorsza hipoteza. Z […]

Rozmowy małżeńskie Wielomskich: Karol Wojtyła i spór o „wyzwolenie”

Magdalena Ziętek-Wielomska: Ostatnia wypowiedź Czarzastego o wyzwoleniu Szczecina i szerzej Polski przez Armię Czerwoną wywołała sporo kontrowersji. A jak wiemy, część polityków Konfederacji złożyła nawet do prokuratury doniesienie na rzekome propagowanie przez Czarzastego ideologii totalitarnej. Nie mam wątpliwości, że niemieckie kanały wpływu zacierają ręce z zadowolenia z tegoż nieszczęsnego posunięcia. Rok 1945 był wyjątkowo tragiczny w całej historii Niemiec. Dla nich rzeczywiście zaczęła się wtedy nowa okupacja, którą powoli z siebie zrzucali, i której resztki jeszcze zostały w postaci supremacji USA w stosunkach transatlantyckich. Całkowite […]

Łagowski: Wyłazi szydło z worka

Polska ma swoją politykę historyczną, ale polskiemu premierowi nie przyszło do głowy, że Izrael także może mieć swoją politykę historyczną. Dobrze mu zrobi, że zderzył się z rzeczywistością, ale zdaje się, że na krótko. Jest to taki człowiek, który myśli, zamiast się dowiadywać, i w rezultacie mało wie. Oburzył się, że politycy izraelscy, jeden po drugim, powiedzieli coś, co należy do ich polityki historycznej i o czym polski premier mógł był wiedzieć, gdyby tak dużo nie myślał. Polska polityka historyczna, pełna bzdur, została podniesiona do […]

Szlęzak: Dekomunizacja a interes narodowy

Czy dekomunizacja może być sprzeczna z polskim interesem narodowym? Był czas, gdy uważałem, że dekomunizacja jest podstawą polskiego interesu narodowego. Po 1989 roku byłem przekonany, że bez wszechstronnego procesu dekomunizacji nie będzie niepodległego państwa polskiego. Niestety, dekomunizacji nie było i okazało się, że Polska też nie jest niepodległa, z tym, że brak dekomunizacji mało ma z tym wspólnego. Trzeba jednoznacznie stwierdzić, że dekomunizacja została przegrana i trzeba się z tym pogodzić głównie dlatego, że prawie trzydzieści lat od upadku PRL-u nie ma to już sensu. […]

Lewicki: Obecne czasy i schyłek I Rzeczpospolitej

Kolejne przypadki wskazujące na  zależności polskiej polityki od czynników zewnętrznych, mam tu na myśli głównie wpływy amerykańskie, czy nawet izraelskie, każą zastanowić się nad podobieństwem obecnej sytuacji w Polsce  do tej w czasach saskich, bądź może nawet bardziej króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Te podobieństwa, co do ludzi i ich działań, są na tyle uderzające, że pojawiają się na przykład opinie porównujące działania  pani ambasador Mosbacher do tych księcia Repnina. Pani ambasador, poprzednio bizneswoman w branży kosmetycznej, podobnie bezceremonialnie odnosi się do polskich ministrów i premiera […]

Śmiech: „Siedow” nie wpłynie do Gdyni…

W ostatnich dniach zawitał do Polski znany hochsztapler międzynarodowy, a jak trzeba to amerykańska pacynka, były prezydent Gruzji, obywatel Ukrainy i nawet gubernator, później poszukiwany listem gończym przez swoich niedawnych kompanów, czyli Mikheil Saakaszwili (nie wiedzieć czemu często przedstawiany nawet w skrajnie rusofobicznych mediach, jako Michaił, w znienawidzonym języku okupantów). Zdaniem tego słynącego z niepoważnych zachowań i wypowiedzi „polityka” Putin zaatakuje wkrótce Zachód, aby skupić na tym uwagę Rosjan. Przy czym kraje bałtyckie, o których z tych samych mediów goszczących Saakaszwilego wiemy, że są wręcz […]

Engelgard: Trybunał na polityczne zamówienie

W propagandzie obozu rządzącego reforma sądownictwa w Polsce, w tym także Trybunału Konstytucyjnego (dalej: TK) – miała polegać na jego uzdrowieniu – wyeliminowaniu patologii, takich jak dyspozycyjność, korupcja i dominacja „komuny”. Mało kto w to wierzył, ale byli tacy, którzy brali to za dobrą monetę. Teraz, po orzeczeniu TK w sprawie ustawy o IPN, a konkretnie o zapisach dotyczących negowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów – będzie takich jeszcze mniej. „Trybunał stwierdza, że tworząc zakwestionowane przepisy ustawodawca posłużył się zwrotami o nieokreślonym desygnacie. Ich znaczenia ani nie […]

Lewicki: Na dwudziestą rocznicę powstania IPN

Równo dwadzieścia lat temu zaczął funkcjonować Instytut Pamięci Narodowej. Założenia, które legły u podstaw tego projektu, były, niewątpliwie, obiecujące i godne poparcia. Instytut Pamięci Narodowej miał prowadzić śledztwa w sprawie zbrodni, które, różne reżimy i antypolskie organizacje, popełniały na osobach narodowości polskiej i obywatelach polskich w okresie od 1917 do 1990 roku. Miał on także poszukiwać miejsc spoczynku osób poległych w walkach o niepodległość i zjednoczenie Państwa Polskiego, jak też represji i czystek etnicznych, oraz upamiętniać, w kraju i za granicą, miejsca męczeństwa narodu polskiego. Po […]